Gość: bezsenny
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
08.09.05, 11:56
Ostatnio przy okazji tragedii redakcja deklarowala, ze przyjrzy sie wyscigom, szalencom szarzujacym na wroclawskich ulicach. I cisza!
A przeciez co wieczor na Gadowiance bezmozgowcy na motorach zasuwaja tam i z powrotem rozkrecajac maksymalnie obroty.
Czekamy na kolejna tragedie? Wtedy temat bedzie ciekawy?
Niezaleznie od kwestii bezpieczenstwa sam halas rozlegajacy sie co kilka minut w srodku nocy jest trudny do wytrzymania.
Sprawa niestety przerasta wroclawska drogowke.
W Polsce praktycznie nie ma torow wyscigowych, na ktorych w cywilozwanych krajach mozna zostawic nadmiar adrenaliny - ale to nie powod zeby sprawdzac 'jak szybko rozpedze sie do 200' w srodku osiedla!!!!