traktat o umniejszaczach

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.02, 19:54
Umniejszacza trudno jest rozpoznac, poniewaz osobnik naprawde sprawny w
umniejszaniu moze umknac uwadze twojego logicznego umyslu, tyle tylko, ze
czujesz sie zle, nie wiedzac dlaczego. Dziala z ukrycia, a jego ofiara czesto
niczego nie podejrzewa, wie tylko, ze nie czuje sie dobrze. Umniejszacz w
rzeczywistosci czuje sie gorszy od kogos innego, wiec robi, co moze, by ten
ktos poczul sie jeszcze mniejszy. W ten sposob moze sprawowac kontrole nad
swoja ofiara. Czy spotkales kogos takiego? Prawdopodobnie tak, chociaz mozesz
nie zdawac sobie z tego sprawy. Przypuszczalnie znasz jednego lub nawet kilku
umniejszaczy.
Umniejszacz stosuje roznorodne strategie, aby uderzyc w twoja samoocene. Niby
to wyraza swoje uznanie dla czegos, z czego jestes dumny, pozniej jednak robi
jakas zlosliwa uwage na ten temat. Wyczuwa to, co ty uwazasz za swoje braki i
niedociagniecia, i wykorzystuje w starannie dobranych momentach, kiedy twoja
odpornosc jest oslabiona. Umniejszacz moze ponawiac ataki na ciebie tak
dlugo, az ulegniesz. On musi podporzadkowac cie sobie poniewaz postrzega cie
jako osobe stojaca wyzej od niego. Formuluje oskarzenia, ktore
zawieraja "ziarnko prawdy", i wali nimi w ciebie "z cala szczeroscia", "po
prostu dlatego, ze jest twoim przyjacielem" i "aby ci pomoc".

Roznica pomiedzy umniejszaczem wartosci a prawdziwym przyjacielem polega na
tym, ze przyjaciel wytknie ci cos i na tym poprzestanie, dajac czas na
przemyslenie sprawy. Umniejszacz podsunie ci wiekszosc twoich wad pod sam nos
i bedzie drazyl temat tak dlugo, az poczujesz sie calkiem malutki. Wykaze ci,
ze twoje zalety, ktore ty uwazasz za najwazniejsze, sa niewiele warte.
Wyslucha twoich zwierzen na temat czegos, czego w sobie nie lubisz, a potem
wykorzysta to przeciwko tobie. A wszystko to robi w sposob tak subtelny, ze
nie zdajesz sobie z tego sprawy.

Jesli stawisz czola umniejszaczce i zbuntujesz sie przeciwko temu, co robi,
powie cos w tym rodzaju: "Och, daj spokoj! Kocham cie. Jestem twoja
przyjaciolka. Skad ci do glowy przyszly takie glupie pomysly?" Ona moze
naprawde cie lubic. Moze naprawde chciec twojej przyjazni... ale na wlasnych
warunkach i tylko wowczas, gdy ma nad toba pelna kontrole. Sprawi, ze
poczujesz sie podly i gorszy od innych, gdyz oskarzyles ja o umniejszanie
twojej wartosci. Twoje oskarzenia moga ja rozzloscic. I jesli bedzie cie
mogla umniejszyc jeszcze bardziej, zrobi to z pewnoscia. A gdy uzna, ze
naprawde bacznie jej pilnujesz, przeprosi cie i przestanie dewaluowac twoja
wartosc... do momentu, gdy nie bedziesz sie tego spodziewal.

Mowiac krotko, umniejszacz zrobi wszystko, aby cie kontrolowac. Ma bzika na
tym punkcie i za kazdym razem, kiedy wydaje mu sie, ze traci te kontrole,
wpada w poploch.



vija
    • _helga Re: a to bardzo ciekawy traktat. 18.08.02, 22:50
      Wziety z zycia i z tego forum czy z jakiegos innego?
      • brezly Czy nie macie wrazenia... 19.08.02, 11:45
        _helga napisała:

        > Wziety z zycia i z tego forum czy z jakiegos innego?
        >
        • _helga Re: Czy nie macie wrazenia... 20.08.02, 03:49
          brezly napisał:
          >
          > Czy nie macie wrazenia ze jako spoleczenstwo jestesmy na bardzyo niskim
          > poziomie wiedzy psychologicznej. Takiej normalnej, pozwalajacej na utrzymanie
          > higieny psychicznej w zyciu codziennym. Co to pozwoli szybko rozpoznac
          > toksyczna osobowsc, wampiar, zakomplesienca i inne postacie, ktore moga nam
          > zamienic zycie w lekka udreke. Kazdy zna objawy podstawoych chorob i
          problemow
          > zdrowotnych, ale podrecznikowych przykladow charakteropatii nie jest w stanie
          > rozpoznac, przez co owi umnijeszacze na jakies tajemnicze i glebi pelne
          postaci
          >
          > nam wygladaja?
          > Co?
          • Gość: vija Helgo! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.08.02, 18:10

            > Mam takie wrazenie:) Dlatego sie wlasnie pytam jak to sie stalo ze
            > autor/autorka do tych wnioskow doszla:) Nie tylko podstawowej wiedzy
            > psychologicznej nam brakuje. Jestesmy bezradni nawet wobec zwyczajnych
            reklam, np. socjotechnika kojarzy sie nam z jakas dziedzina wiedzy tajemnej:) A
            trudno
            > wypracowac w sobie odpornosc na zjawiska tajmne oraz magiczne:)

            -----------
            Autorka tak sobie czasem patrzy na zycie po tych 14 godzinach pracy przez
            rozowy okular,co to na wsi u siebie znalazla i wymysla takie tam i inne rozne,
            bo nie jej rola bawic sie w psychologa i chleb im odbierac...ja sie tylko tak
            orientuje na ludzi co ciagle ich cos pili nie konieczie z naszego powodu choc
            nam oddaja i zrozumiec nie moge..skad im sie to bierze...ta przyjemnosc
            umniejszania...

            vija
            • kirkol Re: Witaj Vijo 22.08.02, 18:17
              widze ze Twoje ogladanie swiata nie ulega zmianie , kurde musze kiedys wziasc
              namiar na tego okuliste
              pozdro
              • Gość: vija Re: Witaj Kirk! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.08.02, 18:26
                kirkol napisał:

                > widze ze Twoje ogladanie swiata nie ulega zmianie , kurde musze kiedys wziasc
                > namiar na tego okuliste
                > pozdro

                Widzenie slepca czasem wydaje mi sie obfitsze...i w koncu zapraganelam nim byc.
                zdrowsze i mniej wydajesz na lekarzy...
                Wole tych od serca ..empatycznych zwlaszczach..


                pozdrawiam Cie serdecznie
                vija
Inne wątki na temat:
Pełna wersja