Dodaj do ulubionych

potrzebny polonista bo sobie nie radze

IP: *.bf.uni.wroc.pl 18.09.01, 21:07
od dluzszego czasu meczy mnie nieprzytomnie problem gramatyczny (chyba - ja
umysl scisly jestem :))
otoz jesli mamy stwierdzenie:
tysiace ludzi sa zwiazanych tajemnica - to mnie potwornie razi uzyta liczba
mnoga. Zdecydowanie lepiej mi brzmi: Tysiace ludzi jest zwiazanych tajemnica!!!
Przypomnijcie sobie tez kampanie (te ostatnia) przeciw przemocy w rodzinie -
dziewczynka karmi misia i potem... no wlasnie sa czy jest????
Takich przykladow mam wiele, niestety. A im glebiej sie zastanawim nad tym tym
wiekszy metlik mam w glowie. Bo jak juz sie uzyje liczebnika to juz nijak mi
nie pasuje l mn. Cztery tysiace ludzi jest... cokolwiek!!
POMOCY bo juz nie moge spac :))
Dzieki za wszelkie fachowe odpowiedzi

Pzdr Agata
Obserwuj wątek
    • hrabiaa Re: potrzebny polonista bo sobie nie radze 18.09.01, 21:09
      Licz barany. Przy tysiący owianych tajemnicą baranów zaśniesz.
      • Gość: Manon Re: potrzebny polonista bo sobie nie radze IP: 10.0.3.* / 212.244.56.* 19.09.01, 13:43
        tysiace ludzi sa zwiazane tajemnica , albo tysiace ludzi jest zwiazanych
        tajemnica.

        Pozdr,

        Manon
        • Gość: STrup Re: potrzebny polonista bo sobie nie radze IP: *.chem.uni.wroc.pl 20.09.01, 09:09
          Gość portalu: Manon napisał(a):

          > tysiace ludzi sa zwiazane tajemnica , albo tysiace ludzi jest zwiazanych
          > tajemnica.
          >
          > Pozdr,
          >
          > Manon

          Czyli mozna i tak, i tak? Ale fajnie!
        • arvena Re: potrzebny polonista bo sobie nie radze 13.04.02, 17:05
          tu chodzi o "tysiące" czyli "są"
          proste: tysiące są związane
          czyli: tysiące ludzi są związane tajemnicą

          jeżeli takiego baboka puścili w tv to trzeba to zgłosić Miodkowi:)
    • Gość: BreslY Re: potrzebny polonista bo sobie nie radze IP: *.chem.ou.dk 20.09.01, 08:54
      Mnie ostatnio pytal ktos, kto sie uczy polskiego, co
      jest ze my taka wage przykladamy do roznicy miedzy a
      liczba 4 a 5 i dalej. Bo mowi:

      Jeden pies/element/czynnik/krzeslo
      Dwa, trzy, cztery psy/elementy/czynniki/krzesla
      5-21 psow/elementow/czynnikow/krzesel
      i znowu 22,23,24- psy/elementy/czynniki/krzesla

      I pyta mnie: skad to sie wzielo?
      • Gość: STrup Re: potrzebny polonista bo sobie nie radze IP: *.chem.uni.wroc.pl 20.09.01, 09:13
        To nasi przodkowie namieszali, pewnie liczba 5 byla krytyczna z powodu 5.
        palcow w reki (jako podreczne liczydlo). Liczba 21 jest oczywista cezura, bo to
        przeciez "oczko".
        Przypominam - juz powaznie - ze sie nam i tak jezyk uproscil. Praszczurowie
        mieli, oprocz liczb pojedynczej i mnogiej, jeszcze liczbe podwojna (Madrej
        sowie dosc DWIE SLOWIE).
    • Gość: kombos Re: potrzebny polonista bo sobie nie radze IP: *.po.punkt.pl / 10.0.4.* 12.04.02, 02:39
      To dość stary wątek, ale myślę, że warto doń powrócić, zwłaszcza w kontekście
      opanowania forum przez zgraję polonistów (wszyscy zorientowni się proszę
      zainteresować). I o ile główny problem tego wątku już chyba stracił aktualność,
      dla jego twórczyni, to jednak ładny temat. Ale niestety sam sobie nie radzę,
      mimo bycia polonistą, więc kończę. pozdro
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka