Dodaj do ulubionych

Czy Breslauerzy powinni mieć swoje ulice?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 01:55
Witam. Ciekaw jestem Waszej opinii na następujący temat: czy nie sądzicie, że
w ramach budowy nowych osiedli powinno się nazwami ulic uhonorować wybitnych
wrocławian narodowości niemieckiej, Niemców zasłużonych dla Wrocławia oraz
najwybitniejszych reprezentantów narodu niemieckiego (np. Goethe, Schiller,
Beethoven, Heinrich Heine, von Stauffenberg, Willi Brandt), jako oddanie
szacunku historii miasta, które przecież nie zawsze było polskie? Na razie
mamy tylko pl. Maxa Borna, a przecież Wrocław wydał 11 noblistów! Nie mówię,
że mają dostać reprezentacyjne aleje w centrum, bo wiązałoby to się z
kosztami, ale przecież powstają nowe ulice, które nazywa się czasem zupełnie
przypadkowo. Wydaje mi się, że przy honorowaniu danej osoby nazwą ulicy
powinno się przede wszystkim patrzeć na jej związki z miastem, stąd twierdzę,
że Marszałek Piłsudski, który zapewne nigdy we Wrocławiu nie był, mógłby
oddać ulicę, która stałaby się znów Ogrodową. Marszałek ma jeszcze plac na
Karłowicach, więc nie powinien czuć się niedowartościowany. Oczywiście
Polacy, którzy mieli związki z niemieckim Wrocławiem, jak np. Kasprowicz czy
Korfanty powinni zostać! Czy powinny powrócić też takie nazwy, jak ul.
Berlińska, Frankfurcka, Drezdeńska? W końcu czym one się różnią od ulicy
Lwowskiej, Mińskiej czy Krakowskiej? Z Dreznem mamy partnerstwo miast, więc
chyba naprawdę warto zdobyć się na taki gest. W każdym razie większość
niemieckich miast ma Breslauerstrasse...
Obserwuj wątek
    • Gość: Oktoberfest Re: Czy Breslauerzy powinni mieć swoje ulice? IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 15.06.05, 07:41
      Zasadniczo popieram.

      Powojenne rugowanie wszelkich śladów niemieckości nie mogło oczywiśćie ominąć
      nazewnictwa ulic, placów, miejsc.

      Jak to było z tym przemianowywaniem ulic, można prześledzić na przykładzie
      Zalesia (Leerbeutel)
      Już przed wojną było to "osiedle muzyków i kompozytorów", z ulicami Bacha,
      Beethovena, Wagnera, Haydna, Mozarta i in.

      Po wojnie nastąpiła "wymiana" kompozytorów: Bacha zastąpił Z. Noskowski,
      Beethovena M. Karłowicz, Wagnera K. Szymanowski, Mozarta K. Lipiński, Haydna H.
      Wieniawski.

      Nowe nazwy powinny się pojawić, ale nie można przy tym wprowadzać bałaganu.
      Nie będziemy zastępować na powrót ulicy Braniborskej ulicą Berlińską, a
      Legnickiej Frankfurcką. Są jednak postacie warte upamiętnienia. Mogą być
      patronami nowych ulic.


      Na pewno chciałbym, aby była we Wrocławiu ulica wybitnego niemieckiego pisarza
      Gerharta Hauptmanna (Nobel 1912), związanego przecież z Wrocławiem.
      G. Hauptmann miał swoją ulicę na Karłowicach, dzisiaj jest to ulica
      M. Konopnickiej.

      • Gość: ditran SZCZEGÓLNIE ULICA FRITZA HABERA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.05, 09:50
        Twórcy gazów bojowych, które produkowało niemieckie przedsiębiorstwo IGFarben w
        Brzegu. Śmiercionośne gazy służyły do zabijania Polaków również tych
        mieszkających w Breslau. Pomysł jest paranoiczny. W całych Niemeczech nie ma
        ani jednej ulicy żadnego sławnego Polaka. Kolejny pomysł przypodobania się
        Niemcom i wchodzenia im głęboko w d...
        • Gość: ano są ulice polaków IP: *.crowley.pl 15.06.05, 09:54
          są ulice szopena, kopernika , skłodowskiej więc ktoś kto pisze, że nie ma
          takich ulic chyba nigdy nie był za granica dalej niż w gorozwie wielkopolskim.
          Ja generalnie ejstem zwolennikiem nazw niepolitycznych - zamiast
          swierczewskiego czy pilsudskiego wrocic z ogrodową, nazwy noblistów jak
          najbardziej!!!
        • Gość: josip Re: SZCZEGÓLNIE ULICA FRITZA HABERA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 09:59
          A w calych Niemczech nie ma miasta ktore przed wojna nalezalo do Polski i wywodzilo sie z niego 11 noblistow.

          Musimy sami zadbac o swoja historie, historie zarowno ludzi w nim zyjacych obecnie jak i samego miasta ktore przeciez kochamy! Nikt za nas tego nie zrobi, ani Niemcy ani Polacy z Warszawy.

          Pod tym pomyslem podpisuje sie na calej rozciaglosci!:)
          • tit0 Re: SZCZEGÓLNIE ULICA FRITZA HABERA 15.06.05, 10:53
            popieram pomysl...z tym ze ...nie zmieniajmy juz istniejacych nazw, to mija sie
            z celem, mozna tak w kolko zmieniac, bo przyjdzie ktos kto stwierdzi ze moze
            nie berlinska...a moze moskiewska...
            wole zeby patron jakiejs ulicy, tudziez ronda mial zwiazek z wroclawiem i jego
            historia, a nie zeby nadawac nazyy z politycznej poprawnosci
        • Gość: Bartek Re: SZCZEGÓLNIE ULICA FRITZA HABERA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 02:51
          Szczyt ignorancji i głupoty. Haber, po pierwsze zmarł w 1934 r., więc za wiele
          do powiedzenia w sprawie komór gazowych nie miał, po drugie sam był Żydem i po
          dojściu do władzy Hitlera musiał wyemigrować z Niemiec. Rozumując w Twój
          sposób, należałoby także potępić Alfreda Nobla, który wynalazł dynamit,
          dynamitem też można krzywdę zrobić. W zasadzie to również wynalazca widelca
          zasługuje na potępienie.
      • Gość: et22 Re: Czy Breslauerzy powinni mieć swoje ulice? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 11:19
        Ich bin dafür :]
    • Gość: ano nic nie zdziałamy bowiem IP: *.crowley.pl 15.06.05, 11:37
      żyjemy w takim kraju gdzie negatywne reakcje budzi koziołek matołek, król
      maciuś, Tuwim i inni aż strach pomyslec jak zareagują młodzi konserwatyści gdy
      ktoś będzie chciał nazwac ulicę im żwirka i muchomorka ( dwa pedały )lub nie
      daj Boże Wilka i zająca!!! (bo to sowiety)
    • Gość: Dejan Re: Czy Breslauerzy powinni mieć swoje ulice? IP: *.oss.wroc.pl 15.06.05, 13:42
      Popieram w całej rozciągłości! Dość już zaścianka, pokażmy, że nasze miasto to
      prawdziwy mix kultur. Proszę o ul. Ferdynanda Lassala, ks. Peikerta itd. Mogę
      odpuścić Alzheimera, no bo tak trochę głupio mówić, że się mieszka przy
      Alzheimera :) Pozdrawiam. Niech żyje Wrocław! Es lebe Breslau!
      • Gość: J. Re: Czy Breslauerzy powinni mieć swoje ulice? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.05, 14:58
        I nie tylko narodwości niemieckiej - także czeskiej sobie życzę!
        Wrocław - miasto wielu kultur!
        Czyli jestem ZA!
        J.
    • Gość: Emeryt Re: A co z Bismarckiem? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.05, 15:13
      Przecież ta znana postać mieszkała rok czasu we Wrocławiu.
      • Gość: Kaczor jestem za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 15:16
        szczegolnie za zmiana nazwy pilsudskiego na ogrodowa,plac 1 maja tez moglby nazywac sie placem krolewskim, ale ok niech bedzie to plat Jana Pawla II
      • Gość: ano Bismarck!!! Tak jak najbardziej IP: *.crowley.pl 15.06.05, 15:30
        Wszak to on powiedział, że z Polakami nie warto wdawać się w walki bo wystarczy
        im dać samym się rządzić....i miał gość rację!!!!Dlatego nalezy mu się plac
        największy w mieście!!!
    • baart1 Re: Czy Breslauerzy powinni mieć swoje ulice? 15.06.05, 16:10
      Ciekawa dyskusja, widzę, że większość nie ma nic przeciwko, aby w jakiś sposób
      nawiązywać do niemieckiej przeszłości, po okresie 50 lat wypierania się jej. To
      bardzo kontrowersyjna teza, ale ja w ogóle skłaniałbym się ku rezygnacji z
      polityki honorowania ludzi związanych z historią Polski od XV wieku do 1945 r. Z
      nielicznymi wyjątkami nie mieli oni z Wrocławiem nic wspólnego! Pewnie im słowo
      Wrocław nie przeszło nigdy nawet przez myśl! Plac Legionów? Ul. Piłsudskiego?
      Hallera? Traugutta? Nie wiem, nie wiem... Niech już zostaną, to akurat
      najwybitniejsze postaci, ale nazewnictwo powinno zmierzać w innym kierunku.
      Pozdrawiam
      • Gość: Józek Ulica A może Hitler Jugend plac? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.05, 17:30
        Czemu nie. I sławna postać i plac taki był przed wojną. Na tym forum to wogóle
        Polacy są?
        • Gość: Rafis a nie mają? IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 15.06.05, 17:34
          Przeciez kilku Breslauerów ma swoje place i ulice(szczególnie noblisci).
          Mnie interesowałoby stworzenie alei noblistów wrocławskich(śląskich) np wzdłuz
          fosy w okolicach pl wolności. Co kilka/kilkanascie metrów stanęłyby pomniki,
          popiersia lub cos innego(w zaleznosci od inwencji twórcy) które przedstawiały
          by noblistów.
          • Gość: Arek Re: a nie mają? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.05, 18:03
            Kilku ma, ale jest skandalem, że nie ma we Wrocku np. ulicy Willmana i wielu
            innych sławnych artystów czy uczonych (np. Sterna, który wprowadził pojęcie
            IQ), Wernickego (odkrył afazję) czy Altzheimera (wiadomo). Tylko kretyn może
            posługiwac sie argumentem "to dlaczego nie Bismarck albo Hitler"). To proste,
            byli Niemcy, żyjący we Wrocławiu, przydający blasku światowej nauce i kulturze
            (i tych powinnismy honorować) i byli tacy, którzy takich ogólnoświatowych
            zasług nie mieli albo też byli antypolscy (i tych możemy sobie odpuścić).
            • Gość: parada_parda Nazyw w Berlinie IP: *.core.lanet.net.pl 15.06.05, 19:50
              np jest stacja metra warschauer strasse albo w Berlinie zachodnim byla przed
              zburzeniem muru i po zburzeniu caly czas istnieje ulica karl marx str tylko u
              nas niestety zascianek i obyczaje rodem sprzed dwustu lat
          • Gość: Bartek Re: a nie mają? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 21:01
            Którzy? Ma tylko Max Born, i bardzo dobrze. A pozostali? Buchner, Mommsen,
            Bloch, Lenard, Hauptmann, Selten, Ehrlich, Haber, Bergius, Stern - żaden nie ma
            swojej ulicy ani placu. Ma za to Ludwik Waryński i paru innych. Przecież to się
            kupy nie trzyma.
            • Gość: antygomulka wlasnie IP: *.core.lanet.net.pl 15.06.05, 21:19
              a wzielo sie to miedzy innymi z tego
              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2766857.html
              • Gość: Bartek Re: wlasnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 01:03
                Ale Gomułka odszedł dawno temu, a od wojny minęło 60 lat. Niedługo odejdą także
                ostatni jej świadkowie. Z tego co widzę, po wpisach, większość nie ma pretensji
                do Hauptmanna czy Lassalle'a, że byli Niemcami. Byli i trudno. A za to co
                zrobili dla ludzkości, należy im się ukłon ze strony miasta, które ich wydało
                czy wykształciło.
                pozdr
                • Gość: antygomulka Re: wlasnie IP: *.core.lanet.net.pl 16.06.05, 07:12
                  ale postawe która prezentuja posłowie LPR czy tez Mlodziez Wszechpolska mozna
                  smialo podciagnac pod to co robil Gomułka, chocby chec postawienia pomnika
                  Powrotu ziem zachodnich i polnocnych do macierzy , taki posel Dobrodsz juz pod
                  koniec lat 70 tych i na poczatku lat *0tych gdy byla Solidarnosc pisal
                  komunistyczno - nacjonalistyczne paszkwile na temat np Helutha Kohla polityka
                  chadeckiego , ktorym niby teraz jest Dobrosz, braki w edukacji i slepa nienawisc
                  wyssana z mlekiem matki to ciezkie zagrozenia dla procesu normalnosci w tym kraju
    • Gość: Parsifal Re: Czy Breslauerzy powinni mieć swoje ulice? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 10:11
      Ale oprocz noblistow i politykow sa jeszcze mniej znane postacie, ktore rowniez
      zasluguja na jakies ladne ulice. I tak np. dzialalnosci Richarda Pludemanna i
      Karla Klimma zawdzieczamy typowy wizerunek wroclawskiej szkoly z czerwonej cegly
      - typ budynku nie do pomylenia z czymkolwiek innym. Max Berg to oczywiscie Hala
      Ludowa i ulica Wystawowa, ktora swoja nazwa przypomina o Wystawie tzw 'Ziem
      Odzyskanych' moglaby smialo zmienic imie - w koncu stamtad jest na Hale
      najlepszy widok. Rowniez swiatowej slawy kompozytorzy klasyczni zasluguja na
      wieksza uwage. Nie oszukujmy sie: kto potrafi wymienic jakikolwiek utwor np.
      Szymanowskiego? A z Mozartem i Beethovenem juz takich trudnosci nie ma. I
      dlatego uwazam, ze powinnismy sie powaznie zastanowic z nazewnictwem ulic, zeby
      nie obudzic sie jak jedno z polskich miasteczek, gdzie na rondzie Ducha Swietego
      krzyzuja sie ulice Jana Pawla II i Ojca Swietego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka