Dodaj do ulubionych

Rowerzyści-zakała dróg, terroryści

IP: *.makler.local / 195.187.134.* 08.07.05, 11:33
Rowerzyści żądają praw; wjazdu do Rynku (po co?), doczepiania do autobusów,
ścieżek rowerowych itd. Tymczasem sami: nagminnie łamią wszelkie prawa ruchu
drogowego, jezdżą bez oświetlenia, wcinają się do ruchu, pędzą po chodnikach
z maksymalną prędkością, itd. Najpierw zasady i nauka, potem prawa. A od
Rynku wara: nie chcemy tam szalejących gó..arzy, potrącających ludzi. To
miejsce tłumnie odwiedzane, do spacerów przeznaczone, wolne od ruchu. Nikt i
nic nie uzasadnia potrzeby jazdy rowerem po Rynku. Spadać.
Obserwuj wątek
    • Gość: artek Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 11:55
      >Rowerzyści żądają praw; wjazdu do Rynku (po co?),
      przejazd przez rynek imho nie nalezy do przyjemnosci, unikam jak mogę,
      niestety, czasem nie mogę ... bo po prostu nie ma innej drogi ...
      zgodzę się z zakazem - o ile zostana wytyczone szlaki umożliwiajace przejazd
      rowerem wokół rynku. w tej chwili takich szlaków nie ma, co gorsza, zamyka sie
      dla ruchu coraz większą przestrzeń starówki. co do samochodów zgoda, ale dla
      roweru nadrabianie na parosetmetrowej trasie paru kilometrów to wyjątkowo
      irracjonalne (np koszmarnie wyboistą scieżką rowerową wzdłuż plant gdzie
      niedawno po wjechaniu w dziurę rozpadła mi się dętka).

      >Tymczasem sami: nagminnie łamią wszelkie prawa ruchu
      > drogowego, jezdżą bez oświetlenia, wcinają się do ruchu, pędzą po chodnikach
      > z maksymalną prędkością, itd.
      pieprzysz jak myszowaty! jak w tym co napisałeś zamienisz słowo rowerzyści na
      kierowcy - będzie dokładnie tak samo prawdziwe!

      > Najpierw zasady i nauka, potem prawa
      kiedy ostatnio jechałeś zgodnie z przepisami - vmax <50kmph w terenie
      zabudowanym itp? dlaczego rozmawiasz w samochodzie przez komórke? mam dalej
      wyliczać?
      no to zastanów się cwaniaczku czyś sam jest bez winy - źdbło trawy widzisz a
      belki we własnym oku już nie!
      a skoroś nie bez winy to nie bierz sie za pouczanie innych i szukanie własnych
      praw - zgodnie z własną deklaracją!
      a może tyś typowy kali? jak kalemu ukraść krowę ....

      > Rynku wara: nie chcemy tam szalejących gó..arzy, potrącających ludzi.
      o - widzisz, "szalejących gó..arzy" - no pisz tak od razu! tez na to nie mam
      ochoty!

      > Nikt i nic nie uzasadnia potrzeby jazdy rowerem po Rynku.
      j.w.

      > Spadać.
      taa, jasne, to po co dyskusje? wiesz lepiej i juz ... sobek
    • Gość: xs Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 11:58
      masz problemy emocjonalne człowieku?
      • Gość: kala Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 12:04
        boję się wychodzić z domu na rowerze, żeby jakiś szalony kierowca mnie nie
        potrącił; ostatnio jeden mnie opieprzył za to, że jechałam po ścieżce rowerowej
        przez skrzyżowanie, a nie prowadziłam roweru koło siebie (dla
        niewtajemniczonych wyjaśniam, że jeśli jest na asfalcie namalowana ścieżka
        rowerowa przez skrzyżowanie, to nie trzeba schodzić z roweru tylko można
        spokojnie przejechać ; )

        oprócz tego kierowcy nagminnie staja na ścieżce rowerowej i zagradzaja
        przejazd; np.skręcają w lewo,ale w prawo, skąd ja jadę nie patrzą; nie wiem czy
        mam ryzykowac i jechac przed maską, czy robić slalom między samochodami;

        albo.np.jadę sobie drogą główną ściezką rowerową, a ściezka rowerowa podpowiem
        jeśli jest na drodze głównej to jest liczona do tej drogi więc to ja mam
        pierwszeństwo przejazdu;ale samochody które wjeżdżają z drogi podporządkowanej
        nie przepuszczą mnie, ale raczej staranują;
        niech najpierw kierowcy naucza się kultury jazdy, a potem szkolą rowerzystów i
        pieszych!!!!!!!!!
        • Gość: Mezopot Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.hutmen.pl 08.07.05, 12:59
          > albo.np.jadę sobie drogą główną ściezką rowerową, a ściezka rowerowa
          podpowiem
          > jeśli jest na drodze głównej to jest liczona do tej drogi więc to ja mam
          > pierwszeństwo przejazdu;ale samochody które wjeżdżają z drogi
          podporządkowanej
          > nie przepuszczą mnie, ale raczej staranują;
          > niech najpierw kierowcy naucza się kultury jazdy, a potem szkolą rowerzystów
          i
          > pieszych!!!!!!!!!
          Otóż nie masz pierwszeństwa! Zanim będziesz kogoś pouczał to polecam lekturę
          kodeksu drogowego.
          • Gość: artek Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 13:06
            > Otóż nie masz pierwszeństwa! Zanim będziesz kogoś pouczał to polecam lekturę
            > kodeksu drogowego.
            o ile rower nie jest jeszcze na przejeżdzie rowerowym.
            a w praktyce najczęściej wygląda to tak, że kierowca nie patrzy ani w lewo ani
            w prawo, podjeżdża do skrzyżowania i staje na ścieżce rowerowej blokując ją - a
            to już jest niezgodne z UPoRD.
          • Gość: kala Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 09:24
            otóż mam racje kochany; spradź sobie przepisy ruchu drogowego;rowerzysta jest
            liczony jak każdy inny pojazd typu samochod; nie jest zaliczany do pieszych
      • Gość: M Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.makler.local / 195.187.134.* 08.07.05, 12:07
        xs, do kogo to pytanie?:)) a drugiemu koledze odpowiadam: co to za argument,
        ze "u was biją murzynów"? jaka jest szansa na kalectwo lub smierc faceta na
        rowerze i faceta w aucie, w miescie? Kierowcy was nienawidzą, bo po 1: nie
        widac was na drodze (nie uzywacie swiatel!), wcinacie sie znienacka na rozmaite
        pasy ruchu, powodując silnie zagrozenie wypadkiem, potrącacie pieszych na
        chodnikach. To sa nagminne wyczyny. A Rynek MUSI pozostac od was wolny. To
        byłaby zupelna aberracja, jakby nagle zaczeły tamtędy jezdzic rowery!!
        • Gość: Marcin Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.e-wroc.com 08.07.05, 12:16
          Rowerzyste i kierowce obowiazuje przepisy o ruchu drogowym, i jedni i drudzy
          powinni ich przestrzegac. Rowerzysta jedzie po chodniku a nie sciezce dla
          rowerow? Jasne bywa tak. Ale bywa tez tak ze nie wszyscy kierowcy jada po
          miescie 50 km/h. Czy sie myle??

          Ja juz raz wyladowalem na masce samochodu po tym jak kierowca samochodu nie
          popatrzyl czy ktos jedzie po drodze dla rowerow i skrecil sobie w prawo.
          Jedni jak i drudzy musza sie nauczyc prawa i sznowac sie nawzajem, a to w
          naszym spoleczenstwie potrwa ... .
          • Gość: M Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.makler.local / 195.187.134.* 08.07.05, 12:23
            demagogia. czesto wpadacie na maski przez swoje idiotyczne manewry. Nie raz mi
            startuja jakis szczyl na rowerze pod koła ze światel, bo mysli, ze "sie
            wcisnie". Poza tym, ile procent rowerow jezdzi nieoświetlone albo po
            chodnikach, i ile procent samochodów jezdzi bez swiateł albo po chodnikach?
            zrozumiesz wtedy skalę problemu.
            • Gość: Marcin Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.e-wroc.com 08.07.05, 12:32
              Wiesz akurat co do skali problemu to chyba nie jestes taki tego pewien co
              piszesz. Ile jest rowerow we Wrocku a ile samochodow? Takze w statyskach
              samochodu wygrywaja w nieposzanowaniu prawa!
              Wiesz? Zastanwaim sie dlaczego tak nienawidzisz rowerzystow, nie wszyscysa
              swieci ale to juz pisalem w ostatniej notce.

              Zacznijmy zmieniac swiat i rzeczywistosc od siebie a pozniej wymagajmy tego od
              kogos.
              A zmainy w spoleczenstwie potrwaja dluuuugo ... .
            • Gość: artek Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 12:46
              > demagogia. czesto wpadacie na maski przez swoje idiotyczne manewry.
              mi się szczęśliwie nie zdarzyło wpaść, a jezdze duzo od 30 lat. niestety parę
              razy jezdnię zaliczyłem albo byłem tego bliski - tych kilka/kilkanascie
              przypadków było spowodowane nieostrożnością kierowcy przy skręcie w prawo
              (wyprzedza, skręca - mimo zakazu - i nie patrzy), wymuszeniu przejazdu z
              podporządkowanej albo stawaniu wprost na drodze mojego przejazdu (na
              przejezdzie rowerowym mimo zakazu)

              > Nie raz mi
              > startuja jakis szczyl na rowerze pod koła ze światel
              te szczyle i g..rze maja jakiś rodziców - najczęściej takich którzy sami mają
              prawo w d..ie, przepisów nie znają i dziecka jezdzić nauczyć nie potrafią albo
              nie chcą (bo najprościej kupić rower i niech gó..arz robi co chce).
              i najczęściej ci sami ludzie w swych szalejących maszynach jedno i dwuśladowych
              jeżdżą łamiąc przepisy, łażą po sciezkach rowerowych, jezdza na rowerach bez
              oświetlenia, parkują na chodnikach i pomstują na rowerzystów (i innych
              kierowców też, bez różnicy).
              a żle robisz generalizując bo nie każdy rowerzysta to szczyl i nie każdy szczyl
              jeżdzi jak głupek.
              a ja swoje dzieci (małe jeszcze co prawda) ucze prawidłowego poruszania się na
              rowerach.

              > zrozumiesz wtedy skalę problemu.
              ależ ja znam skalę problemu! tylko problem jest inny - prawdziwy problem nie
              jest w rowerzystach czy w kierowcach (te marksistowskie klasowe podziały sa
              nota bene chore) a w ludziach - przestrzegających i nie przestrzegających
              przepisów!
              w elementarnym braku szacunku wzajem siebie!

              twoim błedem jest twierdzenie "precz z rowerami z rynku".
              nie, powinno być - "precz z szaleńcami na rowerach"!
              ja też się pod tym podpiszę! oczywiście ...
              jak również z "szaleńcami na motorach, w samochodach ..."
        • Gość: artek Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 12:21
          > a drugiemu koledze odpowiadam: co to za argument,
          > ze "u was biją murzynów"?
          to odpowiedz dla ciebie - żądasz czegoś od innych, wymagaj również od siebie!!

          > jaka jest szansa na kalectwo lub smierc faceta na
          > rowerze i faceta w aucie, w miescie?
          no właśnie? i dlatego jezdzi sie po chodniku ..

          > Kierowcy was nienawidzą, bo po 1: nie
          > widac was na drodze (nie uzywacie swiatel!),
          poki co taki obowiązek rower ma wyłacznie od zmierzchu do świtu!

          > wcinacie sie znienacka na rozmaite pasy ruchu,
          taaa, jasne, a jak to sobie wyobrazasz inaczej? myślisz ze jakiś kierowca
          łaskawie zwolni i mnie wpuści na lewy pas?
          przy ostrozniejszej jezdzie kierowcy, odrobinie wyczucia, wyobrazni i
          tolerancji dla innych uzytkownikow drogi nie byłoby konfliktów.
          to problem mentalności (bić odmieńca!) i zmian w mózgu spowodowanych
          długotrwałym przebywaniem w spalinach (choroba wsciekłych kierowców).
          kierowcy nienawidzą i rowerzytstów, i pieszych, i nawet siebie nawzajem :))
          no zaprzecz, proszę ...
          ;P

          > potrącacie pieszych na chodnikach
          no, to jest argument!!!! i za to kierowcy nas nienawidzą!!
          pokładam sie ze śmiechu na podłodze ....

          > A Rynek MUSI pozostac od was wolny. To
          > byłaby zupelna aberracja, jakby nagle zaczeły tamtędy jezdzic rowery!!
          masz kompleks, czy co?
          • Gość: M Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.makler.local / 195.187.134.* 08.07.05, 12:26
            Nie mam kompleksu., Chce zeby na rynku, gdzie jest tłoczno, mozna było
            spokojnie chodzic i spacerować a nie uciekać przed rowerzystami. Nie ma ani
            jednego argumentu za jazdą rowerem po Rynku. Jesli rowery, to puscmy tam i
            normalny ruch samochodami. Co do oswietlenia: wlasnie o tym mowie: od zmierzchu
            do switu. A wtedy moze co piąty rower jezdzi oswietlony.
            • Gość: artek Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 12:56
              > Chce zeby na rynku, gdzie jest tłoczno, mozna było
              > spokojnie chodzic i spacerować a nie uciekać przed rowerzystami.
              a ja chcę abym mógł spokojnie przez starówkę (jakkolwiek, bez kilometrowych
              objazdów) przejechać.
              podaj mi jakąć sensowną trasę od opery do szermierza i z powrotem? prosta
              droga, świdnicka, rynek, kużnicza. tylko nie dla rowerów ...
              albo na wita stwosza z ruskiej ...
              to naprawdę żadna sztuka zakazać i nie dać nic w zamian!
              chcesz spróbować? zakręć wodę w mieszkaniu i noś wiadrami z ulicznego ujęcia ...
              suuper sprawa!
              • Gość: Mezopot Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.hutmen.pl 08.07.05, 13:07
                > podaj mi jakąć sensowną trasę od opery do szermierza i z powrotem? prosta
                > droga, świdnicka, rynek, kużnicza. tylko nie dla rowerów ...
                Proszę bardzo:
                Plac Teatralny-Widok-Szewska
                A podana przez Ciebie ma jeden mankament - schody w przejściu podziemnym na
                Świdnickiej.
                • Gość: artek Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 13:19
                  > > podaj mi jakąć sensowną trasę od opery do szermierza i z powrotem? prosta
                  >
                  > > droga, świdnicka, rynek, kużnicza. tylko nie dla rowerów ...
                  > Proszę bardzo:
                  > Plac Teatralny-Widok-Szewska
                  ej, nie żartuj, a da się w ogóle tędy przejechać?
                  a co będzie jak się na dobre za rozpruwanie szewskiej wezmą?
                  i co z powrotem?

                  > A podana przez Ciebie ma jeden mankament - schody w przejściu podziemnym na
                  > Świdnickiej.
                  w ten sposób rozumujac przeszkodą dla mnie byłyby schody do domu (2 piętro) czy
                  do pracy (5 piętro)
                • Gość: szmaja Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.wroclaw.mm.pl 09.07.05, 15:08
                  > Proszę bardzo:
                  > Plac Teatralny-Widok-Szewska
                  > A podana przez Ciebie ma jeden mankament - schody w przejściu podziemnym na
                  > Świdnickiej.

                  a sorry, metrowym chodnikiem czy torami na ulicy mam przejechac tam? opony
                  roweru niestety nie sa toroodporne...
                  schody na swidnickiej, liczac nawet, ze pod przejsciem przejde z rowerem,
                  zajmuja kolo 2 min., wcisniecie sie na szewskiej niestety graniczy z cudem.
        • Gość: Mikołaj Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: 213.199.196.* 08.07.05, 12:40
          > jaka jest szansa na kalectwo lub smierc faceta na
          > rowerze i faceta w aucie, w miescie?

          Jaka konkretnie jest ta szansa to nie wiem, bo nijak tego nie szacowałem, na
          pewno jednak szansa na śmierć w samochodzie jest statystycznie większa. Po
          prostu w samochodzie więcej ludzi zabija się rocznie niż na rowerze i tyle. Nie
          dyskutuj z faktami, nie ma sensu!

          > nie
          > widac was na drodze (nie uzywacie swiatel!),

          Uogólniasz. Ja używam świateł - oba moje rowery mają przepisowe oświetlenie i
          sporo dodatkowych odblasków. Często wracam po zmroku do domu i raczej
          widzęrowerzystów oświetlonych niż "batmanów". Rowery mojej panny też. Rowery
          ludzi piszących na gazetowe wrocławskie forum rowerowe też. Choć oczywiście nie
          przeczę, że zdarzają się idioci bez lampek po zmroku.

          > wcinacie sie znienacka na rozmaite
          > pasy ruchu, powodując silnie zagrozenie wypadkiem,

          Kto się wcina? Ja? Rozumiem, że jak stoisz w sznurku samochodów przed światłami
          i osoba na rowerze omija TWÓJ SAMOCHOD, który STOI gdy rowerzysta JEDZIE to Cię
          zła krew zalewa. No ale to nie jest wina rowerzystów.

          Wiesz co mnie spotkało wczoraj, gdy wracałem z wycieczki rowerowej? Wyprzedzał
          mnie taksówkarz, w odległości "na grubość lakieru", a jakże. Ponieważ
          dojeżdżaliśmy do skrzyżowania, przed którym stał sznurek samochodów, taksówkarz
          w połowie manewru wyprzedzania rozmyślił się i zaczął zwalniać. Nie byłoby w tym
          nic ekstra niebezpiecznego, gdyby nie to, że wraz z rezygnacją z wyprzedzania
          pozstanowił przycisnąć się jak najbliżej prawej krawędzi jezdni, spychając mnie
          (dosłownie) z niej. Nie wierzę, że mnie nie widział, była godzina najwyżej 16.
          Oczywiście wróćiwszy na jezdnię i pokazawszy taksówkarzowi międzynarodowy gest
          przyjaźni i pokoju (czego trochę żałuję, no ale zdenerwowany byłem) ja pierwszy
          pokonałem to skrzyżowanie podczas gdytaksiarz który z takim zapałem i
          profesjonalizmem zabierał się za wyprzedzanie stał sobie spokojnie w prawie-korku.
          A wydawałoby się, że tkasówkarze z racji doświadczenia to porządni i
          odpowiedzialni kierowcy.
          • Gość: M Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.makler.local / 195.187.134.* 08.07.05, 13:44
            temu, ktoremu nie chce sie omijac Rynku, podpowiem. PRZEZ RYNEK MOZESZ ROWER
            PRZEPROWADZIC. Korona spadnie z glowy?
            • Gość: artek Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 13:50
              > temu, ktoremu nie chce sie omijac Rynku, podpowiem.
              > PRZEZ RYNEK MOZESZ ROWER PRZEPROWADZIC.
              chodziłeś kiedys w butach zatrzaskowych spd? zapewniam, żadna przyjemność.
              ale za to bardzo duży komfort i bezpieczeństwo jazdy.

              > Korona spadnie z glowy?
              tak. równie dobrze można nie jeżdzić samochodem a iść na piechotę albo pojechać
              tramwajem - może skorzystasz z rady? równie dobra i sensowna jak twoja.
              • Gość: guarana Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 09:34
                większości kierowcom trzebaby odebrac prawo jazdy; nie potrafię dobrze
                odczytywać znaków drogowych;codzinnie łamią przepisy; rozmawiają przez komórkę
                w samochodzie;jeżdżą za szybko;kiedys prawie bym nie zginęła,jak wysiadałam z
                samochodu, a jakiś szalony kierowca jechał po chodniku;prawie drzwi od
                samochodu nie straciłam;
                ostatnio widziałam jak kierowca potrącił człowieka jadącego na rowerze;
                kierowcy we wrocławiu moga się jedynie pochwalić brakiem kultury na drogach i
                chamstwem

                osobiście wolałabym, żeby potrącił mnie jakiś rowerzysta, a nie kierowca;
                przynajmniej mam większe szanse przeżycia;
    • tram_ktos Re: Rowerzyści-zakała dróg, terroryści 09.07.05, 13:10
      > Rowerzyści żądają praw; wjazdu do Rynku (po co?), doczepiania do autobusów,
      > ścieżek rowerowych itd. Tymczasem sami: nagminnie łamią wszelkie prawa ruchu
      > drogowego, jezdżą bez oświetlenia, wcinają się do ruchu, pędzą po chodnikach
      > z maksymalną prędkością, itd. Najpierw zasady i nauka, potem prawa. A od
      > Rynku wara: nie chcemy tam szalejących gó..arzy, potrącających ludzi. To
      > miejsce tłumnie odwiedzane, do spacerów przeznaczone, wolne od ruchu. Nikt i
      > nic nie uzasadnia potrzeby jazdy rowerem po Rynku. Spadać.

      Na tej zasadzie cały ruch samochodowy trzeba by wyrzucić z Wrocławia, bo
      kierowcy samochodów nagminnie łamią podstawowe przepisy:
      - przekraczają dozwoloną prędkość,
      - wyprzedzają i wymijają na przejściach dla pieszych,
      - wymuszają pierwszeństwo na pieszych i rowerzystach (np. auto skręca z głównej
      drogi, a rowerzysta czy pieszy odpowiednio jedzie ścieżką rowerową lub idzie po
      pasach),
      - parkują samochody na ścieżkach rowerowych i chodnikach.

      Trzeba walczyć z nieprzestrzeganiem przepisów przez wszystkich użytkowników
      dróg, a nie tylko przez przedstawicieli 1 z nich.
    • Gość: cyklista PRECZ ZE SPALINOWCAMI !! IP: *.wroclaw.mm.pl 09.07.05, 15:33
      PRECZ ! PRECZ ! PRECZ !
      A jak parkują na ścieżkach rowerowych, to im powietrze ze wszystkich kół spuszczać!
      • Gość: M Re: PRECZ ZE SPALINOWCAMI !! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.07.05, 13:46
        dajcie juz spokoj i przestancie teorroyzowac cale miasto tymi rowerami, co to w
        ogole ma byc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka