Dodaj do ulubionych

znieczulenie

10.06.05, 12:31
czy macie czasem wrazenie ze jestescie pacjentami na stole
operacyjnym ,ktorym podano znieczulenie...ale to znieczulenie nie zabija bolu
a jedynie paralizuje nas na tyle ze nie mozemy dac znac jak cierpimy...bez
znieczulenia ani rusz w zyciu ale co sie dzieje gdy nei dostajemy go
wystarczajaco duzo?
Obserwuj wątek
    • Gość: asia Re: znieczulenie IP: 81.219.* / 81.219.160.* 13.06.05, 12:48
      Czasem mam wrażenie, że gdyby znieczulenie przestało działać to nie dałabym
      rady z tym wszystkim, ze swoimi zmartwieniami i tego się boję. Chciałabym
      osiągnąć kiedyś taki stan, żeby móc powiedzieć, że jestem po prostu szczęśliwa,
      spokojna i nie potrzebuję żadnego znieczulenia żeby normalnie żyć.
      • Gość: ana Re: znieczulenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 10:15
        a nie uwazacie ze to siedzi w waszej glowie, ze to nie swiat dookola jest zly,
        dlaczego inni sa szczesliwi??

        ja mam teoretycznie wszystko - prace, zdrowie, mezczyzne ktory mnie kocha a ja
        kocham jego i tez czasem absurdalnie musze sie zdolowac bez sensu, niepotrzebnie

        a sa ludzie ktorzy nie maja nic a sa szczesliwi, walcza z codziennoscia
        wspieraja innych...czasem to az wstyd szukac w sobie tego bolu, dola PO CO?
        • agataanna1 Re: znieczulenie 15.06.05, 13:06
          tak mam takie wrazenie, bo gdyby ktos spojrzal z boku to by powiedzial ze mam
          wszystko i popukal sie po glowie ze wymyslam sztuczne problemy...a jednak caly
          czas ta ukladanka nie uklada mi sie w calosc, caly czas czuje ze cos jest nie
          tak ale nie wiem co...
    • Gość: lacr Re: znieczulenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 19:44
      Nawet mi nie przypominajcie o tym... moze kiedys sie naprawie
      • laurka2005 Re: znieczulenie 21.08.05, 11:39
        Za mna tez chodzi cały czs poczucie ze za czymś gonie i do czegos zmierzam, ale
        nie potrafie nawet tego sprecyzowac co to jest...popadam w zgryzoty nawet przy
        błachych problemach i nie umiem cieszyc sie tym co mam ( a mam wiele), nie
        umiem niczego docenić, nawet siebie, jestem wymagająca od rzeczywistości rządam
        cudów. A czy życie nie jest wystarczającym powodem do tego żeby sie cieszyc?
        Dlaczego sie tak cały czas zadreczam? A jesli chodzi o główny temat postu :
        strasznie brakuje mi odporności na rzeczywistość, ona mnie zjada. Nie mam w
        sobie siły by sie nie bac i nie gryżć z życiem, nie moge cały czas znależć
        lekarstwa na stres i to mnie powala....
        • ramona7 Re: znieczulenie 21.08.05, 22:43
          a dlaczego tylko kobiety pisza?
          Mam recepte: mnostwo fizycznej pracy przez tydzien i wraca sie do zadowolenia z
          zycia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka