Dodaj do ulubionych

Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypadku

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 11:34
można się domyślać, dlaczego udał się na pielgrzymkę.
W końcu spowodował śmierć człowieka.
Może jednak nie jest on takim potworem, jakim widzą go niektórzy forumowicze.
Swoją drogą jestem ciekaw, ilu z nas po spowodowaniu takiego wypadku
zachowywałoby się racjonalnie ???
Obserwuj wątek
    • block-buster Nikt nie twierdzil,ze killer jest potworem... 05.08.05, 11:38
      A umieszczenie go przez ojca wsrod pielgrzymow bylo tylko proba odwrocenia
      uwagi policji od niego.Na szczescie nawet swieci pielgrzymi sa rowniez
      przeswietlani,bo polska policja nie wierzy nikomu,nawet samemu sobie.Intryguje
      mnie passus o zatrzymaniu w polaczeniu z zamknieciem granic kraju dla
      killera.Jesli juz jest zatrzymany,w domysle bedzie na pewno aresztowany
      przynajmniej do sprawy sadowej,to dodatek o zamknieciu granic jest
      bezsensowny,godny po prostu nadgorliwego prokuratora bez glowy.
      • Gość: ucz_sie_redaktorze Nie "zabojczy kierowca" a KIEROWCA-ZABOJCA! IP: *.ri.ri.cox.net 05.08.05, 23:04
        • mr_perfekt Moze Zabojczo Przystojny? 06.08.05, 10:21
          • Gość: P. 130 km/h? IP: *.provider.pl / *.provider.pl 06.08.05, 12:04
            Zobaczcie gdzie na prędkościomierzu jest 130 km/h. Jeśli samochód faktycznie
            dachował, to nic dziwnego, że wskazówka zatrzymała się właśnie tam...
            • wielki_czarownik Nie do końca 06.08.05, 12:34
              Z zasady (kolega mechanik mi tłumaczył) wskazówki są odporne na przechyły. Inaczej skręcając lub jadąc po pochyłości mielibyśmy zafałszowaną prędkość - przykład: skręcamy w lewo i siła odśrodkowa wyrzuca nam wskazówkę z 60 na 140 - zdarzyło się to komuś?
              • Gość: zBeeru Re: Nie do końca IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 06.08.05, 13:05
                Wzkazówka nie zaleznie w jakiej pozycji pojazd sie znajduje wskazuje własciwą
                wartość (+/- 5%) w momencie uderzenia jest blokowana na aktualnej prędkości
                pojazdu. Mając na uwadze że to audi przewróciło sie to w momencie uderzenia
                prędkość owszem wskazywała 130 ale wcześniej musiał jechgac szybciej...
        • Gość: agora DLACZEGO WYBORCZA TAKIE TEMATY NAGŁAŚNIA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 10:37
          Każda gazeta ma swoją politykę, strategię. W Wyborczej przejawia się ona w ten
          sposób, że np. często pisała o Andrzeju Lepperze (żeby spadło mu poparcie i się
          udało!) bo o Lepperze wystarczyło po prostu pisać, fotografować go często i go
          często cytować, zeby go pogrążyć. Natomiast zauważyłęm dziwną rzecz jeśli chodzi
          o kościół katolicki. Otóż GW nie przepuści żadnej okazji, by na pierwszych
          stronach nagłaśniać bardziej niż inne gazety to robią wypadki kościoła
          katolickiego i z nim związane. Tak było np. z molestowaniem przez księży. GW
          wręcz momentami wyręczała policję w dociekaniu który ksiądz jeszcze molestował i
          robiła z tego aferę na miarę ataków Izraelitów na Arabów, podczas gdy w innych
          gazetach temat był owszem opisany, ale na którejś ze stron krajowych. W Gazecie
          teksty oczerniające kościół w Polsce zazwyczaj mają priorytet. Tak samo było z
          wszelkiego rodzaju ruchami O. Rydzyka czy abp. Życińskiego. Albo z Młodzieżą
          Wszechpolską, która mniej zaciekle broni swych racji niż Towarzystwa Gejów i
          Lesbijek. Czemu GW piętnuje wszelkie przejawy katolicyzmu w Polsce? A teraz
          tekst o schwytaniu tego kierowcy przebił nawet to że mamy skandal dyplomatyczny
          z Białorusią!!!! Gdyby facet nie był na pielgrzymce to po prostu notka o tym
          pojawiłaby się w formie stopki. A tak dzielna Gazeta znalazła kolejny temat do
          swojej chorej polityki. Tak tak, może jeszcze słowo pielgrzymka w nagłówku
          wytłuszczonym drukiem?
          • Gość: gosia Re: DLACZEGO WYBORCZA TAKIE TEMATY NAGŁAŚNIA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 12:44
            Mylisz sie w tym przypadku.
            Od wypadku byly chyba 2 albo 3 art o tym wydarzeniu w regionalnej wyborczej, o
            tym ze sie ukrywa, ze go szukaja a ojciec nie chce podac miejsca w ktorym jest
            syn bo syn ma mysli samobojcze.
            Dopiero dzisiaj napisali gdzie go znalezli,
            tak wiec nie naglasniali "bledu katolika" tylko sam fakt ze mlody czlowiek
            zabil kobiete, wyszedl ze szpitala, nie stawil sie na policje i ze nikt nie
            chce powiedziec gdzie przebywa.
      • Gość: józek Marsz pokutny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.05, 13:08
        Przecież to marsz pokutny :D:D:D powinno go to zwolnić z odbywania kary <lol>
    • Gość: Hunter Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 11:44
      Spokojnie, spokojnie, zobaczymy ile dostanie (czyt. jak będzie broniony).
    • Gość: Łukasz Derkacz Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.kom / *.kom-net.pl 05.08.05, 11:45
      Potwór czy nie musi ponieść odpowiedzialność za to co zrobił. Inaczej zrobi to
      po raz kolejny, jeśli już nie zrobił.
      Pozdrawiam
      Łukasz Derkacz
      panorammix.ift.uni.wroc.pl/~mafia
    • Gość: Oktoberfest Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 05.08.05, 11:49
      Powinni gnoja dowieźć od razu na dzisiejszy pogrzeb, aby zobaczył, co zrobił,
      skoro taki "religijny"....


      STOP WARIATOM DROGOWYM!
      • wielki_czarownik Powinni 05.08.05, 11:57
        Powinni go od razu tam zakopać. Żywcem.
        • Gość: killla Re: Powinni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 12:14
          oczywiście, a każdego sprawcę wypadku samochodowego powinno się sterylizować.
          A w przypadku spowodowania wypadku z ofiarami śmiertelnymi powinno się dodatkowo
          golić głowy wyszystkim członkom jego rodziny.

          • wielki_czarownik Wypadku? 05.08.05, 12:26
            Killa wypadek to jest wtedy jak jadąc 70 km/h na ograniczeniu do 50 km/h wpadniesz w poślizg i stukniesz w latarnię. Albo jak nie zauważysz znaku i wymusisz pierwszeństwo. Wypadek to jest kwestia nieuwagi, przeoczenia czy zagapienia się. Ale jak pędzisz po mieście ponad 130 km/h i wjeżdżasz w grupę ludzi to jest to zwykłe morderstwo. Bo każdy doskonale zdaje sobie sprawę, że przy prędkości 130 km/h w mieście kraksa jest tylko kwestią czasu. I to zderzenie z ofiarami śmiertelnymi. I dlatego takich wariatów drogowych powinno się karać nie za spowodowanie wypadku ale za zabójstwo w zamiarze ewentualnym. Koleś wiedział, że jedzie o wiele za szybko, wiedział że istnieje wysokie ryzyko śmiertelnego zdarzenia a mimo to się na to zgodził i kontynuował swoją wariacką jazdę. Powiedz mi czym to się różni od wymachiwania na oślep siekierą w tłumie?
            • Gość: killla Re: Wypadku? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 12:56
              strasznie mnie wkurzają wariaci jeżdżący niebezpiecznie. kiedy widzę takiego
              matoła, to zawsze się myślę, że jeżeli on się sam zabije, to mała strata, ale
              jeżeli ktoś przez niego ucierpi, to będzie tragedia.

              Ok, chłopak spowodował wypadek, zginęła przez niego kobieta, kilka osób jest
              rannych. Powinien ponieść zasłużoną karę, adekwatną do popełninego przestępstwa.
              Ale wkurza mnie, jak czytam opinie typu : torturować jego ojczyma, żeby
              powiedział gdzie chłopak się ukrywa, albo jakieś sugestie na temat samosądów.
              Nagle mnóstwo osób okazuje się być "świętszymi niż Papież".

              Poza tym zanm przypadek, gdy młody chłopak, przeciętny, niczym się nie
              wyróżniający, z przeciętnej rodziny, spowodował wypadek, potrącił matkę z
              córeczką na pasach. Obie zginęły. Była to ewidentnie jego wina, popisywał się
              przed kolegami, jeździł ze zbytnią brawurą po osiedlu. Chłopaka na prokuraturę
              odprowadził jego ojciec, bo chłopak autentycznie był w takim szoku, że nie
              wiedział co się wokół niego dzieje. Sprawcy przebaczył mąż zabitej kobiety i jej
              rodzice.Powiedzieli to na rozprawie przed Sądem, stwierdzając, że im nikt już
              bliskich nie wróci, a szkoda im chłopaka, by spędził lata w więzieniu. Bez
              żadnej prośby czy presji ze strony rodziny chłopaka, czy kogokowiek innego,
              prosili Sąd o łagodny wymiar kary dla sprawcy. Ku zdumieniu wszystkich sam
              sprawca natomiast prosił Sąd o wyznaczenie mu jak najsurowszej kary, bo on nie
              potrafi poradzić sobie z wyrzutami sumienia wynikłymi ze świadomości ze
              spowodował śmierć dwojga osób. Nie było w tym żadnej kalkulacji, nie próbował
              także w ten sposób "grać" na współczuciu dla niego. On naprawdę był tym
              załamany. Od tego czasu minęło już kilka lat, on wciąż siedzi w więzieniu i
              wciąż niepogodził się z tym co uczynił.
              Przebaczyła mu rodzina ofiar jego wybryku, ale sąsiedzi i ludzie całkiem obcy
              nie. Jego rodzice są prześladowani, wybijano im okna w mieszkaniu, malowano
              obraźliwe napisy itd.
              Taka jest właśnie ludzka natura, nie znamy sprawcy, nie znamy ofiar, nie znamy
              szczegółów sprawy a już ferujemy wyroki. I to właśnie mi się nie podoba.


              • wielki_czarownik Re: Wypadku? 05.08.05, 13:01
                Gość portalu: killla napisał(a):

                > strasznie mnie wkurzają wariaci jeżdżący niebezpiecznie. kiedy widzę takiego
                > matoła, to zawsze się myślę, że jeżeli on się sam zabije, to mała strata, ale
                > jeżeli ktoś przez niego ucierpi, to będzie tragedia.

                Popieram.

                >
                > Ok, chłopak spowodował wypadek, zginęła przez niego kobieta, kilka osób jest
                > rannych. Powinien ponieść zasłużoną karę, adekwatną do popełninego przestępstwa.


                Nie wypadek. Wypadek jest nieumyślny, spowodowany zagapieniem, nieuwagą, nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności. To było celowe działanie.

                > Ale wkurza mnie, jak czytam opinie typu : torturować jego ojczyma, żeby
                > powiedział gdzie chłopak się ukrywa, albo jakieś sugestie na temat samosądów.
                > Nagle mnóstwo osób okazuje się być "świętszymi niż Papież".

                Też jestem zdania, że ojczyma się powinno torturować. Sprawiedliwość jest ważniejsza niż krycie bandyty.

                >
                > Poza tym zanm przypadek, gdy młody chłopak, przeciętny, niczym się nie
                > wyróżniający, z przeciętnej rodziny, spowodował wypadek, potrącił matkę z
                > córeczką na pasach. Obie zginęły. Była to ewidentnie jego wina, popisywał się
                > przed kolegami, jeździł ze zbytnią brawurą po osiedlu. Chłopaka na prokuraturę
                > odprowadził jego ojciec, bo chłopak autentycznie był w takim szoku, że nie
                > wiedział co się wokół niego dzieje. Sprawcy przebaczył mąż zabitej kobiety i je
                > j
                > rodzice.Powiedzieli to na rozprawie przed Sądem, stwierdzając, że im nikt już
                > bliskich nie wróci, a szkoda im chłopaka, by spędził lata w więzieniu. Bez
                > żadnej prośby czy presji ze strony rodziny chłopaka, czy kogokowiek innego,
                > prosili Sąd o łagodny wymiar kary dla sprawcy. Ku zdumieniu wszystkich sam
                > sprawca natomiast prosił Sąd o wyznaczenie mu jak najsurowszej kary, bo on nie
                > potrafi poradzić sobie z wyrzutami sumienia wynikłymi ze świadomości ze
                > spowodował śmierć dwojga osób. Nie było w tym żadnej kalkulacji, nie próbował
                > także w ten sposób "grać" na współczuciu dla niego. On naprawdę był tym
                > załamany. Od tego czasu minęło już kilka lat, on wciąż siedzi w więzieniu i
                > wciąż niepogodził się z tym co uczynił.
                > Przebaczyła mu rodzina ofiar jego wybryku, ale sąsiedzi i ludzie całkiem obcy
                > nie. Jego rodzice są prześladowani, wybijano im okna w mieszkaniu, malowano
                > obraźliwe napisy itd.
                > Taka jest właśnie ludzka natura, nie znamy sprawcy, nie znamy ofiar, nie znamy
                > szczegółów sprawy a już ferujemy wyroki. I to właśnie mi się nie podoba.
                >

                Taka rola tłumu. Słyszałaś kiedyś o teorii społecznego mściciela? W każdej zbiorowości znajduje się grupa która chce pomścić wszystkie krzywdy. Dzięki temu człowiek jeszcze istnieje na tym świecie, bo gdybyśmy wszystkim wszystko przebaczali to...

                >
                • Gość: killla Re: Wypadku? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 13:30
                  co byś nie mówił, i jakich wyszukanych porównań być nie używał, to był wypadek.
                  jesteś osobą inteligentną, więc zdajesz sobie sprawę, że naginasz wykładnię, tak
                  by pasowała do twojej teorii
                  Gdzie widzisz celowe działanie ? Celowo chciał wypaść z zakrętu, dachować i
                  potrącić kilka osób ?
                  Na temat twoje teorii o torturach nie będę się wypowiadał, ale pamiętaj że
                  pochwalając stosowanie tortur wchodzisz w konflikt z najbardziej podstawowymi
                  zasadami prawa.
                  Nie zgadzam się z tobą, że teoria społecznego mściciela sprzyja rozwojowi
                  ludzkości. Tak naprawdę miała ona sens tak długo, jak długo nie wykształciły się
                  mechanizmy i procedury, w których państwo przejęło wyłączne kompetencje ścigania
                  i karania przestępców. Tak więc pamiętać krzywdy - tak, karać je samodzielnie -
                  nie. Jedyny wyjątek może być dopuszczalny w sytuacji, gdy Państwo nie potrafi
                  wywiązać się ze swoich funkcji, wówczas to (według niektórych teoretyków)
                  społeczeństwo odzyskuje prawo do samodzielnego karania sprawców (patrz przypadek
                  samosądu we Włodowie).

                  Poza tym co ty chcesz wybaczać ? Czy to ty doznałeś krzywdy w wyniku tego
                  zdarzenia ? Nie uzurpuj sobie takich samych praw (moralnych), jak osoby
                  bezpośrednio dotknięte tym nieszczęściem.

                  • Gość: Realistka Re: Wypadku? IP: *.neurosoft.pl 05.08.05, 14:31
                    Sorry, wtrącę się, bo mnie palce świerzbią.

                    Gość portalu: killla napisał(a):

                    > co byś nie mówił, i jakich wyszukanych porównań być nie używał, to był
                    wypadek. [...]
                    > Gdzie widzisz celowe działanie ? Celowo chciał wypaść z zakrętu, dachować i
                    > potrącić kilka osób ?

                    Jeżeli jechał 130 km\h po mieście, to jest to celowe działanie. Nie jest
                    dzieckiem, ma 23 lata.



                    > Poza tym co ty chcesz wybaczać ? Czy to ty doznałeś krzywdy w wyniku tego
                    > zdarzenia ? Nie uzurpuj sobie takich samych praw (moralnych), jak osoby
                    > bezpośrednio dotknięte tym nieszczęściem.
                    >
                    Rozumiem, że to tekst do wielkiego_czarownika, ale wypowiem się we włanym
                    imieniu, bo mam taką możliwość. Mianowicie fakt, że istnieją na tym świecie
                    mordercy jadący 130 km\h po mieście, dotyka mnie osobiście i czuję się osobą
                    bezpośrednio dotkniętą takim nieszczęściem. Tylko przypadek bowiem sprawił, że
                    ktoś inny, nie ja, spacerował tym chodnikiem.


                    Pzdr.
                    • Gość: Hunter Re: Wypadku? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 15:42
                      To tak jak u mnie, tylko przypadek sprawił, że 10 min przed wypadkiem skręciłam
                      przed mostem Ślęzy w stronę stawu. Jakieś 15 m od miejsca...

                      Jeszcze raz pdkreślić nalezy, że to nieszczęście stało się przy prawie 3
                      krotnej przekroczonej dopuszczalnej prędkości przy pełnej świadomości dorosłego
                      człowieka!
                    • Gość: gość Re: Wypadku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 07:29
                      tak masz rację, każdy z nas mógl iść w tym momencie tym chodnikiem, i to jest
                      przerażające, dla mnie nie ma wytłumaczenia że to był wypadek, to jest celowe
                      działanie, nie ma wytłumaczenia ze jestem młody i mogę się popisywać, "prawo
                      jazdy" zobowiązuje każdego do przestrzegania przepisów, jeżeli tego się nie
                      przestrzega to należy ponieśc odpowiednią karę. Uważam, że kierowcy, którzy
                      spowodowali wypadek śmiertelny a nie przestrzegali przepisów, powinni być
                      traktowani jak zabójcy z premedytacją.
                  • wielki_czarownik Re: Wypadku? 05.08.05, 16:32
                    Gość portalu: killla napisał(a):

                    > co byś nie mówił, i jakich wyszukanych porównań być nie używał, to był wypadek.
                    > jesteś osobą inteligentną, więc zdajesz sobie sprawę, że naginasz wykładnię, ta
                    > k
                    > by pasowała do twojej teorii
                    > Gdzie widzisz celowe działanie ? Celowo chciał wypaść z zakrętu, dachować i
                    > potrącić kilka osób ?

                    Znasz pojęcie zamiaru ewentualnego? Znasz. Gość dobrze wiedział co to znaczy 130 km/h po mieście. Dobrze wiedział, że ma przeogromne szanse wręcz graniczące z pewnością na spowodowanie zderzenia i dobrze wiedział, że przy tej prędkości muszą być ofiray śmiertelne. A mimo to dalej pędził. I dlatego to nie był wypadek. Nie jest ważne, że gość nie chciał dachować. Przewidywał możliwość takiego rozwoju wydarzeń, bo ma mózg. Musiał więc zdawać sobie sprawę z tego, że igra z losem. I się na to zgodził. To jest modelowy przykład zabójstwa w zamiarze ewentualnym. Tak jak człowiek który wpada z siekierą w tłum i zaczyna wymachiwać. Nie chce zabić tylko nastraszyć. Ale doskonale wie, że to się najprawdopodobniej tragicznie skończy. A mimo to macha tym toporkiem. Wypadek? Nie. Zabójstwo? Tak.

                    > Na temat twoje teorii o torturach nie będę się wypowiadał, ale pamiętaj że
                    > pochwalając stosowanie tortur wchodzisz w konflikt z najbardziej podstawowymi
                    > zasadami prawa.

                    Zasady prawa... Na początku jest sprawiedliwość a potem cała reszta prawniczych bredni takich jak zasady prawa.
                    Były też zasady ruchu drogowego, zasady przyzwoitości, prawo kobiety do życia, prawo dziecka do matki etc. Skoro zabójca i jego rodzina złamali wszystkie te zasady i prawa to niby czemu my mamy im jakiekolwiek prawa gwarantować? Czemu my mamy w stosunku do nich przestrzegać jakichkolwiek zasad skoro oni wszystkie obowiązujące ich zasady złamali?
                    Zasada prosta - jedyne prawo bandyty to prawo do uczciwego procesu. Reszta praw tylko wtedy kiedy na nie zasłuży.

                    > Nie zgadzam się z tobą, że teoria społecznego mściciela sprzyja rozwojowi
                    > ludzkości. Tak naprawdę miała ona sens tak długo, jak długo nie wykształciły si
                    > ę
                    > mechanizmy i procedury, w których państwo przejęło wyłączne kompetencje ścigani
                    > a
                    > i karania przestępców. Tak więc pamiętać krzywdy - tak, karać je samodzielnie -
                    > nie. Jedyny wyjątek może być dopuszczalny w sytuacji, gdy Państwo nie potrafi
                    > wywiązać się ze swoich funkcji, wówczas to (według niektórych teoretyków)
                    > społeczeństwo odzyskuje prawo do samodzielnego karania sprawców (patrz przypade
                    > k
                    > samosądu we Włodowie).

                    No właśnie a uważasz, że nasze państwo potrafi się wywiązywać ze swych funkcji? Rywin na wolności, zabójcy Papały nadal nie znaleziono, zabójca ucieka ze szpitala, politycy wbrew konstytucji wysyłają wojsko do Iraku i żaden z nich nie siedzi... To jest wywiązywanie się państwa z obowiązków karania i ścigania przestępców?

                    >
                    > Poza tym co ty chcesz wybaczać ? Czy to ty doznałeś krzywdy w wyniku tego
                    > zdarzenia ? Nie uzurpuj sobie takich samych praw (moralnych), jak osoby
                    > bezpośrednio dotknięte tym nieszczęściem.
                    >

                    A czy ja mówię o sobie? Ja nawet nie jestem pewien co do tej teorii społecznego mściciela. Po prostu o niej czytałem. Jedyne czego ja chcę to mieć pewność, że morderca zostanie surowo i przykładnie ukarany i nigdy więcej nie będzie kierował nawet wózkiem sklepowym czy taczką.
                    • praptak Re: Wypadku? 05.08.05, 18:57
                      > Znasz pojęcie zamiaru ewentualnego? Znasz. Gość dobrze wiedział co to znaczy 13
                      > 0 km/h po mieście. Dobrze wiedział, że ma przeogromne szanse wręcz graniczące z
                      > pewnością na spowodowanie zderzenia i dobrze wiedział, że przy tej prędkości m
                      > uszą być ofiray śmiertelne.

                      Przeczytaj dokładnie artykuł:

                      "Nieoficjalnie wiemy, że wskazówka licznika rozbitego auta zatrzymała się
                      właśnie na prędkości 130 km/h. - Nie mam ekspertyzy biegłych, więc nie mogę nic
                      na ten temat powiedzieć - mówi Ryszard Gromek, prokurator prowadzący śledztwo. -
                      Samochód przewrócił się. Z tego powodu wskazówka mogła być w takiej pozycji. W
                      tej kwestii muszą się wypowiedzieć biegli i ocenić rzeczywistą szybkość jazdy -
                      dodaje podkom. Zaporowski."

                      Prokuratura i policja nie są jeszcze pewne, ale forum już żąda krwi. Typowe :(
                      • Gość: Maech Re: Wypadku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 19:50
                        praptak napisał:
                        >"Nieoficjalnie wiemy, że wskazówka licznika rozbitego auta zatrzymała się
                        > właśnie na prędkości 130 km/h. - Nie mam ekspertyzy biegłych, więc nie mogę
                        nic
                        > na ten temat powiedzieć - mówi Ryszard Gromek, prokurator prowadzący
                        śledztwo.

                        > -
                        > Samochód przewrócił się. Z tego powodu wskazówka mogła być w takiej pozycji. W
                        > tej kwestii muszą się wypowiedzieć biegli i ocenić rzeczywistą szybkość
                        jazdy -
                        > dodaje podkom. Zaporowski."
                        >
                        > Prokuratura i policja nie są jeszcze pewne, ale forum już żąda krwi. Typowe :(

                        ...najwyraźniej Ty i Pan Gromek nie znacie zasady działania i budowy
                        prędkościomierza w samochodzie osobowym. Nie ma takiej mozliwości aby wskazówka
                        prędkościomierza wychyliła się na skutek zmiany położenia samochodu - rozumujac
                        w taki sposób mozna dojść do "ciekawych" wniosków, np. samochód znajdujący się
                        lewym zakręcie ma wyższe wskazania od wskazan w prawym zakręcie (nachylenie
                        jezdni)!!! Pogratulować! pan prokurator powinien - z racji wykonywanego zawodu -
                        o tym wiedzieć, Ty nie musisz - ale przynajmniej nie zabieraj głosu w sprawie
                        na której sie nie znasz.
                    • Gość: KR$ Bredzisz pseudomagiku... IP: *.riz.pl / 195.94.202.* 05.08.05, 19:03
                      > Znasz pojęcie zamiaru ewentualnego? Znasz. Gość dobrze wiedział co to znaczy 13
                      > 0 km/h po mieście. Dobrze wiedział, że ma przeogromne szanse wręcz graniczące z
                      > pewnością na spowodowanie zderzenia

                      ---> przy 130 km/h szanse na spowodowanie zderzenia sa bliskie zeru. setki
                      milionow samochodow porusza sie z taka predkoscia dzien w dzien. Jakos nie
                      doswiadczamy samochodowego 'holokaustu' chociaz wedlug ciebie powinnismy.
                      Przestan bredzic i przypisywac komus lekkomyslnemu zamiar zabicia, bo jak slysze
                      takich jak ty to naprawde pojawia sie w mojej glowie zamiar.

                      i dobrze wiedział, że przy tej prędkości m
                      > uszą być ofiray śmiertelne. A mimo to dalej pędził. I dlatego to nie był wypade
                      > k. Nie jest ważne, że gość nie chciał dachować. Przewidywał możliwość takiego r
                      > ozwoju wydarzeń, bo ma mózg. Musiał więc zdawać sobie sprawę z tego, że igra z
                      > losem. I się na to zgodził. To jest modelowy przykład zabójstwa w zamiarze ewen
                      > tualnym. Tak jak człowiek który wpada z siekierą w tłum i zaczyna wymachiwać. N
                      > ie chce zabić tylko nastraszyć. Ale doskonale wie, że to się najprawdopodobniej
                      > tragicznie skończy. A mimo to macha tym toporkiem. Wypadek? Nie. Zabójstwo? Ta
                      > k.


                      -----> tak - lecz nogi bo na glowe juz za pozno.
                      • wielki_czarownik Jak mniemam 05.08.05, 19:49
                        Jak mniemam dzień w dzień setki milionów samochodów jeżdżą po mieście z prędkością 130 km/h.
                        W jakim to kraju?
                        • Gość: ehhh glabie nazywajacy sie "wielkim" IP: *.boleslawiecka.k.pl / *.NAT.WRO.Korbank.PL 06.08.05, 12:25
                          nie pisz "sie zwymiotowal", bo ja sie zaraz zwymiotuje

                          jak nie czaisz bazy w kwestii jezyka, ktorego uzywasz to pisz po angielsku

                          kwasy po angielsku ci wybacze, glabie bez mozgu!

                          :-(

                          nie mozna sie, bucu, zwymiotowac

                          ehhh slow brak!
                      • Gość: qwazar Re: Bredzisz pseudomagiku... IP: *.kom / *.kom-net.pl 05.08.05, 20:56
                        > ---> przy 130 km/h szanse na spowodowanie zderzenia sa bliskie zeru. setki
                        > milionow samochodow porusza sie z taka predkoscia dzien w dzien. Jakos nie
                        > doswiadczamy samochodowego 'holokaustu' chociaz wedlug ciebie powinnismy.
                        > Przestan bredzic i przypisywac komus lekkomyslnemu zamiar zabicia, bo jak slysz
                        > e
                        > takich jak ty to naprawde pojawia sie w mojej glowie zamiar.

                        Ty wiedziałeś co robisz i byłeś w pełni świadom wypisując te chore brednie? No
                        ale w końcu skądś się biorą tacy psychopaci powodujący te tysiące wypadków w Polsce.
                        • Gość: kierowca Re: Bredzisz pseudomagiku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 22:00
                          Ale nie w mieście, przygłupie.
                      • Gość: kala Re: Bredzisz pseudomagiku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 14:26
                        naprawdę nie widzisz różnicy między jazdą z prędkością 130 km/h np. na
                        autostradzie, a jazdą z taką samą szybkością po mieście ??????????????????
                        naprawdę uważasz, że kierowca pędzący po mieście z taką szybkością ma prawie
                        zerowe szanse na spowodowanie czyjejś lub własnej śmierci ??????????????
                        mam nadzieję,że nie masz prawa jazdy ani tym bardziej samochodu.......
                    • aro7 Re: Wypadku? 06.08.05, 10:25
                      hmm, jak podczas jazdy cały czas wyobrażał sobie jakie to konsekwencje jej będą
                      i jak to może przy tej prędkości dachować i wjechać w ludzi to pewnie sam sobie
                      to wykrakał, co nie znaczy , że chciał to zrobić świadomie i celowo.
                      Czy jednak 23 latek jak zapieprza autem choć przez chwile pomyśli o tym co by
                      było gdyby ktoś mu nagle wyskoczył na jezdnie lub gdyby wjechał w olej?
                    • puma861 wypadek 06.08.05, 12:40
                      Ok rozumiem chlopak przesadzil chociaz nie wiadomo jak to bylo naprawde z ta
                      predkoscia bo wiem ze przy dachowaniu wskaznik pokazuje calkiem inna predkosc
                      jaka byla naprawde podejzewam ze jest mu bardzo ciezko pogodzic sie z smiercia
                      tej kobiety i wogole ze swoimi ofiarami.Jak czytam to co tutaj sie piszecie o
                      pietnowaniu rodziny piratow drogowych to mi sie niedobrze robi,i nie myslalam
                      nigdy ze ludzie potrafia byc tacy okropni.Mnie nawet przez mysl nie przeszlo
                      zeby cos takiego powiedziec chociaz 5 lat temu stracilam ojca,jedyna osobe
                      bliska teraz jestem zupelnie sama,w wypadku samochodowym razem z nim zgineli
                      inni pracownicy firmy a bylo ich razem 5 mezczyzna ktory wpadl w poslizg
                      powinien jechac 50km/h jechal 120km/h byl w stanie nietrzezwym.Na pierwszej
                      rozprawie ten mezczyzna przezpraszal nas prawie ze na kolanach o to co zrobil
                      nastepnej rozprawy juz nie bylo-mezczyzna ten z wlasnych wyrzytow sumienia za
                      to co zrobil powiesil sie w celi na pasku od swoich spodni chcoiaz na tej
                      rozprawie wszyscy pod zadna presja wybaczylismy mu i prosilismy o laskawszy
                      wymiar kary.Dlatego jesli nie znacie tych ludzi,nie znacie tego chlopaka,albo
                      nie przezyliscie takiej tragedii,to prosze nie wypowiadajcie sie na jego temat
                      w tak okropny sposob ze co nie powinni zrobic w stosunku co do niego i jego
                      rodziny.
                      • Gość: killla Re: wypadek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.08.05, 08:10
                        Droga Pumo, to co opisałaś jest właśnie potwierdzeniem tego o czym wcześniej
                        wspominałem. Ludzie nie mający nic wspólnego z wypadkiem, sprawcą czy ofiarami
                        często uzurpują sobie prawo do zemsty, samosądu, wymierzania sprawiedliwośći.
                        Dla nich żaden wyrok nie jest dosyć surowy, niezależnie od tego jakie były
                        okoliczności wypadku, postawa sprawcy itd. Współczuję Ci z powodu ojca, a
                        jednocześnie podziwiam Twój spokój i obiektywizm, pomimo tego, że właśnie Ty
                        miałąbyś moralne prawo do piętnowania tego chłopaka, a nie osoby które "10 minut
                        wcześniej" tamtędy szły czy jechały.
                    • Gość: killla Re: Wypadku? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.08.05, 08:20
                      Zdecyduj się w końcu co to było "celowe działanie" - jak napisałeś wcześniej,
                      czy zamiar ewentualny - jak piszesz teraz. Jak wiesz doskonale że różnica jest
                      kolosalna. Krytykujesz "bzdurne teorie prawa" a sam piszesz o zamiarze
                      ewentualnym, który jest właśnie wytworem teoretyków prawa. Skoro rozróżniasz
                      sprawiedliwość (a więc zapewne i moralność) od prawa, to czy twoim zdaniem
                      moralne jest zmuszanie torturami osób najbliższych dla sprawcy do działania (z
                      ich punktu wiedzenia) na jego niekorzyść ?
                      Znów manipulujesz wykładnią zdarzeń, tak by pasowała do twojej .
                      • wielki_czarownik Re: Wypadku? 08.08.05, 22:40
                        Gość portalu: killla napisał(a):

                        > Zdecyduj się w końcu co to było "celowe działanie" - jak napisałeś wcześniej,
                        > czy zamiar ewentualny - jak piszesz teraz. Jak wiesz doskonale że różnica jest
                        > kolosalna.

                        Różnicy w tej sytuacji nie ma. Ja nie mówię, że Maciej chciał celowo zabić (celowo w sensie z PREMEDYTACJĄ). Ale on doskonale wiedział czym grozi jego zachowanie, jakie najprawdopodobniej będą jego skutki a mimo wszystko zrobił jak zrobił. Celowo podjął ryzyko. Celowo doprowadził do podbramkowej sytuacji w której jego mizerne umiejętności kierowcy zawiodły. Rozumiesz o co mi chodzi pisząc "celowo"?

                        Krytykujesz "bzdurne teorie prawa" a sam piszesz o zamiarze
                        > ewentualnym, który jest właśnie wytworem teoretyków prawa.

                        Bo obracamy się w pewnym systemie prawnym. Ja z jednej strony piszę jak być powinno a z drugiej jak jest. I opieram się na tym co jest ale nie przeszkadza mi to mieć zdania na temat jak być powinno.

                        Skoro rozróżniasz
                        > sprawiedliwość (a więc zapewne i moralność) od prawa, to czy twoim zdaniem
                        > moralne jest zmuszanie torturami osób najbliższych dla sprawcy do działania (z
                        > ich punktu wiedzenia) na jego niekorzyść ?

                        A czy moralne jest ukrywanie sprawcy? Nie jest. A więc ci którzy postępują niemoralnie niech nie liczą na to, że ktoś będzie moralny w stosunku do nich.

                        > Znów manipulujesz wykładnią zdarzeń, tak by pasowała do twojej .

                        Na tym polega zawód prawnika. Kłamać, manipulować, naciągać rzeczywistość...
                • Gość: jzm Czlowieku, idz sie leczyc IP: *.chello.pl 06.08.05, 02:19
                  Wypadek jest wtedy, kiedy sa uczestnicy, ktorzy doznali uszczerbku na zdrowiu
                  trwajacego bodajrze powyzej 7 dni. Jesli takowych nie ujawniono, to to jest
                  kolizja. I TYLE. Chesz kastrowac sprawcow, to kastruj, ale swoje dyletanckie
                  uwagi na temat nomenklatury zachowaj dla siebie.

                  A co do 130km/h - jesteś ślepy, czy głupi: póki co prędkości nie ustalono.
              • Gość: Klakson Re: Wypadku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 20:05
                killla napisał(a):
                > Poza tym zanm przypadek, (...) Chłopaka na prokuraturę
                > odprowadził jego ojciec, bo chłopak autentycznie był w takim szoku, że nie
                > wiedział co się wokół niego dzieje.

                Nie zuważasz pewnej, istotnej różnicy w zachowaniu rodziców? Maciuś był do
                końca chroniony przez rodzinę - co mogę, w pewnym sensie, zrozumieć. Nie tylko
                chroniony - wywózka ze szpitala, wywiezienia synka przez mamusię w nieznanym
                kierunku, wymijające odpowiedzi na pytania policji i prokuratury, i pielgrzymka.
                Najwyraźniej patrzysz na przypadek Maciusia przez pryzmat przytoczonego
                zdarzenia - a to nie musi i nie jest taki sam przypadek.
                • Gość: killla Re: Wypadku? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.08.05, 08:27
                  doskonale widzę różnicę i dlatego pisałem, że M powinien ponieść adekwatną karę.
                  Rodzina pomagając mu ukrywać się (patrząc obietywnie) działała na jego
                  niekorzyść. Ale jestem w stanie zrozumieć ich emocje i przesłanki jakie nimi
                  kierowały, choć ich nie pochwalam. Nie zmienia to jednak faktu, że mieli prawo
                  odmówić współpracy z policją.
                  • tbernard Re: Wypadku? 09.08.05, 11:21
                    > kierowały, choć ich nie pochwalam. Nie zmienia to jednak faktu, że mieli prawo
                    > odmówić współpracy z policją.

                    Więc jeśli zostaliby napadnięci przez syna policjanta, to policja powinna mieć
                    prawo odmówić wspólpracy z nimi? Bardzo ciekawe to "prawo".
                    • Gość: killla pomyśl !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.08.05, 12:24
                      czy syna ma "policja" czy "policjant" ? Owszem konkretny policjant mógłby
                      odmówić współpracy z policją (niewchodząc w tym miejscu w ewentualne reperkusje
                      dyscyplinarne).
                      Zapytam inaczej : czy gdyby twój ojciec spowodował wypadek i prosił cię żebyś
                      nie mówił policji gdzie on jest, bo chce to sobie przemyśleć, to ty oczywiście
                      poleciałbyś na policję z informacją gdzie się ukrywa twój ojciec ???
                      • tbernard Re: pomyśl !!! 09.08.05, 13:28
                        Nie byłoby potrzeby lecieć, oni sami by do mnie przybyli z zapytaniem.
                        Oczywiście, że wtedy powiedziałbym gdzie znajduje się sprawca śmiertelnego
                        wypadku. Przecież to obywatelski obowiązek każdego z nas.
                        • Gość: killla Re: pomyśl !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.08.05, 13:35
                          OK, ty byś wydał swojego ojca, choć zgodnie z prawem mógłbyś odmówić.
                          Ale chodzi o to, że miałeś wybór i co być nie zrobił (wydał czy nie),
                          postępowałbyś zgodnie z prawem. Inna sprawa to dylematy moralne dotyczące
                          narażenia osób najbliższych na odpowiedzialność karną i dlatego w całym
                          cywilizowanym świecie ustawodawca pozostawia w tym momencie wybór.
            • Gość: olcia wiecie co wam wszystkim powiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 18:34
              wiecie co wam wszystkim powiem...znam tego kolesia od jakis 10 lat jak nie
              wiecej....i nie potrafie zrozumiec tego ze nazywacie go morderca???morderca to
              ktos kto zabija z zimna krwia a On tego nie chcial...
              • Gość: M&M no tak zaczyna sie... a taki dobry chłopiec był IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.05, 18:47
                ten koleś jest mordercą i już, i możesz znać go nawet 200 lat, i przez całe
                życie mógł nawet muchy nie skrzywdzić a co niedziela biegać do kościoła z
                rodzicami, ale niepodważalnym faktem jest, że jechał grubo ponad 130km/h po
                mieście - co to jest Twoim zdaniem jak nie usiłowanie morderstwa, zapamiętaj
                więc sobie kobieto: TEN FACET JEST MORDERCĄ, SKOŃCZONYM ZEREM, KTÓRY MAŁEMU
                DZIECKU ZNISZCZYŁ CAŁE ŻYCIE!!!
                • alterpars co zazdroscisz z e mial audi? 05.08.05, 19:23
                  Zapamietaj sobie maly smieszny czlowieczku ferujacy wyroki twoj maluszek rocznik
                  79 nie wyciagnie nawet 130 i to cie najbardziej boli....Maly przegrany zyciowo
                  kundelku cieszacy sie z kazdego niepowodzenia innych....
                  • Gość: dres Re: co zazdroscisz z e mial audi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 19:26
                    niech zgadnę. jesteś wygolony, masz zajefajną furę z bumcykiem i lubisz palić gumy, nie?
                    i wtedy jesteś fajny kolo?

                    spadaj stąd ćwierćmózgu!
                  • Gość: dres Re: co zazdroscisz z e mial audi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 19:28
                    "niepowodzenia innych"?
                    ty jesteś głupszy niż resory twojej fury, debilu!
                    NIEPOWODZENIA???? czy morderstwa?
                  • Gość: Marakuja Re: co zazdroscisz z e mial audi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 21:13
                    alterpars napisał:
                    > Zapamietaj sobie maly smieszny czlowieczku ferujacy wyroki twoj maluszek
                    rocznik
                    > 79 nie wyciagnie nawet 130 i to cie najbardziej boli....Maly przegrany zyciowo
                    > kundelku cieszacy sie z kazdego niepowodzenia innych....

                    Aż taki płytki jesteś? W artykule poważny problem na temat wariatów drogowych,
                    a ty piszesz o osiągach? A co to ma za znaczenie jakim autem się po mieście
                    jeździ skoro oficjalnie można 50km/h. A taką prędkość bez trudu wyciąga maluch
                    i wypasiona bryka. Ale skoro dobry samochód oznacza mieć "wygrane" życie to z
                    całego serca współczuję Twojej rodzinie.
                  • Gość: Topolino Re: co zazdroscisz z e mial audi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 21:24
                    alterpars napisał:

                    > Zapamietaj sobie maly smieszny czlowieczku ferujacy wyroki twoj maluszek
                    roczni
                    > k
                    > 79 nie wyciagnie nawet 130 i to cie najbardziej boli....

                    Niewiele wiesz o "maluchach", gdybys wiedział to nie pisałbyś tego. Posiadam
                    takowego "Polskiego Fiata 126p", z biało czerwonym napisem w nikoowanej ramce,
                    na przodzie, rocznik 1974, z włoskim silnikem FIATA - 600cm3, montowany w
                    Polsce, na przedpłaty. Na podwrocławskiej A4, na płaskim odcinku 5 km miał
                    przcietną 132 km/h. Bynajmniej - nie jest to przypadek odosobniny.
                    Głupio? Za młody jesteś żeby znac się na silnikach - to czuć, oj bardzo czuć.
                    • wielki_czarownik Masz Malersa 600?? 05.08.05, 22:09
                      Świetny wozik! O wiele lepszy od 650. Moja ciotka kiedyś sprzedała 600 i kupiła 650. Długo żałowała bo stary Maluch był lepszy od nowego.
                  • Gość: de Re: co zazdroscisz z e mial audi? IP: *.prem.tmns.net.au 07.08.05, 11:01
                    a na posla bys nie kadnydowal? pie..sz jak zawodowiec....


                • Gość: kala Re: no tak zaczyna sie... a taki dobry chłopiec b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 14:40
                  dokładnie... sześciolatek stracił matkę :( NIGDY JUŻ NIE ZOBACZY MAMY, BO ONA
                  JEST W GROBIE !!! może i ten chłopak nie chciał zabić akurat tej osoby, ale
                  jadąc z taką szybkością (zakładając,że jego IQ mieści się w granicach normy i
                  nie ma innych zaburzeń) był w stanie przewidzieć, że takie działanie
                  najprawdopodobniej skończy się tragedią............
            • Gość: Lehoo Re: Wypadku? IP: 62.69.198.* 05.08.05, 22:11
              Zwykły bezmózgi ścigant. Najlepiej byłoby go oślepić żeby już nigdy nie siadł za
              kierownicą. Piastowie świetnie wiedzieli jak rozwiązywać takie problemy. Może to
              i troszkę brutalne, ale na pewno niezawodne.
          • no.logo killla: 05.08.05, 13:15
            Lubię Cię za sensowne wypowiedzi na forum, ale w tej sprawie całkowicie się z Tobą nie zgadzam. Facet popełnił straszny czyn - przez własną głupotę, brawurę i kilka innych rzeczy zabił człowieka. Rozumiesz? Zabił człowieka. Odebrał życie. Nie w jakiejś ekstremalnej sytuacji "bez wyjścia", skomplikowanej etycznie, etc. Po prostu rozpędził się i zabił. Następnie UCIEKŁ przed wymiarem sprawiedliwości. Co więcej, w ucieczce pomogli mu członkowie rodziny. Jeśli później - jak niektórzy tutaj sugerują - wzięło go sumienie, to dlaczego nie zgłosił się po prostu na policję, zamiast zasuwać na Jasną Górę?
            Piszesz o "torturowaniu ojczyma". Powiem Ci szczerze, że w swoim (uniwersyteckim) środowisku ojczym i matka powinni zostać poddani pewnej torturze - pełnemu ostracyzmowi. Bo ktoś, kto pomaga się ukryć mordercy (TAK, to wg mnie jest morderca), nie zasługuje na to, by podać mu rękę.
            Możesz cytować KK, możesz podawać nawet jakieś interpretacje SN i Bóg wie co jeszcze - ale fakty są takie, że ten facet ZABIŁ innego człowieka, a potem uciekł.
            Dlatego potępiam go i nie znajduję w sobie chęci do jakiegokolwiek wnikania w subtelności jego duszy. Rozumiesz o co mi chodzi?
            • Gość: killla Re: killla: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 13:50
              Zrozum, że ja go nie bronię, nie znam go ani jego rodziny. Sprawca musi ponieść
              zasłużoną karę a okoliczność, że się ukrywał powinna stanowić dla niego
              dodatkowe obciążenie. Bardzo współczuję rodzinie ofiary, oraz pozostałym
              poszkodowanym. Uważam, że powinni otrzymać wysokie odszkodowania
              (zadośćuczynienia) od sprawcy (względnie jego rodziców).
              Jak pisałem nie cierpię takich "ścigantów" jak sprawca (tak przynajmniej wynika
              z opisów na formu osób które twierdzą że go znają). Zgadzam się, że taka jazda
              świadczy o krańcowym braku wyobraźni i odpowiedzialności - a mówiąc wprost o
              głupocie. Pół biedy jeśli na tej głupocie ucierpi sam sprawca, jeśli ucierpią
              osoby trzecie to już tragedia.
              Ale chodzi mi jedynie o minimum obiektywizmu i niepoddawania się ślepiej żądzy
              odwetu, nie znając szczegółow sprawy.
              Ty piszesz o ostarcyźmie rodziców - ale to nie jest tortura - w rozumieniu W_C
              który postulował by w ten sposób z ojczyma sprawcy wyciągać zeznania. To że
              sprawca uciekł jest jak najbardziej na jego niekorzyść, ale to nie można żądać
              by karać za to jego najbliższysh, jeżeli prawo nie przewiduje za to sankcji.
              Powiem szczerze, jestem w stanie postawić się w sytuacji rodziny sprawcy, którzy
              pod wpływem emocji zamiast działać na jego korzyść (zmusić by stawił się jak
              najszybciej na Policję) pomagają mu ukrywać się (co w konsekwencji działą
              przeciwko niemu). W ten sposób słusznie ściągają na siebie krytykę, ale nie
              można żądać by ich za to karać (areszt itp). Pewnie teraz po opadnięciu emocji
              tego żałują, bo ze względu na ucieczkę moim zdaniem Sąd powinien bezwzględnie
              orzec wobec niego areszt, podczas gdy przypadku gdyby zarówno on jak i rodzina
              współpracowała z Policją być może wystarczyłoby poręczenie czy kaucja.
              Ale nie podoba mi się ta cała fala nienawiści i żądza odwetu, która przebija z
              niektórych wypowiedzi na formu. Taki mam charakter, że nie potrafię nad tym
              przejść do porządku dziennego.



              • Gość: nati Re: killla: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 16:52
                spoko, killa - no.logas miał zły dzień.
              • Gość: Bazyli Re: killla: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 20:25
                "Ale nie podoba mi się ta cała fala nienawiści i żądza odwetu, która przebija z
                niektórych wypowiedzi na formu. Taki mam charakter, że nie potrafię nad tym
                przejść do porządku dziennego."
                A może ta "cała fala" wynika stąd, że ludzie widzą codziennie
                przykłady "załatwiania spraw" z pominięciem prawa lub jego powaznym naginaniem?
                Przyznasz, że w pewnym momencie zdarzenia zaczynały nabierać "podstolikowego"
                trybu? Nie? Proszę - ojczym wypisuje pasierba ze szpitala krótko po wypadku,
                policja kłamie przed prasą (p.Zaporowski), zniknięcie i w końcu - pielgrzymka.
                Przypominam, że te zdarzenia odbyły się na przestrzeni tygodnia!!
                Masz pretensję do ludzi, że wietrzyli w tym próbę obejścia prawa? Popatrz na
                życie - codziennie słychać o "równych i równiejszych" wobec prawa. Kasa - to
                jest wymierny paragraf! Synek, 23-letni na pierwszym roku studiów? Późno
                zaczął - mamusia kazała? Popatrz na jego fotkę - rozlazły mamisynek, który
                czeka aż mamusia poda rączkę (z kasą). Ale co ja się czepiam barana jadącego po
                śmierć... czyjąś śmierć.
            • Gość: Zenon Wypierd Re: killla: IP: *.wroclaw.mm.pl 06.08.05, 23:05
              W 100% popieram !
        • Gość: heniek Re: Powinni IP: 213.58.129.* 05.08.05, 15:34
          I to napisal czlowiek, ktory tak inteligentnie pisal wczotaj o zamiarze
          ewentualnym powolujac sie na kodeks karny. Jezeli to jest ksztaltowanie
          swiadomosci poprzez nazywanie rzeczy po imieniu, za ktorym wczoraj tak optowal
          wtorujacy Ci truten_zenobi to ja proponuje odpiep...yc sie od mojej swiadomosci.
      • Gość: Jazz Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: 156.17.253.* 05.08.05, 15:17
        Wreszcie. Czy policja musi ciągle uczyc się na błędach?
    • Gość: Kaja Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 12:15
      Panie Maciejewski,
      jest Pan zdaje się dojrzałym człowiekiem (wiek) - niech Pan nie pisze tak
      żenujących zdań jak "nie wiadomo, dlaczego był na pielgrzymce". Ludzie, czy wy
      nie rozumiecie całej rozciągłości tego dramatu? Czy stać was, by spróbować
      sobie wyobrazić, że spowodowaliście wypadek i w ten sposób zabiliście
      człowieka? Czy macie odwagę, by spróbować to sobie wyobrazić? I nie piszcie, ze
      nie, bo jeździcie z dozwoloną prędkością - bo jadąc z dozwoloną też można
      zabić. JA NIE BRONIĘ SPRAWCY. Czy poczulibyście się lepiej, gdybyście się
      dowiedzieli, że sprawca popełnił samobójstwo? Odpowiedzcie.
      • wielki_czarownik Ja bym się poczuł lepiej. 05.08.05, 12:29
        Gdybym się dowiedział, że popełnił samobójstwo to bym się poczuł lepiej. Ale tak, żeby konał w mękach przez kilka godzin.
        I nie mów tu o wypadku. Wypadek jest jak nie zauważysz czerwonego światła. Jazda 130 po mieście to ewidentne działanie z pełną premedytacją i o jakimkolwiek wypadku nie może tu być mowy.
        • Gość: Enola Gay co.uk Wielki czarowniku-pozbadz sie tej wymiotnej bzdzin IP: *.in-addr.btopenworld.com 05.08.05, 12:35
          Teksty dajesz sensowne,ale oslabiasz je zenujaca sygnaturka,ktora przekresla od
          razu sens twojej wypowiedzi...
      • abrams Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad 05.08.05, 12:34
        Tylko że on nie spowodował wypadku przypadkiem. Jazda 130 km/h (albo więcej bo
        na takiej wartości zatrzymał się licznik) to nie jest przypadek.
        To świadome narażanie życia innych ludzi.
        I tak właśnie się to skończyło - smiercią człowieka.
        Dlatego dla mnie jest to po prostu zabójstwo, a nie żaden przypadkowy wypadek.
        Więc nie rozczulaj się nad dramatem sprawcy - gnój za parę latek wyjdzie na
        woloność, a utraconego życia nikt nie przywróci.

        • Gość: majkelek Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 12:56
          tak jak kiedys pisalem. Znam sprawce. Juz wczesniej lubil nacisnac sobie pedal
          gazu. Ale lubil tez wyszalec sie na KJSach. Taki typ tuningowca z glosna muzyka
          nawalajaca z auta. Natomiast od dawna wiadomo, ze zakrety na ktorych wylecial
          sa fatalnie wyprofilowane. Przy predkosci jaka jechal nie sposob utrzymac sie
          seryjnym autem na drodze.

          On o tym wiedzial. Ale mlodosc, glupota, brawura.... a teraz.... teraz bedzie
          studnia z dupy w pierdlu
          • Gość: 4b Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 13:28
            zabił Matkę dzieciom, tuningowiec, z bogatego domu ...
            oj, nie będzie mu lekko w kryminale, nie będzie...
          • piast9 Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad 05.08.05, 16:26
            Gość portalu: majkelek napisał(a):

            > Natomiast od dawna wiadomo, ze zakrety na ktorych wylecial
            > sa fatalnie wyprofilowane.
            No nie wiem, według mnie zakręty są bardzo dobrze zrobione, seryjnym dupowozem
            biorę te zakręty ze spokojem, trzymając kierownić jedną ręką.

            Tyle że jadę przez nie 50km/h.
          • Gość: jonka Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 20:34
            Wiesz, mieszkam w innym mieście, przy ulicy, na której jest ograniczenie
            prędkości do 40 km/h z uwagi na liczne przejścia dla pieszych. Nie ma wieczoru,
            żeby jakiś świr tunningowiec nia zapieprzał tutaj co najmniej stówą co słychać
            po pisku opon, kiedy gwałtownie hamuje. Raz taki baran wyjechał na chodnik bo
            nim rzucało od prawa do lewa. Wyjechał kilka metrów od przystanku autobusowego -
            całe szczęście kilka minut wcześniej odjechał autobus i przystanek był pusty.
            Choć może lepiej by było, gdyby tam stał autobus (to przystanek początkowy
            trasy). Wjechał by w kuper autobusu, rozwalił brykę, wylądował w szpitalu i na
            chwilę na ulicy byłoby o jednego świra mniej. Nie mam litości dla sumienia
            takiego kolesia, który nie chce pomyśleć, że ulica nie należy tylko do niego.
      • Gość: dy Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.hsd1.il.comcast.net 05.08.05, 13:58
      • Gość: dy777 Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.hsd1.il.comcast.net 05.08.05, 13:59
        ..tak ja bym sie lepiej poczul duzo lepiej .mam pytanie masz
        rodzine ,dziecko,ze tak lekko o tym piszesz zastanow sie ...
      • Gość: Marian Maciejewski Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.wroclaw.agora.pl 05.08.05, 18:25
        Dziękuję za ten głos. Właśnie tu na forum starałem się łagodzić emocje (Zabił i
        ukrywa się). Ale komentarz to jedno, a informacja to drugie. Rano nie było
        wiadomo, dlaczego znazlazł się na pielgrzymce, teraz wiadomo - był wcześniej
        zapisany. Wierzę, że poszedł, aby modlić się za zdrowie tego chłopczyka.
        Ucieczka ze szpitala obciążą go, gdyby dał się przesłuchać, nie byłoby tylu
        dociekań i domysłów. Ale też trzeba zrozumieć jego stan psychiczny. Może
        potrzebował tej pielgrzymki, aby wzmocnić się psychicznie?
        W rozmowie z prokuratorem bolał nad tym, gdy dowiedział się, że okrzyknięto go
        mordercą. Jak zapewnia, nie chciał nikogo zabić, twierdzi, że jechał 90 km na
        godzinę, stracił panowanie nad kierownicą. Skąd zatem wskazówka na liczniku
        zatrzymała się na 130 km? Nie jest wykluczone, że to wskutek przewrócenia się
        auta. Po dokładnym zbadaniu samochodu oraz śladów na drodze o rzeczywistej
        szybkości będą się musieli wypowiedzieć biegli.
        Maciej M. jest przybity tym, co sie stało. Powiedział mi dziś, że bardzo żałuje.
        Niektórzy z Państwa atakowali mnie, że bronię sprawcy. Nie bronię go przed
        odpowiedzialnością, lecz przed zaszczuciem właśnie. Aby nie doprowadzić do
        kolejnej tragedii.
        Marian Maciejewski, autor
        • Gość: Bazyli Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 21:00
          Szanowny Panie!
          Mam nieodparte wrażenie, że mimo zarzekania sie przez Pana iz nie broni Pan
          żałosnego sprawcy, to jednak słowa wylane poprzez klawiaturę mówią coś innego.
          Z jednej strony apeluje Pan o zastanowienie się co zrobić aby podobni
          bezmózgowcy nie zabijali w przyszłości a z drugiej strony nie jest dla Pana
          ważne kiedy sprawca będzie zatrzymany, w jakim trybie i czy wogóle (wiem, ze
          tego ostatniego Pan nie napisał ale takie jest moje wrażenie). Zupełnie nie
          odniósł się Pan do opieszałości i totalnej indolencji naszej podatkowożernej
          policji. Ani przez moment nie zastanowił się Pan, że sprawca wyczyniał podobne
          numery (mam na myśli brawurową i niebezpieczną jazdę) w przeszłości - prosżę
          zapytać Maciusia o samochód, wyścigi... a jak nie powie, to popytaj Pan
          sąsiadów, rówiesników z rejonu Maślic... Tylko nie pytaj Pan drogówki - oni
          nigdy nie wiedzą, nie chca, nie mogą, nie znaja się...
          Cały czas tylko Pan pisze, że Maciuś czuje sie xle, ma wyrzuty sumienia, nie
          chciał, przeprasza - niedobrze sie robi! Czego się Pan spodziewał, że powie iz
          ma to w d..., leje na to wszystko, że chciał i zrobił to rozmyslnie? Kogo
          obchodzą wyrzuty sumienia 23 latka, chuchanego maminsynka? Dlaczego nie
          pojedezie Pan po Jego zachowaniu przed, w trakcie i po wypadku? Dlaczego
          nienapietnuje Pan takiego zachowania tylko męczy Pan relacjami typu "Jak
          zapewnia, nie chciał nikogo zabić, twierdzi, że jechał 90 km na
          godzinę...". "Wierzę, że poszedł, aby modlić się za zdrowie tego chłopczyka."
          i " jest przybity tym, co sie stało."?!!
          A za to - "Ucieczka ze szpitala obciążą go, gdyby dał się przesłuchać, nie
          byłoby tylu dociekań i domysłów. Ale też trzeba zrozumieć jego stan psychiczny.
          Może potrzebował tej pielgrzymki, aby wzmocnić się psychicznie?" - to złota
          czcionka i medal! Marne tłumaczenie, cieniutko, cieniutko... trąci mową
          obrończą, kiepską mową.
          Wracając do tematu - zamiast wysilać sie psychoanalizę, zdrowiej dla wszystkich
          byłoby spojrzeć zdroworozsądkowo. Wiedział co robi, gdzie się znajduje i czym
          to grozi. Chociaż nie - nie wiedział, do tego trzeba wyobraźni a takową tylko
          mamusia posiada.
          Skarży się Pan na bandytyzm - a jak juz ma Pan z nim do czynienia, to bawi sie
          Pan w psychologa i próbuje zrozumiec stan bandyty. Konsekwencji brak
        • Gość: Marakuja Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 21:28
          Gość portalu: Marian Maciejewski napisał(a):
          Rano nie było
          > wiadomo, dlaczego znazlazł się na pielgrzymce, teraz wiadomo - był wcześniej
          > zapisany. Wierzę, że poszedł, aby modlić się za zdrowie tego chłopczyka.

          A ja mocno wierzę, że mógł się modlić za zdrowie chłopczyka w kaplicy
          więziennej. Jego rzekoma troska o zdrowie dziecka na kilometr pachnie próbą
          ucieczki.

          > Ucieczka ze szpitala obciążą go, gdyby dał się przesłuchać, nie byłoby tylu
          > dociekań i domysłów. Ale też trzeba zrozumieć jego stan psychiczny. Może
          > potrzebował tej pielgrzymki, aby wzmocnić się psychicznie?

          Rozumiem, że inni mordercy też uciekają przed wymiarem sprawiedliwości, bo
          muszą się wzmocnić psychicznie? Cały ten akapit śmierdzi próbą obrony tego
          wariat drogowego.

          > W rozmowie z prokuratorem bolał nad tym, gdy dowiedział się, że okrzyknięto
          go
          > mordercą.

          A czego się ma spodziewać? Że po tym pogłaskają go po głowie i powiedzą "nie
          martw się" ??? Zabił drugiego człowieka, szkoda że nie siebie.

          Jak zapewnia, nie chciał nikogo zabić, twierdzi, że jechał 90 km na
          > godzinę, stracił panowanie nad kierownicą. Skąd zatem wskazówka na liczniku
          > zatrzymała się na 130 km? Nie jest wykluczone, że to wskutek przewrócenia się
          > auta. Po dokładnym zbadaniu samochodu oraz śladów na drodze o rzeczywistej
          > szybkości będą się musieli wypowiedzieć biegli.

          Z tego co wiem, wskazówka na liczniku z taką łatwością sama się nie przechyla.
          Natomiast jazda 90km/h jest już poważnym przekroczeniem obowiązujących
          przepisów drogowych (przypominam, że w mieście obowiązuje 50 km/h).

          > Maciej M. jest przybity tym, co sie stało. Powiedział mi dziś, że bardzo
          żałuje.

          Nie ma teraz znaczenia czy żałuje czy nie. Jego żal nie przywróci kobiecie
          życia. Gdyby nie jego "wspaniała" jazda, kobieta żyłaby dzisiaj dalej, jej 6-
          letnie dziecko nie walczyłoby w szpitalu o życie.
          Zabił osobę i żałuje? I co z tego że żałuje po dokonanym fakcie? Trzeba było
          myśleć W trakcie prowadzenia pojazdu.

          > Niektórzy z Państwa atakowali mnie, że bronię sprawcy. Nie bronię go przed
          > odpowiedzialnością, lecz przed zaszczuciem właśnie. Aby nie doprowadzić do
          > kolejnej tragedii.
          > Marian Maciejewski, autor

          Jakiej kolejnej tragedii? Ten młody 23-letni człowiek jest naszą tragedią! I
          jego rodzice, którzy zamiast zachować się normalnie i przetransportować
          swojego "złotego chłopca" na prokuraturę, zawieźli go na pielgrzymkę! Co z nas
          za społeczeństwo że takich ludzi Pan broni?


        • divak2 Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad 07.08.05, 17:26
          90 km/h to też jest grubo za szybko. Przecież tam są co kilkadziesiąt metrów pasy.
          Tylko po co komu audi żeby jeździć 50 km/h?
    • Gość: dy777 Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.hsd1.il.comcast.net 05.08.05, 13:38
      ..jasne teraz bandyta na pielgrzymke idzie jakie to wzruszajace ,nie ma
      przebacz powinien zginac moze ktos wymierzy sprawiedliwosc,,,,
    • Gość: księżyc Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: 156.17.52.* 05.08.05, 13:48
      Wiecie co wszyscy tak njeżdzacie na niego a na dobra sprawę każdemu kto siada
      za kierownicę może się to zadarzyć i nie trzeba jechać 130, znam ten odcinek
      drogi na której wydarzyła sie ta tragedia i uwieżcie mi ten zakręt jest
      naprawdę kiepski i wystarczyło jechac 60 i mogło się stać to samo. Jestem tylko
      ciekaw czy tak samo byślie się zachowywali gdyby sprawcą był ktoś z waszych
      bliskich? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
      • no.logo Bzdury!!!!! 05.08.05, 13:57
        > wystarczyło jechac 60 i mogło się stać to samo

        Obiecuję ci, że dzisiaj przejadę się tą ulicą (60 km/h) i zobaczę, czy stanie mi się to samo.
        "Każdemu może się zdarzyć"??? Co za bezsensowny argument! Może się zdarzyć - owszem. Każdemu kretynowi, który jedzie po mieście 130 km/h...
        • Gość: zegarowa Re: Bzdury!!!!! IP: *.magma-net.pl 05.08.05, 19:30
          Nie, no bez przesady...
          Ja dziś pójdę po schodach, potknę się i złamię nogę.
          Ty pójdziesz jutro i nie złamiesz.
          Powiesz wtedy, że ja biegłam?
          Czy może stwierdzisz, że to niemożliwe, bo idąc po tych schodach NIE MOŻNA
          złamać nogi???

          Bez sensu.

          A co do sedna - kiedyś ktoś mi bliski zginął w wypadku. Wskazówka zatrzymała
          się na pewnej prędkości. I wiecie, co powiedział biegły? Że to nic nie znaczy.
          A droga była wtedy sucha i ten wypadek właściwie nie mógł się wydarzyć...

          Ech...

          Nienawiść to straszna rzecz
      • Gość: ojojojo Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 14:11
        stary nie pier... glupot. jezdze tamtedy codziennie. i przy 60 to nikomu na tej
        ziemi nie moze nic sie stac. no chyba ze bylby lod na jezdni.
      • tram_ktos Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad 06.08.05, 10:32
        Człowieku, nie porównuj prędkości 60 km/h i 130 km/h. Czy wiesz, dlaczego
        zmniejszono w Polsce prędkość maks. na obszarze zabudowanym z 60 do 50 km/h?
        Ano dlatego, że badania na Zachodzie wykazały, że te 10km/h różnicy zwiększa
        prawie dwukrotnie szansę przeżycia ofiary wypadku. A tu mamy najprawdopodobniej
        przekroczenie o 80km/h!!!
    • Gość: (gość portalu) Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 14:06
      racjonalnie to się trzeba było zachowywać wcześniej i nie grzać 130 km/h po
      mieście...
    • Gość: stef Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.crowley.pl 05.08.05, 14:32
      130 km po miescie? gdyby nawet nie spowodował wypadkau to należałoby go sądzić
      za usiłowanie zabójstwa...co taki człowiek (zastawaniam się czy to właściwe
      słowo) robi wśród społeczeństwa - powinien być albo w zakładzie psychiatrycznym
      albo za kratkami...oby jak najszybciej tam trafił i jak najpóźniej wyszedł...
      • Gość: gunia271 Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.nfz / 82.160.7.* 05.08.05, 15:01
        jest to niewątpliwie wielka tragedia dla całej rodziny tej kobiety, ale z
        drugiej strony tragedia dla rodziny sprawcy. Chłopak przez własną głupotę
        zabił (zniszczył życie wielu ludziom w tym także swoje)i pewnie poniesie za to
        karę. Ja współczuję wszystkim, których ta tragedia dotknęła, również samemu
        sprawcy, ale wydaje mi się, że nie jest to człowiek pozbawiony uczuć (udział w
        pielgrzymce znaczy, że wie co zrobił i nie jest mu to obojetne).Szkoda tylko,
        że ludzie nie myślą.
        • block-buster Gunia,chyba nie sadzisz,ze poszedl sie tam modlic. 05.08.05, 16:09
          Pielgrzymka byla jedynie proba schowania go przed policja.Teraz zas moze sie
          modlic do oporu.Piatke ma na bank.
          • malaszaramysz Re: Gunia,chyba nie sadzisz,ze poszedl sie tam mo 05.08.05, 16:35
            W takim tłumie bardzo łatwo się ukryć.Idealny schowek:-))))))))))) Ciekawe, kto
            mu to doradził?
    • Gość: sprawiedliwy Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 16:47
      a czy nie widzicie ze cala ta nagonka jest wynikiem ZALOSNYCH artykulow w
      prasie?przecie z chlopak zostal przesluchany i zwolniony do domu. dopiero jak
      gazety zaczely rozpisywac sie o tym ze sie ukrywa, ze uciekl ze byli u nigo w
      domu a on tam nie mieszka- zrobila sie afera.nie bronie chlopaka bo popelnil
      straszna rzecz,ale dajcie w spokoju dzialac wymiarowi sprawiedliwosci-kara go
      nie minie a to gazety powoduja ze sprawie towarzysza
      niepotrzebne "cisnienia".zycia tej pani nikt nie zwroci,jesli on jest normalny
      to tez do konca zycia bedzie mial wyrzuty sumienia(moze po to ta
      pielgrzymka).ale to byl wypadek który jest zawsze nieumyslny!!!!zastanówcie sie
      nad tym.
      • Gość: II sprawiedliwy Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.blt.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 17:09
        Skoro jest takim katolikiem to przekraczając prędkość był świadom również
        popełnianego grzechu!!!
        Czyli jego miejsce jest w piekle:-)
      • Gość: Krzysiek to nie był zwykły, nieumyślny wypadek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 17:20
        Nie – panie "sprawiedliwy". Nasze (wrocławian) zainteresowanie to wynik co
        najmniej bezczynności policji (o ile nie było to sprzyjanie rodzinie mordercy).
        Policja OKŁAMAŁA prasę że ten człowiek jest nadal pod jej kontrolą w szpitalu,
        podczas gdy szybko pozwoliła go zabrać i ukryć rodzinie, a potem przez kilka
        dnia zabierała się do wydania nakazu aresztowania i zakazu opuszczania kraju.
        Zainteresowanie ludzi sprawą, wynika także ze sprzeciwu przeciwko ściganiu się
        po mieście przez takich debili!!! Od tego są właśnie te KJS-y, a nie ulice
        miast.
        Nie jesteś sprawiedliwy lecz głupi - spytaj pracownika pogotowia czy straży czy
        tak wygląda nieumyślny wypadek. Trzykrotne przekroczenie prędkości... Jeśli ty
        nie masz wyobraźni, to o Macieju M. (i jego kumplu od tego "wyścigu") da się
        tylko powiedzieć głupcy narażający życie niewinnych...
        • Gość: Polocoktowiec Krzysiu oj Krzysiu, jak ty mało wiesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 10:02
          Policja nie wydaje nakazu aresztowania wydaje prokuratura lub sąd, policja może
          zatrzymać zaraz po zdarzeniu oraz po jeśli występuję nowe okoliczności np. po
          wyjściu z komisariatu popełnił następne przestępstwo.
          Po przedstawieniu zarzutów jeśli nie ma wniosku o areszt, i wykonano czynności
          z podejrzanym to trzeba go zwolnić.

          Sprawdź statystyki samych wypadków drogowych. Zobaczysz wtedy, że takich
          wypadków jak ten w ciągu doby jest kilka w Polsce. W prasie od czasu do czasu
          ukazuje się artykuł na ten temat.

          Ucz się młody człowieku ucz i staraj się zrozumieć życie.
          I jeszcze jedno nie pisz od razu kiedy dopadną cię emocje. Nie wal w
          klawiaturę, ale staraj się ochłonąć i napisz to co masz w głowie dopiero
          conajmniej po 15 minutach.
      • Gość: Sowa Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 19:58
        Nie został przesłuchany i zwolniony do domu - po wypadku został zabrany do
        szpitala, skąd po niespełna godzinie wywiózł go ojczym. Mamusia zabrała synka
        na pielgrzymkę - wiedząc, że syn jest poszukiwany. Policja o tym, że Maciuś dał
        dyla ze szpitala dowiedziała się dwa dni po fakcie - od dziennikarzy "Słowa
        Polskiego", co nie przeszkadzała policjantom w opowiadaniu bzdur - wynikajacych
        z lenistwa, niekompetencji, przypadkowego wykonywania zawodu itp.
      • Gość: bacakupa Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 20:23
        > to tez do konca zycia bedzie mial wyrzuty sumienia(moze po to ta
        > pielgrzymka).ale to byl wypadek który jest zawsze nieumyslny!!!!

        jeśli po to ta pielgrzymka zabukowana wcześniej to musiał coś takiego planować
        wcześniej ..
    • Gość: owat Pokolenie JP w akcji!!! IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 05.08.05, 17:40
    • Gość: styk Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.05, 17:46
      Typowy polski rzymsko-katolik.
      • Gość: ja Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.wroclaw.mm.pl 07.08.05, 09:18
        styk! Coś Ci nie łączy na stykach! Przejdź się do lekarza niech Cię z debilizmu wyleczy
    • Gość: Piesek Leszek DARUJCIE MU ZA TO ZE SZEDL W PIELGRZYMCE IP: *.mtnet / 80.48.5.* 05.08.05, 17:54
      To piękny gest z jego strony
    • agnieszka_ka PO PROSTU JAJA 05.08.05, 18:24
      "Maciej M. bronił się, że ze szpitala uciekł nie przed odpowiedzialnością, ale
      bał się zemsty ludzi. Rzekomo słyszał, że chcą go zabić.

      - Zapytałem go, dlaczego nie poprosił policji o ochronę, ale nie odpowiedział -
      mówi prokurator Gromek. - Na pytanie, dlaczego nie zgłosił się na policję,
      też nie odpowiedział. Na pielgrzymkę poszedł, aby - jak twierdzi - modlić się
      za zdrowie ciężko rannego sześciolatka."

      KOLES SOBIE ZE WSZYSTKICH LUDZI, Z RODZINY, Z PIELGRZYMKI, Z POLICJI I NAWET Z
      TEGO NIESZCZESNEGO DZIECKA, URZADZA PO PROSTU JAJCA!
      • Gość: Arek Re: PO PROSTU JAJA IP: *.sympatico.ca 05.08.05, 21:40
        Agnieszka ma racje , ten chlopak dalej jest butny .Na pielgrzymce moglo go
        wogle nie byc .Mogl byc zapisany ,ale tam nie sprawdza sie codziennie
        obecnosci .
        Kiedy sie ukrywal , mamusia robila narade z najdrozszymi i najskuteczniejszymi
        (najbardziej skorumpowanymi )adwokatami we Wroclawiu .Przeciez adwokat kazal mu
        powiedziec ,ze jechal 90 , a nie 130 .Ten mozg przezarty narkotykami sam by
        tego nie wymyslil .Ze szpitala uciekl , bo byl nacpany ten 23 letni student I
        roku dziennikarstwa .
        Dlaczego Gazeta nie podaje ,jak zostal aresztowany , co to ,tajemnica
        jakas ,dla dobra sledztwa?
        Prawdopodobnie ze trzech adwokatow negocjowalo z policja cale aresztowanie .
        Ci wplywowi ludzi napluja jeszcze mieszkancom Wroclawia w twarz nie raz .
        Chlopak po 42 dniach bedzie wolny ,jak Lew Rywin , bo w Polsce polacy sa
        podludzmi , a nadludzie moga zabijac ,kogo chca .Za depresje dostanie wyrok w
        zawieszeniu i dalej bedzie jezdzil i zabijal matki z dziecmi , poki go ludzie
        sami kiedys nie zabija na miejscu .
        Dobrze by bylo ,zeby zglosil sie ksiadz z tej pielgrzymki , z ktora szedl
        Maciej Mlynarski .Zaloze sie ,ze zaden ksiadz go nie widzial na zadnej
        pielgrzymce .
        • Gość: INESSITA Re: PO PROSTU JAJA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 18:57
          TO CO TU NAPISAŁEŚ TO DOSŁOWNIE SKU..SYŃ...
          BRAK MI SŁÓW ZEBY SKOMENTOWAĆ TWOJO WYPOWIEDZ!
          BYDLAK I TYLE!
          • Gość: Fakir Re: PO PROSTU JAJA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.08.05, 08:27
            Słowa twego przedmówcy (zaznaczam ze nie zgadzam sie z takim kreowaniem
            pseudofaktów) są efektem - zresztą jak i cała dyskusja- ukrecania łbie sprawy.
            Gdyby nieudolne (tuszowanie sprawy?) działanie policji, umozliwienie zniknięcia
            sprawcy na parę dni, nieprzebadanie !!! go na pod kątem zażycia alkoholu czy
            środków odurzajacych całej tej rozmuchanej tej afery tu bu nie było. Smieszu
            mnie stwierdzenie ze sprawca bał się linczu, skoro zamieszanie zaczęło sie po
            tym jak zniknąl. Typowe przekręcanie chronologii wydarzeń. TAk ze owszem JAJA
            SĄ. ALe te największe nikoniecznie w wypowiedzi (b. obraźliwej i szkalującej -
            zaznaczam, jeśli nie jsest podparta dowodami) twego przedmówcy, tylko w
            przebiegu zdarzeń po wypadku...
            • Gość: Oka Re: PO PROSTU JAJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 00:46
              "Ale kto z was nigdy nie
              przekroczyl prędkości na drodzę z Wrocławia do Leśnicy. KTO? Spróbujcie jechać
              tam 50 kmh, to bedziecie sprawiać większe zagrożenie, bo WSZYSCY będą was
              wyprzedzać, pukając sie w czoło, dlaczego tak wolno jedziecie. Pomyślcie trochę
              szerzej swoimi móżdżkami."

              Pierwsza myśl, która nasunęła mi się po dowiedzeniu się po wypadku, to: "Boże,
              ale tragedia. Jak młody człowiek spaprał sobie życie, do końca żyć ze
              świadomością, że z głupoty i brawury zabił".

              Mieszkam na Stabłowicach. Na odcinku, gdzie obecnie stoi krzyż, jeżdzę zwykle z
              prędkością 60-90 km/h. Ale gdybym nieco dalej, na Królewieckiej utrzymywała
              prędkość przepisową, byłabym wyprzedzana niemal przez każdego (za wyjątkiem
              może autobusów).

              Przyznaję się, że będąc na studiach jeździłam zupełnie inaczej niż teraz. 130
              km/h na takiej trasie jak Legnicka, WZ, Długa...zdarzało się. Bo się spieszyłam
              do domu, bo byłam wkurzona na korki, bo miałam chandrę, bo byłam strasznie
              zadowolona z jakiegoś powodu...Nie chwalę się tym. Wstydzę się tego. TERAZ SIĘ
              WSTYDZĘ. Ale teraz jestem starsza i ...mam wyobraźnię. Potrafię przewidzieć, co
              się może stać, gdy będę kretynem na drodze.

              Miałam szczeście, że w moim przypadku nie zdarzył się żaden wypadek, który
              rozsypałby moje życie w gruzy, po którym musiałabym żyć ze świadomością, że
              przez swoją głupotę skrzywdziłam dugiego człowieka i - co więcej - że krzywdy
              tej nie da się w żaden sposób naprawić.

              Miałam szczęście.

              Ilu z Was tak NAPRAWDĘ nigdy nie zdarzyło się jechać po mieście 130 km/h ???

              Nie bronię tego człowieka. Jest mordercą. Przez własny brak rozsądku, brawurę,
              młody wiek.............na studiach jesteśmy jeszcze szczeniakami, dopiero
              później nabieramy wyobraźni...

              Strasznie współczuję wszystkim uczestnikom tej tragedii


              • Gość: kierowca Re: PO PROSTU JAJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 07:51
                Ja w mieście w okresie 12 lat jechałem 80 km/godz. może trzy razy, na prostej,
                przy suchej jezdni, przy dobrej widoczności, na krótkim odcinku. I zawsze
                miałem wyrzuty sumienia. Nie można chandry czy nudy w życiu rozładowywać biciem
                rekordów szybkości na ulicach. Takie gadanie, że utrzymywanie szybkości w
                granicach 50 - 60 km/godz. stwarza zagrożenie w ruchu drogowym, bo wszyscy
                wyprzedzają, jest zwyczajną nieprawdą. Ja nie wyprzedzam i jest wielu kierowców
                podobnych do mnie.
          • Gość: niewierze Re: PO PROSTU JAJA IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 11.08.05, 12:51
            Boze co wy piszecie..ja go znam i jest mi za niego wstyd..napewno tego nie
            chcial..i co musi przezywac..ludzie..to byla katastrofa.. nigdy nie pil alkoholu
            jestescie okrutni..wiem ze przesadzili..teraz cierpi..i zawsze juz bedzie

            najserdeczniejsze wyrazy wspolczucia dla poszkodowanych..
    • Gość: kłaczak Audi, golfy, beemki i siedzące w nich żule - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 18:32
      przyjmijcie do wiadomosci, ze w normalnym spoleczenstwie nie ma dla was
      miejsca. Proponuje wyjazd do Moskwy - tam sie sprawdzicie z w konfrontacji z
      chlopcami z lokalnych grup bandyckich.
    • smakosz_buraka Czy to nasz forumowy Pluto? /nt 05.08.05, 18:46

    • miro99 Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad 05.08.05, 19:19
      "Na pielgrzymkę poszedł, aby - jak twierdzi - modlić się za zdrowie ciężko
      rannego sześciolatka". Doprawdy wzruszające!
    • Gość: zegarowa Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.magma-net.pl 05.08.05, 19:21
      Dobrze napisane. Cieszę sie, że autor tekstu nie robi sztucznej sensacji. Nie
      znam tego chłopaka, nie wiem ,jaki ma charakter. Ale wiem, że gdyby mnie się
      przydarzyło to, co jemu, to całe życie nosiłabym ten krzyż na plecach.
      Myślę, że na pielgrzymkę poszedł w ofierze za zabitą kobietę.
      I mam nadzieję, że się nie mylę.
      Nasza nienawiść do tego człowieka nie wróci życia tej kobiecie.
      Choć uważam, że powinien zostać ukarany, to jednak nie mówiłabym o
      nim "morderca"...
      • Gość: dr No Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.05, 11:51
        Twoja naiwność kobito nie zna granic ...
        • Gość: kasia Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 21:27
          Rodzinka z koneksjami doskonale wie jak zagrać na korzyść sprawcy-znajomy
          prawnik na pewno podał kilka sposobów na znalezienie okoliczności
          łagodzących.Nie stawił się na przesłuchani?Był w głębokim szoku.Tak głębokim że
          postanowił oddać się pokucie-na kolanach na Jasną Górę sie wybrał by zagłuszyć
          wyrzuty sumienia.Biedaczek.Zabił i uciekł -to fakt,ale przecież on taki
          wrażliwy,religijny,każdy ma prawo pobłądzić, ale przecież skruche
          wykazał.Skurczybyk.Zabił i zwiał taka prawda.Żaden z niego Anioł.
    • el_chueco Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad 05.08.05, 19:36
      Wiecie!
      Zapisac sie na pielgrzymke po zdarzeniu, tak zeby wygladalo to jakby sie
      zapisali x czasu przed to nie problem. Teraz bedzie to idealna linia obrony
      przed kara. Ale nikogo to nie interesuje ze Maciek M. byl lokalnym
      streetracerem, ze posiadal przed AUDI dwa inne samochody ktore rowniez rozbil.
      Dla mnie to jest smieszne. Natepny aparatczyk uniknie kary i wszystko wroci do
      normalnosci.... oprocz zycia malego chlopca. Moim zdaniem rodzina najblizsza
      sprawcy - bo wiem ze ow Macius nigdzie nie pracuje powinna sowicie wynagrodzic
      ojcu zabitej krzywdy.
      Jak mnie to wkurza, ze wroclawska bananowa mlodziez znow jest na jezykach ludzi,
      ktorym jest szkoda takich debili. Naprawde zalosne.
    • Gość: sredni Miał przykład -Michnik też się łasił do kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 19:51
      nawet ochrzcił swojego syna u prałata Jankowskiego co za wdzięczny naród
      • Gość: soulworm Re: Miał przykład -Michnik też się łasił do kości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 23:51
        jełopie... masturbujesz sie wpusujac takie rzeczy? znajdz sobie babe, albo hobby.
    • Gość: Toni Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.167.216.81.h.siw.siwnet.net 05.08.05, 19:53
      Ludzie ! Dyskutanci ! Czas sobie chyba powiedzieć gorzką prawdę, i sprawca tego
      wypadku i ci którzy jeszcze wypadku nie popełnili to typowi drogowi idioci,
      krnąbrni, aroganccy, jeżdżący wężykiem z pasa na pas i pod nos innym.
      Bezmózgowcy za kierownicą. Dopiero jak narozrabiają, zabiją innych i zostaną
      przyłapani, to zaczynają opowiadac o swoich humanitarnych przeżyciach.
      Jest dużo czynników powodujących że ten chwast ludzki ciągle jeszcze egzystuje.
      Szczodrzy, zaślepieni rodzice, nieobecna policja, brak potępienia społecznego,
      brak społecznej reakcji, źle prowadzone kursy prawa jazdy. Naturalnie jego
      długoletnia odsiadka nie przywróci nikomu życia, ale wyeliminuje idiotę z ruchu
      a to juz coś. A my wszystcy powinniśmy się zastanowić dlaczego takich się w
      dalszym ciagu toleruje w ruchu i z nimi skutecznie nie walczy. Pora coś zrobić.
      W poprzedni weekend 54 osoby zostały zabite "niechcący".
    • Gość: PotwornajaSkatina Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 20:10
      Urzekła mnie jego historia, chyba zrobię kupe.
    • Gość: bizzz Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 20:23
      tak to jest wlasnie katolicki kraj, gdzie ludzie chca wszystkich na okolo
      linczowac, torturowac a najlepiej ukamieniowac chociaz nikogo z nich nie dotyka
      to bezposrednio...

      Taka pokrecona natura tego wspanialego "katolickiego" kraju ze jak mozna kogos
      oczernic, zbluzgac i ponizyc to prosze bardzo, ale jak trzeba komus na ulicy
      pomoc, wykazac sie zwykla ludzka zyczliwoscia co jest domena cywilizowanych
      spoleczenstw zachodnich, to kazdy spuszcza glowe i udaje ze nie widzi bo
      przeciez nie mozna sie mieszac...

      nie mozna sie mieszac jak mozna samemu sie narazic, ale za to jak sie stoi w
      bezpiecznej odleglosci to morda na calego - przepraszam wszystkich bardzo, ale
      rzygac mi sie chce jak czytam co jest glownym motorem tego ze ludzie sie wogole
      w takich sprawach zabieraja glos !!!!

      jestesmy spoleczenstwem zapyzialym, sfrustrowanym i zdegenerowanym, a nasz niby
      swiety mit o meczenstwie i odwadze i wiecznych zwyciestwach moralnych to jakas
      kompletna bzdura

      Nie smiejmy sie nawet porownywac do jakosci spoleczenstwa obywatelskiego jakim
      jest na przyklad Wielka Brytania...

      Wedlug mnie najwieksza zakala tego kraju nie sa wcale szaleni kierowcy bo tacy
      sa na calym swiecie, ale wlasnie bojowkarze Radia Maryja i zwolennicy Samoobrony...

      Ja bym przed Rydzykiem nie zwolnil gdyby wszedl na pasy na czerwonym, tacy jak
      on podjudzaja wlasnie do tak niskich zachowan jakie mozna zaobserwowac na tym
      forum (nie mowie o tych, ktorzy mysla i oceniaja po faktach zanim zaczna wydawac
      sady)

      pzdr 4 all
      • Gość: prof. Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 20:46
        Boze Igrzysko

        Profesor Ivo Cyprian Pogonowski



        Jan Kochanowski nazywał Polskę Bożym igrzyskiem, żeby podkreślić zmienność
        losów Rzeczypospolitej. Po czterystu latach wyrażenie Kochanowskiego wsławił
        Norman Davies, gdy użył go jako tytuł w swojej książce o historii Polski.
        Profesor Davies udowodnił, że do wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej w 1941 r.
        więcej obywateli polskich zostało zabitych przez komunistów niż przez nazistów
        w latach 1939-41.


        Trzeba pamiętać, że w dużej mierze terror sowiecki i niemiecki w Polsce był
        zapłatą za bohaterstwo, z jakim Naród Polski oparł się i bolszewikom, i
        nazistom niemieckim. Niestety, prawda historyczna jest niewygodna tak dla
        lewicy postkomunistycznej, jak i dla przedstawicieli żydowskiego kultu zagłady
        i związanego z nim ruchu roszczeniowego, którego zachłanność nie ma granic.
        Ugrupowania te mają tendencje do wyciszania zbrodni sowieckich i niemieckich.



        Przedmurze antytotalitaryzmu
        Musimy pamiętać, że w 1920 roku polski opór uniemożliwił połączenie się
        rewolucyjnych sił rosyjskich i niemieckich pod wodzą Lenina. Terror sowiecki
        groził Polsce od chwili odzyskania niepodległości, kiedy Polacy toczyli wojny o
        granice swego odradzającego się państwa. Wtedy, pod dowództwem Józefa
        Piłsudskiego najważniejszym polskim zwycięstwem było pokonanie inwazji
        bolszewickiej w 1920 roku. Lenin usiłował zająć Polskę i rozpętać komunistyczną
        rewolucję światową w oparciu o Rosję i Niemcy.
        Miliony Niemców, komunistów, a także ludzi rozgoryczonych przegraną w pierwszej
        wojnie światowej było gotowych poprzeć rząd komunistyczny w Berlinie w zamian
        za odzyskanie, dzięki Leninowi, zachodnich prowincji polskich byłego zaboru
        pruskiego, z chwilą kiedy te ziemie byłyby okupowane przez wojska bolszewickie.
        Polskie zwycięstwo, które zniszczyło plany rozpętania komunistycznej rewolucji
        światowej pod dowództwem Sowietów w 1920 roku, zostało określone przez lorda
        Edgara d'Abernona jako jedno z 16 najważniejszych zwycięstw w historii świata.

        Plan Hitlera ataku na ZSRS ze wschodu i z zachodu
        Od sierpnia 1935 roku Hitler zabiegał usilnie o zawarcie przymierza z Polską i
        Japonią przeciwko Rosji Sowieckiej w ramach Paktu Antykominternowskiego, który
        Japonia podpisała w 1936 roku. Atak japoński na ZSRS nastąpił w 1938 roku. Rok
        później w styczniu Polska odmówiła podpisania tego paktu i wykoleiła strategię
        Hitlera. Miał on zdominować świat przez zdobycie trzonu kontynentu
        euroazjatyckiego i kontroli nafty Bliskiego Wschodu.


        Hitler, chory na chorobę Parkinsona, śpieszył się, żeby dokonać swej misji
        dziejowej, której - uważał - żaden inny Niemiec nie dokonałby. Dlatego tak
        usilnie starał się uzyskać udział Polski w ataku na Sowiety, zwłaszcza że był
        ostrzeżony przez swoich generałów, iż w Niemczech nie ma dosyć żołnierzy do
        wykonania jego planów. Hitler spodziewał się mieć trzyipółmilionową armię
        polską po swojej stronie (faktycznie Niemcom brakowało na froncie milion
        żołnierzy rocznie, począwszy od 1941 roku).
        Kluczem Hitlera do zdominowania świata miał być podbój Rosji Sowieckiej,
        głównie przez siły niemieckie i polskie atakujące z zachodu oraz siły japońskie
        ze wschodu. Zdobycie pól naftowych Rosji i Bliskiego Wschodu miało zapewnić
        Hitlerowi dominację nad światem i dostarczyć paliwa dla jego "zmotoryzowanej
        maszyny wojennej". Linia Zygfryda miała osłaniać Niemcy z zachodu, skąd, jak
        uważał, było małe prawdopodobieństwo interwencji państw zachodnich po stronie
        Sowietów.



        Polska mówi "nie", Japonia zdradza Hitlera
        Gdy w styczniu 1939 roku Polska odmówiła przystąpienia do Paktu
        Antykominternowskiego, był to punkt zwrotny w historii świata, ponieważ
        niweczył plan Hitlera jednoczesnego ataku na Rosję na dwu frontach - przez
        Niemcy i Polskę z zachodu i jednocześnie przez Japonię ze wschodu. Hitlerowskie
        plany zdobycia przestrzeni życiowej dla Niemiec (tzw. Lebensraum) były nie do
        przyjęcia przez Polaków, ponieważ było dla nich oczywiste, że w końcu chodziło
        o ekspansję niemiecką na wschód - na ziemie polskie. Polska decyzja uratowała
        Sowiety od katastrofalnej wojny na dwa fronty; co więcej, Polska spowodowała,
        że to Niemcy musieli podjąć beznadziejną walkę na dwa fronty.
        Polska nie tylko odmówiła paktu z Hitlerem, ale już 25 lipca 1939 r. przekazała
        rozwiązanie niemieckich kodów Enigmy Wielkiej Brytanii i Francji, co według
        wypowiedzi amerykańskiego specjalisty D.A. Hatcha w 1999 roku "stało się
        kamieniem węgielnym zwycięstwa aliantów nad Niemcami" (Center of Cryptic
        History, Fort Meade, Maryland). Inwazja Normandii nie byłaby możliwa bez
        posiadania Enigmy przez aliantów.
        Dnia 22 sierpnia Hitler w tajnym przemówieniu do dowództwa niemieckich sił
        zbrojnych wydał rozkaz roztoczenia morderczego terroru w Polsce i masowego
        zabijania Polaków, których zaczął nazywać podludźmi na równi z Żydami, których
        określał jako zabójczy wirus w rasie ludzkiej.
        Jak wiadomo, Japonia po zawarciu paktu z Niemcami przeciw Rosji Sowieckiej w
        1936 roku, zaatakowała Związek Sowiecki już w 1938 roku w przekonaniu, że
        Niemcy wraz z Polską wkrótce wystąpią przeciw niemu z zachodu. Zamiast tego w
        czasie ciężkiej bitwy o kolej syberyjską pod Kalkhimgol Japończycy nie tylko
        stracili 25 000 zabitych, ale też dowiedzieli się o zdradzie Hitlera i zawarciu
        paktu o nieagresji przez Ribbentropa i Mołotowa 23 sierpnia 1939 roku. Pakt
        zawierał tajny plan czwartego rozbioru Polski i skoordynowane niszczenie
        inteligencji polskiej przez Niemcy i ZSRS...

        Polacy nie zdradzili Sowietów, Sowieci zdradzili Polaków
        Sowiecka władza odpłaciła się Polakom terrorem za klęskę w 1920 roku i, jak to
        wykazał profesor Davies, w latach 1939-41 dokonała większego ludobójstwa na
        obywatelach polskich niż Niemcy w tym samym czasie. Około czterech piątych
        wszystkich zabitych było aresztowanych wprost przez milicję żydowską albo przez
        NKWD z donosów miejscowych kolaborantów, głównie żydowskiego pochodzenia.
        Pięć dni po podpisaniu sowiecko-niemieckiego traktatu o granicach i przyjaźni,
        3 października 1939 roku, Ławrentij Beria, szef NKWD, wydał rozkaz numer 4441/b
        nakazujący aresztowanie zarówno polskich oficerów, jak i członków administracji
        państwowej. Lista Berii 21 857 obywateli polskich, "kontrrewolucjonistów",
        została przekazana do Politbiura w celu uzyskania zatwierdzenia wyroku śmierci
        każdego z wymienionych.
        Dnia 12 lutego NKWD zaczęło przygotowywać egzekucję jeńców polskich w
        Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku. Stalin wraz z Politbiurem podpisał
        rozkaz egzekucji Polaków wymienionych na liście Berii. NKWD wykonało wyrok
        śmierci według listy Berii wiosną 1940 roku. (Na liście Berii Żydzi stanowili
        poniżej pięciu procent całości).
        Masowe łapanki, areszty i deportacje na wschód ludności polskiej objęły blisko
        dwa miliony ludzi. Jan Karski w swoim raporcie opisał masowy udział miejscowych
        Żydów w akcjach NKWD. Zwykle ostatnią osobą widzianą przez deportowanych
        Polaków był milicjant żydowski zamykający drzwi wagonu towarowego, w którym
        jechali na Sybir.


        Kiedy Niemcy uruchomili transporty z gett żydowskich do obozów śmierci, policja
        żydowska ładowała kontyngenty ofiar, jak to obrazowo i dokładnie opisał
        Władysław Szpilman w "Pianiście". Na pewno film "Pianista" nie będzie pokazany
        w Ameryce, ponieważ wpływowe koła żydowskie chcą za wszelką cenę nie dopuścić
        do pokazania na ekranie roli policji żydowskiej w holokauście.
        Dnia 22 czerwca zaczął się atak wojsk niemieckich przez linie podziału Polski
        między Hitlera i Stalina. Na terenach polskich okupowanych przez Sowiety w
        więzieniach NKWD było około 40.000 obywateli polskich, prawie wyłącznie nie-
        Żydów.
        Dnia 24 czerwca 1941 r. Ławrentij Beria wydał rozkaz zabijania więźniów na
        okupowanych przez ZSRS od 1939 roku terenach polskich. Około 30 000 więzionych
        obywateli polskich nie-Żydów zostało zamordowanych wkrótce po wybuchu wojny
        nie
        • Gość: prof. Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 20:48
          Polacy nie zdradzili Sowietów, Sowieci zdradzili Polaków
          Sowiecka władza odpłaciła się Polakom terrorem za klęskę w 1920 roku i, jak to
          wykazał profesor Davies, w latach 1939-41 dokonała większego ludobójstwa na
          obywatelach polskich niż Niemcy w tym samym czasie. Około czterech piątych
          wszystkich zabitych było aresztowanych wprost przez milicję żydowską albo przez
          NKWD z donosów miejscowych kolaborantów, głównie żydowskiego pochodzenia.
          Pięć dni po podpisaniu sowiecko-niemieckiego traktatu o granicach i przyjaźni,
          3 października 1939 roku, Ławrentij Beria, szef NKWD, wydał rozkaz numer 4441/b
          nakazujący aresztowanie zarówno polskich oficerów, jak i członków administracji
          państwowej. Lista Berii 21 857 obywateli polskich, "kontrrewolucjonistów",
          została przekazana do Politbiura w celu uzyskania zatwierdzenia wyroku śmierci
          każdego z wymienionych.
          Dnia 12 lutego NKWD zaczęło przygotowywać egzekucję jeńców polskich w
          Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku. Stalin wraz z Politbiurem podpisał
          rozkaz egzekucji Polaków wymienionych na liście Berii. NKWD wykonało wyrok
          śmierci według listy Berii wiosną 1940 roku. (Na liście Berii Żydzi stanowili
          poniżej pięciu procent całości).
          Masowe łapanki, areszty i deportacje na wschód ludności polskiej objęły blisko
          dwa miliony ludzi. Jan Karski w swoim raporcie opisał masowy udział miejscowych
          Żydów w akcjach NKWD. Zwykle ostatnią osobą widzianą przez deportowanych
          Polaków był milicjant żydowski zamykający drzwi wagonu towarowego, w którym
          jechali na Sybir.


          Kiedy Niemcy uruchomili transporty z gett żydowskich do obozów śmierci, policja
          żydowska ładowała kontyngenty ofiar, jak to obrazowo i dokładnie opisał
          Władysław Szpilman w "Pianiście". Na pewno film "Pianista" nie będzie pokazany
          w Ameryce, ponieważ wpływowe koła żydowskie chcą za wszelką cenę nie dopuścić
          do pokazania na ekranie roli policji żydowskiej w holokauście.
          Dnia 22 czerwca zaczął się atak wojsk niemieckich przez linie podziału Polski
          między Hitlera i Stalina. Na terenach polskich okupowanych przez Sowiety w
          więzieniach NKWD było około 40.000 obywateli polskich, prawie wyłącznie nie-
          Żydów.
          Dnia 24 czerwca 1941 r. Ławrentij Beria wydał rozkaz zabijania więźniów na
          okupowanych przez ZSRS od 1939 roku terenach polskich. Około 30 000 więzionych
          obywateli polskich nie-Żydów zostało zamordowanych wkrótce po wybuchu wojny
          niemiecko-sowieckiej, ponieważ NKWD nie miało dla nich transportu. Niemiecki
          rząd od razu otrzymał informacje o rozkazie Berii i o masowych egzekucjach,
          których skutki widzieli i opisywali szybko postępujący na wschód żołnierze
          niemieccy.

          Rozkaz Reinharda Heydricha z 29 czerwca 1941 roku
          Pięć dni po rozkazie Berii nakazującym masowe egzekucje "polskich
          kontrrewolucjonistów" w więzieniach NKWD rząd niemiecki zorientował się, że
          może wyzyskać propagandowo zbrodnie sowieckie i zradykalizować nimi swoje
          własne wojsko. Masowe stosy zwłok zamordowanych obywateli polskich, jak i kilku
          jeńców niemieckich, dały okazję do robienia propagandowych zdjęć i
          rozpowszechniania ich w prasie i wśród wojska.
          Heydrich nakazał dokonywanie masowych egzekucji Żydów przez oddziały
          niemieckie, które miały zacierać wszelkie ślady swej obecności przy
          egzekucjach. W ten sposób propaganda niemiecka mogła twierdzić, że drugorzędna
          rola sterroryzowanych ludzi miejscowych przy egzekucjach Żydów była rolą główną.
          W rzeczywistości wszystkie egzekucje Żydów odbywały się według planu i pod
          ścisłą kontrolą Niemców. Miejscowi ludzie musieli wykonywać rozkazy pod groźbą
          śmierci, nie mieli ani broni palnej, ani paliwa, by móc dokonywać masowych
          mordów na ludności żydowskiej w podpalonych budynkach.

          IPN i prezydent Kwaśniewski cenią wyżej Żydów?
          Trzydzieści egzekucji ludności żydowskiej na ziemiach polskich w 1941 roku
          opisywanych przez IPN może być oszacowanych na trzy do pięciu tysięcy ofiar.
          Ponieważ IPN nie dokonuje gruntownych ekshumacji i szczegółowych badań medycyny
          sądowej, więc ani liczba ofiar, ani powód śmierci każdej z nich nie są możliwe
          do ustalenia.
          Ocena wielkości grobów nie wystarcza do ustalenia liczby ofiar. Tak więc dwa
          groby w Jedwabnem, jeden mały wewnątrz stodoły i drugi na zewnątrz, mogą
          zawierać 400 ofiar, jak to podaje IPN, ale też jest zupełnie możliwe, że jest w
          tych grobach pochowanych bez porównania mniej ludzi. W każdym razie jest rzeczą
          dziwną, że zbrodnia ludobójstwa popełniona w tym samym czasie głównie na
          chrześcijanach, obywatelach polskich zamordowanych przez NKWD, nie jest
          opracowana na równi ze zbrodnią dokonaną przede wszystkim na Żydach,
          obywatelach polskich też na terenie polskim i to w tym samym czasie, ale tym
          razem po niemieckiej stronie. Tak więc sześć razy więcej chrześcijan niż żydów
          zostało zamordowanych w tym samym czasie na okupowanych ziemiach polskich, ale
          szacunek okazywany chrześcijanom w porównaniu z żydami jest odwrotnie
          proporcjonalny.
          Wręcz szokujący jest kontrast zachowania się postkomunistycznego prezydenta
          Polski Aleksandra Kwaśniewskiego, wyraźnie pijanego w Charkowie na cmentarzu
          oficerów polskich zamordowanych przez NKWD w 1940 roku i przy grobach Żydów w
          Jedwabnem, gdzie występował w jarmułce z ostentacyjnie okazywanym szacunkiem
          dla ofiar żydowskich. Najwyraźniej Polacy-ofiary NKWD tyle go obchodzili, że na
          ich uroczystość żałobną zjawił się pijany.

          Zachód zdradza polskiego sojusznika
          Dzisiejsze traktowanie polskich ofiar z początku wojny niemiecko-sowieckiej
          przez postkomunistyczną lewicę w porównaniu z ofiarami tragedii w Jedwabnem
          przypomina los Polski w drugiej wojnie światowej. Jak wiemy, mimo kluczowego
          polskiego wkładu w zwycięstwo i kolosalnych ofiar Polska została zdradzona
          przez Roosevelta i Churchilla w Teheranie i w Jałcie. Polacy, nieostrzeżeni,
          krwawili się w beznadziejnym Powstaniu Warszawskim i stracili tam kwiat
          młodzieży, a ich stolica legła w ruinach.
          Polska została oddana Sowietom i po pacyfikacji przez NKWD stała się państwem
          satelickim, podległym Rosji Sowieckiej mimo że Polacy walczyli po bohatersku w
          armii, lotnictwie i marynarce wojennej, jak również w stworzonym przez nich
          największym ruchu oporu w Europie, i zbudowali struktury polskiego państwa
          podziemnego w czasie okupacji. Bohaterski polski opór zbrojny trwał też przez
          pierwsze lata powojennej okupacji sowieckiej.


          Jednym ze skutków panowania sowieckiego nad Polską przez czterdzieści pięć lat
          jest omotanie Narodu przez lewicę postkomunistyczną, która nadal rządzi dzięki
          ordynacji wyborczej przez nią spreparowanej. Krokiem we właściwym kierunku
          byłyby jednomandatowe okręgi wyborcze. Gdy w ostatnich wyborach samorządowych
          zastosowano bezpośrednie wybory burmistrzów, wójtów i prezydentów miast,
          rządzący SLD uzyskał tylko dziewięć procent stanowisk burmistrzów. Był to
          przykład prawdziwej orientacji większości Polaków, których głosy giną na
          sztucznych progach i w zakulisowych układach.



      • Gość: gnago sprawiedliwość ???czy prawo IP: *.compline.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 20:59
        gościu chyba młody, zdrowy?? . Może odkupić swą winę ratując komuś życie:oddając nerkę (jedna mu starczy)a później może do Afryki ratować zdrowie lub życie innym.zabrał zdrowie i matkę , a w naszej zaf.... anej cywilizacji mamona dużo może, niech zatem płaci. Ale on nie ubezpieczenie.
        SKOŃCZY SIĘ ZWYCZAJNIE WYROK MOŻE NAWET W ZAWIESZENIU( PO 3 LATACH KTO BĘDZIE PAMIĘTAŁ!! OSZCZĘDNOŚĆ DLA BUDŻETU) RENTA I ODSZKODOWANIE DLA MALCA NP. Z PZU ( PODWYŻKA DLA WSZYSTKICH UBEZPIECZAJĄCYCH) ZWYKŁA PROZA ŻYCIA ....... NIESTETY
      • Gość: zimorodek Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.kom / *.kom-net.pl 05.08.05, 21:14
        A mnie zawsze śmieszą tacy obrońcy wszelakich degeneratów, bandytów itp.
        Niestety jest ich w Polsce wyjątkowo dużo, dla tego jest tu jak jest. Przy
        okazji widzę że wiedzę o tych społeczeństwach cywilizowanych i "obywatelskich"
        czerpiesz z telewizji.
    • Gość: tempus Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 21:21
      Gość portalu: killla napisał(a):

      > można się domyślać, dlaczego udał się na pielgrzymkę.

      Można. Bo myslał, ze w klechostanie tam go nie znajdą.

      > W końcu spowodował śmierć człowieka.
      > Może jednak nie jest on takim potworem, jakim widzą go niektórzy forumowicze.

      Na pewno nie jest. Jak ktoś idzie na imprezę kultywującą watykańską boginię
      Miriam - to na pewno nie jest potworem :)))))))))))))))))))).

      > Swoją drogą jestem ciekaw, ilu z nas po spowodowaniu takiego wypadku
      > zachowywałoby się racjonalnie ???

      Niewielu.
      • Gość: ginlo777 Re: Policja zatrzymała sprawcę śmiertelnego wypad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.05, 09:27
        oj, oj, ... "tempus" - mały człowieczku, żebyś sam w swoim życiu (także
        religijnym) był taki konsekwentny!!! Co myślisz o 'zasadach'??? Masz...?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka