Gość: TT IP: *.hsd1.il.comcast.net 22.07.05, 04:54 Kto z Was przebywa obecnie poza granicami Polski? Jak wyglada wasze zycie na obczyznie? Tesknicie za klimatem Wroclawia? Pozdrawiam z Chicago:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ed_norton Re: Wroclawianie za granica 22.07.05, 06:27 Gość portalu: TT napisał(a): > Tesknicie za klimatem Wroclawia? TIA, zycie wyglada o wiele bardziej kolorowo (doslownie i w przenosni) czy tesknie za klimatem wroclawia? za miastem i Polska absolutnie nie, malo tego, ciesze sie ze juz od roku mnie nie ma. TEsknie za to za przyjaciolmi, ktorzy tam zostali. czy mi czegos brakuje? dobrego, polskiego piwa :) to lokalne to gowno klasy zerowej. Na szczescie sa jeszcze importy, wiec jakos daje rade. aha, no tesknie za tostami od Witka :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heniek Re: Wroclawianie za granica IP: 62.48.236.* 22.07.05, 13:19 Czyli gdzies lejesz piwo z dyszla. Na wyspach nie, bo tam mają dobre piwo. Pewnie jakaś Hiszpania. Może Stany, tam tez piwo do bani. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: Wroclawianie za granica IP: *.hsd1.il.comcast.net 22.07.05, 19:36 W Stanach z polskim piwem nie ma problemu:) Co do tesknoty za miastem - fakt, ze tu gdzie jestem (Chicago) jest bardziej kolorowo, nowoczesnie i zupelnie nie da sie tego porownac z tym co jest w Polsce. Nie jestem jednak w stanie nie tesknic za wieczorami na Ostrowie Tumskim, spacerami po rynku, osiedlem na ktorym sie wychowalem. Uwielbiam Stany, ale sa one tak sztuczne i plastikowe, ze z cala pewnoscia nie zastapia klimatu europejskiego. Nie wiem ja wy, ale ja bardzo lubie Wroclaw. Naturalne jest tez to, ze bardziej niz za miastem tesknie za znajomymi. Do Polski raczej nie wroce, bo polubilem Ameryke na tyle, ze gdybym sie znalazl znow we Wroclawiu - tesknil bym za USA:))) Ten kraj ma jednak w sobie cos co trzyma (nie tylko pieniadze) mimo tego calego plastiku i prowizorki. Odpowiedz Link Zgłoś
ed_norton Re: Wroclawianie za granica 12.08.05, 11:45 poniekad na wyspach :) w zasadzie na jednej, wielkiej wyspie skazancow...ale tez pod milosciwie panujaca Elka Druga :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak w Australli Re: Wroclawianie za granica IP: *.wa.bigpond.net.au 10.08.05, 14:53 Ty "ed-kon ktory mowi"!! Juz na jakims forum pisales te swoje bzdziny,wymysl cos ciekawszwgo!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawianka Re: Wroclawianie za granica IP: 193.158.111.* 22.07.05, 09:13 Witam!Mieszkam za granica od 18-tu lat i bardzo tesknie za Wroclawiem.Chociaz bardzo czesto przyjezdzamy z rodzinka do Wroclawia i niezle mi sie tutaj zyje,to nie ma jak u siebie w domu.Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: Wroclawianie za granica IP: *.hsd1.il.comcast.net 22.07.05, 19:38 Zaleta (sic!) Niemiec jest fakt, ze sa blisko Polski - zawsze mozna wrocic, chocby na chwile. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bischof Re: Wroclawianie za granica 22.07.05, 22:41 Tęskni się za Polską . Ale za jaką Polską ? Jak przyjadę do Polski spotkam kumpli z parafii , po obcuje trochę z nimi , to wydaje mi się iż nie potrafił bym już żyć w tej polskiej rzeczywistości. System wartości jaki jest w tym kraju jest moim zdaniem trochę nie dojrzały. Co mi brakuje? Piwa polskiego . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: Wroclawianie za granica IP: *.hsd1.il.comcast.net 25.07.05, 03:43 a skad piszesz? Nie ma tam dobrego regionalnego browaru? Odpowiedz Link Zgłoś
map4 Re: Wroclawianie za granica 25.07.05, 10:14 Kilka lat temu przeprowadziłem się do Niemiec. Zaletą - jak ktoś już tutaj pisał - jest bliskość obydwu krajów. Niestety, ile razy jestem we Wrocławiu, tym mniej go rozumiem. Pojęcie "obczyzna" jest mi obce. Nie za bardzo również rozumiem pojęcie "klimat Wrocławia". Każde miasto ma swoje malownicze zaułki oraz blokarnie, którymi nie ma się co chwalić. Nie brakuje mi Wrocławia - tego brudnego, zapuszczonego i nieprzejezdnego miasta, brakuje mi co najwyżej codziennego kontaktu z rodziną. Na szczęście istnieją jeszcze telefony: za minutę rozmowy z Wrocławiem płacę około 2 eurocentów, czyli jakieś 8 groszy. Da się przeżyć. To łagodzi ból rozłąki. Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze tanich linii lotniczych, ale widocznie władze Wrocławia nie interesują się rozwojem lądowiska na Strachowicach. Odpowiedz Link Zgłoś
map4 Piwo ! Zapomniałem o piwie ! 25.07.05, 10:45 Tutaj mam do dyspozycji 620 browarów z ponad 1400 rodzajami piwa. Piwo jest w miejscowym porządku prawnym środkiem spożywczym, a nie alkoholem, co m.in. oznacza niskie jego opodatkowanie. Nie dziwne więc, że raz już podwyżka podatku od piwa doprowadziła tu do powstania. Podczas odwiedzin we Wrocławiu wkurza mnie monopol lekkich, damskich piw typu Pilsner - jeśli znajdę gdzieś piwo mocne, to warzone jest ono tylko dla jak najlepszego kopa a smak nie ma znaczenia. Najbardziej jednak brakuje mi dobrego piwa pszenicznego. Nie nazywajcie proszę wyrobów Spiża piwem. We wrocławskich knajpach brakuje mi litrowych kufli. No i te ceny ... Piwo w Polsce jest w stosunku do zarobków za drogie. O wiele za drogie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leila Re: Piwo ! Zapomniałem o piwie ! IP: *.k449.webspeed.dk 25.07.05, 15:24 mieszkam juz 15 lat na obczyznie, kolezanki sie porozjezdzaly ,znajomych mam juz wiecej tutaj niz w Polsce -wiec przyjezdzam tylko dla rodzicow i dla Wroclawia za ktorym bardzo tesknie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sklepowa Wina ! Wina dajcie ! IP: *.cybernet.ch 25.07.05, 16:53 Boje sie jechac do Wroclawia, bo wszedzie MUSZE mowic, jak tam teraz fajnie ! Szczegolnie polecam plac Nowy Targ (slynna na cala Europe starowka - jak z bajki !!!), okolice Pulaskiego (Hiroszima ?!), Solpol + dyskretnie odnowione bloki za hotelem Wroclaw (majtki od Beate Uhse w betonie ?!), czy walaca sie genialna architektura typu Kameleon,czy PeDeT... Piwo jest ok, ale w miare dobre wino znalezc - to Gehenna ! Czarna rozpacz ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tg Wody! IP: *.lauderhill-fl.gov 25.07.05, 19:53 Baaaaaardzo dlugo jestem poza granicami Wroclawia (czyt. Polski). Czas i praca wyleczyly mnie z tesknoty. Obecnie to nawet mam problemy jechac na polnoc Stanow. Klimat. Zzylem sie z tropikiem. Jest to moj dom. Czasami wspomnieniami wracam do grodu nad Odra - ale tylko wspomnieniami. Piwa nie pije bezwzgledu na gatunek. Wody dajcie w te okropne upaly. Zapraszam na Floryde. Jest to naprawde piekny zakatek swiata (moze nie latem - za goraco a czasami troche za mocno wieje). Od pazdziernika do maja - raj na ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
igi.wr Re: Wody! 25.07.05, 20:57 Ja mieszkam za granicą od 1,5 roku, ale mam zamar wrocic, choc wiem ze plany czesto ulegaja zmianie :/. Tesknie za Wroclawiem, za rodzina, za osiedlem i oczywiscie za przyjaciolmi. My jeszcze tu wrocimy...z Olem ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: Wody! IP: *.hsd1.il.comcast.net 26.07.05, 20:35 Ja jestem obecnie w Chicago i tez cierpie z powodu klimatu... planowalem Floryde,ale chyba raczej wybiore Seattle... zdecydowanie chlodniejsze... Jak tak piszecie o tym Wroclawiu tyle zlych rzeczy, to sam sie przekonuje ze az tak bardzo to chyba za tym miastem nie tesknie,,, ale za ludzmi owszem:)) Pozdrawiam z goracego Chicago:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tg Re: Wody! IP: *.lauderhill-fl.gov 27.07.05, 13:59 Seattle...piekne miasto, wiele artakcji ale... deszcze przez kilka miesiecy w roku i zimno. Nie mozna porownywac Chicago z Floryda. Nawet upaly nie sa te same. Floryda mimo wszystko jest "schladzana" przez Atlantyk. U nas temp rzedu 105 F sa wielka rzadkoscia. Natomiast w "wietrzynm miescie" kazdego roku przechodzicie obowiazkowa saune. Juz nie wspomne o zimie, to juz inna historia - wtedy to nawet Alaska jest cieplejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: Wody! IP: *.hsd1.il.comcast.net 28.07.05, 23:39 Dokladnie! Dzis akurat nie ma sauny, ale ubiegly tydzien byl koszmarny! Zar leje sie z nieba, nie ma wiatru i wilgotnosc jest kosmicznie wysoka. Czlowiek chodzi mokry i nie jest w stanie oddychach. Nawet po burzy i deszczu na dworze jest sauna - gorace powietrze stoi w miejscu... Koszmar Zimy tez nie lepsze, Alaska wymieka... A co do Seattle - ja uwielbiam jak pada... :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: re tez tesknie za tanim przewoznikiem do wro IP: *.cpinternet.com 31.07.05, 07:11 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heniek Re: Wroclawianie za granica IP: 62.48.236.* 27.07.05, 11:13 A kto z Was wyjechal gownie z tego powodu, że uważa ze Wrocaw jest do bani? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tg Re: Wroclawianie za granica IP: *.lauderhill-fl.gov 27.07.05, 14:06 Nie sadze, zeby ktokolwiek opuscil Wroclaw poniewaz "byl (jest) do bani". Mysle, ze powody wyjazdu byly inne. Wroclaw jest naprawde pieknym miastem. Ma wiele do zaoferwania. Lubie moje miasto ale tam juz nie mieszkam a poza tym nie mozna zmieniac krajow zamieszkania jak przyslowiowych rekawiczek. Odpowiedz Link Zgłoś
map4 Re: Wroclawianie za granica 27.07.05, 14:47 Gość portalu: tg napisał(a): > Nie sadze, zeby ktokolwiek opuscil Wroclaw poniewaz "byl (jest) do bani". Od siebie dodam, że był to jeden z powodów, choć wcale nie jedyny ani wcale nie najważniejszy. Ważniejsze było np. to, że Wrocław leży w Polsce. A Polska, wiadomo ... > Mysle, ze powody wyjazdu byly inne. Wroclaw jest naprawde pieknym miastem. Ma > wiele do zaoferwania. Nooo... to kwestia gustu. Jak na mój gust straciłem zbyt wiele młodości w komunikacji miejskiej. Te dwie do trzech godzin dziennie zmarnowane w MPK można było poświęcić sportowi, nauce, knajpom, przyjaciołom lub chociażby spaniu. > Lubie moje miasto ale tam juz nie mieszkam a poza tym nie > mozna zmieniac krajow zamieszkania jak przyslowiowych rekawiczek. Fakt. Z dzisiejszej perspektywy Wrocław jawi mi się jako sielska pipidówa, w której niewiele ciekawego się dzieje. Zdecydowanie podoba mi się to rozwlekłe wrocławskie tempo życia. Składam papierek w urzędzie i słyszę, że decyzja powinna zapaść w błyskawicznym terminie jednego tygodnia. Wow. Tydzień ! Nie wiem, czy na emeryturze będę sobie mógł pozwolić na tygodniowe czekanie na urzędy. Wydaje mi się, że Wrocław podoba się ludziom, którzy mają dużo wolnego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tg Re: Wroclawianie za granica IP: *.lauderhill-fl.gov 27.07.05, 18:05 "Punkt widzenia zalezy od siedzenia" Bylem w wielu miejscach na swiecie i mniej wiecej moge powiedziec, co mi sie podoba a co nie. Jezeli bedziesz mial okazje zobaczyc dzielnice slamsow (Brazylia, Meksyk, Peru... albo kraje afrykanskie) zapewne zmienisz zdanie. A tak nawiasem mowiac, jedz na wycieczke do Kalkuty. Zapewniam Cie, ze po tym co zobaczysz to ukochasz swoj kraj takim jakim jest. Odpowiedz Link Zgłoś
map4 Re: Wroclawianie za granica 28.07.05, 08:46 Wszystko święta prawda. Masz rację od początku do końca. Róznica pomiędzy nami polega na tym, że ja porównuję Wrocław do pierwszego a ty do trzeciego świata. Widocznie według ciebie bliżej Wrocławiowi do Kalkuty niż do Europy. Mimo całego mojego krytycyzmu wobec Wrocławia i jego władz w szczególności uważam jednak, że Wrocław powinien raczej wstydzić się dystansu do czołówki niż chełpić się przepaścią nad maruderami cywilizacji. Ale, jak sam już zauważyłeś wcześniej, punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Pozdrawiam, map4. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: Wroclawianie za granica IP: *.hsd1.il.comcast.net 28.07.05, 23:50 W zupelnosci sie z Toba zgadzam. Ogromna wiekszosc osob opuszczajacych nasz region zmienila zamieszkanie aby poprawic swoj byt. Doswiadczenia zdobyte w krajach "wyewaluowanych" powinny byc sila napedowa dla rozwoju Wroclawia. Jedna z glownych wad Polakow jest wlasnie zadzieranie glowy, ktore - moim zdaniem - wlasnie wzielo sie z tego, ze porownujemy sie do krajow duzo bardziej ubogich i mniej rozwinietych ekonomicznie, gospodarczo i czesto rowniez kulturowo. Nie sztuka jest nosic glowe wysoko, spogladajac na kraje trzeciego swiata. O wiele trudniej jest zdac sobie sprawe jak bardzo nasz kraj/region odlegly jest od wysoko rozwinietych regionow swiata. Czas zdac sobie sprawe jak duzo brakuje nam do potegi Brytanii, Francji, Niemiec - byc moze to bedzie wystarczajacym motorem napedowym by zwiac sie ostro do pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tg Re: Wroclawianie za granica IP: *.fl-miami0.sa.earthlink.net 29.07.05, 03:13 Wow! Szybkosc z jaka doszliscie do swoich konkluzji wrecz rowna sie predkosci swiatla. Take it easy (jezeli angielski jest wam znany). 1. Nie porownuje Wroclawia do krajow trzeciego, czwartego swiata. Wroclaw jest miastem odpowiadajacym standardom krajow wysokorozwinietych. Uwazam, ze wasze komentarze uwlaczaja grodowi nad Odra. 2. Czy widziales ludzi umierajacych na ulicy? Gdzie wyglodniale dzieci wyciagaja rece po jedzenie...Czlowieku, tych chyba nie doznales takiego doswiadczenia... Nawet przez mysl mi nie przeszlo, zeby nosic glowe wysoko - jak to okresliles. Czy ty widziales usmiech glodnego dziecka, ktore moglo sie napic lub wlozyc cos do ust? Bylo mi przykro, ze nie moglem im pomoc. Czulem sie winny za ich los. 3. Ludzie ksztaltuja atmosfere miasta. Wystarczy, ze jako turysta przyjedziesz np. do Paryza i w pierwszej lepszej kawiarence nad Sekwana nie obsluza cie tak jak Francuza, Wlocha czy Niemca bo jestes "Yankesem". Paryz jest pieknym miastem i nie zalicza sie do krajow trzeciego swiata ale ja mam awersje do...mieszkancow Paryza i nigdy go nie rekomenduje swoim znajomym. 4. Nosic glowe wysoko jest to przywilej, na ktory nie kazdy sobie zasluzyl, w kazdym badz razie nie my, Polacy jeszcze. Sztuka jest umiec zgiac glowe i uszanowac drugiego czlowieka bezwzgledu w jakim miescie/kraju zyje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: Wroclawianie za granica IP: *.hsd1.il.comcast.net 29.07.05, 21:36 Moze i calkiem niezle u Ciebie z jezykiem angielskim, ale niestety polski nadal kuleje. Czytanie tekstu ze zrozumieniem nie jest zadaniem latwym, dlatego pragne wyjasnic: Trzymanie glowy wysoko, o ktorym wspominalem, nie dotyczy wywyzszania sie Polakow i chelpienia sie bogactwem i potega przed krajami Trzeciego Swiata. Napisalem jedynie, ze nie nalezy zapominac o krajach lepiej rozwinietych od kraju nad Wisla - takich jak Brytania, Niemcy czy Francja. Oczywista rzecza jest, ze kraje biedniejsze od Polski - zarowno te odlegle, jak Ghana czy Somalia, jak i te z naszego kontynentu - jak chocby Rumunia, ktora radzi sobie coraz lepiej - zasluguja na pomoc krajow bogatszych. Nie mowie tu jedynie o pomocy ekonomicznej - choc ona jest zdecydowanie najlepsza, ale rowniez wlasnie o zwyczajnej pomocy organizacyjnej, spolecznej. Zupelnie zle jednak odczytujesz (odczytuje Pan) kwestje noszenia glowy wysoko. Mozna bowiem pomagac, byc przykladem dla slabszych i jednoczesnie znac swoje niedoskonalosci i braki. Nikt nie porownal Wroclawia, czy mowiac juz bardziej ogolnie - Polski - do krajow Trzeciego Swiata. Zwracalem jedynie uwage na fakt, ze swiadomosc, iz Polska jest juz w miare samodzielnym i niezaleznym panstwem (tez kwestia sporna - szczegolnie teraz gdy Japonia uzaleznila nas od dluzszej splaty kredytow), wcale nie powinna byc przyczyna naszej wielkiej zarozumialosci i nieopisanej dumy. Fakt - osiagnelismy wiele, ale spogladajac na kraje bogatsze powinnismy miec rownoczesnie swiadomosc, jak wiele nam jeszcze brakuje. Byc moze, jak wczesniej wspomniales (jak Pan wczesniej wspomnial) nie ma w naszym kraju az takiej nedzy; wyglodnialych dzieci spiacych w smietnikach, ale z cala pewnoscia jest w Polsce ogromna grupa ludzi (w tym rowniez dzieci), ktore nie maja szans na codzienny cieply posilek, dach nad glowa, schronienie przed zimnem i pomoc medyczna. Jak za pewne wiesz (Pan wie), sa to problemy, ktore w takich krajach jak Niemcy czy Francja (tak krytykowana) nie wystepuja na taka skale jak w "naszym" kraju. Konkluzja: (na wypadek gdyby czytanie ze zrozumieniem znow okazalo sie zadaniem zbyt trudnym) Nie, Polska nie nalezy do krajow nader ubogich - sa biedniejsze. Nie powinno to byc jednak powodem do wielkiej zarozumialosci - bo wciaz wiele przed Polakami. Co do faktu, ze Polacy naleza do najbardziej zarozumialych narodow - nie mam watpliwosci. Swoja droga - wolalbym byc obywatelem Francji we Francji niz Polakiem w Polsce. Nie uwazasz? To ze usmiechamy sie do obcokrajowcow wcale nie oznacza ze jestesmy przyjazni - slyniemy jako narod miedy innymi z tego, ze Polak dla Plaka jest malo pomocny - jesli wogole mozna mowic o jakiejs wspolpracy. Jako przyklad mozna podac wlasnie polonie amerykanska, ktora jest bardzo niejednorodna i nie stanowi silnej grupy w USA. Mniejszosci Niemieckie, Wloskie, Zydowskie - dzialaja duzo sprawniej. Polecam pod rozwage przyszlych sadow. Pozdrawiam P.S. Watek zalozylem nie aby krytykowac Polske, wychwalac zagranice lub na odwrot. Mialo byc milo i sentymentalnie - pytanie brzmialo: Gdzie jestescie i za cym tesknicie (jesli tesknicie). Ponawiam zatem pytanie i pozdrawiam z Chicago, teskniac za uliczkami Wroclawia, wieczorami na Ostrowiu Tumskim. Odpowiedz Link Zgłoś
igi.wr Re: Wroclawianie za granica 31.07.05, 17:36 Biurokracja jest mankamentem całej Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
dzenifer maroko, teraz poludniowa hiszpania 29.07.05, 21:44 i nie ma to jak Wroclaw!!! za czym tesknie, to za naszym klimatem (umieram przez te upaly), brakuje mi sniegu zima, wiosny i jesieni. brakuje mi picia piwa na rynku i rozmow z przyjaciolmi, brakuje mi naszych swiat i parków. nie ma to jak wroclaw!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: maroko, teraz poludniowa hiszpania IP: *.hsd1.il.comcast.net 29.07.05, 22:44 A dlaczego akurat ten zakatek swiata wybrales? Potwierdzam: piwo w rynku z przyjaciolmi... mnie tez bardzo tego brakuje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly wroclawianin Re: maroko, teraz poludniowa hiszpania IP: *.swipnet.se 29.07.05, 22:48 Niedawno bylem we Wroclawiu.Piwo na Rynku przyszlo mi pic w samotnosci. Ciezko nawiazac nowe znajomosci.Stare znajomosci urwaly sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: maroko, teraz poludniowa hiszpania IP: *.hsd1.il.comcast.net 30.07.05, 04:33 ja dopiero rok jestem w USA, wiec mysle ze gdybym wrocil, mialbym jeszcze z kim wypic browarka... ale przyznam, ze z uplywem czasu znajomi sie wykruszaja, a i na obczyznie nie ma juz takich przyjazni jak byly w Polsce. Coz, takie wyjazdy zmieniaja zycie raz na zawsze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tg Re: maroko, teraz poludniowa hiszpania IP: *.in-indianap0.sa.earthlink.net 30.07.05, 16:50 Musze przyznac,ze przez wiele dlugich lat nie uzywalem j.polskiego. Wiem o swoich niedoskonalosciach, dlatego kazde forum w jezyku polskim jest pewna forma "lekcji" jezyka ojczystego. Mysle jednak, ze moja sytuacja jest w pewnym stopniu wytlumaczalna. Jezeli nie uzywamy mowy polskiej na co dzien to ja tracimy. Jakkolwiek jestem zaskoczony Twoim (pana) sposobem wyciagania konkluzji. Prosze przeczytac swoje wypowiedzi. 1. "... Jedna z glownych wad Polakow jest wlasnie zadzieranie glowy, ktore - moim zdaniem - wlasnie wzielo sie z tego, ze porownujemy sie do krajow duzo bardziej ubogich..." 2. "...Trzymanie glowy wysoko, o ktorym wspomnialem, nie dotyczy wywyzszania sie Polakow i chelpenia sie bogactwem i potega przed krajami Trzeciego Swiata." Taki sposob wypowiadania mysli w j. angielskim nazywamy - double talk. Moj przyjacielu jestes na drodze politycznej kariery - powiedziec duzo a zarazem nic nie powiedziec. Masz racje, ze moj j. polski nie siega takich szczytow. Zycze milego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: maroko, teraz poludniowa hiszpania IP: *.hsd1.il.comcast.net 31.07.05, 02:22 hmmm... ubolewam nad faktem, ze jezyk polski - choc ojczysty - staje sie dla Pana jezykiem zapomnianym. Co do moich wypowiedzi, przytoczonych w poprzednim poscie: "Miec zadarta glowe" POROWNUJAC SIE do krajow Trzeciego Swiata nie oznacza szydzenia z tych krajow tudziez braku zrozumienia ich problemow. W mojej wypowiedzi nie pojawilo sie stwierdzenie, ze Polacy "nosza wysoko glowe" przed krajami Trzeciego Swiata. Jeszcze raz chce jednak podkreslic, iz swiadomosc poprawy polskich warunkow bytowych i porownywanie Polski do krajow biedniejszych, nie sprzyja jej dalszemu rozwojowi. Lepiej stawiac sobie wysoko poprzeczke niz spogladajac w dol zachwycac sie jak wysoko jestesmy - co nie jest rownoznaczne z wykazywaniem pogardy nad slabszymi. Napisalem wyraznie: (...)zadzieranie glowy(...)wzielo sie z tego, ze porownujemy sie do krajow duzo bardziej ubogich..." - nie ma tu mowy o chelpieniu sie bogactwem przed krajami slabo rozwinietymi - co tlumaczy druga przytoczona przez Pana wypowiedz. Przyznaje rowniez racje i potwierdzam, ze moje wypowiedzi moga zostac zinterpretowane blednie ze wzgledu na ich dwuznaczna konstrukcje. Nie wypada jednak chyba przepraszac za "evasive or ambiguous language" :) Rowniez zycze milego weekendu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
igi.wr Re: maroko, teraz poludniowa hiszpania 31.07.05, 17:45 Troche wyrozumiałości, Polska podnosi sie ze zniszczeń dopiero od 16 lat !! WB, Niemcy, czy Francja miała na to czas od zakończenia II wojny światowej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marauder USA IP: *.cpinternet.com 31.07.05, 07:22 Po szesciu latach z dala od Wroclawia, przyjaciele rozjechali sie po swiecie albo maja juz swoje zycie ... nie wiem jak to bedzie kiedy wroce do Wroclawia. Jestem jednak wielkim fanem tego miasta, rozdalem juz moim roznym znajomym chyba ze 30 albumow ze zdjeciami miasta gdzie sie urodzilem i wychowalem... Nie da sie ukryc ze z biegiem lat wyidealizowalem troche to miasto, prawdopodobnie rozczaruje sie gdy tam w koncu powroce. BTW: czy ktos wie czy we Wroclawiu jest szkola podstawowa prowadzaca zajecia po angielsku? Chcialbym zeby moja latorosl kontynuowala nauke w tym jezyku. Odpowiedz Link Zgłoś
igi.wr Re: USA 31.07.05, 17:46 Wydaje mi się, ze jest taka szkoła we Wrocławiu (kiedyś obiło mi się o uszy:), ale nie jestem pewien. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: USA IP: *.hsd1.il.comcast.net 10.08.05, 02:42 a moze ktos wrocil do wroclawia po latach i jest ze swojej decyzji zadowolony??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: Wroclawianie za granica IP: *.hsd1.il.comcast.net 06.08.05, 19:12 Czy Wroclaw nie bedzie rozczarowaniem dla osob, ktore zdecyduja sie tam wrocic po 5 latach nieobecnosci??? Czy nasze miasto jest juz europejska metropolia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrocławianin a po co macie wracać?? IP: *.magma-net.pl 12.08.05, 12:50 zachciało sie zachodu to wara od Wrocławia.Dalej sprzedawajcie sie dla obcych.Sprzedawczyki jedne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy wątek! Re: Wroclawianie za granica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 09:14 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrocławianin zachciało sie wracać??? IP: *.magma-net.pl 15.08.05, 09:29 wara od wrocławia!dalej sprzedawajcie sie dla innych!!!zachciało sie dobrobytu to won! Odpowiedz Link Zgłoś
yndrk Re: zachciało sie wracać??? 15.08.05, 10:05 Gość portalu: wrocławianin napisał(a): > wara od wrocławia!dalej sprzedawajcie sie dla innych!!!zachciało sie dobrobytu > to won! Czegos się z rana nawąchał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znawca tematu Re: zachciało sie wracać??? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 15.08.05, 11:50 ale po co ich dobijać? Przecież sami dobrze wiedzą, że są tylko emigrantami- zesłańcami, czyli ludźmi, którzy tam na obczyźnie nie czują się do końca jak u siebie, a tutaj już nie mają nic oprócz wspomnień.Taka jest cena wyboru pieniądza nad tym co bliskie sercu. Oczywiście niektórzy zaraz napiszą, że tam mają dom i że czują się tam jak u siebie,..hahaha. Szkoda tylko że nikt, nawet oni sami w te bajki nie wierzą. Te ciągłe ich odpowiedzi na te same pytania, nawet po 20 latach pobytu, w tym niby ich "domu": skąd jesteś? po co przyjechałeś, itp.... Emigranci-jesteście jak drzewo bez korzeni.Coraz bardziej suche, suche ,....aż szkoda patrzeć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Igi Re: zachciało sie wracać??? IP: *.oxfd.cable.ntl.com 15.08.05, 12:33 Masz racje, tak właśnie jest, ale czasem ludzie emigrują z innego powodu niż tylko dużo wieksze zarobki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sklepowa Miliony ludzi jeszcze opuszcza ten kraj... IP: *.cybernet.ch 15.08.05, 17:26 Miliony ludzi jeszcze opuszcza ten kraj... P. S. Wroclaw jest miastem ludzi bez korzeni. Chyba, ze ktos jest echter Schlesier ! Miasto otwarte. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Igi Re: Miliony ludzi jeszcze opuszcza ten kraj... IP: *.oxfd.cable.ntl.com 15.08.05, 17:37 Zapewniam Cię, że dwa, czy trzy pokolenia w zupełności wystarczą żeby czuć wrocławianinem (i nie tylko) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Igi Re: zachciało sie wracać??? IP: *.oxfd.cable.ntl.com 15.08.05, 12:30 Nic o mnie nie wiesz koles, więc co daje Ci prawo tak mówić? Jesteś nikim, albo jednym z milionów zakompleksionych polaczków. Odpowiedz Link Zgłoś