Dodaj do ulubionych

BEZPIECZEŃSTWO NA RYNKU

IP: *.media4.pl 16.05.05, 19:39
Chciałem was zaprosić do dyskusji na temat bezpieczeństwa na naszym rynku -
było nie było reprezentacyjnym punkcie miasta.
Jak oceniacie działania Straży Miejskiej, Policji i innych "organów"?
parę dni temu miała koło "radiobaru" miejsce jakaś bijatyka, obserwujący ją
starszy pan wezwał policję która zjawiła się po 10min. - to waszym zdaniem
dużo czy mało?ponieważ podforum SM zostało zawieszone - zapraszam do
wypowiedzenia się tutaj.
jak oceniacie funkcjonowanie monitoringu na rynku, na króry wydaliśmy z naszej
kieszeni - jako mieszkańcy i podatnicy, całkiem sporo pieniędzy.
hmm. no i rzecz jasna chciałem prosić o kulturalne wypowiadanie się ;-)
napiszcie czy czujecie się bezpiecznie na rynku
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Co myślę? 16.05.05, 21:30
      O SM? Nie będę się wyrażał, bo mnie ocenzurują.

      O Policji? Nędza. Komendant podejrzany o związki z mafią, mylenie amunicji ostrej z gumową, czekanie pół godziny na przyjazd...

      Bezpieczeństwo? Bardzo niskie. Prokuratura z lubością oskarża o przekroczenie granic obrony koniecznej (patrz przykład radnego), bandyci dostają zawiasy, obywatele są bezbronni bo ani nie mogą mieć broni, ani policja nie działa jak należy a jak już napadnięty poturbuje bandytę to sam staje przed wymiarem sprawiedliwości. Bandy chuliganów grasują po osiedlach...

      Ogólnie rzecz biorąc poczucie bezpieczeństwa w tym kraju nie istnieje.
      • wielki_czarownik Miało być o Rynku? 16.05.05, 21:31
        To jak wyżej a dodatkowo bandy żebraków proszące o "co łaska na piwo".
        • tomek854 Re: Miało być o Rynku? 16.05.05, 22:50
          Ja się tam na rynku czuję raczej bezpiecznie. Tylko jak jadę na rowerze, to muszę uważać, bo jak idzie Straż Miejska, to nigdy nie wiadomo, czy jest w humorze akurat żeby się przyczepić, czy nie :-)
          • Gość: Megi Re: Miało być o Rynku? IP: *.osiedla.net 16.05.05, 23:55
            Ogolnie czuje sie bezpiecznie. Czasem mnie wnerwia kiedy ide z goscmi cos zjesc i paru pijaczkow natretnie wyciaga lapy po pare groszy, ale tez nie sa agresywni i jak sie powie, ze nie ma, to ida grzecznie w swoim kierunku. Zaden z moich znajomych nigdy nie wspominal o problemach w centrum.
            • Gość: marco-van-basten widzicie , tak zapytałem............. IP: *.media4.pl 17.05.05, 10:01
              bo parę miesięcy temu kiedy kilku kretynów okładało się pod Fredrą, 100m od
              posterunku straży miejskiej, przez 15 min. nie było jakiejkolwiek interwencji, a
              pani oficer policji powiedziała mi ze moje wezwanie ( po5 min) było pierwszym w
              tej sprawie.
              pan oficer strazy miejskiej powiedział zaś"korwa cicho" do mnie i jakiegoś
              emeryta, który jak ja wpadł na posterunek sm z prosba o interwencje.

              cala sprawa jest tlumaczona tak ze przeciez nic sie nikomu nie stało(!!!)
              bo półgłówki biły się między sobą a nie napastowały kogoś przypadkowego.
              nie wiem czy mam się śmiać czy płakać.
              wyobraźcie sobie ze jestescie tzw. "zagranicznym turystą" i czy widząc
              okładających sie przez 15 gamoni , brak policji czy sm chcecie wrocic do takiego
              miasta i wydać w nim jakąs kasę albo w coś zainwestować?

              w tym przypadku tłumaczenie było takie samo - "nic sie nikomu nie stało a
              interwencja nastapiła po 10 min."(,oim zdaniem 10 min to moze ona sobie trwac na
              glebokim przedmiesciu ,daleko od komisariatu a nie na rynku)

              okładający sie debile oczywiscie nie zostali zatrzymani wiec kontynuowali
              bijatykę na kużniczej - czy to też jest w porządku?

              chodzac po rynku widzimy duzo patroli , natomiast ciezsie ktoregokolwiek
              doczekac, kiedy cos sie dzieje.

              jaki jest wiec sens funkcjonowania monitoringu i posterunku sm w sukiennicach?

              nie jest moim celem obrazanie kogokolwiek, po prostu uwazam ze mam prawo czuc
              sie bezpiecznie w srodku swojego miasta
              • Gość: turysta Re: widzicie , tak zapytałem............. IP: *.godot / *.dip0.t-ipconnect.de 17.05.05, 12:00
                W sobote wieczorem (po 22) wybralem sie do centrum Monachium. Akurat Bayern
                swietowal zdobycie mistrzostwa.
                Normalnie kiedy widze kibicow (w Polsce) uwazam, zeby sie zbytnio do nich nie
                zblizyc. Ze juz nie wspomne o probie zrobienia zdjecia - a nuz dostalbym w
                pierd.ol.
                A tam pelna kultura - wszyscy naje.bani ze ledwo stoja, ale nie interesuje ich
                spuszczanie lomotu, kazdemu, kto sie nawinie, tylko glosno i belkotliwie
                spiewaja jaki to BAyern München nie jest fajny.
                Setki policji dookola, a kibole spiewaja. Ci mniej pijani podrywali
                policjantki. W "Rzeszy" maja chyba jakis przykaz, ze musza byc kobiety w
                patrolach, bo jest ich strasznie duzo.
                W Polsce policja na kibicow ubiera sie jak sredniowiechna ciezka jazda na bitwe
                z "niewernymi". A niemmieccy koledzy stoja sobie w czapeczkach i przygladaja
                sie wesolo tlumowi.
                To wszystko - co autor mial na mysli, trzeba sobie samemu wywnioskowac.
                • kibicwks Re: widzicie , tak zapytałem............. 17.05.05, 12:52
                  Gość portalu: turysta napisał(a):

                  > W sobote wieczorem (po 22) wybralem sie do centrum Monachium. Akurat Bayern
                  > swietowal zdobycie mistrzostwa.
                  > Normalnie kiedy widze kibicow (w Polsce ...

                  I jeszcze mi powiedz że w Niemczech mają spokojnieszych kibiców niż w
                  Polsce :))) Ja naprawdę poniższych linków długo nie szukałem. Mimo wszystko
                  bezpieczniej czuję się przy kibicach w Polsce.

                  sport.gazeta.pl/pilka/1,35489,2633760.html
                  www.hooligans.cz/in/files/photo/150en.html
                  www.hooligans.cz/in/files/photo2/1363en.html
                  www.hooligans.cz/in/files/photo2/1364en.html
                  www.hooligans.cz/in/files/photo/178en.html
                  www.geocities.com/Colosseum/Loge/8126/main.htm
                  www.faz.net/imagecache/{2D78612F-9E82-4C21-B7FD-D18EA42AB80D}picture.jpeg
                  www.homestead.com/prosites-lincolnloyal/files/GERMANMOB1.jpg
                  www.homestead.com/prosites-lincolnloyal/files/GERMANMOB3.jpg
                  www.homestead.com/prosites-lincolnloyal/files/GERMANHOOLIESTRAIN.jpg
                  www.sportgate.de/fussball/auslandsfussball/3900-Schily-will-EU-weite-Einreiseverbote-fuer-Hooligans.html
                  online.wdr.de/online/sport/england_deutschland/index.phtml
                  sportsillustrated.cnn.com/soccer/world/events/1998/worldcup/news/1998/06/25/hooligans_lequipe/
      • Gość: Jarmo Mikkula Re: Co myślę? IP: *.dibre.bre.com.pl / 195.187.134.* 17.05.05, 15:36
        az tak sie czujesz na Rynku niebezpiecznie, czarowniku? a to ciekawe, bo to
        chyba najbezpieczniejszy rynek w Polsce. Ile razy dostales w dziób na Rynku>?
        ile razy ktos se okradl? ile razy uciekales? Pochwal sie.
        • Gość: marco-van-basten nie chodzi o to ile razy WC wiał IP: *.media4.pl 17.05.05, 15:45
          przed jakimiś kibicami
          zgodzę się że nasz rynek jest bezpieczniejszy np. od krakowskiego - tu nie widać
          kiboli z siekierami goniących po rynku i demolujących co si e da( widziałem taką
          scenkę w krakowie parę ładnych lat temu)
          tylko o to jak oceniacie bezpieczeństwo u nas na rynku
          czy waszym zdaniem egzamin zdaje system monitoringu (kupiony za naszą ciężką
          kasę) i czy egzamin zdaje funkcjonowanie SM?
          czy lepiej byłoby stworzyć te 100 dodatkowych etatów w policji?

          a czy wc wiał przd kimś na rynku też o czymś świadczy

          pozdrawiam
    • kibicwks Re: BEZPIECZEŃSTWO NA RYNKU 17.05.05, 23:08
      Tutaj doceniono
      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,2714126.html
      "...Poprosiła też straż miejską, aby monitorowała budki telefoniczne w rejonie
      Rynku. W jednej z nich, w pobliżu pomnika Fredry strażnicy wypatrzyli
      podejrzanie zachowującego się osobnika..."
    • Gość: tomaszek reakcja czy erekcja? IP: *.crowley.pl 18.05.05, 06:23
      W Rynku czuję sie bezpiecznie choć wielu spraw nie rozumiem co zapewne wynika z
      niedowładu umysłowego. WIem doskonale, że na Rynku obowiązuje zakaz jazdy
      rowerem.Pięknego dnia tak się złożyło , że na Rynek rowerem wjechałem
      nieswiadom jeszcze tego zakazu. Objechałem go 3 krotnie dokoła i pomimo
      minięcia 3 patroli SM i 2 policjantów pies z kulawą nogą nie zwrócił mi uwagi
      choć pora była już "ruchliwa".Wiem, że jazda rowerem czy głośne darcie geby
      czego niejednokrotnie jestem swiadkiem nie jest jakimś wielkim przestepstwem
      ale brak jakiejkolwiek reakcji na to ze strony służb do tego przeznaczonych nie
      napawa optymizmem w sytuacji gdy naprawdę dojdzie do jakiejś rozruby. Pozdrawiam
    • kibicwks Re: BEZPIECZEŃSTWO NA RYNKU 18.05.05, 08:15
      Ciąg dalszy sprawy bójki w Rynku
      www.wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/478071.html
      Policja uderza na oślep – nie w bandytów, lecz w inne służby
      – To nie opieszałość, ani zlekceważenie sygnału – tak w oficjalnych pismach
      wrocławska Komenda Miejska Policji tłumaczy swoją nieporadność podczas
      ubiegłotygodniowej bijatyki w Rynku. Zamiast uderzyć się w pierś, spycha winę
      na straż miejską......

      • Gość: marco-van-basten a ja myślę że policja ma rację IP: *.media4.pl 18.05.05, 09:41
        szanuję twoje zdanie , panie kibic wks, ale sądzę że policja ma tu rację.
        do czego służy kupiony za ciężką kasę(min. twoją i moją) sprzęt do monitoringu
        rynku?
        do czego służy straż miejska któej posterunek jedt 100 m. od miejsca zajścia?
        nie rozumiem tłumaczenia, że "straż miejska zajmowałą się kimś pijanym"
        cała straż zajmowała się tym pijaczkiem?
        jest tylko jeden patrol na rynku?

        skoro nie interweniują, nie powinni być służbą mundurową
        ale parkingowymi, bileciarzami, itd.
        często kiedy gó..arze leją sie na rynku wystarczyłaby obecność umundurowanych
        funkcjonariuszy, nie trzeba od razu strzelać ale tych funkcjonariuszy sie nie
        doczekamy, mimo ze za naszą kasę siedżą sobie w swoim biurze -posterunku 100 m.
        dalej
        pozdrawiam


        ps. policja moim zdaniem powinna być brutalne, kiedy już dział i mieć duże
        uprawnienia - takie jest moje danie. pozostaje jeszcze kwstia naboru do policji
        odpowiednich ludzi , nie niewyżytych psycho-osobników, i tak działająca policja
        dałaby sobie szybko radę z buractwem lejęcym sie po imprezie w radiobarze

        • kibicwks Re: a ja myślę że policja ma rację 18.05.05, 09:46
          We wcześniejszym wątku tylko zacytowałem gazetę ale jeśli mam już wyrazić swoją
          opinię na ten temat to wydaje mi się że chyba nie zadziałała komunikacja między
          strażnikami a policją. Odnoszę wrażenie że policjanci nie zdawali sobie sprawy
          ze skali bójki do jakiej zostali wezwani bo strażnik niedokładnie przekazał co
          widzi na monitorze. Tak to widzę po przeczytaniu gazety.
          Pozdrawiam!
          • Gość: marco-van-basten Re: a ja myślę że policja ma rację IP: *.media4.pl 18.05.05, 11:22
            ale to by znaczyło że pracują tam jacyś paranowicy, niepotrafiący przekazać
            prostego komunikatu - a ja wolę tak nie zakładać ;-)
            chodzi mi o paranoiczną sytuację kiedy facet w mundurze siedzi z kolegami na
            posterunku i ogląda bijatykę na monitorku(przypominam naszą kasę)
            zamiast przebiec sie 50 m. z jakas pałką czy gazem pieprzowym i moim zdaniem nie
            trzeba ielkiej strzelaniny, efekt obecności kilku facetów w mundurze i z pałkami
            trochę otrzeźwiłby tych baranów, a jeżeli nie no to panowie mam nadzieję byli
            szkoleni w obezwładnianiu takich imprezowiczów
            naprawdę jestem za szerokimi uprawnieniami dla policji, która powinna
            interweniować szybko, i na tyle skutecznie by imprezowiczom nie przyszło do
            głowy przenosić awantury na kużniczą.

            to cholernie demoralizujące kiedy bójka toczy się 10 min. zanim ktoś się zjawi a
            potem jakby nigdy nic bijatyka trwa parę metór.
            dlaczego ci "imprezowicze"
            nie zostali skuci , wrzuceni do "suki" i przewiezieni do aresztu albo na sokolniczą?
            za to zostali wylegitymowani" - śmiechu warte, moim zdaniem

            w ten sposób służby porządkowe tracą resztki szacuku obywateli - niezbednego do
            współpracy ze społeczeństwem, a społeczeństwo resztki poczucia bezpieczeństwa


            pozdrawiam serdecznie
            • kibicwks Re: a ja myślę że policja ma rację 18.05.05, 11:39
              Ja już się pogodziłem że często nie wszystko jest tak jak być powinno. Ja też
              idealny nie jestem ale staram się nad tym pracować i trzeba mieć nadzieję że
              straż i policja też wyciągną jakieś wnioski.
              Chociaż nie chciałbym aby kosztem pozstałej części miasta policja i straż
              skupiała się tylko na Rynku.
        • Gość: ano biją po ryju IP: *.crowley.pl 18.05.05, 09:48
          Gościowi, któremu obito ryja na Rynku i nikt sie nie ruszył jest naprawdę
          obojętne czy to SM czy Policja była bezczynna.
      • wielki_czarownik Odpowiedzialność Radio Baru 18.05.05, 12:08
        Wedle artykułu bójka zaczęła się w Radio Barze.

        Art. 18 ust.6 Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi:
        "(...)
        6. Zezwolenie, o którym mowa w ust. 1, cofa się w przypadku:
        (...)
        2) powtarzającego się, w miejscu sprzedaży lub najbliższej okolicy, zakłócania porządku publicznego w związku ze sprzedażą napojów alkoholowych przez daną placówkę,
        (...)"

        Może należy w końcu zacząć egzekwować ten przepis i odbierać zezwolenie na sprzedaż alkoholu lokalom w których dochodzi do awantur? Trzeba przymusić właścicieli lokali w których dochodzi do awantur żeby sami wzywali policję a nie wyganiali ludzi na zewnątrz i udawali, że to już nie jest ich sprawa.
        • wielki_czarownik Dodatek. 18.05.05, 12:09
          O ile oczywiście uczestnicy bójki byli pijani i rzeczywiście całą zadyma zaczęła się w RB
          • map4 Re: Dodatek. 18.05.05, 13:49
            Nie rób sobie jaj - lepiej przyjrzyj się firmom i osobom, które dzierżawią
            pomieszczenia na Rynku a potem zadaj sobie pytanie - czy kiedykolwiek przeżyłeś
            sytuację, w której władza sama sobie odbierze koncesje ?
            • Gość: marco-van-basten Re: Dodatek. IP: *.media4.pl 18.05.05, 16:05
              jasne jasne
              tylko że prawo jest po to by go przestrzgać a nie oglądać się na to kto ma jaki
              klubik

              fajny był przypadek i na razie niedościgły wzór, kiedy król pruski przegrał
              proces o kamienicę z jakimś mieszczaninem ,a później powiedział "są jeszcze
              sądy w prusach"
              no i to mówi samo za siebie

              nie trzeba ściągać policji z innych części miasta a ni innych formacji,
              wystarczy by te co tam nominalnie już są, robiły to za co biorą kasę( naszą kasę)
              tak samo nie ma co uchwalać nie wiem jak drakońskiego prawa, wystarczy
              przestrzegać tego co już jest.

              może gdyby jednego albo drugiego "restauratora" od radiobarów i innych
              przybytków :ponapominać " w tej kwestii?

              wolę sie naiwnie łudzić że da się coś zmienić niż stwierdzać zę skoro lokal
              prowadzi jakiś lokalny bonzo, to już jest "po sprawie"
              nie jesteśmy azją
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka