wroclawstyl
22.08.05, 19:29
Niepokojące jest to, że w wielu miejscach Wrocławia tak na prawde stoją w
miejscu plany renowacji osiedli i usuwanie widoku wielkiej płyty. Najlepszym
przykładem jest chyba osiedle Gaj na południu miasta. Bloki na ulicy
Jabłecznej wyglądają co najmniej nieciekawie. Chociaż teoretycznie nie można
się do niczego przyczepić (do kilku bram nieparzystych, części ul Krynickiej
oraz nowowybudowanej części osiedla) to cała reszta wygląda szaro. Jaby czas
coś próbował wcześniej spłukać. Może czekające na malowanie płyty albo po
prostu odsłonić miasto w pełnej gamie kolorów.
Dojeżdżając na osiedle od strony centrum uwage na sam początek
rozprasza "biały budynek" sugerujący szpital albo jakiś element Funduszu
zrowia, który równie dobrze chciałby się wybić jak płytowe osiedla. Na tym
jednak koniec podobieństw. Plany miasta które od dawna są "w planach" i " w
trakcie" spotykają się miernym rezultatem. Osiedle Gaj to tylko przykład.
Jest wiele osiedli bliżej centrum wyglądających podobnie. Nigdzie efektów.
Wybaczcie, nieliczne! W kwesti osiedla o którym piszę sytuacja wyglądała
następująco. Cześć Spółdzielnia Mieszkaniowa, Wspólnota Mieszkaniowa oraz
przez długi czas występujące problemy gruntów, które należały do koleji.
Dlaczego moloch choć i tak zadłużony nie próbuje się ratować? Stwarzał
problem mieszkańcom kilku bramom. A teraz? Nic się nie zmienia i nadal
patrzymy na takie osiedla jak moje. Wrocław jest dynamiczny inwestycyjnie i
gospodarczo jakiekolwiek miało by to znaczenie w tym kontekście.
Rozumiem. Teraz jest sezon na drogi? Ale zimą budynków się nie remontuje
raczej. Oczywiście, pozostaje myślenie że jesienią wszystko ruszy jak ta
zgrabna myśl nie nadająca się pod wrocławskie inwestycje. Mamy 2005 rok.
Wrocław jest piękny.