Dodaj do ulubionych

Dlaczego nie lubimy Amerykanów?

IP: 81.219.156.* 03.08.05, 21:25
No właśnie dlaczego?
Obserwuj wątek
    • metnia Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? 03.08.05, 22:18
      ja nie przepadam za Amerykanami (nie mowie o Meksykanach czy Rosjanach bo tych a i owszem:)) bo usmiechaja sie a mowia np. ze Cie nienawidza albo mowia jedno a potem okazuje sie ze mysleli drugie. najbardziej to z tym falszywym usmiechem mi podpadli.
      • Gość: Aplus Naogladalas sie oper mydlanych? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.08.05, 03:34
    • Gość: kotbehemot Ja lubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 22:20
      podobnie jak 75% Polaków
      • Gość: ziutek Re: Ja lubie IP: *.kom / *.kom-net.pl 03.08.05, 23:11
        Cokolowiek napiszemy to Amerykanie mają nas i nasze opinie w serdecznym
        poważaniu, żeby nie napisać w du.ie. Oni robią swoje. I jakby ich nielubieć to
        przyznać należy, że postęp technologiczny płynie z USA. Dlatego jak żadne
        państwo dbają o swój interes i interes swoich obywateli za granicą. W poważnych
        konfliktach biorą udział sami. W mniejszych rozgrywają swoimi przydupasami,
        których w jakiś sposób przekupili lub zmusili szantażem gospodarczym (ostatnie
        zagrywki Polaków z Białorusinami są tego przykładem. To USA pociąga za
        sznurki). Czy ja lubię Amerykanów? Od tego zacznę, że znam ich tylko z filmów i
        kikludniowego pobytu w NYC. Co ja tam widziałem. Nic co by mogło wzbudzić moje
        sympatie lub antypatie. Podobno kobiety tamtejsze mają tyłki jak szafy i są
        grube. Mnie to nie przeszkadza. Podobno konający Amerykanin zapytany jak się ma
        odpowie "faajn sęk ju, albo jakoś tak hi hi). Też mi to nieprzeszadza.
        Opowiadała mi znajoma ze Szwecji, która mieszkała 3 lata w NYC, że Amerykanie
        są bardzo wesołymi ludźmi, bardzo uczynnymi i sąsiedzkimi. Była zachwycona
        atmosferą międzyludzką. Kolega zaś - mieszkaniec Green Point-u - powiedział, że
        ciągle ma zatargi z Portorykami i nie ma tygodnia, żeby nie dostał wpiernicz
        od jakiegoś albo sam kogoś nie pobił. Do mojej wiedzy o Amerykanach dodam, że
        znam ich z opowiadań. A ta wiedza jest powierzchowna. Jedni mówią, że
        ciemnogród i zacofanie, że szkolnictwo zacofane, że jest tam sporo analfabetów.
        Inni znów, że duża swoboda w nauczaniu i jak ktoś chce to może się dużo
        nauczyć. Jedni mówią, że analfabeci zarabiają dużo pracując najemnie. Drudzy,
        że wspaniale działa urząd patentowy i każdy ma szanse wystartować jeśli ma
        jakis pomysł albo zgromadzonych wiele patentów (u nas to chyba się nazywało
        wnioskiem racjonalizatorskim?). Niektórzy mówią, że Amerykanie to dziesiątki
        milionów analfabetów rządzonych przez kilka procent ludzi światłych,
        sterowanych przez żydowską finansjerę. Można tak pisać bez końca. Wracając do
        pytania. Amerykanie są mi zupełnie obojętni. Chyba nigdy tam więcej nie pojadę.
        • Gość: Aplus Twoja wypowiedz to totalny belkot, nic wiecej IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.08.05, 03:37
    • Gość: Belzebub Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? IP: 195.116.199.* 03.08.05, 23:29
      1. Znają swoją siłę militarną i polityczną państwa i to wykorzystują
      2. Lubią zafałszować pewne niewygodne fakty
      3. Traktują nas jak marionetki (a my się dajemy)
      4. Mają chore umysły i kochają zaskarżać każdego o byle głupotę
      5. Ich filmy są coraz głupsze, a od przesycenia sztucznym patriotyzmem i
      miłością bratnią aż się żygać chce
      6. Nie wiedzą gdzie leży Polska :P
      7. Nawet żeby przebyć 500 m przeciętny amerykaniec używa do tego bryki, która
      pali 50/100

      Narazie tyle przyszło mi do głowy ;P
      • Gość: Toto taaa... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 03.08.05, 23:34
        z wyjatkiem ziutka to raczej nie macie pojecia o czym piszecie.A ten
        ostatni ,belbubek czy jakos tak ,jak skonczysz jakas szkole i bedziesz kiedys
        pracowal to moze bedziesz mial pieniadze na wycieczke.Wtedy bedziesz mogl cos
        powiedziec , a itak nie za duzo.
        • Gość: Belzebub Re: taaa... IP: 195.116.199.* 04.08.05, 00:15
          Toto.. jak skończysz szkołę to może łatwiej pójdzie ci z zapamiętaniem jednego
          wyrazu - Belzebub. Ja zwiedzam, ale Stany są daleko na liście krajów, które
          chce odwiedzić.

          Po drugie w czym się mylę?
          1. Nie wykorzystali swojej siły w Iraku, a w przeszłości nie zrobili tego w
          Wietnamie?
          2. Czy wynoszony po niebiosa przez nich von Braun, dzieki któremu lądowali na
          Ksieżycu nie był SS manem? Ale to nie ważne prawda?
          3. Wielkie pieniądze dla wspaniałego, czołowego sojusznika.. nie ma i nie
          będzie.
          4. Nie zaskarżają się co chwila o jakieś głupoty, bo się nie mieszczą w
          siedzeniach w samolocie itp? Jest tak i temu nie zaprzeczysz
          5. Oglądasz czasem filmy?
          6. Wystarczy zapytać..
          7. Otóż moja siostra jest od roku w Stanach i mam relacje na bierząco więc nie
          muszę wyjeżdżać, żeby wiedzieć, że tak jest.

          Więc powiedz mi Toto co mówię nie tak? Użyj jakiś argumentów zamiast
          paru "cennych" pouczeń. Miałem napisać za co nie lubię, a nie za co lubię..
          więc piszę.
          • Gość: Aminus Twoja siostra to " swiatowa" , nie powtarzaj bzdur IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.08.05, 03:40
    • Gość: poinformowany Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.08.05, 02:54
      Mysle, ze pytanie zostalo nieprecyzyjnie sformulowane. Pytajacy mial z
      pewnoscia na mysli nasz stosunek do tego co rzad amerykanski wyprawia na
      swiecie.
      Niechec lub wrecz wrogosc do amerykanow wynika glownie z faktu, ze operuja oni
      wg. logiki podwojnych standartow ( MY i reszta swiata). Mowiac krotko kieruja
      sie interesami swoich korporacji, swoich anglosaskich sojusznikow oraz IZRAELA
      (moze w odwrotnej kolejnosci).
      Lubia napadac ma slabsze kraje, ktore maja nikle szanse na przetrwanie
      konfrontacji, ale przegrywaja wojny z partyzantami.

      Dla odswiezenia pamieci podaje link do listy konfliktow w ktorych braly udzial
      USA po II Wojnie Swiatowej (konczac na bombardowaniu Jugoslawii)
      Jak wiemy od 1999 roku bylo wiecej konfrontacji...

      www.mltoday.com/Pages/Imperialism/Blum-USWars.html


      • Gość: Toto Poinformowany IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 04.08.05, 03:34
        takie brednie ucza w kanadyjskich szkolach?
        • Gość: Toto belkotbub IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 04.08.05, 03:40
          Juz ci napisalem , skoncz szkole ,poznaj troche zycie na wlasnej skorze a nie z
          opowiesci innych ludzi ;) , i moze bedzie mozna z toba pogadac.To co piszesz
          jest paplanina licealisty albo studenta.Bardzo fajny okres w zyciu ale to na
          razie poczatek.
          • Gość: Belzebub Re: belkotbub IP: 195.116.199.* 04.08.05, 09:54
            Tak jak myślałem, masz jakąś urojoną wizję, której się trzymasz, nie przyjmując
            faktów do wiadomości. Życzę radosnego życia w tym świecie fantazji.
            A teraz panie genialny, zawsze majacy rację, wszystko wiedzący itp. pozwól ze
            zakoncze dyskusje z toba bo na prawde szkoda na to mojego czasu :P
      • Gość: zielonym do góry Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 06:07
        ...trudno sie z Toba "poinformowany" nie zgodzić :(
    • Gość: zielonym do góry może dlatego, że wybrali Busha? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 06:05
      Ani to inteligentne, ani dobre, ani ladne... w dodatku agresywne i siejace
      terror na Bliskim i Dalekim wschodzie.
    • map4 Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? 04.08.05, 08:43
      Gość portalu: Antyamerykanin napisał(a):

      > No właśnie dlaczego?

      Jeśli nie lubisz jakiegoś narodu a priori, to po prostu jesteś debilem
      kierującym się uprzedzeniami.

      Jak dla mnie nie ma żadnej różnicy pomiędzy redneckiem z Mississipi, któremu się
      w pale nie mieści, że na świecie nie wszyscy ludzie porozumiewają się po
      angielsku a zrestrukturyzowanym byłym traktorzystą pegeeru spod Hajnówki, owym
      czterozębnym miłośnikiem wina owocowego głosującym na LPR, czy też wreszcie
      faszystowskim starozakonnym osadnikiem żydowskim, fanatykiem rzekomej własnej
      przewagi rasowej, zagarniającym ziemię Palestyńczyków na terytoriach okupowanych
      i korzystającym przy tym z osłony armii Izraela, traktującym swoich pracowników
      najemnych wzorem kapo z Auschwitz.

      Są też ludzie mądrzy, światli, tolerancyjni, otwarci - znajdziesz ich w każdym
      narodzie. Niezależnie od państwa - istnieją dobrzy żydzi, polacy i amerykanie. A
      najwięcej chyba jest dobrych ludzi wśród Rosjan.

      Należy bowiem oddzielić naród od rządu.
      Z Twojego maila wnioskuję, że jeśli o Twoje kontakty z obywatelami amerykańskimi
      się rozchodzi, to do tej pory nie miałeś chyba szczęścia. Szkoda.
      Życzę Ci większej ilości okazji to poznawania innych kultur.
      To fascynujące zajęcie.

      Postaraj się ich trochę bliżej poznać. To są przeważnie normalni ludzie. Tak jak
      i my. Albo posłuż się swoją metodologią i zastanów się, jakie zdanie o Polakach
      wyrobiłby sobie ktoś myślący jak Ty, gdyby pierwszym i jedynym Polakiem którego
      poznał był np. Bender, albo inny Kapera. Albo jeszcze lepiej: jakie zdanie o
      Polakach i Polsce wyrobić sobie powinien ktoś, kto przez miesiąc będzie poznawał
      Polskę oglądając polską telewizję ?

      Czy taki obraz byłby wg Ciebie prawdziwy ?

      Schematy są dobre w kabaretach. Zdrowo jest się z wad narodowych pośmiać.
      Najlepiej z własnych.

      Ale pozwolić sobie nimi przesłonić rzeczywistość jest głupotą.
      • Gość: ladyc Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.05, 09:42
        Nie lubicie? Nigdy nie czułam w Polsce ze ktos mnie nie lubi bo jestem
        Amerykanka.
        • xysztov Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? 04.08.05, 11:49
          oczywiście że lubimy, bardziej wkurza nas (niektórych z nas) w tej chwili
          prezydent B. no i może czasem nie rozumiemy Waszych przyzwyczajeń
      • a_o_s :) 04.08.05, 10:08
        bosze, map4! w zyciu nei sadzilem ze dozyje chwili kiedy sie z toba zgodze ;) a
        jednak.
    • Gość: heniek Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? IP: 62.48.236.* 04.08.05, 11:42
      Pytanie jest źle postawione, a wlasciwie jest tendencyjne. Myślę, że nie o to
      chodzi. Wedlug mnie jest istotna róznica między mentalnością Polaków i
      Amerykanów, zwlaszcza w pokoleniu obecnych 30-40 latków, którzy są sia napedową
      spoleczeństwa. Polacy to pokolenie wychowane z kluczem od mieszkania na szyi i
      zupelnie inaczej postrzegają problemy życia codziennego, bardziej dojrzali ale
      i smutniejsi. Amerykanie zniewoleni dobrobytem i polityczną poprawnością,
      indoktrynowani nawet najlepszą kinematografią na świecie, wychowani w
      przeświadczeniu o wasnej potędze, którą w rzeczywistości są. Świetny pomysl na
      ustrój spoleczno polityczny, w której prezydent USA robi porządek nawet z
      kosmitami. Amerykanie bardzo otwarci ale przez pierwsze 5 minut, uprzejmi i
      pelni empatii ale bardzo powierzchowni. Moim zdaniem przeciętny Polak nie jest
      w stanie zaadaptować się do takiego stylu życia i zostanie outsiderem.
      Wszystkiego tego doświadczyem i bylem świadkiem. Mieszkam w Polsce i nie
      zamienilbym tego kraju na inny. Takie moje zdanie w skrócie. Pewnie zaraz
      pojawią się opinie , że jestem za cienki Bolek na USA, ale to też już
      ćwiczylem. Pozdrawiam zdrowo myślących.
    • brat44 Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? 04.08.05, 11:51
      A byłeś kiedyś w Stanach???
      No widzisz, Bolek, a ja znam kogoś kto był! Więc mogę Ci opowiedzieć!
      • Gość: heniek Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? IP: 62.48.236.* 04.08.05, 12:00
        To do mnie? Jeżeli już to mój nick jest heniek, a imienia Bolek uzylem w innym
        znaczeniu. Najwyrażniej czytaleś nieuważnie, bo wyczytalbyś że wszystko o czym
        pisalem jest moim osobistym doświadczeniem. Bylem w Stanach i pracowalem jako
        programista przez blisko rok.
        • brat44 Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? 05.08.05, 15:43
          może i byłeś kiedyś w stanach, ale "Chłpaki nie płaczą nie oglądałeś" to był
          taki żart;-) cytat Pazury z tego filmu.
          Pozdrawiam
    • Gość: Tomasz AMERYKANIE TO BURAKI DO KWADRATU IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.05, 12:13
      Poznałem ich wielu mieszkając w Wiedniu. Po pierwsze obce jest im słowo
      kultura. Ich propagandę sukcesu można porównać do burzliwych lat komunizmu
      Edwarda Gierka w Polsce. Nie wiedzą, co to przyjaźń i tylko oni się liczą. Do
      wódki zajadali czipsy - istni kretyni.
      • kklement Porażka .... I ty nazywasz innych burakami ? 04.08.05, 17:21
        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        >Po pierwsze obce jest im słowo kultura [...] Do wódki zajadali czipsy - istni
        kretyni.

        No jasne. Tak temat ująć mógł tylko Polak rodem z najgorszych stereotypów.
        Kretyni, bo wódkę chpsami zagryzają...

        I ty nazywasz innych burakami ???
        • Gość: ladyc Re: Porażka .... I ty nazywasz innych burakami ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.05, 18:22
          Prezydent George W. tez mi wkurza. And I eat chips when I drink vodka, so I
          guess I am a big burak.
          • Gość: Toto map4 - antyfaszysta :))) IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 04.08.05, 22:58
            Czesto uzywasz slowo faszyzm w roznych odmianach i osobach . Jakis kompleks? :)
            Czy mozesz mi cos wiecej napisac kto to jest redneck?
            Powodzenia w tropieniu faszyzmu wszedzie gdzie jest i go nie ma.Nawet w twojej
            glowie...
            • map4 Re: map4 - antyfaszysta :))) 05.08.05, 08:54
              Gość portalu: Toto napisał(a):

              > Czesto uzywasz slowo faszyzm w roznych odmianach i osobach . Jakis kompleks? :)

              W moim systemie wartości jest to jedna z mocniejszych obelg. Faszysta to ktoś,
              kto bazując na idei domniemanej wyższości swojej rasy prześladuje ludzi innych
              ras, wierząc przy tym w teorię silnej ręki i będąc gotowym używać przemocy w
              sporach politycznych. W tym przypadku za faszystowskie uważam prawodawstwo
              państwa Izrael oraz czyny niektórych jego obywateli.

              > Czy mozesz mi cos wiecej napisac kto to jest redneck?

              dosł. "czerwony kark" - w ten sposób wykształceni amerykanie określają swych
              pobratymców z południowych stanów USA, których charakteryzuje prostota moralna,
              mocno ograniczona wiedza, zamiłowanie do miejscowego, lurowatego piwa oraz
              nieskompilkowany, pasterski tryb życia. Czerwony kark zaś bierze się z godzin
              spędzonych w siodle przy zaganianiu bydła, kiedy słońce praży a kapelusz nie
              daje wystarczającej osłony.
              Dziś chyba najbardziej znanym redneckiem jest aktualny prezydent USA George W. Bush.

              Określenie to pozornie identyfikując znak szczególny pewnej grupy obywateli w
              rzeczywistości jest manifastacją pogardy. Myślę, choć nie jestem pewien, że
              najlepszym tłumaczeniem tego pojęcia na język polski byłoby słowo "ćwok",
              ewentualnie "wieśniak" lub "wsiur", pod warunkiem, że wszystkie trzy słowa
              wypowiadane bądą z pogardą w głosie.

              > Powodzenia w tropieniu faszyzmu wszedzie gdzie jest i go nie ma.
              > Nawet w twojej glowie...

              Proponuję poczytać najpierw ustawodawstwo państwa Izrael - pełno w nim
              przywilejów zarezerwowanych tylko dla Żydów pełnej krwi. Do tego proponuję
              porównać warunki socjalne, jakie kibuce proponują najemnym pracownikom
              palestyńskim. Nieodparcie kojarzy mi się to z wyzyskiem murzynów na plantacjach
              trzciny cukrowej na Kubie w XVIII wieku. Z niewolnictwem, znaczy się. A nad
              zachowaniem politycznego i gospodarczego "status quo" czuwa doskonale
              wyekwipowana armia wspierana przez lotniskowce USA.
              Widzisz, świadome utrzymywanie biedy i chaosu jest dziś podstawą gospodarki
              Izraela - czy też inaczej rzecz ujmując - świetne (przyznaję) młode izraelskie
              kartofle i warzywa, które w styczniu kupujesz w supermarkecie, kiedy u nas śnieg
              jeszcze na polach leży, nie miałyby na naszych półkach najmniejszych szans,
              gdyby kibuce nagle zostały zmuszone zacząć opłacać i traktować palestyńczyków
              jak ludzi. No wiesz: składki emerytalne, chorobowe, płatny urlop, ośmiogodzinny
              dzień pracy, płaca równa stawce dla robotników - obywateli Izraela, i temu
              podobne socjalistyczne fanaberie.

              Zaręczam, że jeśli głębiej wejdziesz w temat, to przestaniesz się dziwić
              palestyńczykom, że nic, tylko powstania urządzają i bomby podkładają.
              Dziwi mnie, tylko, że pod zaborami członków ruchu oporu nazywaliśmy
              "powstańcami" a palestyńczyków nazywamy dziś "terrorystami".

              Cóż, zakłamanie i podwójna miara ocen moralnych są nieodzownymi częściami naszej
              wzorcowej, zachodniej, chrześcijańskiej cywilizacji.
              • map4 Re: map4 - antyfaszysta :))) 05.08.05, 09:13
                map4 napisał:

                > Zaręczam, że jeśli głębiej wejdziesz w temat, to przestaniesz się dziwić
                > palestyńczykom, że nic, tylko powstania urządzają i bomby podkładają.
                > Dziwi mnie, tylko, że pod zaborami członków ruchu oporu nazywaliśmy
                > "powstańcami" a palestyńczyków nazywamy dziś "terrorystami".

                Nie zrozumcie mnie, proszę, źle: nie cała wina za chaos na bliskim wschodzie
                leży po stronie Izraela. Daleki jestem jednak od twierdzenia, że Izrael jest
                "cacy" a jedynie Palestyńczycy "be". Wzajemne mordowanie się trwa tam od 50 lat
                i weszło ludziom w krew. Dzieci w obozach uchodźców uczą się czyszczenia
                kałasznikowa tak, jak dzieci w Polsce uczą się elementarza. Dziś już niepodobna
                dojść, kto kiedy i jak zaczął. Pozostaje problem ekonomicznego i społecznego
                wyzysku jednego narodu przez inny, problem aktywnego wspierania tego
                niewolnictwa przez państwo Izrael oraz problem tolerowania tego stanu rzeczy
                przez nas, przez cywilizację roszczącą sobie prawa do bycia światowym żandarmem
                wartości moralnych.
    • wielki_czarownik Bo: 04.08.05, 23:21
      1. To kraj bez kultury i tradycji. No chyba, że za kulturę uznamy Britney Spears razem z Hollywood a za tradycję McDonalda i linczowanie murzynów w Alabamie.
      2. Historia tego kraju to jedna wojna za drugą i jedno ludobójstwo za drugim. Niewolnictwo, lincze, agent Orange nad Wietnamem. Oto historia USA.
      3. To kraj pełen debili. W ilości wprost niespotykanej. Co trzeci pindos (czyli Amerykanin) nie potrafi wskazać swojego kraju na mapie. 32% z dorosłych pindosów wierzy w duchy. Na pralkach są ostrzeżenia, żeby nie prać dzieci bo ci durnie tego nie wiedzą a potem się procesują o milionowe odszkodowania. Przykłady mnożyć można.
      4. To kraj stosujący podwójną moralność. Jak Saddam gazował Kurdów to było źle. Jak oni truli Wietnamczyków to było dobrze. Jak funkcjonariusze Baas torturowali ludzi to była zbrodnia przeciwko ludzkości. Jak torturowali agenci CIA to były nieprawidłowości.
      5. To kraj wszędzie wtykający nos. Azja, Afryka, Europa... gdzie się nie obejrzysz tam USA.
      • Gość: Toto HAHAHA!!! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 05.08.05, 02:58
        No niezle.Widze ze wakacje w pelni,mlodziez sie nudzi i smrodzi glupoty:)))
        Ty wielki smarownik to chyba tez uczen albo student co?
        • Gość: Aplus ZAFUNDOWALI POLSCE RUSKICH I KOMUNIZM IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.08.05, 03:49
          na dziesiatki lat. Po czym rozkradli do reszty.
        • Gość: banff Re: HAHAHA!!! IP: *.kom / *.kom-net.pl 05.08.05, 22:25
          Niestety Toto ale twój poziom intelektualny potwierdza wszystko co napisał np.
          wielki czarownik. Zdecydowanie nadajesz się na mieszkańca Ameryki i jednocześnie
          empirycznie swoim przykładem potwierdzasz wszystkie o nich negatywne opinie. A
          zanim zaczniesz mnie przezywać od uczniów czy studentów (czemu dla ciebie bycie
          jednym z nich to straszny obciach?) poczytaj np. instrukcję od pralki
          umieszczoną na jej obudowie.
          • Gość: Toto Nie pekaj gostek IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 05.08.05, 23:07
            Pisze na takim poziomie jaki reprezentuja wielki szmalcownik i genosse map4.A
            uczniow i studentow nie uwazam za nic gorszego od innych, tylko jak sie ma
            kilkanascie lat lub ledwo dwadziescia to sie jescze gow*o wie owielu sprawach i
            nie pozuje sie na madralinskich.Papa:)
            ( Banff to piekny park )
      • map4 Re: Bo: 05.08.05, 10:04
        Czarowniku Wielki,

        wszystko co piszesz jest prawdą, zważ jedynie na to, że piszesz o czynach rządu
        a winą za to obarczasz naród. Amerykański model demokracji, czyli wolność wyboru
        pomiędzy coca a pepsi colą jest parodią wyboru. Dla miłośników soku jabłkowego w
        demokracji amerykańskiej miejsca nie ma (popatrzcie na wyborcze problemy Ralpha
        Nadera).

        Wystarczy więc, że w jakiejś sprawie stanowisko obydwu partii jest takie samo i
        już nikogo nie musi interesować zdanie wyborców.

        Apeluję jedynie, żebyś swojej niechęci do rządu USA nie przenosił na obywateli
        USA. To nie jest to samo. Wbrew pozorom również, rząd USA nie zawsze przemawia w
        imieniu narodu USA. Gdyby tak było, to w Montanie nie istniałaby partyzantka
        antyrządowa, a budynek federalny w Oklahoma City stałby nadal, nieprawdaż ?
        • a_o_s ad vocem do w.c. 05.08.05, 11:58
          mam taka propozycje. wez te punkty ktore napisales nieco wyzej wydrukuj na
          kartce, wytnij slowa jawnie wskazujace na usa typu hollywood, mcdonald, arizona
          itp. jednak zachowujac sens tych punktow. nastepnie popros dowolnie wybrana
          liczbe osob przypadkowo spotkana na ulicy o identyfikacje kraju o ktorym
          piszesz. mysle ze mozesz miec calkiem sporo odpowiedzi wskazujacych na kraje
          rozne od usa. dlaczego?

          > 1. To kraj bez kultury i tradycji. No chyba, że za kulturę uznamy Britney
          > Spears razem z Hollywood a za tradycję McDonalda i linczowanie murzynów w
          > Alabamie.

          bez przesady. a popkultura to nie kultura? a narodzila sie wlasnie w stanach.
          popularnosc jeansow, gumy do zucia, megaprodukcji filmowych czy nawet mcdonalda
          wskazuje ze ludzie aprobuja ta kulture, czy nawet sa nia zafascynowani. czyli
          jest to kultura czy nie? moim zdaniem jest, ale zupelnie odmienna od szekspira,
          kochanowskiego czy grotowskiego.

          > 2. Historia tego kraju to jedna wojna za drugą i jedno ludobójstwo za drugim.
          > Niewolnictwo, lincze, agent Orange nad Wietnamem. Oto historia USA.

          i w czym to sie rozni od historii europy, afryki, azji... to chyba w europie
          napisano "maleus maleficiorum", w rzymskim wojsku stosowanu decymacje,
          europejczycy użyli pierwszy raz gazów bojowych, tu organizowano pogromy
          zydowskie a wojen w historii europy bylo w niezliczonych ilosciach i ukladach.
          z reszta chiny lepsze nie byly - no, moze tylko w ilosci ofiar. takich
          przykladow mozna mnozyc. to czemu mowi sie o usa w kontekscie tych okropnosci?
          maja na to monopol? byli pierwsi? bo na pewno nei sa ostatni. niestety.

          > 3. To kraj pełen debili. W ilości wprost niespotykanej. Co trzeci pindos
          > (czyli Amerykanin) nie potrafi wskazać swojego kraju na mapie. 32% z
          > dorosłych pindosów wierzy w duchy. Na pralkach są ostrzeżenia, żeby nie prać
          > dzieci bo ci durnie tego nie wiedzą a potem się procesują o milionowe
          > odszkodowania. Przykłady mnożyć można.

          swietnie. a u nasz kazdy potrafi czytac i pisac, konczyl przynajmniej zawodowke
          lub ma mature w kieszeni, wiemy gdzie leza malediwy i co jest stolica erytrei
          oraz jaki jest najblizszy sasiad surinamu a mimo to co 5 polak glosowac bedzie
          w wyborach prezydenckich na leppera.
          przykłady można by mnożyć

          > 4. To kraj stosujący podwójną moralność. Jak Saddam gazował Kurdów to było
          > źle. Jak oni truli Wietnamczyków to było dobrze. Jak funkcjonariusze Baas
          > torturowali ludzi to była zbrodnia przeciwko ludzkości. Jak torturowali
          > agenci CIA to były nieprawidłowości.
          > 5. To kraj wszędzie wtykający nos. Azja, Afryka, Europa... gdzie się nie
          > obejrzysz tam USA.

          jesli naprawde chcesz porownywac zbrodnie saddama z wojna w wietnamie, to
          poczytaj troche na ten temat a nie bazuj na wiedzy z filmow stone'a i innych
          podobnych, bo piszesz bzdury i stosujesz koszmarne uproszczenia. pewnych rzeczy
          nie da sie zestawic w tabelce obok siebie i porownac. co sie zas tyczy tortur
          na wiezniach arabskich, to zwaz ze nie byla to polityka wladz usa, a
          skandaliczne zachowanie osob, ktore za to powinny poniesc konsekwencje. i jak
          narazie wszystko wskazuje na to, ze ponosza.
          i wreszcie na koniec argument najbardziej rozwalajacy i bardzo czesto
          podnoszony przez "antyamerykanistow" - wszedzie wtykaja nos. no wtykaja, bo sa
          supermocarstwem i prowadza polityke otwarcia na swiat. gdyby nie wtykali, to
          supermocarstwem by być nie mogli, ale nie licz wtedy na to, ze taki stan rzeczy
          by sie dlugo utrzymal, bo polityka i swiat nie lubia pustki i jesli nei usa, to
          pojawilo by sie cos innego. nei wiem czy bylyby to chiny, czy rosja czy jakis
          inny byt polityczny. ale wiem, ze jego polityka tez bylaby aktywna na calym
          swiecie. tylko wtedy pojawiaja sie dwa pytania:
          1. czy jestes pewien ze byloby to lepsze od usa?
          2. czy usa powinno pozwolic sobie zeby taka druga sila sie pojawila?

          moim zdaniem odpowiedz na oba pytania brzmi NIE.
          • wielki_czarownik Re: ad vocem do w.c. 05.08.05, 12:56
            a_o_s napisał:

            > mam taka propozycje. wez te punkty ktore napisales nieco wyzej wydrukuj na
            > kartce, wytnij slowa jawnie wskazujace na usa typu hollywood, mcdonald, arizona
            >
            > itp. jednak zachowujac sens tych punktow. nastepnie popros dowolnie wybrana
            > liczbe osob przypadkowo spotkana na ulicy o identyfikacje kraju o ktorym
            > piszesz. mysle ze mozesz miec calkiem sporo odpowiedzi wskazujacych na kraje
            > rozne od usa. dlaczego?
            >

            Bo US zaraza rozprzestrzeniła się na cały świat.


            > bez przesady. a popkultura to nie kultura? a narodzila sie wlasnie w stanach.
            > popularnosc jeansow, gumy do zucia, megaprodukcji filmowych czy nawet mcdonalda
            >
            > wskazuje ze ludzie aprobuja ta kulture, czy nawet sa nia zafascynowani. czyli
            > jest to kultura czy nie? moim zdaniem jest, ale zupelnie odmienna od szekspira,
            >
            > kochanowskiego czy grotowskiego.
            >

            No wybacz ale porównywanie Eminema do Szekspira zakrawa na bluźnierstwo.


            > i w czym to sie rozni od historii europy, afryki, azji... to chyba w europie
            > napisano "maleus maleficiorum", w rzymskim wojsku stosowanu decymacje,
            > europejczycy użyli pierwszy raz gazów bojowych, tu organizowano pogromy
            > zydowskie a wojen w historii europy bylo w niezliczonych ilosciach i ukladach.
            > z reszta chiny lepsze nie byly - no, moze tylko w ilosci ofiar. takich
            > przykladow mozna mnozyc. to czemu mowi sie o usa w kontekscie tych okropnosci?
            > maja na to monopol? byli pierwsi? bo na pewno nei sa ostatni. niestety.

            Sęk w tym, że Europa z tego wyrosła o wiele wcześniej. Niewolnictwo w USA istniało do połowy XIX wieku podczas gdy w Europie zapomniano o nim w początkach średniowiecza. USA używała broni chemicznej w latach 60 i 70 podczas gdy w Europie na dźwięk słowa "broń chemiczna" ludzie wypadali na ulice i domagali się ustąpienia rządu.

            >
            > swietnie. a u nasz kazdy potrafi czytac i pisac, konczyl przynajmniej zawodowke
            >
            > lub ma mature w kieszeni, wiemy gdzie leza malediwy i co jest stolica erytrei
            > oraz jaki jest najblizszy sasiad surinamu a mimo to co 5 polak glosowac bedzie
            > w wyborach prezydenckich na leppera.
            > przykłady można by mnożyć

            A u nich co drugi zagłosował na Busha.


            >
            > jesli naprawde chcesz porownywac zbrodnie saddama z wojna w wietnamie, to
            > poczytaj troche na ten temat a nie bazuj na wiedzy z filmow stone'a i innych
            > podobnych, bo piszesz bzdury i stosujesz koszmarne uproszczenia. pewnych rzeczy
            >
            > nie da sie zestawic w tabelce obok siebie i porownac.

            Niby dlaczego nie? Interesuję się tymi kwestiami i dla mnie nie ma różnicy czy trują kogoś V-gazem, Zyklonem B, Ipertyem czy Agentem Orange.

            co sie zas tyczy tortur
            > na wiezniach arabskich, to zwaz ze nie byla to polityka wladz usa, a
            > skandaliczne zachowanie osob, ktore za to powinny poniesc konsekwencje. i jak
            > narazie wszystko wskazuje na to, ze ponosza.

            Jasne. A świastak siedzi i zawija w sreberka. Administracja nic nie widziała. Tak samo jak nie wie, że ludzie w Guantanamo są przetrzymywani bez sądu, że wydaje się niektórych do Egiptu (tam oficjalnie stosuje się tortury) etc.

            > i wreszcie na koniec argument najbardziej rozwalajacy i bardzo czesto
            > podnoszony przez "antyamerykanistow" - wszedzie wtykaja nos. no wtykaja, bo sa
            > supermocarstwem i prowadza polityke otwarcia na swiat. gdyby nie wtykali, to
            > supermocarstwem by być nie mogli, ale nie licz wtedy na to, ze taki stan rzeczy
            >
            > by sie dlugo utrzymal, bo polityka i swiat nie lubia pustki i jesli nei usa, to
            >
            > pojawilo by sie cos innego. nei wiem czy bylyby to chiny, czy rosja czy jakis
            > inny byt polityczny. ale wiem, ze jego polityka tez bylaby aktywna na calym
            > swiecie. tylko wtedy pojawiaja sie dwa pytania:
            > 1. czy jestes pewien ze byloby to lepsze od usa?
            > 2. czy usa powinno pozwolic sobie zeby taka druga sila sie pojawila?
            >
            > moim zdaniem odpowiedz na oba pytania brzmi NIE.

            Ja jestem zwolennikiem świata wielobiegunowego i nie podoba mi się sytuacja w której yntieligęt z Texasu ma guzik atomowy.
            • a_o_s Re: ad vocem do w.c. 05.08.05, 14:41

              > Bo US zaraza rozprzestrzeniła się na cały świat.

              jasne. sama sie rozprzestrzenila ta "US zaraza"? czy ludziom odpowiada i ja
              przyjmuja? dobrym przykladem jest tutaj kino. cala europa grzmi na temat
              ochrony kina rodzimego. stosuje sie zapory finansowe dla sprowadzanych filmow,
              dotuje sie kino lokalne itp. a jednak filmy zza oceanu bija rekordy
              ogladalnosci. czemu? bo ludziom sie to podoba.


              > No wybacz ale porównywanie Eminema do Szekspira zakrawa na bluźnierstwo.

              hahaha. a adaptacja szekspira w nowoczesny sposob nie? dla wielu tak. i co z
              tego? sztuka nie zna granic. i byc moze nie powinna ich znac. a usa to sztuka
              dostepna dla wszystkich, sztuka masowa, popart - popkultura - SZTUKA POPULARNA.
              nie musi sie to podobac. ale jest amerykanskim wkladem w sztuke. wiesz jaki
              jest najbardziej rozpoznawalny znak na swiecie? nie jest to obraz leonarda, czy
              rzezba fidiasza lub michala aniola. to jest puszk kokakoli. szokujace? no i co
              z tego? ja nie wartosciuje, nei mowie ze szekspir jest lepszy czy gorszy od
              eminema. porownywanie tego jest pozbawione sensu - chyba przyznasz. ale jedno i
              drugie jest sztuka. i kropka. a ja oponuje do tego co napisales, ze usa to kraj
              bez kultury i bez tradycji. bo co do tradycji, to maja oni tradycje anglosaska,
              germanska, francuska, slowianska azjatycka, hiszpanska....


              > Sęk w tym, że Europa z tego wyrosła o wiele wcześniej. Niewolnictwo w USA
              > istniało do połowy XIX wieku podczas gdy w Europie zapomniano o nim w
              > początkach średniowiecza. USA używała broni chemicznej w latach 60 i 70
              > podczas gdy w Europie na dźwięk słowa "broń chemiczna" ludzie wypadali na
              > ulice i domagali się ustąpienia rządu.


              a wiesz o tym, ze ostatni oficjalny stos w europie to poczatek XIXw. w jednym z
              najbardziej ucywilizowanych i skodyfikowanych przepisami panstw w ówczesnej
              europie - w prusach? a o obozach pracy w latach II wojny swiatowej slyszales? o
              zsrr i bloku komunistycznych panstw w europie srodkowo-wschodniej wspominac mi
              sie nawet nie chce. a rasizm, takie okreslenie mowi ci cos? bo jak bys czytal
              gazety, to prawie co miesiac pisza o tym, ze zarznieto, pobito lub zniewazono
              na ulicy jakiegos kolorowego w cywilizowanej i kulturalnej francji, niemczech,
              hiszpanii, szwecji tylko dlatego ze mial inny kolor skory.
              i co? to jest taka wypasiona cywilizacja? kultura wyzsza?
              nie badzmy smieszni.


              > A u nich co drugi zagłosował na Busha.


              a na kogo mial zaglosowac? na sierotke marysie? jak masz system dwupartyjny
              [moim zdaniem wcale nie taka glupia rzecz] to wybor ogranicza ci sie zdziebko.
              a roznice miedzy kerrym a buschem byly raptem kosmetyczne. w usa wybory
              przegrywa sie nei rpzez roznice w programie, ale przez nieodpowiedni grymas
              twarzy czy krzywo ogolony pyszczek w czasie debaty tv :) - vide nixon-kennedy.
              i prosze, nie rob porownan lepper - busch. najlepiej nie porownoj lepeera z
              nikim, bo to unikat.


              > Ja jestem zwolennikiem świata wielobiegunowego i nie podoba mi się sytuacja w
              > której yntieligęt z Texasu ma guzik atomowy.

              swiat dwubiegunowy mielismy w czasie zimnej wojny. podobalo ci sie? swiat
              wielobiegunowy mielismy do i zaraz po 1 wojnie swiatowej. ponoc interesujesz
              sie historia, to powinienes odpowiedziec sobie na pytanie - naprawde takie
              dobre to bylo dla swiata? mniej bylo niueprawosci? lepiej sie ludziom zylo?


              • wielki_czarownik Re: ad vocem do w.c. 05.08.05, 16:18
                a_o_s napisał:


                > jasne. sama sie rozprzestrzenila ta "US zaraza"? czy ludziom odpowiada i ja
                > przyjmuja? dobrym przykladem jest tutaj kino. cala europa grzmi na temat
                > ochrony kina rodzimego. stosuje sie zapory finansowe dla sprowadzanych filmow,
                > dotuje sie kino lokalne itp. a jednak filmy zza oceanu bija rekordy
                > ogladalnosci. czemu? bo ludziom sie to podoba.

                Czy aby wszędzie się podoba? Jak się gdzieś ludziom nie podoba McDonald albo US koncerny to zaraz USA wypowiada wojnę (słynna wojna o banany) czy zaczyna "wprowadzać demokrację".


                > hahaha. a adaptacja szekspira w nowoczesny sposob nie? dla wielu tak. i co z
                > tego? sztuka nie zna granic. i byc moze nie powinna ich znac. a usa to sztuka
                > dostepna dla wszystkich, sztuka masowa, popart - popkultura - SZTUKA POPULARNA.

                Wiesz - nie szafujmy słowem SZTUKA. Sztuka do jest Homer, to jest da Vinci, to jest Miłosz. A to co prezentuje USA to jest g*wno a nie sztuka.

                >
                > nie musi sie to podobac. ale jest amerykanskim wkladem w sztuke. wiesz jaki
                > jest najbardziej rozpoznawalny znak na swiecie? nie jest to obraz leonarda, czy
                >
                > rzezba fidiasza lub michala aniola. to jest puszk kokakoli. szokujace? no i co
                > z tego? ja nie wartosciuje, nei mowie ze szekspir jest lepszy czy gorszy od
                > eminema. porownywanie tego jest pozbawione sensu - chyba przyznasz. ale jedno i
                >
                > drugie jest sztuka. i kropka. a ja oponuje do tego co napisales, ze usa to kraj
                >
                > bez kultury i bez tradycji.

                Wybacz, ale to co mówisz dla mnie nie mieści się pod pojęciem sztuki. To jest g*wno, sraczka i kicz.

                bo co do tradycji, to maja oni tradycje anglosaska,
                >
                > germanska, francuska, slowianska azjatycka, hiszpanska....
                >

                Akurat ich tradycja to dziki zachód, lincze murzynów, rzezie indian i segregacja rasowa.

                >
                >
                > a wiesz o tym, ze ostatni oficjalny stos w europie to poczatek XIXw. w jednym z
                >
                > najbardziej ucywilizowanych i skodyfikowanych przepisami panstw w ówczesnej
                > europie - w prusach?

                Powiem więcej - w 1947 w Anglii zabito czarownicę (głupi lud to zrobił, potem ich skazano). Ale to były incydenty. Ostatnie przejawy. W USA stosy były jeszcze w latach 50 ale tam wieszano na drzewach i podpalano ludzi.

                a o obozach pracy w latach II wojny swiatowej slyszales? o
                >
                > zsrr i bloku komunistycznych panstw w europie srodkowo-wschodniej wspominac mi
                > sie nawet nie chce.

                Mówi, ale szczerze powiedziawszy ZSRR do świata cywilizowanego się nie zalicza. Zaś III Rzesza to była po prostu haniebna ale krótkotrwała karta w historii.

                a rasizm, takie okreslenie mowi ci cos? bo jak bys czytal
                > gazety, to prawie co miesiac pisza o tym, ze zarznieto, pobito lub zniewazono
                > na ulicy jakiegos kolorowego w cywilizowanej i kulturalnej francji, niemczech,
                > hiszpanii, szwecji tylko dlatego ze mial inny kolor skory.
                > i co? to jest taka wypasiona cywilizacja? kultura wyzsza?
                > nie badzmy smieszni.
                >

                Z tym, że u nas rasizm to ruch oddolny. Ot jakiś przygłup pobije murzyna bo inaczej mu w nocy nie stanie. W USA to było prawnie ustanowione.


                >
                > a na kogo mial zaglosowac? na sierotke marysie? jak masz system dwupartyjny
                > [moim zdaniem wcale nie taka glupia rzecz] to wybor ogranicza ci sie zdziebko.
                > a roznice miedzy kerrym a buschem byly raptem kosmetyczne. w usa wybory
                > przegrywa sie nei rpzez roznice w programie, ale przez nieodpowiedni grymas
                > twarzy czy krzywo ogolony pyszczek w czasie debaty tv :) - vide nixon-kennedy.
                > i prosze, nie rob porownan lepper - busch. najlepiej nie porownoj lepeera z
                > nikim, bo to unikat.
                >

                No właśnie - w tamtym durnym społeczeństwie wybierają prezydenta na zasadzie "bo się ładnie uśmiecha". A Andrzeja przyrównuję do Busha bo to podobne osobowości. Nawet Andrzej lepszy bo nie wywołał żadnej wojny ani międzynarodowego skandalu.

                >
                > swiat dwubiegunowy mielismy w czasie zimnej wojny. podobalo ci sie? swiat
                > wielobiegunowy mielismy do i zaraz po 1 wojnie swiatowej. ponoc interesujesz
                > sie historia, to powinienes odpowiedziec sobie na pytanie - naprawde takie
                > dobre to bylo dla swiata? mniej bylo niueprawosci? lepiej sie ludziom zylo?
                >
                >

                A uważasz, że teraz się żyje tak wspaniale? To, że w naszej Europie mamy względny spokój to nie znaczy, że jest tak wszędzie.
      • xysztov Re: Bo: 05.08.05, 14:35
        1. popkultura - też kultura, ani My ani żaden inny naród nie upaja się jedynie
        "wyższą kulturą"
        2. tak średnio na ulicy to pewnie niewielu zapytanych z geografii Polaków
        zachwyciłoby odpowiedziami. a że akurat wiemy gdzie Stany - tylko dlatego że
        gdyby pojawiły się jakieś magiczne-techniczne możliwości przedostania się tam to
        warto wiedzieć w którą stronę lecieć
        3. znam kilku Amerykanów - żaden nie czuje się odpowiedzialny za Wietnam i inne
        przytoczone. a pytanie było o Amerykanów a nie polityków
        • a_o_s wietnam 05.08.05, 14:46
          ale wietnam o co byl wojna? o surowce? zasoby ludzkie? terytorium?
          nie. byl wojna o strefy wplywow.

          a kto sie pral w tej wojnie? usa z wietnmczykami?
          tylko glupi odpowie ze tak. bo wojna byla miedzy usa a blokiem komunistycznym.
          takie sa fakty.

          a ze wojna byla krwawa, ze gineli niewinni temu nikt nie przeczy. ale ja bym
          chcial zeby mi ktos pokazal taka wojne w najnowszej istorii, gdzie nie ma
          niewinnych ofiar i gdzie jedyna filozofia nie jest to, ze cel uswieca srodki.
          • Gość: lili Re: wietnam IP: *.wroclaw.mm.pl 05.08.05, 17:15
            A mnie Amerykanie są zupełnie obojętni, tak jak przedstawiciele wszystkich
            innych nacji na tym świecie. Jakimiś uczuciami mogę darzyć jedynie konkretne
            osoby, a nie naród.
    • Gość: Antyamerykanin Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? IP: 81.219.156.* 05.08.05, 19:59
      Dziękuję za dotychczasową dyskusję.
      Moje pytanie przekornie zapodałem sugerując odpowiedź.
      Mają dużo racji Ci, którzy mówią, że nie można uogólniać i źle oceniać całego
      narodu. Przecież każdy człowiek jest inny, przeciez nam również przypisano
      niezbyt ładne oceny.
      Faktem jest jednak to, zresztą słusznie odczytano przez wlelu z dyskutantów, że
      nie podoba mi się mocarstwowa polityka USA.
      W czasach zimnej wojny miało to jakieś mgliste wytłumaczenie, teraz nie.
      Zresztą najbardziej to mi się nie podoba, że my przeszliśmy z wasalstwa ZSRR na
      USA.
      Nie podoba mi się, że rozpętano wojnę z Irakiem, że źli są na świecie tylko ci,
      którzy się sprzeciwiają Ameryce (Białoruś, Kuba, Korea Płd).
      Nie podoba mi się, że wróciła cenzura do telewizji i gazet.
      I tyle
      • Gość: ghost Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? IP: *.kom / *.kom-net.pl 05.08.05, 22:02
        > nie podoba mi się mocarstwowa polityka USA.
        Znajdź mi kogoś kto lubi być słabszy od drugiego.
        Zresztą najbardziej to mi się nie podoba, że my przeszliśmy z wasalstwa ZSRR na
        > USA.
        Chyba nie zauważyłeś, że to był wybór a nie zdobycz wojenna. Zresztą chyba
        obecne klepanie się po plecach Kanclerza z Putinem i podejmowanie droższych
        rozwiązań ekonomicznych (budowa rurociągu po dnie Bałtyku a nie przez Kraje
        Bałtyckie i Polskę) pokazuje dobitnie, że na sojusz z Niemcami nie możemy
        liczyć, a Rosja od wieków nam okazuje swoją dobroć.

        > Nie podoba mi się, że wróciła cenzura do telewizji i gazet.
        Gdzie, na Białorusi??

        Napisz, z jakim mocarstwem światowym Polska powinna mieć sojusz militarny i
        polityczny.
        • Gość: Antyamerykanin Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? IP: 81.219.156.* 05.08.05, 22:34
          Nie lubię być czyjąś marionetką. A sojusze zawierane przed II wojną Światową
          okazały się płonne. Najlepiej liczyć na siebie.
          Popatrzcie na kraje, które mają dużo gorsze położenie geograficzne np. Finladia
          która umie handlować z Amerykanami i z Ruskimi dla swojego interesu. (W
          Helsinkach jest wielki pomnik Cara - i nikomu to nie przeszkadza).
          Takie Czechy też znają swoje miejsce w szeregu, z korzyścią dla siebie. A my bo
          nas pochwlił 2 razy Bush to mamy się za mocarstwo i prężymy muskuły przeciw
          Białorusi (ze stratą dla naszej gospodarki).
          Kiedy Polak bedzi mądry przed szkodą a nie po szkodzie...
          • Gość: ghost Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? IP: *.kom / *.kom-net.pl 05.08.05, 23:33
            spójrz na mapę i zobacz gdzie leży Finlandia a gdzie Polska. Jakie szlaki
            tranzytowe do Europy leżą w Finlandi? Nie zastanawiało Cię dlaczego to nas
            przez wieki szarpano z lewej, z prawej i z południa, a nie Finów?
            Cara pomnik może stać w Helsinkach bo Car rozbierał Polskę a nie Finlandie.
            Zapytaj się Finów, czy nie mieli by nic przeciwko pomnikowi Stalina który
            napadł na Finlandie.
            Proponuje Ci pograć trochę w szachy to wyostrzy Ci się zmysł strategiczny.
            Zrozumiesz może, że dobra strategia to podstawa, ale nie zawsze przynosi efekty
            • Gość: poinformowany Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.08.05, 03:17
              Jesli chodzi o Finow, to tez byli "szarpani" (glownie Szwecja i Rosja).
              W 1809 roku Szwecja traci Finlandie na rzecz Rosji. Finowie mieli na swoim
              terenie pelna autonomie. Zyskuje niepodleglosc w 1917 roku.

              Jak widzisz, historia podobna do Polski...
              Finlandia jest rownie waznym strategicznie terenem jak Polska.
              • Gość: ghost Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? IP: *.kom / *.kom-net.pl 06.08.05, 09:54
                ksiązki z których korzystasz pewnie nie podały że w 1939 Stalin napadł
                Finlandje, bo że Polskę napadł, to wiemy że nie podawały przed 1989 r.
                Jakie ważne znaczenie strategiczne obecnie dla Rosji ma to państwo?
                • ladyc Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? 06.08.05, 13:36
                  Fajna dyskusja.
                • Gość: poinformowany Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.08.05, 03:55
                  To samo co w 1939 roku...

                  To defend the approach to Leningrad, Stalin wanted Finnish islands in the Gulf
                  of Finland, including Suursaari Island, handed over to Russia; he wanted to
                  lease Hanko as a military base and to establish a garrison of 5,000 men there
                  and he demanded more Finnish land on the Russian border to be ceded to Russia.
                  In return, Stalin offered Finland land in Soviet Karelia and the right for
                  Finland to fortify the Aaland Islands. Stalin couched all his land requirements
                  in terms of defending parts of Russia, be it Leningrad or Murmansk, from attack.

                  “We cannot do anything about geography, nor can you. Since Leningrad cannot be
                  moved away, the frontier must be further off.” Stalin

                  www.historylearningsite.co.uk/winter_war_1939.htm
    • Gość: agnesa Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 13:40
      nie mam nic przeciwko , ale wczoraj kolega który wrócił niedawno z Iraku i na
      codzień obcował z amerykanami opowiadał że na stołówce nie używali sztućców
      tylko jedli rękoma i nakładali sobie na talarze fury jedzenia!!!!!!!!!!!!!
      A amerykanki (zachowywały się jak mężczyźni) miały od tego ogromne tyłki...
      tak mi się jakoś niesmacznie zrobiło...
      • Gość: poinformowany Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.08.05, 03:11
        Ten kolega, ktory wrocil (mam nadzieje w calosci) z Iraku powinien udac sie na
        pielgrzymke do Czestochowy. Kilkudziesieciu jego kolegow niestety nie mialo
        takiego szczescia...
    • Gość: Antyamerykanin Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? IP: 81.219.156.* 06.08.05, 23:53
      Za Hiroszimę (dziś 60 rocznica zrzucenia bomby atomowej)
      Za Irak
      I nie tylko...
      • Gość: rumburak Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? IP: *.media4.pl 07.08.05, 21:33
        za hiroszimę?
        a dlaczego nie powiesz ze nie lubisz japońców za masakry w chinach i zbrodnie
        nie mniejsze od niemieckich?

        za irak?
        taki z ciebie wieklbiciel saddama?
        dobrze ze tego gnoja juz nie ma
        90 % ludzi zabitych w iraku od zdobycia bagdadu to ofiary bomb i zamachow tych
        twoich "bojownikow o wolnosc iraku"
        chcesz by sie wycofali amerykanie ?
        świetnie
        a teraz powiedz co tam będzie dalej

        to takie modne protestować przeciw stanom, prawda?
        pijesz cole i nosisz jeansy?
        bojkotujesz MCdonald's - tak to jestes prawdziwym buntownikiem
        idz poprotestowac przeciw rosji-oni chca biologicznej elimonacji całego narodu w
        czeczenii
        z mojej rodziny wywozili starcow i dzici na 30 stopniowy mroz , tylko za to ze
        byli Polakami.
        ilu nas wymordowali i uczynili narodem pozbawionym inteligencji, tradycji,
        znaczenia?
        bedziemy sie odbudowywac jeszcze kilka pokoleń

        ale Ty "nie lubisz Amerykanów"
        cokolwiek by mówić nie eksterminują narodu irackiego, nie prowadzą obowiązkowych
        sterylizacji dla kobiet i innych numerow jak twoja ukochana korea, chiny ,
        "baćko" też taki biedny uciskany, prawda?
      • Gość: tom Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? IP: *.kom / *.kom-net.pl 07.08.05, 21:55
        zapomniałeś dodać za Kuwejt, za Kosowo, za Normandie, za Midway, za
        Guadalkanal, za Koree Południową, za Wietnam, za Somalie, za Afganistan itd.
    • djmixer1 Re: Dlaczego nie lubimy Amerykanów? 07.08.05, 20:23
      Nie podoba mi się ich mieszanie w sprawy innych państw. Oni mogą mieć bombę
      atomową a inni to już nie. Pozatym to nie lubię ich za Wietnam i Irak.
      Kiedyś mieli przeciwwagą w postaci ZSRR a teraz prawie nikogo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka