Dodaj do ulubionych

List otwarty Henryka Jagodzinskiego

13.07.02, 23:42
List otwarty profesora Iwona Pogonowskiego do Instytutu Pamieci Narodowej w
sprawie komunikatu o Jedwabnem:

DO INSTYTUTU PAMIECI NARODOWEJ USA,10-VII-2002

Prokuratorski raport Instytutu Pamieci Narodowej w sprawie Jedwabnego zostal
powitany z mieszanymi uczuciami w Polsce i na swiecie. Jedni odebrali to
jako potwierdzenie winy Polakow za Holocaust wogole, a za masakre w Jedwabnem
w szczegolnosci. Inni odebrali to jako kolejne kalumnie skierowane przeciwko
Polsce i Polakom.

Tymczasem warto podkreslic, ze prokuratorski raport IPN na pewno nie byl
ostatecznym imprimatur w sprawie Jedwabnego. Takiego zadania nie mogl miec
przeciez prowadzacy sledztwo prokurator Radoslaw J. Ignatiew.

1. Raport IPN to AKT OSKARZENIA. Prokuratorzy zawsze wybieraja najbardziej
czarny scenariusz. Przeciez chodzi im o to glownie aby postawic zarzuty
oskarzonym. Nie nalezy tego mylic z obiektywna analiza naukowa.

2. W ramach tego czarnego scenariusza prokurator ustalil co nastepuje:

a) Masakra w Jedwabnem to nie byl miejscowy spontaniczny pogrom.
b) Inspiratorami pogromu byli Niemcy.
c) Nie "spoleczenstwo" (czy tez "jedna polowa miasteczka") bralo udzial w
masakrze a ok. 40 osob.
d) Ofiar zydowskich bylo ok. 300 osob a nie 1600.
e) Tylko ekshumacja pozwoli nam ustalic ile bylo ofiar i jak ci ludzie
naprawde zgineli.

3. Niestety sa pewne problemy z raportem IPN i kluczowe braki:
a) Nie dostatecznie podkreslono, ze mamy doczynienia JEDYNIE z czarnym
scenariuszem prokuratorskim, a nie ze wszechstronnym opracowaniem komisji
ekspertow: bieglych sadowych, antropologow, pirotechnikow, oraz historykow.

b) Nie wystarczajaco uwypuklono, ze w Jedwabnem nie bylo ekshumacji, a
jedynie czesciowe badania miejsca zbrodni. Nie mozna wiec z cala pewnoscia
ustalic liczby ofiar ani sposobu ich smierci.

c) Nie ustalono wlasciwie zadnych faktow dotyczacych wydarzen w stodole,
oprocz stwierdzenia faktu smierci jedwabinskich Zydow w tym miejscu.

d) Nie uzyskano opinii pirotechnicznych ekspertow na temat mozliwosci (czy
jej braku) spalenia kilkuset osob za pomoca "8 litrow nafty," jak rowniez
nie ustalono zrodla materialu palnego uzytego do mordu.

e) Nie zastosowano tej samej miary do wiarogodnosci swiadkow zeznajacych o
obecnosci Niemcow, ktora zastosowano do swiadkow zeznajacych, ze Niemcow nie
bylo.

f) Zalozono, ze jedynie dokumenty z tamtego okresu moga dobitnie udowodnic
obecnosc Niemcow przy stodole. Odrzucono wiec zeznania swiadkow mowiace o
obecnosci Niemcow. Wobec rozkazow aby akcje antyzydowskie przeprowadzic
potajemnie i zeby wygladalo tak jakby byly one dokonane "rekoma lokalnej
ludnosci" zakladanie, ze jedynie niemieckie dokumenty moga potwierdzic role
Niemcow jest kardynalnym bledem metodologicznym.

g) Nie zalozono, ze jedynie dokumenty z tamtego okresu moga dobitnie
udowodnic obecnosc Polakow przy stodole. Przyjeto wiec zeznania swiadkow
mowiace o sprawstwie Polakow.

h) W rzeczywistosci nie ma dokumentow potwierdzajacych albo
zaprzeczajacych obecnosc kogokolwiek przy stodole. Dostepne dokumenty po
prostu nie pozwalaja jednoznacznie stwierdzic co dokladnie stalo sie w
Jedwabnem 10 lipca 1941 r., szczegolnie jesli chodzi o moment mordu.

i) Nie zawsze trzymano sie logiki. Na przyklad, jesli ustalono w raporcie,
ze Niemcy przybyli do Jedwabnego aby dopilnowac wygnanie Zydow na rynek,
logika dyktuje, ze dopilnowali tez CELU tej calej akcji, tj. spalenie Zydow
w stodole. Dlatego dziwi, ze obok inspiracji niemieckiej, raport
prokuratorski IPN nie wspomina tez o kierownictwie niemieckim zbrodni.

4. Mimo niedociagniec i mankamentow najbardziej czarny scenariusz
zaprezentowany w prokuratorskim raporcie IPN JEDNOZNACZNIE OBALA glowne tezy
J.T. Grossa podane w ksiazce Sasiedzi o rzekomej spontanicznosci mordu
przez "polskie spoleczenstwo" na 1,600 zydowskich sasiadach bez niemieckiej
inspiracji.

[Trzeba tez dodac, ze jednoznacznie obalona zostala lansowana przez Grossa
teza o "polskim antysemityzmie" jako podstawowej przyczynie mordu w
Jedwabnem. Nawet New York Times w artykule z 10 lipca 2002 r. pisze,
ze "Numerous Jews in this region, around Bialystok, sided with the
Soviets, and when the Red Army left, local Poles, encouraged by the Germans,
took their revenge." (Liczni Zydzi w tym rejonie, w okolicach Bialegostoku,
staneli po stronie Sowietow i kiedy Armia Czerwona opuscila te tereny,
miejscowi Polacy, zachecani przez Niemcow, dokonali zemsty).
Usilowania Grossa i jego amerykansko-zydowskich oraz polskich poplecznikow w
kierunku zatarcia tego historycznego faktu skonczyly sie zatem kompletnym
fiaskiem.

Henryk Jagodzinski


Obserwuj wątek
    • wesoly.romek Re: List otwarty Henryka Jagodzinskiego 14.07.02, 01:20
      Część historyków zwraca uwagę na fakt, iż szczególne nasilenie nastrojów
      antysemickich w społeczności polskiej miało miejsce na ziemiach zajętych
      wcześniej przez Armię Czerwoną i opuszczonych przez nią po "korekcie" granic.
      Przez ten czas część ludności żydowskiej jawnie kolaborowała z Sowietami, co
      zakończyło się "deportacją" wielu Polaków w głąb ZSRR.
      Mord w Jedwabnem jest tragedią obu naszych Narodów. Bądzmy jednak sprawiedliwi
      i mówmy o wszystkich krzywdach wyrządzonych sobie nawzajem.
      • Gość: Alen Re: List otwarty Henryka Jagodzinskiego IP: *.i-one.at 14.07.02, 07:49
        wesoly.romek napisała:

        > Część historyków zwraca uwagę na fakt, iż szczególne nasilenie nastrojów
        > antysemickich w społeczności polskiej miało miejsce na ziemiach zajętych
        > wcześniej przez Armię Czerwoną i opuszczonych przez nią po "korekcie"
        granic.
        > Przez ten czas część ludności żydowskiej jawnie kolaborowała z Sowietami, co
        > zakończyło się "deportacją" wielu Polaków w głąb ZSRR.
        > Mord w Jedwabnem jest tragedią obu naszych Narodów. Bądzmy jednak
        sprawiedliwi
        > i mówmy o wszystkich krzywdach wyrządzonych sobie nawzajem.

        Masz racje "wesoly.romek" ,tu o nic więcej nie chodzi jak o sprawiedliwość .
        Znane mi są konkretne przypadki kolaboracji żydowskiej ,wraz z nazwiskami , i
        nie tylko z Sowietami ale nawet z Niemcami . Nie będe jednak rozwijał tego
        tematu , ponieważ nie wrzucam wszystkich żydów do jednego kubła . Znam żadów
        którzy normalnie chcą żyć , nie podcinając gałęzi na drzewie polskiej racji
        stanu . Nie robjąych wszystkiego żeby dobrać się do kluczowych stanowisk , a
        do tego jak widć każdy cel jest dla nich dobry dobry nawet oszustwo
        historyczne , nawet robienie kapitału politycznego na tragedji narodu
        żydowskiego .
        Ach , lepiej nie będe wchodził w szczegóły , bo to po prostu szkoda słów .
        Jak można nie mieć szacunku do własnego narodu i wykożystywać ich tragiczną
        śmierć . Robić wszystko żeby sfałszować historie i to w taki brutalny sposób .
        To jest jawne antypolskie działanie , i nie tylko antypolskie również
        antysemickie . Antysemici używają argunętów antasemickich do torowania sobie
        drogi . Każdy kto stanie na drodze jest antysemitą , kpicie sobie z narodu
        żydowskiego szy co ?
        Ja jestem gotowy bronić własną piersią , każdego człowieka robić wszystko żeby
        nie doszło do podobnych tagedji likfidacji narodu żydowskiego a co jest z
        wami. Przecież to co wy staracie się robić jest obrzydliwe i szkodliwe dla
        żydów .

        Alen.
        • Gość: Alen Re: List otwarty Henryka Jagodzinskiego IP: *.i-one.at 14.07.02, 23:38
          Hi

          No cóż , milczenie jest także pewną formą wypowiedzi , szczególnie tych którzy
          prubowali nawet zbrudzić dobre imie mojej rodziny , prubójąc wciągnąć ich w
          historie Jedwabnego , insynuując że być może ktoś z mojej rodziny brał tam
          udział ,dla tego Alen ma taki stosunek do tej sprawy .
          A co do zarzutów Pafika , to nadal twierdze że są sprawy których nie powinny
          być omawiane na forum publicznym . Forum publiczen nie jest bowiem dobrym
          miejscem na pewne dyskusje . Nie wszyscy uszestnicy są bowiem dostatecznie
          dojrzali do tego . A właśnie tu o nich chodzi , o błąd w zrozumieniu jest tu
          bardzo łatwo .

          Alen.
        • Gość: STrup Są różne antysemityzmy IP: *.chem.uni.wroc.pl 15.07.02, 10:37
          Alen ma rację.
          Dla mnie nie ma ŻADNEGO znaczenia, czy spalono 300 czy 1600 żydów w tej stodole.
          Nie interesuje mnie, czy do podpalenia wystarczyło 8 litrów nafty.
          Mam w nosie, czy oprawców było 40 czy więcej.
          Nie jest istotne, czy w tym dniu było 2, 20 czy 200 Niemców w Jedwabnem.
          Ważne jest, że zrobili to Polacy.
          Nie jacyś bandyci - zwykli mieszkańcy miasteczka.
          Zrobili to, bo od lat tłumaczono im, że żydzi to zagrożenie dla polskiego
          katolicyzmu, naszych obyczajów, mowy, naszego handlu itd. itp.
          Już o tym pisałem, ale powtórzę: niemałą cześć winy ponosi Kościół. Czytałem
          przedwojenne katolickie czasopisma i Wam radzę pójść do biblioteki i je
          poczytać. Pełno tam było artykułów o żydach, którzy konkurują z polskimi
          sklepikarzami. Pełno niedomówień i insynuacji, nieprawdziwych historyjek.
          (Zarazem mnóstwo - zwł. w latach 1935-37 - niemal bałwochwalczych opisów krzepy
          fizycznej i zdrowia moralnego narodu niemieckiego pod rządami takich światłych
          polityków jak Hitler i spółka).
          Te legendy o krwi dzieciątek chrześcijańskich dodawanej do macy.
          To podkreślanie na każdym kroku, że to Żydzi ukrzyżowali Chrystusa.
          A to getto ławkowe na polskich uniwersytetach?
          A pogromy?
          Jedwabne (i inne, mniej znane, a podobne jak dwie krople wody) miało inspirację
          niemiecką, ale wykonanie polskie.
          Nikt nie kazał jedwabnianom, pod groźbą karabinów, mordować swoich sąsiadów.
          Dlatego ów list otwarty Jagodzińskiego traktuję jako zwyczajny objaw polskiego
          antysemityzmu i próbę zepchnięcia odpowiedzialności "byle dalej od nas".
          Obrzydliwe.


          • Gość: STrup Re: Są różne antysemityzmy IP: *.chem.uni.wroc.pl 15.07.02, 10:39
            PS. Dlaczego list otwarty niejakiego Pogodzińskiego podpisał niejaki
            Jagodziński?
            • Gość: Janek Re: Są różne antysemityzmy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.02, 22:22
              Swego czasu w Magazynie "Słowa Polskiego" fraszki satyryczne pisał Henryk
              Jagodziński. Ale to chyba nie o tego pana chodzi.
              • Gość: Alen Re: Są różne antysemityzmy IP: *.i-one.at 15.07.02, 22:35
                Gość portalu: Janek napisał(a):

                > Swego czasu w Magazynie "Słowa Polskiego" fraszki satyryczne pisał Henryk
                > Jagodziński. Ale to chyba nie o tego pana chodzi.


                Chyba nie , a zreszt będe musiał się go spatać .

                Alen.
              • docg fraszki 16.07.02, 08:06
                Gość portalu: Janek napisał(a):

                > Swego czasu w Magazynie "Słowa Polskiego" fraszki satyryczne pisał Henryk
                > Jagodziński. Ale to chyba nie o tego pana chodzi.
                "Fraszki satyryczne" ??? ładne określenie... Ależ to była grafomania, chyba
                tylko rysunki Wiesława Fuglewicza i Ewy Gil-Kołakowskiej były gorsze od
                tych "fraszek". Wzruszyłem się, że jeszcze ktoś to pamięta :)
                pozdrawiam
    • Gość: yacho 11 Re: List otwarty Henryka Jagodzinskiego IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.07.02, 12:15
      ciekaw jestem co wszyscy mądrale powiedzą na temat wypowiedzi alena ?
      może jednak przyznamy się ,że jest nam głupio i smutno bo prawda nie jest taka
      jak chcieliśmy , może od początku należało przyjąć za bardzo prawodopodobne
      polskie sprawstwo tego mordu ? może powinniśmy byc trochę mądrzejsi a nie
      udowadniać za każdym razem ,że antysemityzm mamy w genach ? może to
      Kwaśniewski miał reację gdy przepraszał za Jedwabne ...
    • Gość: Alen Re: List otwarty Henryka Jagodzinskiego IP: *.i-one.at 15.07.02, 13:29
      Hi STrup

      Wybacz , ale nie mogę się z Tobą zgodzić . Nie o to tu bowiem chodzi .
      Nie zrozumiałeś dobrze list otwarty Henryka Jagodzinskiego ani moich postów .
      Nie chodzi tu już o fakt kto był winny , ani Jagodziński ani ja , nie mają
      tego na myśli . Tu chodzi o stosowanie dwuch miar do mierzenia tego samego
      problemu . W zależności od tego jaki wynik chce się osiągnąć . Jest to
      czysta , naiwna , nie do usprawiedliwienia manipulacja .

      Historia jest nie taka jaką jedna ze stron konfliktu chce widzieć , i nie
      powinna być innych kryteriów rozstrzygania jej , jak prawda i tylko prawda .
      Ani kożyści gospodarsze , ani inne nie mogą tu wchodzić w gre .

      Nie dopuszczenie faktów jednej ze strony , bądź też częściowe niedopuszczenie
      jest karygodne i pokazuje stosunek stron do tej sprawy ,jak również
      arbitra , który powinien czuwyć nad tym żeby była fakty były tą sąma miara
      mierzone dla obydwu stron sporu .

      Czy tak jest , naturalnie że nie .

      W tej szopie mogło być przecież już wiele przez Niemców pomordowanych zwłok ,
      a ten cały przebieg sprawy mógł być niczym innym jak wymuszonym przebiegiem
      sytuacji . Nie twierdze że tak jest , ale takie mordy zbiorowe miały już
      miejsce .Gdzie wina była spychany na innych .

      Znalezienie prawdy powinno być tutaj najważniejsze ,nie zależnie kto tego
      mordu dokonał .
      Jednak wszystko wskazuje na to ,że tak nie jest . I to jest skandaliczne .
      Mowi się , tak cię traktują jak się dasz traktować .
      Polacy nie są parobkami , lecz suwerennym narodem , i tak też powinni być
      traktowani . Z respektem . Nie stety reprezentanci narodu...................

      I to jest przesłaniem listu Jagodzińskiego , moim również .

      Alen.
    • dyzma_5 Re: List otwarty Henryka Jagodzinskiego 15.07.02, 19:55
      Moze to i dobrze, ze IPN zakonczyl sledztwo w sprawie Jedwabnego. Bedzie mial
      teraz czas zajac sie sprawa sowiecko-zydowskich zbrodni w Koniuchach,
      Nalibokach i Brzostownicy Malej. Sporo sposrod tych mordercow jeszcze zyje w
      Ameryce i Izraelu, jeden zostal nawet uhonorowany przez Holocaust Museum w
      Waszyngtonie, wiec nie powinno byc trudnosci z ich aresztowaniem i
      deportacja...

      Henryk Jagodzinski
      • Gość: Alen Re: List otwarty Henryka Jagodzinskiego IP: *.i-one.at 15.07.02, 21:07
        Hi

        Tak to bywa , gdy zaczyna się rozdrapywać stare rany . Po co było ruszać te
        Jedwabne , może powstać tylko wzajemna lawina nienawiści .
        Najgorsze jest to że istnieją materiały filmowe z zeznań prominentów
        żydowskich , z których jednoznacznie wynikają pewne nie przyjazne dla Polaków
        działania z czasów II wojny .
        Widziałem te dokumenty , są w języku niemieckim .

        Alen.
        • Gość: Janek Re: Jak mam udowodnić, że nie jestem antysemitą... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.02, 22:56
          Masz rację. Zastanawiam się co strona żydowska chce nam Polakom udowodnić. W
          każdym narodzie są ludzie zasługujący na potępienie. Mordercy, ludobójcy, itd.
          Na zachodzie kolaboracja z hitlerowcami, która skazała na śmierć setki tysięcy
          Żydów z hitlerowcami nikogo nie powaliła na kolana. Łotysze I Estończycy chwalą
          się swoimi formacjami SS, Ukraina za patriotów uważa banderowców spod znaku
          trizuba. My mamy na sumieniu może niejedno Jedwabne i setki szmalcowników,
          którzy wydali ukrywających się Żydów. Ale mamy też dziesiątki tysiący ludzi,
          którzy dla ocalenia Żydów oddali własne życie. Zresztą nie o żaden bilans tu
          chodzi. Dlaczego akurat teraz wyciąga się te rzeczy , żąda zmiany napisów.Boję
          się okazać człowiekiem małej wiary ale sądzę, że stronie żydowskiej chodzi
          wyłącznie o przygotowanie gruntu pod przyszłe odszkodowania. Niemcy i inni
          zapłacili więc są w porządku. Polacy jeszcze nie dali ani grosza więc są
          antysemitami. Obym się mylił.
          • Gość: Alen Re: Jak mam udowodnić, że nie jestem antysemitą.. IP: *.i-one.at 16.07.02, 00:34
            Hi

            A poco Ty Janek chcesz udowodnić że nie jesteś antysemitą ?
            Jesteś tym za kogo się uważasz i nikomu nic do tego .
            Ja jestem wolny , kocham życie i wszystkich ludzi . Mówie to co uważam za
            słuszne , ale patrze na to , żeby nikogo nie zranić .
            Jeszcze nie spodkałem człowieka który by mnie obraził , co kolwiek złego nie
            powie to tylko świadczy o nim , dla czego więc mam się obrażać .
            A czy mnie ktoś nazwie antysemitą czy anty jeszcze coś innego , to nie wzrusza
            mnie to , bo niby dlaczego ma mnie wzruczyć . Ile razy złodziej uciekając
            krzyczał dla zatarcia śladów , łapać złodzieja .

            A jeśli chodzi o utorowanie sobie drogi do odszkodowań , o czym wspomiałeś ,
            to nie można tego wykluczyć . Ale przecież Polacy najwięcej są zasłużeni w
            ratowaniu żydów . Dlatego nie wydaje mi się że żydom coś się należy od Polski .

            Ale kto wie jak sytuacja się rozwinie . Jak widzisz Polacy nie są w stanie się
            obronić , wciska im się takie bzdury a oni akceptują to jak dzieci .
            To wygląda na walke o władze , nic innego . A zrobienie z Polsków antysemitów
            jest świństwem i ma zrobić ich współwinnych Niemieckiej strategi likwidacji
            żydów . Co z koleji może przygotować droge do roszczeń finansowych .
            A wtedy nie zdziwił bym się gdyby wzrosła nienawiść do żydów . Nie wolno do
            tego dopuścić . Dlatego właśnie trzeba się bronić przed zarzutami typu
            Jedwabny i pokazać żydom że święci są w niebie . Podobnie jak Jagodziński .

            Alen.
            • dyzma_5 Re: Jak mam udowodnić, że nie jestem antysemitą.. 18.07.02, 08:28
              Kresowianka Maria Antonowicz o udziale żydowskiej bojówki w masakrze w
              Berezweczu:

              „Prawie wszystkich mężczyzn z naszego transportu, w tym mojego ojca,
              przetransportowano do więzienia w Berezweczu (dawny klasztor) koło Głębokiego
              i
              tu zaczęła się ich gehenna, wołająca na próżno o pomstę do nieba. Wiemy o tym
              od mojej matki, która już nie żyje, tak jak większość z pokolenia rodziców,
              którzy tyle mieliby do powiedzenia, a musieli milczeć przez pół wieku i
              najcenniejsze fakty z zakresu „białych plam” zabrali do grobu (...)

              Po wkroczeniu Niemców otwarto bramy więzienia w Berezweczu.

              Miejscowi Polacy szukali swoich bliskich.

              Na terenie więzienia zastali doły pełne okaleczonych trupów, powiązanych
              drutem.
              Część ciał nie posiadała kończyn, uszu, języka. Wszystko wskazywało na to, że
              przed śmiercią byli okrutnie torturowani.

              Według relacji świadków mordu dokonało NKWD przy udziale żydowskiej bojówki.
              Więźniów
              których nie zdążono zamordować (podobno około 2000) pędzono na wschód (...)

              Nadrodze koło wsi Nikołajewo NKWD wymordowało całą kolumnę więźniów (...)

              Nie znam przypadku ocalenia Polaka przez Żyda, a była ku temu okazja w czasie
              okupacji sowieckiej i PRL.”
              • Gość: Alen Re: Jak mam udowodnić, że nie jestem antysemitą.. IP: *.i-one.at 18.07.02, 11:03
                Hi
                Może Wam w Polsce odebrano dume narodową , narzucono wam wine , tym samym
                odebrano moralne prawo pozwalające zajmować się bez żadnych obciążeń
                problemami zbrodni II wojny .
                Ale my , synowie narodu polskiego rozsiani po całym świecie , będziemy domagać
                się sprawiedliwości , sprawiedliwości opartej na jednej mierze . Nie damy tak
                łatwo zatrzeć śladów żadnej zbrodni , zarówno dokonanej na narodzie polskim
                jak żydowskim .
                Tragedia II wojny światowej ma kilka oblicz , przede wszystkim to brutalna
                agresja Niemców z czasów NS i Sowietów , na suwerenną Polske .
                Skutkiem czego Polska dostała się pod zabór sowiecko – niemiecki . Nie
                istniały polskie instytucje chroniące miejszości narodowe i wymierzające
                sprawiadliwość . Bezprawie miało szerokie pole do popisu .
                Taki czas, jak historia pokazuje , są dobe dla realizowania wszelkiego
                rodzaju prymitywnych instynktów jak nienawiści , zawiść , wszelkiego rodzaju
                zbrodnie i załatwianie sąsiedzkich porachunków .
                Wiele wydarzyło się w tym czasie złego , ale również i dobrego . Ludzie z
                narażeniem własnego życia chronili innych . Nie jeden Polak w ten sposób
                zginoł .
                Dla tego nie należy osądzać narody , ale ich zbrodniarzy . W imie tych ofiar
                domagać się sprawiedliwości .
                Znam Oświęcim , nocowałem tam , tam zgineli moi dziadkowie . Potrafie się
                wczuć w tragizm tych okropnych czasów . Oby to nigdy się nie powtórzyło .
                Nie rozumie tych , co nie potrafią wyciągnąć konsekwencji z tych ,
                przepełnionych terrorem czasów .
                Fałszują historie , zacierają ślady , manipulują dowodami . Maczają w tym
                ręce zarówno Polacy jak i żydzi .
                Cele takiej polityki są znane i godne potępienia , doprowadzają bowiem do
                dalszej nienawiści i dają wode na młyn dla ekstremistów politycznych .
                Gdy zabierzemy się do oceniania tych okropnych czasów , róbmy to porządnie , z
                szacunkiem dla poległych ofiar , dla prawdy , a tym samym dla nas samych .
                Nie dając się ponieść emocją .

                Alen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka