Gość: chlop
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
21.03.01, 16:46
Mowia, ze wstrzymal Slonce, a poruszyl Ziemie. Ale dlaczego on zakrecil nia w
lewa strone? Teraz u progu XXI wieku wszystko jest jasne. On byl prekursorem
komunizmu. To on wytyczyl szlak tej chorej, owrzodzialej tkance, czyli czesci
narodu polskiego, ktora wsrod czerwonej zarazy widzi swa przyszlosc. Ten
utajony spisek Masonerii i Zydostwa, pozwala Ziemi krecic sie w lewo. Bogowie z
Polnocy i panie z glebokiego Poludnia zachlystuja sie i kaslaja po niestrawnej
kielbasie, pieczonej na roznie, a raczej ruszcie czerwonego grilla. Oni dalej
bojac sie, ze kielbasa sie nie upiecze, dosypuja raz po raz wegla, ale nie tego
naszego, polskiego, przyplaconego krwia gornikow z kopalni Wujek, Jastrzebie,
Manifest Lipcowy. Nie, ten wegiel przywoza im inni lewi Polacy i to zza ruskiej
granicy, z Syberii, gdzie stalinowskich gulagow jest wiecej, niz szybow do
kopaln. By w smrodzie i dymie oczadzic nas tak, jak to starym cerkiewnym
zwyczajem, a i kadzidlem, aby nam sie w glowach pomieszalo "od dobrobytu i
sytosci". Ktoz z nas nie zna bajki o Czerwonym Kapturku, Babie Jadze,
Kopciuszku. Wszyscy to znamy. A ktoz zna bajke o stalowniach i piecach
martenowskich, lezacych odlogiem? Tylko nocni stroze pilnujac teraz tego zlomu
pamietaja czasy ich swietnosci. Nieme kolosy przemyslu ciezkiego dawnej
swietnosci czasow poznego Gierka, a potem walesowskiej II Laponii, milcza. Z
lza w oku, nocni stroze opowiadaja wnukom o rozgrzanych kiedys do czerwonosci
martenach, pracy na trzy zmiany dla tysiecy ludzi i darmowej wodzie
mineralnej "Buzkowiance".
Szlaki kolejowe zarosly chwastem i nikt juz nie chce rozkrecac szyn i
przyspawywac wagonow, bo nie ma wagonow. I nie ma czym ich przyspawac. A czasem
nie ma juz nawet samych szyn. Pozostaly wspomnienia i zapach lak, przez ktore
kiedys ciagnely sie te szlaki.
Tramwaje jezdza, ludzie chodza, samochody pedza jak oszalale, a Slonce wschodzi
ponad chmury, tak jakby chcialo nam powiedziec, ze lepiej mu bylo wtedy, gdy
Ziemia stala w miejscu podparta na czterech smokach, a Slonce dokonywalo
harcow, swawolac ile wlezie podczas krecenia sie w okolo.
Czy oni maja sumienie?
Raczej nie. Pamiec zakopana w dziupli rozbija mur niecheci wsrod sitwy
czerwonych i tych zielonych i tych niebieskich kolesi. Czarnych my znamy. To
kolor kominiarzy. Chodzacych w przybrudzonych koloratkach, wspinajacych sie po
drabinie, by kazdy komin przeczyscic. Niezbyt zgrabnie im to wychodzi tym
przetykaczom, a raczej przepychaczom kominow. Nieprzywoicie obzarci i pijani
przekopuja swoj ogrodek prawdy, czerwonej komunistycznej prawdy. Obrzucaja nas
ziemia i sadza. Brudza niemilosiernie nasza odziez.
Oni, ktorzy krzycza, ze znaja cala prawde i to na kazdy temat, chyba z nudow,
albo z wlasnej glupoty zabrali sie za niezyjaca zakonnice, oddana calym
sercem ludziom chorym, samotnym i umierajacym. Wzieli ja na jezyki swoje
czerwone, parszywe, komunistyczne jezyki. Nie majac dowodow na nic, zmieszali
ja z blotem i potem poszli deptac innych, im niewygodnych. A raczej zostali
czekaja i czaja sie na nastepna ofiare w habicie, ktora wpadnie w ich czerwone
sidla.
Po czym ich poznac jak nic nie mowia i jezyki czerwone maja schowane? Wy
poznacie ich po czerwonych, przepitych nosach, w kazdym miejscu na Ziemi.
Wodke oni komunisci umieja pic. Glowy maja mocne. Pija szklankami.
Ta czerwona grupa, grupa dorobkiewiczow i krzykaczy, nie umie zamiatac. Oni
nawet nie wiedza co to jest miotla, ale pacierz wodza Rewolucji umieja na
pamiec. Ktokolwiek obudzilby ich w nocy, formulke wyklepia na pamiec.
Przefarbowana czerwona zaraza, jak stonka przechodzi przez Polske ponownie.
Zostawiajac nedze i zgliszcza. XXI wiek dla Polski to czas