IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.09.02, 16:59
Jakieś reminescencje,wrażenia itd.?
Obserwuj wątek
    • falcon99 Re: V LO 09.09.02, 16:14
      Generalnie mam miłe wspomnienia, głównie ze względu na moją klasę, na ludzi.
      Niestety mało dobrych słów moge powiedziec o atmosferze piątki. Własciwie to
      odczuwałem to tak jakby najważniejszymi postaciami byli tam nauczyciele a nie
      uczniowie. Pani pedagog zamiast być takim rzecznikiem uczniów w rzeczywistosci
      w większości przypadków trzymała stronę nauczycieli. A nauczyciele. Za moich
      czasów chwale sobie Pana Dubaniowskiego panią Wojciechowską od matmy, pana
      Lopka z Gegry, Piqsia z Bioli - to zdecydowana czołówka i duma tej szkoły. A
      reszta na czele z wicedyr. Nowicką bez komentarza
      • Gość: waldi Re: V LO IP: *.net / 10.1.89.* 13.09.02, 12:36
        Atmosfera była fatalna! Między uczniami układało się bardzo przyzwoicie -
        były to czasy komuny a między nami była Slidarność przez duże "S", w groni
        pedagogicznym niestety było źle. Na wyróżnienie zasługują prof. Jurczenko,
        Lopek, Fuchsa, Leszczynska, Tycowie, Łopuch, Wojciechowska a reszta ... lepiej
        nie mówić?
        • Gość: Juhas Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 12.03.03, 12:40
          Co to wszystko ma znaczyć . "I HAD DREAM..." że wszyscy byli szczęśliwi ,
          możecie wierzyć lub nie , ale to było w V LO . A teraz na poważnie : muszę
          przyznać , że w tej szkole jest nudno, np. na fakultecie z historii wyczuwa się
          męczęńską śmierć w powietrzu , oczywiście z nudów ; następnie lekcje geografii
          pobijają chyba wszelkie rekordy , ale da się wytrzymać . Ogólnie mówiąc to
          raczej nic specjalnego o tej szkole nie da się powiedzieć ( oczywiście
          wyłączając z oceny przeszłe lekcje PO ).
        • Gość: MOHO LOPUCH = LEPPER = cieć IP: *.crowley.pl 13.01.05, 12:11
        • Gość: elileni Re: V LO IP: *.e-wro.net.pl 12.01.06, 17:39
          łopuch zasługuje na wyróżnienie? przecież on co rok zmieniał laski na młodsze,
          które wyszukiwał w swojej sekcji koszykarskiej...z jedną miał dziecko, kazał
          jej usunąć, kolejna się nie zgodziła i urodziła...ale to już jak opuściłam mury
          tej szkoły
          • dredek Re: V LO 20.01.06, 12:43
            Nie wiem, skąd masz takie info nt. Łopucha. Za moich czasów (l.80-te)
            specjalnie się nie wyróżniał. Pozował raczej na twardziela, a panienkom
            faktycznie się podobał.
            • llukiz łopuch 05.05.06, 21:27
              Lata 90. Oj jak się wku.wiał jak w kosza przegrywał. Strasznie faulował wtedy.
              Ogólnie zraził do siebie całą sekcje koszykówki :) a w mojej klasie wszyscy w
              kosza grali z czego połowa w sekcji również.
      • eevee Tak 10.03.03, 13:54
        A ja chodze tutaj dopiero od pół roku i chodź może się to wydać dziwne, nie mam
        aż tak bardzo sprecyzowanego osądu o tej szkole... Nauczyciele, owszem są
        barwni, ale tylko nieliczni. P. Pikulski, P. Dudzic, P. Pierścionek... o nich
        warto wspomnieć. O, i jeszcze p. Pawlak. Reszta to dla mnie nijakie postacie, z
        wielkim przymusem prowadzące lekcje. Są oczywiście wyjątki, pozosatli jednak
        rzucają cien!
      • Gość: kolezanka a czy ktos zna Anie Romaniuk co sie z nia ..... IP: *.brtn.cable.ntl.com 07.03.05, 22:20
        dzisiaj dziej bo nie mam kontaktu.
        • Gość: Ania Romaniuk Re: a czy ktos zna Anie Romaniuk co sie z nia ... IP: 195.127.59.* 30.06.06, 10:48
          tak, znam ja i o dziwo wiem co sie z nia dzieje :))))
          a kto pyta :)

          pozdrawiam
          Ania eR
      • jovannka Re: V LO 25.11.05, 13:25
        a czy coś wiadomo o jakimś spotkaniu absolwentów piątki. Nigdy nie byłam a
        chętnie bym to zrobiła.

        asieńka rocznik 74
        • zaza7 Re: V LO 20.12.05, 13:33
          Tak na temat spotkań absolwentów "piątki". Maturę zdawałam w 1976 roku. Za parę
          dni, no miesięcy, będzie równo 30 lat!!!!! Wyemigrowałam z Wrocka. Nie mam
          wiadomości o zjeździe, więc może ktoś z rocznika by pomyślał. Miałam wspaniałą
          "babską klasę", listę nazwisk - panieńskich - też mam. I tyle.
          Lidka
        • Gość: paweł 71 Re: V LO IP: *.chello.pl 23.12.06, 21:35
          Czy coś wiadomo? To najlepiej świadczy o tej szkole... Już słyszę kogoś,jak
          mówi - nie wiadomo i tym lepiej.Oczywiście,są zjazdy absolwentów,jak w każdym
          liceum.Podobno...,prawdopodobnie... Życzę miłej zabawy,w razie czego i do
          niezobaczenia.A tak a propos,to musiałaś tam już być,gdy odchodziłem.Więc
          dobrze się miej.
    • Gość: jacekd Re: V LO IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 22:38
      Ostatnio na poczatku wakacji rocznik 63 czyli matura'82 mial spotkanie
      absolwentow i byla super imprezka bardzo duzo ludzi sie pojawilo milo bylo
      powspominac. Musisz sie dowiedzie doszly mnie sluchy ze za rok jest znowu jakas
      rocznica i pewnie bedzie zlot abolwentów. Jezeli portzebujesz jakis informacji
      pisz werbung@gazeta.pl Pozdrawam Jacek
      • Gość: dkv Re: V LO IP: *.do.pl / *.generacja.pl 13.12.04, 21:13
        Jacuniu zjazd jest za cztery lata,ale spotykamy się w styczniu ,Lipek wie gdzie
        i kiedy,a ja jestem jego sąsiadka!!pozdrawiam!Twoja koleżanka z równoległej
        klasy!!
    • lombat Re: V LO 30.09.02, 04:55
      Akurat mialem mozliwosc pobierania nauk w V. Najmilej wspominam nauczycielke
      matmy SP Frantowa. Doskonaly byl tez nauczyciel angielskiego Sienko, zreszta okrutnym
      zartem potraktowany przez dwoch z naszej klasy.
      Tragedia bylo nauczanie fizyki, juz sam nie wiem ilu nauczycieli przewinelo sie przez nasza
      klase. Koncowla nalezala do Zablockiej. Masa nauczycieli bladych, bez wyrazu. Grek
      od astronomii byl OK.
      Najwieksza tragedia byla Kaczmarska od historii, ktora z zapalem wartym wiekszej
      sprawy udowadniala tym zza Buga, ze dobrze ze wyrzucono ich az do Wroclawia,
      bo na wschodzie Polacy nie potrafili ptowadzic zadnej dzialalnosci gospodarczej i za
      to powinni byli byli odpokutowac.
      Zapomnialem - Kopec od PW to byl gosc na miare sierzanta w Zulowie.
      Tak ogolnie, to klasy V LO skladaly sie z kilku grup geograficznych. U nas najwieksza
      byla grupa z okolic ul Krzyckiej, ktora z racji duzej odleglosci nie miala wiele wspolnego
      z druga grupa z okolic Przodownikow - Wrobla. Poniewaz przez 3 lata chodzilismy na
      II zmiane to powroty do domu okolo 9 wieczorem nie byly sympatyczne.
      Najwiekszym osiagniecim szkoly to jej sportowy charakter na ktory najwiekszy
      wplyw mieli Bula i Tyc.
      Tragedia szkoly (w pol ' 60) bylo jej upolitycznie i naciski z gory, ktorym poddali sie
      nauczyciele i uczniowie. Chociaz wiekszosc znala bolesne fakty z historii PL - Rosja,
      przezywalismy osobiscie nagonke na kosciol, po kilku latach przerwy zaczela dzialac
      Sluzba Bezp. to przez caly okres nikt nie zadal zadnego pytania, nie bylem swiadkiem zadnej
      wymiany opinii, chociaz kazdy codziennie spedzal kilka godzin rano na sluchaniu RWE, bo
      wtedy bylo mniejsze zagluszanie.






    • Gość: kreska Re: V LO IP: *.bg.pwr.wroc.pl 30.09.02, 09:50
      V skonczylam 30 lat temu.I od tego czasu moja noga tam nie postala.Mam zle
      wspomnienia,tak zle ze nawet dzis kiedy musze przejsc Grochowa - mdli mnie i
      mam spocone dlonie.Tam nie byla dobra atmosfera dla uczniow w tamtych
      czasach.Jak dzis slysze wystapienia pani kurator Josiakowej(owczesnej dyr)
      pelne frazesow o poslannictwie,zrozumieniu nauczycieli dla
      uczniow ,to .....szkoda gadac.Zeby byla jasnosc :nie mialam zlych ocen i nie
      bylam najglupsza w klasie.(chociaz najczesciej tak sie czulam u Ferdkowej na
      matmie- ta to potrafila!!!!)
      • Gość: bt Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.05, 20:11
        Mam dokładnie to samo, uczyłam się w latach 74-78. Okropna szkoła,
        wyniszczająca psychicznie co wrażliwszych, brrr...
    • Gość: Absolwentka Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.02, 18:34
      Jestem absolwentką z '89 roku. Od tego czasu nie pojawiłam sie w szkole: zbyt
      wiele przykrych wspomnień. Studia uniwersyteckie nie dostarczyły mi tylu
      stresów, co 4 lata w V LO. Ciągła nerwówka, udowadnianie uczniom, że są po to,
      by nauczyciele mogli się wykazać, kompletny brak szacunku dla ucznia. Była niby
      jakaś funkcja rzecznika uczniów, ale była to farsa. Uczeń nie miał żadnych
      praw. Zresztą mówiło się, że: 1) nauczyciel ma zawsze rację; 2) jeśli nie ma,
      to patrz punkt 1. Wrzody żołądka były dość powszechnym schorzeniem.
      Nauczyciele byli jakąś trochę dziwną zbieraniną. Byli oczywiście tacy, których
      wspomina się z łezką w oku: Lazopoulos z geografii, Fuchsa z historii (czy ktoś
      paięta Jej opowieści o Andzi Czartoryskiej? A powiedzenie: "jesteście
      nieetyczni i niemoralni"?), Kamila Lisiecka z niemieckiego (potrafiła nawet
      kamień nauczyć tego języka, ale cieszyła się wśród uczniów dużym szacunkiem)
      czy "Aleksander" z fizyki (oraz jeszcze paru innych). Reszta - szkoda gadać...
      Pedagog, p. Piotrowska, pilnie potrzebująca wsparcia psychatrycznego; nie do
      końca szczera i złośliwa Jaśkowiak... I to ciągłe gadanie o wysokim poziomie
      nauczania - bzdury! Stres, stres, stres... Naprawdę, naukę polubiłam dopiero na
      studiach.
      Brrrrrr... Nie chciałam nawet pojawić się na jubileuszowym spotkaniu
      absolwentów: po co przypominać sobie ten koszmar????
      • Gość: elsa Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 12.03.03, 12:33
        Gość portalu: Absolwentka napisał(a):

        > Jestem absolwentką z '89 roku. Od tego czasu nie pojawiłam sie w szkole: zbyt
        > wiele przykrych wspomnień. Studia uniwersyteckie nie dostarczyły mi tylu
        > stresów, co 4 lata w V LO. Ciągła nerwówka, udowadnianie uczniom, że są po
        to,
        > by nauczyciele mogli się wykazać, kompletny brak szacunku dla ucznia. Była
        niby
        >
        > jakaś funkcja rzecznika uczniów, ale była to farsa. Uczeń nie miał żadnych
        > praw. Zresztą mówiło się, że: 1) nauczyciel ma zawsze rację; 2) jeśli nie ma,
        > to patrz punkt 1. Wrzody żołądka były dość powszechnym schorzeniem.
        > Nauczyciele byli jakąś trochę dziwną zbieraniną. Byli oczywiście tacy,
        których
        > wspomina się z łezką w oku: Lazopoulos z geografii, Fuchsa z historii (czy
        ktoś
        >
        > paięta Jej opowieści o Andzi Czartoryskiej? A powiedzenie: "jesteście
        > nieetyczni i niemoralni"?), Kamila Lisiecka z niemieckiego (potrafiła nawet
        > kamień nauczyć tego języka, ale cieszyła się wśród uczniów dużym szacunkiem)
        > czy "Aleksander" z fizyki (oraz jeszcze paru innych). Reszta - szkoda
        gadać...
        > Pedagog, p. Piotrowska, pilnie potrzebująca wsparcia psychatrycznego; nie do
        > końca szczera i złośliwa Jaśkowiak... I to ciągłe gadanie o wysokim poziomie
        > nauczania - bzdury! Stres, stres, stres... Naprawdę, naukę polubiłam dopiero
        na
        >
        > studiach.
        > Brrrrrr... Nie chciałam nawet pojawić się na jubileuszowym spotkaniu
        > absolwentów: po co przypominać sobie ten koszmar????

        pani mądrze mówi
    • falcon99 Re: V LO 01.10.02, 20:18
      Swoją drogą to ciekawe, że aż na siedem osób, niemal wszyscy mają mało
      pochlebne zdanie o tej szkole. I to ludzie, którzy w różnych latach konczyli tą
      szkołę. Z pewnością nie są one odzwierciedleniem wszystkich opinii, ale te
      krytyczne spostrzeżenia powinny dać do myślenia władzom tej szkoły, kórym wciąż
      wydaje się, że są najmądrzejsi i wszystko wiedzą najlepiej.
      Co prawda kończyłem ta szkołę sześć lat temu, ale wiem że raczej niewiele się
      od tego czasu zmieniło.



      • Gość: Laik Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.02, 15:07
        falcon99 napisał:

        > Swoją drogą to ciekawe, że aż na siedem osób, niemal wszyscy mają mało
        > pochlebne zdanie o tej szkole. I to ludzie, którzy w różnych latach konczyli

        >
        > szkołę. Z pewnością nie są one odzwierciedleniem wszystkich opinii, ale te
        > krytyczne spostrzeżenia powinny dać do myślenia władzom tej szkoły, kórym
        wciąż
        >
        > wydaje się, że są najmądrzejsi i wszystko wiedzą najlepiej.
        > Co prawda kończyłem ta szkołę sześć lat temu, ale wiem że raczej niewiele się
        > od tego czasu zmieniło.

        Coś w tym jest.Skończyłem Piątkę w tym roku.Moim zdaniem było tam fajnie,ale
        faktem jest,że spotkałem się z dumą,że "nasza szkoła jest na 50.m-scu w
        Polsce",czy coś w tym stylu.
        Ale teraz pewnie są dobre jaja,bo Pikulski uczy PO.Jaszek odszedł rok temu,w
        tym zaś niestety zmarł.Rok temu przestał też uczyć p.Lazopoulos(respekt dla
        niego!!!)-na szczęście mnnie uczył gegry do końca.No i nie ma
        p.Jurczenki,skończyły się dyskusje o szarakach i nordykach,przeplatane
        pseudoerotycznymi aluzjami:(((.Przy okazji:szacunek dla
        Pikulskiego,Staśkiewicza,p.Popek(a właściwie Dudzic),p.Bursztyn(odeszła w 1999)
        i „Cyryla”(;))))No i na winklu się fajnie jarało...
        ,
        >
        >
        >
        >
        • Gość: o. Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.10.02, 22:34
          Nie wiedziałam,że 'kapral' Jaszek...Kiedy to się stało?

          Skończyłam piątkę jakieś 5 lat temu.Fakt: rycia zawsze było dużo, ale mimo,że
          byłam uczennicą średnią to matura poszła mi bdb, podobnie wstępne na AM. A
          dzięki zaangażowaniu,wymaganiom stawianym w V przez Pikulskiego i taką
          niepozorną paną od chemii (wstyd,ale nie pamiętam Jej nazwiska,może ktoś mi
          pomoże?),w miarę sprawnie poradziłam sobie z kolokwiami,zaliczeniami,egzaminami
          etc. na I roku.

          Jeszcze coś miłego? Pani Ania z bufetu.

          Mogłabym wiele zarzucić V, ale wolę,żeby tamten czas, w liceum, dobrze mi się
          kojarzył.Rzucam wyzwanie: napiszcie coś miłego o tej budzie....
          • Gość: Laik Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.02, 12:52
            Gość portalu: o. napisał(a):

            > Nie wiedziałam,że 'kapral' Jaszek...Kiedy to się stało?

            chyba 19 albo 20 sierpnia.
            >
            > Skończyłam piątkę jakieś 5 lat temu.Fakt: rycia zawsze było dużo, ale
            mimo,że
            > byłam uczennicą średnią to matura poszła mi bdb, podobnie wstępne na AM. A
            > dzięki zaangażowaniu,wymaganiom stawianym w V przez Pikulskiego i taką
            > niepozorną paną od chemii (wstyd,ale nie pamiętam Jej nazwiska,może ktoś mi
            > pomoże?),

            Kudzbalska?

            w miarę sprawnie poradziłam sobie z kolokwiami,zaliczeniami,egzaminami
            >
            > etc. na I roku.
            >
            > Jeszcze coś miłego? Pani Ania z bufetu.

            Teraz to i ją nie zawsze spotkasz...
            >
            > Mogłabym wiele zarzucić V, ale wolę,żeby tamten czas, w liceum, dobrze mi się
            > kojarzył.Rzucam wyzwanie: napiszcie coś miłego o tej budzie....
            • Gość: o. Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.02, 13:12
              dzięki,ale zapomniałeś o ostatnim akapicie ;-)...
          • llukiz Re: V LO 05.05.06, 21:44
            Pani kudzbalska zasłynęła nieumiejętnością obsługi zapalniczki. Nie naciskała na
            gaz bez podania iskry. Jak sprawdzała zeszyty z zadaniem domowym to niektóre
            zeszyty obsłużały po kilka osób :)

            Pozytywna była wojciechowska, ponieważ jako jeden z niewielu nauczycieli umiała
            matematykę. Pozytywny był pikulski, ponieważ uczył myślenia i nie katował
            biologią jeśli ktoś nie szedł na medycynę. Pozytywne były osoby które chodziły
            do tej szkoły, bo potem na studiach już nikt takich fajnych nie spotkał.
            Pozytywny był jaszek ze swoją nieznajomością słowa "insekty" i poprawieniam
            kumpla, który powiedział raz na sekunde... źle... 60 razy na minute...
            Oj długo bym tak mógł.
        • Gość: elsa Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 12.03.03, 12:41
          nauczyciele w piątce to ludzie którzy mają urażoną ambicję i mają poczucie
          porażki życiowej bo nie mogą uczyć na uniwersytecie - to banda głąbów którzy
          myślą że są najlepsi na świecie a takl naprawdę nic w życiu nie osiągnęli i nię
          osiągną prócz uczenia w tej zawszonej piątce. żałosne... cała ta szkoła jest
          poprostu żałosna. niby jest wysoki poziom a tak naprawdę w tej szkole niczego
          nie da się nauczyć, bez sensu
          • Gość: Zadowolona Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 13.03.03, 13:14
            Kompletnie nie zgadzam się z pani\pana osądem.Sądzę wręcz, że to pan\pani
            cierpi na jakieś kompleksy.Proszę zwrócić uwagę na poziom innych wrocławskich i
            polskich szkół.Czy dobrze wspominamy tylko tych nauczycieli, u których mogliśmy
            gadać do woli i robić papierowe samoloty?Tylko te "dziwolągi", indywidualności
            skrajnie udziwnione, które co prawda do dziś przywołują wspomnienia, ale wiele
            nie nauczyły.
            Uważam, że 5lo jako jedno z nielicznych wrocławskich liceów cieszy się jeszcze
            względnym prestiżem.Poziom języków, szczególnie w klasach filologicznych i IB
            jest wysoki.Oczywiście wszystko zależy od nauczyciela.Owszem.Ja miałam takie
            szczęście, że trafiłam pod skrzydła pani Agaty Kolesińskiej-nauczyciela z
            powołaniem, człowieka niezwykle otwartego i cudownego, wrażliwego i
            sprawiedliwego.
            Uważam, że w 5-tce wciąż znależć można nauczycieli "prawdziwych", oddających
            się całym sobą pracy.Za takie osoby uważam panią prof.Małgorzatę Dudzic i pana
            prof.Przemysława Dubaniowskiego.I to nie jest głos odosobniony.Sądzę, że
            szacunek wobec tych dwóch OSOBISTOŚCI wykazuje większość uczniów.
            Bądzmy obiektywni-coraz trudniej pracuje się dziś z młodzieżą.Praca nauczyciela
            nie dość że mało opłacalna, to w dodatku często niewdzięczna i ciężka.Bo co
            można zrobić, kiedy patrzy na Ciebie para oczu niechętnych, zdolnych, ale
            nihilistycznych, znudzonych, skomputeryzowanych, uważających się bezpodstawnie
            za geniuszy?
            • Gość: Niezadowolona Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.04, 14:05
              droga pani zadowlona, chyba trzeba sie bylo bardziej przykladac do polskiego we
              wspanialej piatce... Agata Kolesinska byla nauczycielka a nie nauczycielem jak
              pani twierdzi. Humanistyczne liceum....
          • Gość: ordog Re: V LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 14:58
            nauczyciele w piątce to ludzie którzy mają urażoną ambicję i mają poczucie
            porażki życiowej bo nie mogą uczyć na uniwersytecie - to banda głąbów którzy
            myślą że są najlepsi na świecie a takl naprawdę nic w życiu nie osiągnęli i nię
            osiągną prócz uczenia w tej zawszonej piątce. żałosne... cała ta szkoła jest
            poprostu żałosna. niby jest wysoki poziom a tak naprawdę w tej szkole niczego
            nie da się nauczyć, bez sensu

            no tak bo piątka to jedyna w miescie szkoła gdzie można spotkać takich
            nauczycieli.
            jest to również jedyna w mieście szkoła gdzie można spotkać TYLKO takich
            nauczycieli.
            nie chcę tu bronić szkoły którą skończyłam w tym roku a której nie odwiedziłam
            ponownie do dzisiaj ale uważam że takie generalizowanie i nazywanie
            piątki "zawszoną" a jej nauczycieli "głąbami" to gruba przesada.owszem zdarzali
            się tacy ludzie ale można tam również trafić na takich co są prawdziwymi
            nauczycielami nastawionymi na ucznia.pomimo wszystkich tych wad i
            nieprzyjemności jakie niesie ze sobą ten zawód.
            a droga pani elsa najwidoczniej musiała dostąpić niesamowitych "przykrości" w
            piątce bo do dziś ma niesmak po tej szkole.
        • ajmka Re: V LO 29.05.04, 20:18
          a czy ktoś pamięta niejaką prof Otolińską od polskiego??
      • llukiz Re: V LO 05.05.06, 21:33
        > Swoją drogą to ciekawe, że aż na siedem osób, niemal wszyscy mają mało
        > pochlebne zdanie o tej szkole

        Tak na prawdę to nie ma się możliwości oceny gdy nie poznało się innych szkół.
        Nie było różowo ale znajomy który się po kilku szkołach obijał, stwierdza że w V
        było najlepiej.
    • kedmund podziel się wspomnieniami na szkolnelata.pl 11.10.02, 14:43
      • Gość: monil Re: podziel się wspomnieniami na szkolnelata.pl IP: *.visnet.pl / 192.168.32.* / *.visnet.pl 04.11.02, 02:10
        Byłam pierwszym rocznikiem, który musiał zdawać egzaminy wstępne do szkoły
        średniej.Huraaa!!! dostałam sie do swojego wymarzonego liceum i... spotkało
        mnie wielkie rozczarowanie. Powiem tylko, że najmilej wspominam Lopka, choc
        bywał niesprawiedliwy i bardzo złośliwy, potrafił jednak cokolwiek wtłoczyć do
        opornych mózgownic.Z sentymentem wspominam także p. Wojciechowską, która była
        (i pewnie jest?) świetna matematyczką, ale po oddaniu naszej klasy musiała
        pójść na urlop zdrowotny ...Niezapomniany prof. Krzysztof Bauer - jedyny
        NORMALNY wśród psorów i właśnie dlatego wielki outsaider uczący według
        własnego "spisu lektur" i chwała Mu za to.Dzięki p. Stramskiej ( na
        fakultecie ) roaszeżyłam swoje horyzonty biol - chem.PO uczyli mnie panowie:
        Gołygowski i Prasznic, ale nie czarujmy sie - ranga przedmiotu nie była
        wielka ;)Zajęcia techniczne w pierwszej klasie prowadził prof. Czyczerski - był
        ok! ; potem pani Paszkiewicz - ludzki dramat i totalne obrzydzenie do
        przedmiotu,o chemicy nie wspominajac, bo skutecznie wymazałam ją ze swojej
        pamięci i podświadomości, unikajac tym samym koszmarów sennych zostawiając w
        pamięci tylko kilka niezbędnych wzorów ...ale kogo to obchodzi jakich:))))
        A teraz kilka pozytywów - egzaminy zdane na uniwerek bez żadnego problemu, w
        sławetnym liceum poznałam męża, rzeczone liceum ukończył mój brat oraz
        bratowa.Ale swojej córce (notabene b. dobrej uczennicy gimnazjum) nie polecam
        piatki:) Dlaczego?????? NIe dajmy sie zwariować!!!!!!!! :)))))))))))))

        Ps. Pozdrowionka dla jackab vel.szczawiola :)))))
        • Gość: monil Re: podziel się wspomnieniami na szkolnelata.pl IP: *.visnet.pl / 192.168.32.* / *.visnet.pl 04.11.02, 02:18
          Podrowienia dla jackad- vel. Szczawiola rzecz jasna:))))
          Sorki za literówkę - Moni :)))))))))))))
    • Gość: JaRek Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.11.02, 00:27
      Piątka?! Hmm nie bylo żle - skończyłem ją 10 lat temu i wydaje mi się, że to
      liceum było wtedy w porządku. Kadra - nieprzeciętna (Lopek, Wojciechowska,
      Bonarski, Funia, Aleksandrowski, Piqlski ....) i przciętna, jak wszędzie choć z
      przewagą tych pierwszych. Dużo mogło się dziać poza lekcjami (szczególnie II i
      IV klasa.)Wspomnienia raczej zabawne niż przerażające dużo kontaktów pozostało
      po szkole, a wielu absolwentów różnych roczników spotykam w wielu firmach
      na "wysokich stołkach". Dużo z nas pracuje też na uczelniach i w szkołach ....

      P.s.
      Na pewno nie byłem tam "piątkowy" ...
      Pozdro
    • Gość: Mario86 Re: V LO IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.02, 11:31
      Hej Ludkowie,
      piątkę skończyłem (albo ona mnie) w 86.
      Moje wrażenia: dużo kucia, wspaniali uczniowie, duża grupa ciekawych
      nauczycieli (Bonarski, Bauer, Lazopoulos, Fuchsa, Chałucha, super
      Wojciechowska, Rogóż, Stramska, Tycowie, Spisacki, Łopuch, Pani Miodek z
      biblioteki) Może pamiętacie jeszcze kogoś z tamtych czasów.
      Zaliczyłem mat-fiz z angielskim (wychowawczyni: Fuchsa).
      Start: 1982, Meta 86.
      Może znajdzie się ktoś, kto siedział obok mnie w ławce ...?
      • Gość: Twój Anioł Stróż Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.02, 18:36
        Gość portalu: Mario86 napisał(a):

        > Hej Ludkowie,
        > piątkę skończyłem (albo ona mnie) w 86.
        > Moje wrażenia: dużo kucia, wspaniali uczniowie, duża grupa ciekawych
        > nauczycieli (Bonarski, Bauer, Lazopoulos, Fuchsa, Chałucha, super
        > Wojciechowska, Rogóż, Stramska, Tycowie, Spisacki, Łopuch, Pani Miodek z
        > biblioteki) Może pamiętacie jeszcze kogoś z tamtych czasów.
        > Zaliczyłem mat-fiz z angielskim (wychowawczyni: Fuchsa).
        > Start: 1982, Meta 86.
        > Może znajdzie się ktoś, kto siedział obok mnie w ławce ...?

        Niestety.Byłeś zarozumiałym,aroganckim bufonem.
        :-))
        • Gość: Mario86 Re: V LO IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.02, 18:34
          Gość portalu: Twój Anioł Stróż napisał(a):

          > Gość portalu: Mario86 napisał(a):
          >
          > > Hej Ludkowie,
          > > piątkę skończyłem (albo ona mnie) w 86.
          > > Moje wrażenia: dużo kucia, wspaniali uczniowie, duża grupa ciekawych
          > > nauczycieli (Bonarski, Bauer, Lazopoulos, Fuchsa, Chałucha, super
          > > Wojciechowska, Rogóż, Stramska, Tycowie, Spisacki, Łopuch, Pani Miodek z
          > > biblioteki) Może pamiętacie jeszcze kogoś z tamtych czasów.
          > > Zaliczyłem mat-fiz z angielskim (wychowawczyni: Fuchsa).
          > > Start: 1982, Meta 86.
          > > Może znajdzie się ktoś, kto siedział obok mnie w ławce ...?
          >
          > Niestety.Byłeś zarozumiałym,aroganckim bufonem.
          > :-))

          Jeśli nawet było tak, jak piszesz, to nie wyklucza to faktu, że ktoś koło mnie
          w ławce siedział Drogi Aniele Stróżu (oby nie mój).
      • Gość: 3x Re: V LO IP: 62.233.183.* 20.01.04, 02:50
        Chodziles do klasy z Krysia Buczek, Krzysztofem Tomaszewiczem, Grazyna
        Hryncewicz, Iza Kosc, Anna Laszkiewicz, Robertem Watroba, Mariuszem Owczarkiem,
        Grzegorzem Wojcikiem?
        • Gość: mario68 Re: V LO IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.04, 22:39
          tak, chodziłem.
          • Gość: Jacek L. Re: V LO IP: 195.177.83.* 14.03.06, 09:51
            Czy Mariusz O. To ty? Jeżeli tak. to odpisz na hachiko@wp.pl bo bylismy w
            jednej klasie.

            Jacek L.
        • annask67 Re: V LO 14.03.06, 16:02
          Kim jesteś 3x? Tu Sosz. Odezwij się koniecznie. Robimy zjazd.
        • annask67 Re: V LO 14.03.06, 16:06
          Kim jesteś 3x? Odezwij sie koniecznie - bedzie zjazd. Szukamy kontaktów. Sosz
      • Gość: bogna Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.04, 16:09
        jeśli dobrze policzyłam to moja siostra była w klasie równoległej do ciebie:
        mat- fiz z niemieckim, a w twojej (fuksy) klasie w takim razie powinny być jej
        kumpele (jeszcze) z podstawówki Anka i Majka
        pzdr
        • Gość: 3x Tak IP: 62.233.183.* 27.02.04, 02:34
          Maja oczywiscie i Anka tez. Nazwiska mi z glowy wylecialy. Jeszcze Grzegorz
          Rosenberg i Maciek???
          • Gość: mario68 Re: Tak IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.04, 22:42
            Ania Wąsiel ?
            Majka Wyszyńska ?
            Grzegorz Rosseger
            Maciek Wiaduch

            pamięć troche zawodzi, ale wspólnie możemy odtworzyc dziennik naszej klasy.
            A propos: czy wiadomo Ci co się dzieje z Funią ?
            Tak zadałem tylko to kontrawersyjne pytanie...
            • Gość: 3x Re: Tak IP: 62.233.183.* 13.03.04, 23:07
              Ania Soszyńska
              Grażyna Hryncewicz
              Robert Watroba
              Mariusz Owczarek
              Wojtek Zajaczkowski
              Celina ?
              Justyna ?
              Grzegorz Wojcik
              I Roseger a nie rosenberg oczywiscie. Cos mi sie poplatalo ze studiami.
              Funia? twojemiasto.gazeta.pl/wroclaw/1,39916,1767170.html Nie tesknie.
              • Gość: 3x Re: Tak IP: 62.233.183.* 13.03.04, 23:15
                Jeszcze Bonar a potem Poplawski. Obecnie maz Krysi Buczek (chyba obecnie
                Poplawskiej).
                • Gość: 3x Re: Tak IP: 62.233.183.* 13.03.04, 23:20
                  Jeszcze mi sie przypomniala oczywiscie Iwona Sadowska.
                  • Gość: mario68 Re: Tak IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.04, 23:47
                    HA !
                    Też mi się przypomniała :)
                    A Celina to Bułatewicz, a Justyna to Stasiukiewicz.
                    Piotrek Brzozowski, Ania Łaszkiewicz, Jacek Makuch, Jacek Lichwa,
                    Paweł Topoła, Krzysztof Tomaszeiwcz, Jacek Cywiński, Marzena Kwolek,...

                    Nieźle, procek w głowie się podgrzał więc stopuję.
                    Może Ty spróbujesz dokończyć ?
                    A jesli chodzi o nauczycieli:
                    polski - Bonarski, był jeszcze taki jeden (no name?)
                    anglik - Hałucha
                    rosyjski - Korzeniewska i Kuperberg
                    matma - Wojciechowska, Rogóż, Cedrow (Codrow)
                    biola - Stramska
                    geografia - Lazopoulos
                    historia - Fuchsa (wych)
                    WT - Paszkiewicz
                    WF - Łopuch (K), Spisacki (M)
                    chemia - nazwisko tej złośnicy zapomniałem - nie było warte pamiętania :)
                    PW - było ich dwóch (jeden polityczny, drugiemu kupowaliśmy gazetę w piątki)
                    fizyka - Popławski, Bonczol, Andrzejewski (zastępstwa)

                    czegośmy się tam jeszcze uczyli ?
                    • Gość: seledynowa Re: Tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 21:53
                      chemia to ..Izbicka (wredna jak ocet siedmiu złodziei)
                      polski oprócz Bonarskiego to sama Lady Josiak i Krzysiu Bauer
                      chyba roczniki dośc podobne ;-)
                      • Gość: 3x Re: Tak IP: 62.233.183.* 16.03.04, 22:48
                        Nie moge sobie za nic przypomniec jak sie nazywala ta chemica. Duza kobita,
                        niezbyt urodziwa. Chyba jasne, proste wlosy..
                        • Gość: mario68 Re: Tak - JUŻ SOBIE PRZYPOMNIAŁEM !!!!! :) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.04, 20:35
                          Chemica nazywała się Juszkiewicz (uczyła nas od 1 do 2 klasy).
                          Potem przyszła Girulska (mała, czarna i złośliwa).
                          Pamietam, jak jeden z kolegów wylał w szufladę kwas masłowy :)
                          A zrobił to w momencie, kiedy chemice mówiła: "tylko uważajcie ! nie rozlejcie
                          kwasu masłowego, bo strasznie śmierdzi !!!"

                          Tak. śmierdział strasznie ! W całej szkole :))
                          • Gość: 3x Re: Tak - JUŻ SOBIE PRZYPOMNIAŁEM !!!!! :) IP: 62.233.183.* 18.03.04, 01:49
                            Tak Juszkiewicz. Z chemii byłam beznadziejna. Pamietam jednak, że z Krysią B.
                            dosypałyśmy jakiś odczynnik do probówki w nadmiarze. Zaczeło syczeć, pienić
                            się ... Nie wiedziałyśmy, że to mogło się rozprysnąć i kogos poparzyc. zreszta
                            pani nas o tym nie uprzedziła :-). Za ten eksperyment miałyśmy być zawieszone w
                            prawach ucznia. Jakos nam to uszlo.
                            Z większych ,,operacji'' pamiętam zamknięcie pana Łopucha w kantorku, bo po raz
                            enty zmuszał nas do bezsensownych biegów na 60 m. Chcial wzywac moich rodzicow.
                            Bylo wyjatkowo goraco, ale jakos dal sie oblaskawic. Dzis go rozumiem. Nie
                            chcialabym byc zamknieta w sali przez studentow.
                            No i oczywiscie plakaty z okazji rewolucji pazdiernikowej. Dzielnie je z Krysia
                            malowalysmy. Nowicka dostala szalu. To byla slodycz... Lopek sie smial. To byly
                            jedyne plakaty w szkole, jakie wowczas ludzie chodzili ogladac przez pare
                            godzin, bo zaraz je zdjeli. Lopek wiedzial, ze to my wywieszalysmy te wywrotowe
                            hasla. Bylo czasami sympatycznie, ale piatke widzialam tylko raz po maturze.
                            Nic mnie tam nie ciagnie... Niestety.
                            Pan Bonarski byl milym czlowiekiem, ale jakos nie wspominam go najcieplej. Mial
                            swoje humory. Wolalam kilka zastepstw z Bauerem. Bonarskiego docenilam pozniej,
                            ale z zupelnie innego powodu. Mialam okazje porownac jego lekcje z kims
                            zupelnie beznadziejnym (rowniez z piatki).
                            • Gość: Era Re: Tak - JUŻ SOBIE PRZYPOMNIAŁEM !!!!! :) IP: 62.233.250.* 05.04.04, 10:00
                              Gość portalu: 3x napisał(a):

                              > Tak Juszkiewicz. Z chemii byłam beznadziejna.
                              Wcześnie owa dama uczyła w VII LO (na szczęście krótko). W klasach biol-chem to
                              była beznadziejna do kwadratu. Współczuję wszystkim jej uczniom. Pozdro
                              • Gość: Konti Re: Tak - JUŻ SOBIE PRZYPOMNIAŁEM !!!!! :) IP: *.oc.oc.cox.net 02.06.04, 18:02
                                > Tak Juszkiewicz. Z chemii byłam beznadziejna.
                                > Wcześnie owa dama uczyła w VII LO (na szczęście krótko). W klasach biol-chem
                                to
                                >
                                > była beznadziejna do kwadratu. Współczuję wszystkim jej uczniom. Pozdro

                                Ta "dama" nie dość,że uczyła mnie chemii,to jeszcze była moją wychowawczynią!
                                Może i nie była taka do końca beznadziejna,ale nie radziła sobie i z jednym i z
                                drugim.PZDR
                            • omega1967 Re: Tak - JUŻ SOBIE PRZYPOMNIAŁEM !!!!! :) 11.09.05, 18:32
                              A ja tam za to pamietam peowcow - najpierw byl "demoniczny" Prasznic (jego
                              ksywka, jak mozna przypuszczac, nie byla zbyt wymyslna), potem przyszedl zupak
                              w stopniu pulkownika - "Bacznosc" Erbinski, a konczylismy te subtelne zajecia w
                              3 kl. pod kierunkiem poczciwego majora Kellera - obecnie, nota bene montazysty,
                              szaf wnekowych. Funie kocham i pamietam za dwie rzeczy:
                              1. "Wiaduch nie gadaj!" - "Ale pani profesor, jego dzis nie ma w szkole!" "To
                              czemu gada?"
                              2. Jak palac papierosa za papierosem zdobywala cierpliwie gory na wycieczkach
                              klasowych, wprawiajac nas - znacznie mlodszych - w zdumienie i jak dyskretnie
                              udawala, ze nic nie widzi co sie na nich dzieje...
                              Z innych profesorow - na pewno Marysia Korzeniewska z rosyjskiego - sliczna i
                              sympatyczna i lubiana za to, ze kompletnie przez trzy lata nie byla stanie nas
                              niczego nauczyc. Babcia Kuperberg, gdy objela nas w czwartej, nie mogla
                              uwierzyc, ze nikt, z wyjatkiem dwoch osob, nie potrafi nic powiedziec po
                              rosyjsku ponad przedstawienie sie.
                              Dla mnie byly to najwspanialsze lata mlodosci (nie wszystkie chwile nadaja sie
                              na ta strone), zgodnie z reszta z przepowiednia Fuchsy wygloszona na pierwszej
                              lekcji, 4 lata, ktore wspominam zawsze chetnie.
                          • Gość: Dr JEKYLL JUHAAAAA NIIIIIIIEEEEEEEEEEEE!!!!! IP: *.crowley.pl 13.01.05, 15:20
                            Jestem docentem chemii praktycznej (aktualnie w kiczmanie) dzięki JUSZE umiem
                            konstruować bomby, gdyz każdy eksperyment w jej wydaniu kończył sie wybuchem
                            atomowym, szczególnie podkladanie gotowców (z wyłaczeniem "pracy" Bogusi)
                            • dredek Re: JUHAAAAA NIIIIIIIEEEEEEEEEEEE!!!!! 06.01.06, 14:26
                              Jucha to prawdziwe horrory na lekcjach. Znęcanie się psychiczne na uczniach to
                              był jej żywioł. Nauczanie chemii wychodziło jej beznadziejnie. Nie umiała
                              wytłumaczyć podstawowych reguł oraz twierdzeń. Wprowadzała na lekcjach duże
                              napięcie, odpowiednio je dozując. Potęgowało to w nas strach, obrzydzenie oraz
                              lęki. Nieobce nam były nerwice. Pokazała nam ta kobieta, jak można człowieka
                              zgnoić i pozostać jednocześnie bezkarnym. Wszystkim , którym ta szacowna
                              nauczycielka zgotowała piekiełko, serdecznie współczuję.
                      • Gość: mario68 Re: Tak IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.04, 20:38
                        Ja miałem te przyjemność mieć lekcje z Bonarskim.
                        Bardzo miło go wspominam.
                        Ehhh ! To se ne vrati...
                        • Gość: BLADACZKA To współczuję !!! facet był bez jaj !! IP: *.crowley.pl 13.01.05, 15:25
                    • Gość: 3x Re: Tak IP: 62.233.183.* 16.03.04, 22:51
                      Byly dwie Anie. Jedna kolegowala sie z Majka, druga z Justyna. To juz chyba
                      caly sklad? Nie?
                      :-)
                      • Gość: MICHAEL JORDAN Och, AŃ było więcej i jakich fajnych .... IP: *.crowley.pl 13.01.05, 15:31
                        • annask67 Re: Och, AŃ było więcej i jakich fajnych .... 14.03.06, 16:22
                          Kochany Michaelu Jordanie - kim jesteś? Tu jedna z tych zapomnianych przez
                          niektórych Ań. Odezwij się koniecznie. Montujemy zjazd i szukamy kontaktów.
                          Sosz.
                        • annask67 Re: Och, AŃ było więcej i jakich fajnych .... 14.03.06, 16:22
                          Kochany Michaelu Jordanie - kim jesteś? Tu jedna z tych zapomnianych przez
                          niektórych Ań. Odezwij się koniecznie. Montujemy zjazd i szukamy kontaktów.
                          Sosz.
                    • Gość: Jacek Lichwa Re: Tak IP: 195.177.83.* 18.04.05, 16:27
                      Z polskiego był jeszcze Bauer.
                      Pozdrawiam
                      Jacek
                    • omega1967 Jak czolg przetoczyl sie wrzesien ziemi polskiej 11.09.05, 18:43
                      przez piers. To cytat z Broniewskiego, ktory przez pol roku byl maglowany przez
                      Maleszke - potwornego typa, ktory nas przejal w maturalnej. B. dyrektor XILO,
                      straszny komunista i glab.
              • Gość: mario68 Dzieki za link do strony z Funią !!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.04, 23:50
                • Gość: 3x Re: Dzieki za link do strony z Funią !!! IP: *.local.pl / 62.233.183.* 16.09.04, 00:19
                  A gdzie sie podziewa Celina B.? Slyszalam, ze wybyla za granice.
              • Gość: gosciówa Re: Tak IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.11.05, 15:33
                Mariusz Owczarek ma się dobrze ! znam go !
                • annask67 Re: Tak 14.03.06, 16:35
                  Szukam kontaktu z Mariuszem. Proszę o pomoc.
      • Gość: Jacek Re: V LO IP: 195.177.83.* 18.04.05, 16:36
        Cześć Mario,
        chyba razem nie siedzieliśmy, ale w jednej klasie z "cieniasami" sie kilka razy
        zabawiliśmy, nieprawdaż.
        Wartoby odnowić kontakty, Może zrobić jakąś imprezę rocznicową. Była tylko
        jedna po 11 latach.
        Jacek L
        • Gość: mario68 Re: V LO IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 21.05.05, 22:40
          Witaj ?
          na pewno siedzieliśmy razem z cieniasami. I nie tylko siedzieliśmy :)
          Ostatnio napisał do mnie Grześ W zza wielkiej wody.
          Z Robertem i Wojtkiem "jakiś" kontakt mam.
          Rossi mieszka parę domów ode mnie.
          Jakieś 2 lata temu spotkaliśmy się na piwie z Maćkiem i Piotrkiem B. na piwku.
          Właśnie znalazłem kolegę Jacka M. na PWr. Z tego co widzę, to kolega się
          nam doktoryzował... Na tej samej uczelni jest Grażyna H. Oprócz tego znalazłem
          Krzyśka T. Tak więc dzięki internetowi możemy sklecić jakąś grupę i zastanowić
          się nad spotkaniem.
          A co u Ciebie ?
          Skąd mailujesz ?
          M
          • Gość: 3x Re: V LO IP: *.76.classcom.pl 11.02.06, 22:16
            Grzegorz Wojcik jest za wielka woda?
            No ladnie.
      • Gość: anka Re: V LO IP: *.localdomain / 217.198.33.* 14.03.06, 09:10
        Ktoś Ty? To ja - Anka Soszyńska zwana Sosz albo Siekiera. Odezwij się - może
        Ciebie właśnie szukamy na zjadz, który chcemy zrobić.
      • Gość: anka Re: V LO IP: *.localdomain / 217.198.33.* 14.03.06, 09:10
        Ktoś Ty? To ja - Anka Soszyńska zwana Sosz albo Siekiera. Odezwij się - może
        Ciebie właśnie szukamy na zjadz, który chcemy zrobić.
      • Gość: anka Re: V LO IP: *.localdomain / 217.198.33.* 14.03.06, 09:10
        Ktoś Ty? To ja - Anka Soszyńska zwana Sosz albo Siekiera. Odezwij się - może
        Ciebie właśnie szukamy na zjadz, który chcemy zrobić.
      • annask67 Re: V LO 14.03.06, 16:02
        Mariuszku, czy to Ty?
        Odezwij się koniecznie, bo robimy zjazd w tym roku. Czekam. Sosz.
        • Gość: Mario Re: V LO IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 15.03.06, 22:42
          odpisałem na annask67
    • Gość: mary Re: V LO IP: *.net / 10.1.89.* 05.12.02, 08:52
      pracowałam w tej szkole... koszmar, brak poszanawania pracowników, jak sukces
      to dzięki szkole, jak porażka to wina wychowawcy, długie nudne źle
      przygotowane rady pedagogiczne (czytanie statystyki..., siedzenie raz w
      miesiącu na konsultacjach...nauczyciele przekonani o wielkich sukcesach -
      tylko niech popatrzą ile pracy mają inni gdzie młodzież jest zancznie
      słabasza - wtedy mozna mówić dopiero o sukcesach...
      • Gość: nauczyciel Re: V LO IP: *.net / 10.1.89.* 09.12.02, 21:19
        jeżeli rada pedagogiczna trwa dłużej niż 2 godziny tzn., że jest źle
        przygotowana...:-(
        • Gość: tez absolwentka Re: V LO IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 17:39
          czasy V-tki wspominam jako jedne z najlepszych lat
          nie jest to z pewnoscia zasluga szkoly ale ludzi w klasie z jakimi udalo mi sie
          tam spedzic te 4 lata.
          jesli chodzi o kadre bywalo roznie: najlepsze wspomnienia -Aleksander! niezle -
          Madejska, Stramska. A o paru osobach nozna tylko wspominac z przerazeniem lub
          podczas opowiastek o ludzkiej glupocie.
          ogolnie bylo jak najbardziej ok.
          • Gość: marchewka Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.03, 21:16
            jestem absolwentką z 96, szkole wspominam raczej OK.sporo stresow - nawet
            dzis, pracujac, nie mam ich tyle.
            ale mimo to, wspominam szkole dobrze - pani bursztyn z polskiego, lopek z
            gegry ( zdalam mature z geografii na 5), fuchsa z historii, no i wspaniala
            wychowawczyni - pani cymbaluk!!! pozdrawaiam!!

            ps. z tego co wiem, V LO dzis to juz nie to samo....
            PS Kiedys byla przeprowadzana ankieta (anonimowo) na temat narkotykow - tak
            anonimowo, ze oczywiscie potem jeden z kolegow z klasy byl "przesladowany".a
            to wszystko dzieki kowalewskiej, ktora za moich czasow byla pania pedagog. czy
            jest nia jeszcze dzis?
        • Gość: belfer Re: V LO IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 22:00
          Gość portalu: nauczyciel napisał(a):

          > jeżeli rada pedagogiczna trwa dłużej niż 2 godziny tzn., że jest źle
          > przygotowana...:-(
          Czy tego aby nie napisał ktoś z rodziny?
          Ciosają mi w domu za to kołki na głowie.
          • Gość: belfer Re: V LO IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 22:01
            Gość portalu: belfer napisał(a):

            > Gość portalu: nauczyciel napisał(a):
            >
            > > jeżeli rada pedagogiczna trwa dłużej niż 2 godziny tzn., że jest źle
            > > przygotowana...:-(
            > Czy tego aby nie napisał ktoś z rodziny?
            > Ciosają mi w domu za to kołki na głowie.
            ps. to nie ja przygotowuję radę :)) i chwała Bogu (sorki, Daniel)
    • Gość: Obserwator Re: V LO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.02, 15:34
      V L.O. kończyłam całkiem niedawno i cieszę się,że chodziłam do tej szkoły.
      Dała mi dobre przygotowanie do dalszej nauki, spotkałam tam wielu ciekawych
      nauczycieli,w tym też takich,którzy potrafili zainteresować przedmiotem.

      No tak...tu warto podkreślić,że wielu z nich posiadało po prostu niezwykłe
      osobowości : ) Bywali różnie postrzegani, nieraz wywoływali duże emocje, ale z
      czasem poznawaliśmy ich lepiej i często okazywali się sympatycznymi ludźmi ( no
      może z pewnymi słabościami i odchyleniami :) tzw. barwe postaci ;) )
      Poza tym jestem bardzo zadowolona z klasy, do której chodziłam. Wciąż utrzymuję
      z nimi bliskie kontakty.

      Oczywiście w szkole istniały różne problemy czy konflikty - myślę tu o gronie
      pedagogicznym, o różnych sprawach, które nas - a także nauczycieli- drażniły i
      męczyły. Niestety mój rocznik też to odczuł :(
      Problemy ze zmianą niektórych nauczycieli, narzekania na języki ( w sumie po
      skończeniu piątki musiałam stwierdzić,że sporo się nauczyłam ;) ),panią
      pedagiog, wychowawcę czy plan.

      Naprawdę jednak było ciekawie : ) i wspominam ten okres z dużą radością ( oraz
      z uśmiechem ;) )

      Po maturze z zaskoczeniem zauważyłam,że w okresie liceum sporo się nauczyłam i
      dużo zyskałam, wybierając właśnie tę szkołę średnią. Może też dzięki "niej"
      (dzięki nauczycielom- może właśnie dzięki nim,a nie samej szkole,nie jej
      dyrektorom etc.) łatwiej było mi na studiach, na których nie miałam trudności z
      przystosowaniem się do podobno specyficznych metod nauki.

      Niestety od czasu do czasu dochodzą do mnie informację, że V L.O. się zmienia i
      zmiany te są zazwyczaj oceniane negatywnie : (

      Jest to naprawdę smutne - bo wielu nauczycieli w tej szkole - nie tylko
      tych,którzy już odeszli :( - było naprawdę wspaniałymi pedagogami.
      Podobnie jest chyba z XIV L.O.
    • Gość: nauczyciel Re: V LO IP: *.net / 10.1.89.* 06.01.03, 19:05
      dzisiaj jest Trzech Króli, te konsultacje w dniu dziesiejszym to chyba
      nieporozumienie
      • Gość: Laik Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.01.03, 15:23
        A co na to ojciec Daniel?
    • Gość: hoho koniec lat 70 wspominki IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.01.03, 01:21
      Z czułoscią wspominam profesora JOJO czyli pana Jurczenkę - dzieki Niemu
      nauczyłam sie myslec logicznie, samodzielnie i niezaleznie - to był MISTRZ
      nauki myslenia.
      Za biologie i klasę dziekuję Pani Prof. Stramskiej - dzieki Niej zrozumiałam,
      że nie warto zabiegac o płytką sympatię otoczenia, ale wystarczy robic
      rzetelnie swoje i wtedy mozna zasłuzyc sobie na prawdziwy szacunek
      Za wolnośc poglądów i niekonwencjonalizm dziekuję Panu Prof. Bauerowi - na Jego
      lekcjach wszystko mogło się zdarzyć, ale jednego człwioek był pewien: że mu
      wolno mysleć po swojemu.
      Na reszte ...spuśćmy zasłonę miłosierdzia. Niech ich nie nękaja żadne demony i
      wyrzuty sumienia.
      Dla tej TRÓJKI SUPERNAUCZYCIELI WARTO BYŁO CZASEM NAWET POPŁAKAĆ
      Ciepło wspominam jeszcze Panią Stasię Małolepszą i Panią Anię - kochane, dobre
      i uczynne kobiety, które pomagały nam ..wytrwać reżim BJ i Jej Przybocznych
      • mi.34 Re: wspominki 14.01.03, 14:59
        Gość portalu: hoho koniec lat 70 napisał(a):

        > Z czułoscią wspominam profesora JOJO czyli pana Jurczenkę - dzieki Niemu
        > nauczyłam sie myslec logicznie, samodzielnie i niezaleznie - to był MISTRZ
        > nauki myslenia.
        > Za biologie i klasę dziekuję Pani Prof. Stramskiej - dzieki Niej zrozumiałam,
        > że nie warto zabiegac o płytką sympatię otoczenia, ale wystarczy robic
        > rzetelnie swoje i wtedy mozna zasłuzyc sobie na prawdziwy szacunek
        > Za wolnośc poglądów i niekonwencjonalizm dziekuję Panu Prof. Bauerowi - na
        Jego
        >
        > lekcjach wszystko mogło się zdarzyć, ale jednego człwioek był pewien: że mu
        > wolno mysleć po swojemu.
        > Na reszte ...spuśćmy zasłonę miłosierdzia. Niech ich nie nękaja żadne demony
        i
        > wyrzuty sumienia.
        > Dla tej TRÓJKI SUPERNAUCZYCIELI WARTO BYŁO CZASEM NAWET POPŁAKAĆ
        > Ciepło wspominam jeszcze Panią Stasię Małolepszą i Panią Anię - kochane,
        dobre
        > i uczynne kobiety, które pomagały nam ..wytrwać reżim BJ i Jej Przybocznych

        BJ-Josiak czy Janus?
        • Gość: ida Re: wspominki IP: *.net / 10.1.89.* 14.01.03, 18:57
          a kto należał do przybocznych?
      • Gość: hoho... Re: wspominki IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 21:13
        BJ - to oczywiście Okrutna Barbara Josiak, a przyboczni zmieniali się -ja
        pamiętam SS (Sabinę Smykałę - postrach w miniciałku - 140 cm na obcasikach),
        BB (Bolesława Bonczola - znienawidziłam wszystko, co się wiąże z prądem, ruchem
        i nawet prawa jazdy nie zrobiłam, bo mi sie auto kojarzy ze zbiorem zadań
        Jędzejewskiego, Kruczka i Kujawskiego), vice Nowicką (coraz suchszy i
        chłodniejszy cień BJ), Z. Kaczmarską (ale nakłamała nam na historii! - o
        Katyniu dowiedziałam się na studiach... Boże, jaki to był dla mnie wstyd),
        Izbicka (potwór z chemii - złośliwy, nieuczciwy koszmar), Tycowa od wf-u (jak
        ona nam wymyslała od trzydrzwiowych szaf), no i oczywiście R.S.(antypedagog,
        antyanglista i niewyobrazalny beton - nic doń nie docierało, ale lubił dotykac
        młode ciałka swoich podopiecznych, pod pretekstem kontroli, czy noszą ciepłe
        podkoszulki)
        Więcej juz nie wspominam, bo mimo tylu lat ...znowu mnie to wkurza
        • Gość: klia Re: wspominki IP: *.kuzniki.net 27.01.03, 21:36
          Ja chodziłam do V LO przez 2 lata 10-11 lat temu (2 i 3 klasa).
          tzw. pedagog kowalewska bodajże - jakoś tak - moze ktos przypomni- która
          podsłuchała moją koleżankę z klasy w autobusie i była afera na całą szkołę, że
          nieprzychylnie wyraziła się o jednej z nauczycielek (w autobusie!!!). P. Janus,
          która powinna się leczyć psychiatrycznie, Nowicka wstrętne babsko (miejsce na
          cichym oddziale też by jej zdecydowanie dobrze zrobiło)
          Josiak (łózko w łóżko z Nowicką powinna leżeć i odpoczywać), nie wiem jakim
          cudem dostała posadę w kuratorium. Pikulski- choć sympatyczny- na każdym kroku
          żartujący w chamski, szowinistyczny sposób. A miło wspominam Lopka, P. Bursztyn-
          wspaniała kobieta, P. od chemii w ciąży była wtedy- nie pamiętam nazwiska-
          bardzo sympatyczna- choć ulegała wpływom rozhisteryzowanej p. janus. Sieńko
          Waldemar bodajże - świetny historyk- pasjonat (osobiście miałam z nim na
          pieńku, ale po latach doceniam). Ogólnie rzecz biorąc V LO za moich czasów było
          fabryką do wyrównywania obywateli do poziomu przeciętnego, nie wiem jak teraz,
          podejrzewam, że podobnie. A przy tym ta atmosfera elitarności rozpylana w
          każdym kąciku - do niczego! Pozdrawiam absolwentów!
          • Gość: marchewka Re: wspominki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.03, 21:20
            lopek byl cool.tyle tylko, ze przez cale lata uczy tego samego !!! gegra
            polski i nic wiecej.... pamietam , jak w dzien kobiet bral na srodek
            przynajmniej ze 4 dziewczyny i przepytywal, po czym stawial 4 lufy.caly
            usmiechniety i zadowolony...ale mimo teo dal sie lubic. pozdrawiam
          • Gość: VIKING Re: wspominki kłusownika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 16:59
            Najbardziej zastanawia mnie tzw MIT LOPKA , ja wiem ze facio był egzotyczny
            jak na swoje czasy ale byl szowinistycznym , zadufonym w sobie bubkiem,
            niekonsekwentnym i przemądrzałeym preferujacym bezsensowne wkuwanie na pamięć
            tysięcy bezużytecznych później pojęć bez rozumienie choć promila ciekawych
            zgadnien choćby z klimatologii, geologii czy ekologii ... BLLLEEEEEE
            • Gość: Paulus Re: wspominki kłusownika IP: *.kom / *.os1.kn.pl 04.03.06, 22:53
              Zgadzam się! Lopek to najbardziej przereklamowana postać w historii V LO! Uczył
              nieaktualnych rzeczy, trzeba było znać np. kraje przodujące w produkcji juty,
              prosa czy innego badziewia i było to bezmyślne wkuwanie. Zupełnie nie
              interesowało go rozumienie procesów geograficznych tylko bezmyślna pamięciówka.
              Zresztą nawet to, że uczył, to też za dużo powiedziane. Przecież on co najmniej
              3/4 lekcji pytał. Miał natomiast w sobie to "coś", co powodowało, że przyciągał
              uwagę i mimo, że często bywał niezbyt sprawiedliwy, to był lubiany. Był też
              sprytny - co roku starał się znaleźć ucznia rokującego wygranie olimpiady
              geograficznej i takiemu to we wszystkim pomagał. Dlatego był uważany
              za "mistrza", który co roku ma olimpijczyka. Ale czy tylko na tym polega
              nauczanie w szkole średniej?
              W sumie jednak V LO było o k!
              • Gość: Marek Re: wspominki kłusownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 16:52
                PO co mam do dziś pamiętać (dzięki Lopkowi), że ruda żelaza w Szwecji jest w
                Kirunie i Galivare (skończyłem 5-ke 25 lat temu)
      • Gość: Someone Re: wspominki IP: *.lo5.wroc.pl 11.03.03, 12:06
        Gość portalu: hoho koniec lat 70 napisał(a):

        > Z czułoscią wspominam profesora JOJO czyli pana Jurczenkę - dzieki Niemu
        > nauczyłam sie myslec logicznie, samodzielnie i niezaleznie - to był MISTRZ
        > nauki myslenia.
        > Za biologie i klasę dziekuję Pani Prof. Stramskiej - dzieki Niej zrozumiałam,
        > że nie warto zabiegac o płytką sympatię otoczenia, ale wystarczy robic
        > rzetelnie swoje i wtedy mozna zasłuzyc sobie na prawdziwy szacunek
        > Za wolnośc poglądów i niekonwencjonalizm dziekuję Panu Prof. Bauerowi - na
        Jego
        >
        > lekcjach wszystko mogło się zdarzyć, ale jednego człwioek był pewien: że mu
        > wolno mysleć po swojemu.
        > Na reszte ...spuśćmy zasłonę miłosierdzia. Niech ich nie nękaja żadne demony
        i
        > wyrzuty sumienia.
        > Dla tej TRÓJKI SUPERNAUCZYCIELI WARTO BYŁO CZASEM NAWET POPŁAKAĆ
        > Ciepło wspominam jeszcze Panią Stasię Małolepszą i Panią Anię - kochane,
        dobre
        > i uczynne kobiety, które pomagały nam ..wytrwać reżim BJ i Jej Przybocznych


        Dlaczego teraz nie ma w piątce tego rodzaju odczuć?!... Czy za późno tu
        przyszłam?... A bym czasem tak chciała - popłakać pozytywnie...
      • Gość: AAgnes Re: wspominki IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.09.05, 14:01
        Zgadzam się z opinią o p. Stramskiej. Jej słowa o wyborze drogi życiowej mam
        do dzisiaj w głowie. Wspaniały nauczyciel i ciepły człowiek. Oprócz tego guru
        Wiśniewski i pani Wojciechowska. No i wychowawca Waldek Sieńko - pozdrawiam-)))
        • Gość: matura 2000 Re: wspominki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 23:14
          ja mam fajne wspomnienia z tej szkoły. Tam przezylam wielka milosc, ta pierwszą.
          Dzięki prof. Dubaniowskiemu wybrałam świetne studia. Naprawdę, mam mnóstwo
          miłych wspomnień. Ale co do Kowalewskiej się zgadzam. Była najlepszym,
          najbardziej niezawodnym nośnikiem plotek i tajemnic:) A jak wspominacie prof.
          Otolińską i Szynkiewicz? I kto pamięta dr Szymaszek z chemii? :))))
          • katarzynaolbert Re: wspominki 21.11.05, 23:03
            ja pamietam...pomogla mi wygrac jeden taki konkurs...
        • Gość: suytan Re: wspominki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.11.06, 15:48
          Kończyłem V w 2003. Ogólnie dobrze wspominam szkołę, choć byli też ludzie
          strasznie zadzierający nosy. Teraz z tego co wiem ta szkoła strasznie się
          zmienia. Byłem ostatnim rocznikiem, który miał PO z ś.p. Jaszkiem (zdejm but!),
          pamiętam też Lopka (kto chce 5?? :)), którego potem zastąpiła jego synowa (nie
          lubiła mnie za bardzo - zawsze miałem 3), panią Durską (nasza wychowawczyni -
          super fajna kobieta, choć do szału ją doprowadzaliśmy wybrykami), panią Szmyt
          (genialna polonistka, zacząłem porządnie się uczyć polskiego u niej, b. miło ją
          wspominam), pana Kocana (3,4 klasa - angielski - oh, Freddy:) ), Łopucha (z tą
          jego miotłą jak boisko zamiatał) Mońkę (jak się napił to nie umiał pulpitu w
          Moim Komputerze odszukać), panią Sławomirską (miła kobieta, dobrze uczyła),
          panią Niczyj (poczciwa babka, choć prowadzić lekcji to nie umiała), panią
          Lempart od WOSu (30 stopni mrozu a ona w mini i szpilkach), Jurczenkę (dyzio
          sadysta i "stań w kącie i trzymaj prącie"), Lewckiego (teraz już pan dr na
          Uniwerku - polski w 2 klasie i ta jego kostka :)) i Ratajczak (polski w 1
          klasie - do dziś chyba ma odciski po górskich wędrówkach z naszą paczką),
          Danksiego z religii... Może kogoś pominąłem, to przepraszam. Były przykre
          chwile, ale zatarłem je w pamięci. Miło wspominam te 4 lata, grę w nogę piłką
          tenisową w czasie przerwy na sali do siatki (Łopuch zawsze nam ją rekwirował),
          wycieczki po ogórki kiszone na targowisko. O szaleństwach naszej klasy nie
          wspomnę, bo miejsca by nie starczyło... IV D rulez. Pozdrawiam.
    • Gość: seledynowa wspomnienia sprzed (o rany! to juz tyle!) lat IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 22:14
      Moje czasy to:
      - wszechwładza dyr. Basieńki J. (jak ja się jej bałam! do tej pory serce mi
      cichnie ze strachu)
      - czerwony sweterek do liliowej koszuli polonisty Krzysia B. (niewiarygodne na
      co on nam pozwalał na wycieczkach)
      - horror na fizyce, kiedy to Bolek B. z sadystycznym usmiechem potrafił jedej
      osobie postawic nawet 3 pały podczas jednej lekcji i to z 3 różnych rzeczy
      - klapki z betonu na oczach Konia czyli anglisty Riczarda S.
      - dziwny urok biologiczki S. (b. zdystansowanej, ale rzetelnej nauczycielki)
      - ukochany, uwielbiany matematyk E. J. czyli po prostu JOJO
      - potwory niekomptencji i beznadziejności: historyczka Z.K. , geograficzka L.
      ponoc metodyk czy wizytator z KO, ale ostatnio gdzies zdaje się ...buty
      sprzedaje, rusycystka Ł. (ta to miała cos z głową - nigdy nie zwracała uwagi na
      dziewczyny, bo dla niej liczyli sie "tolka malczyszki"), chemiczka I. (takiej
      wrednoty drugiej ze świecą szukać)
      B. miło wspominam kochane panie Anię z bufetu i Stasię M. :-)))
      sel.
      • Gość: Era Re: wspomnienia sprzed (o rany! to juz tyle!) lat IP: 62.233.250.* 05.04.04, 10:07
        Czy to lata 8o-te? Może nawet matura w 1983?
        • Gość: seledynowa Re: wspomnienia sprzed (o rany! to juz tyle!) lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 20:57
          moja matura to 1979 r. :-)
          • z.grabowski Re: wspomnienia sprzed (o rany! to juz tyle!) lat 19.01.05, 17:35
            I Ty też możesz zdać maturę bez żadnego stresu! Kliknij tutaj żeby poznać rady
            doświadczonego psychologa i trenera:

            e-rozwiazania.webpark.pl/art/matura.htm
    • Gość: Jarek O. Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.02.03, 19:47
      Cześć!
      Jakoś większego zainteresowania nie widzę tym wątkiem :(
      Ja skończyłem prawie 11 lat temu V-tkę i wcale źle jej nie wspominam. Fakt, że
      dała mi w kość - orłem to ja nie byłem - przy finalistach i laureatach olimpiad
      itd. w mojej klasie, ale wspomnienia raczej mnie śmieszą niż smucą. Kto jeszcze
      pamięta strzelanie do kur z wiatrówki w I klasie na samym poczatku podczas
      wyjazdu integracyjnego w 88 roku? Ale była rozróba. Kto pamięta Tyca i jego
      cegłówki rosnące na drzewach? Panią Basię J. fizyczkę mającą z naszą paczką na
      pieńku. Olę M. nasza wychowawczynię na samym końcu, kiedy juz nikt nas nie
      chciał i jej zwariowane pomysły?
      Były też nieciekawe sytuacje ale o tym się nie pamięta.
      No a po piątce większość z nas skończyła dobre studia - prawo, języki,
      medycyna, ekonomia, architektura i astronomia. Niektórzy szykują się do obrony
      doktoratów, inni mają własne firmy...

      A mogło być gorzej :)
      "Kip smaliń" jak mawiał nasz anglista :)
      Pozdro Jarek O.
      • Gość: uczennica Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 13.03.03, 13:12
        Miło mi słuszeć pozytywną opinię na temat piątki. Jestem uczennicą
        trzeciej klasy tej szkoły iczuję się w niej bardzo dobrze. Nie mogę tylko
        znieść postawy wqielu ludzi - pretensjonalnej, jakby byli pępkami świata.
        Według nich nikt nie ma prawa wypowiedzieć słowa krytyki, a każdy nauczyciel
        który czegoś wymaga i wprowadza dyscyplinę jest godny potępienia. Cóż ja jednak
        jestem bardzo zadowlona i dumna, że jaestem tu. Jest ciężko0, ale to dobrze.
        Cieszę się, że nadążam za tą szkołą, choć nie jest mi łatwo. Uczę się,rozwijam
        hobby, latam po klubach ijest extra. Cieszę się, że są tacy którzy dobrze
        wspominają V LO. Więcej optymizmu i... samokrytyki.
        • Gość: ZADOWOLONA Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 13.03.03, 13:39
          Całkowicie zgadzam się z osądem koleżanki.Jestem także uczennicą trzeciej
          klasy, a dwa poprzednie lata ukończyłam z czerwonym paskiem.I co, czy się
          wykończyłam, wykułam na śmierć?Bzdura.Jestem normalnym człowiekiem, uwielbiam
          sport i muzykę, a teraz w trochę lużniejszej 3ciej klasie, mam czas na wiele
          dodatkowych przyjemności-książki, telewizję, czasem imprezy, wyjścia.
          Jestem niezwykle zadowolona z tej szkoły.jest w niej wielu wspaniałych
          nauczycieli, poziom języków jest wysoki(oczywiście zależy to od nauczycieli,
          ale ogólnie wysoki), atmosfera na pewno nie chora i zepsuta.Uważam, że wiele
          zależy od nastawienia nas samych.Jeśli będziemy sobie wmawiać pewne złe aspekty
          funkcjonowania w 5lo, wtedy w nie uwierzymy.
          popatrzmy wokół siebie!Ile beznadziejnych szkół o zerowych poziomach, ilu
          minimalistów i trwoniaczy życia.A jak już od człowieka wymagają, to wpada on w
          szpony krytyki.
          Piątka nauczyła mnie bardzo wiele.Nie tylko wiedzy książkowej, czystych
          teoryjek i dat, liczb i działań.Wiele lekcji było pewnego rodzajami 'pigułkami
          życia', będą żyły w mojej pamięci do końca życia.Nie tylko ze względu
          śmieszności sytuacyjnych.Także dzięki ciekawie przekazywanym poradom(patrz pan
          prof.Pikulski:).Nigdy nie zapomnę lekcji z panem Pikulskim, Jaszkiem, Jurczenko.
          Ilu wciąż w 5tce oddanych, prawdziwych nauczycieli.Pani prof. Dudzic,
          Dubaniowski...
          Za mało dziś w młodych ludziach samokrytyki i chęci posiadania autorytetó,za
          mała radość z każdej chwili, nie docenianie tego, co daje im los:rodzina,
          przyjaciele, szkoła.
          V lo to wspaniała szkoła.Nie oznacza to, że nie ma słabości.Ale nie na tym
          przecież życie polega.Trzeba dostrzegać pozytywy każdej sytuacji i
          społeczności.Bo inaczej ilość chorób psychicznych gwałtownie by wzrosła.
          • Gość: v Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.04, 14:35
            kochanie jestes zywym dowodem na wzrost ilosci chorob psychicznych
            • Gość: ywka Re: V LO IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 01.11.05, 23:00
              jestem obecnie uczennica 1. klasy. coz moge rzec o tej szkole!? uwazam ja za
              wspaniala... moim marzeniem bylo sie tam dostac, i jestem:) fakt - nauki jest
              sporo, ale wierze ze zdobyta wiedza i nieprzespane noce w lo5 zaprocenruja w
              przyszlosci:D... mam wspaniala klase i to mi pozwala znosic stersy jakie
              zapewnia nasze liceum. Co do nauczycieli...
              Brymora - potrafi ponizac, ni moge zdzierżyc tej baby!!!!!!
              Niczyj - no przy niej to mam wrazenie ze matury z historii nie zdam, nawet przy
              duuuuzych checiach;)
              Beynarowicz - dlaczego nikt nie pisal jeszcze o tej kobiecie(j. polski)???? nie
              jest zla, przynudza, zwraca sie do nas bezosobowo, ale nie uprzykrza zycia na
              pewno:)
              pozdro dla wszystkich ktorzy cenia sobie te szkole!!!!!!!!!!
          • Gość: Era Re: V LO IP: 62.233.250.* 19.04.04, 18:40
            To za taki poziom języka polskiego dają teraz w V LO czerwone paski na
            świadectwie? Za taką wypowiedź należą się czerwone paski na... czterech
            literach.
          • Gość: Era Re: V LO IP: 62.233.250.* 19.04.04, 18:41
            To za taki poziom języka polskiego dają teraz w V LO czerwone paski na
            świadectwie? Za taką wypowiedź należą się czerwone paski na... czterech
            literach. Ale najważniejsze, że jesteś ZADOWOLONA. Pewnie z siebie też.
      • Gość: marchewka Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.03, 21:27
        to fakt. ja dostal sie na germanska za piewrszym razem i raczej do "kucia "
        bylam przyzwyczajona.... szkola dala mi w kosc, ale patrzac z perspektywy
        kilku lat wiem ze warto bylo!!
      • Gość: tesz Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.04, 17:27
        oj pamiętam,
        - waszą wychowawczynię i jej kłótnie z naszym pierwszym wychowawcą (ro)
        Sporkiem, z resztą następny: Lopek do normalnych tesz nie należał (aśka walnij
        szafrana to dostaniesz piątkę)
        - cudowny Alexander i jego wyjątkowa linijka, która przeczyła naszej wiedzy o
        zmęczeniu materiału, pojemnik do wykupywania się z odpytywania, akcja "pustynna
        burza" i wiele wiele innych

        było wesoło, ale trzeba przyznać, dlatego, że umieliśmy się śmiać, nawet z tego
        co śmieszne wcale nie było
        np.
        - Tycmiarka, wiesz do pomiaru czego służy ;-]
        albo
        - pani Fuchsa - dzięki niej schudłam 10 kilo w ciągu roku - i to jej jedyna
        zasługa w mym życiu

        na szczęście miałam fajną klasę,
        a z tego wyjazdu pamiętam nasze przedstawienie, i słynne umpapa, które
        oczywiście śmieszyło tylko nas samych co szybko stało się znakiem rozpoznawczym
        naszej klasy.
        Bogna
        • Gość: YO92IVbe Łolaboga Bogna , matura 92? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.04, 01:31
          • Gość: bogna Re: Łolaboga Bogna , matura 92? IP: *.wroclaw.mm.pl 26.10.05, 00:14
            no tak to ja
            a moje gg 2358677 jakbys jeszcze kiedykolwiek tu spojrzal (-a?)
        • asientos Re: V LO 03.12.04, 19:51
          Cześć Bogna,
          a pamiętasz może gazetkę "Clavo", albo "Głos z marginesu"? Albo jak Głowa
          wymyślił doświadczenie na wyznaczenie przyspieszenia ziemskiego z udziałem
          fotokomórki, sejsmografu i klosza próżniowego? A tekst "jestem w formie - kto
          się zgłasza?". A kto chodził z zielonym szaliczkiem w kratkę,jeśli poznajesz to
          napisz na bosferatu@poczta.onet.pl
          Pozdrawiam,
          • Gość: YO Re: V LO IP: *.gn.ae.wroc.pl 05.12.04, 14:17
            No tak .... UMPAPA BYLO ZARĄBISTE :D super ze przypomniałaś...

            Aleksander wyrywał dziewczyny na siłę z ławki... nie zapomnę psa
            doświadczalnego na łańcuchu (ruch okrężny i siły tam działające), królewny
            doświadczalnej i jej rycerza (grawitacja, spadek swobodny?)...
            Lopek zwykł mawiać w mojej Be klasie do wszystkich łącznie z naszą 7demką "pći"
            brzydszej DZIEWCZINY..., a nie zapomnę też jak na sam koniec roku odpytywał
            klasę szóstkami pod mapą i tzrymał mnie tam hohoho jak długo, zadając innym
            pytania a do mnie tylko : WIESZ? słyszał że tak - to dalej następną osobę...

            A kto pamięta kanciapę za kratami w stołówce...gdzie istniał KLUB MIŁOSNIKÓW
            TORSU McHAMMERA ;)

            Pozdrowienia Jarek

            (ps. www.lo5.wroc.pl księga gości/wspomnień i jak ten Jasiński terza
            wygląda?!?!?!)
          • Gość: bogna Re: V LO IP: *.wroclaw.mm.pl 26.10.05, 00:37
            czy pamiętam?!
            przecież to miała być komora, w której mieścił się żuraw budowlany, Głowa (w
            zeszłym tygodniu) stwierdził, że czuł się bardzo niedoceniony, bo musiał
            powtarzać ten sprawdzian,
            a nasze niepowtarzalne czteroletniki na dzień chłopaka spoczywają w archiwum.

            w szaliczku chodził GT i robił hihi
      • Gość: ollus Do Jarka O. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 16:07
        Byłeś w reprezentacji szkoły w siatkę???
        • Gość: YO Re: Do Jarka O. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.04, 22:58
          Ano byłem.... gg 5264793
          • Gość: ollus Re: Do Jarka O. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 14:14
            O Panie... Człowieku jak ja się w tobie kochałam.
            • Gość: YO Re: Do Jarka O. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.11.04, 20:51
              :D
    • Gość: canapa Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 07.03.03, 09:55
      cze wszystkim...
      • Gość: kacza i mad Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 07.03.03, 10:01
        my w terażniejszości jesteśmy w tej szkole i uważamy i mówimy publicznie,że
        pani profesor Janus powinna pójśc już na emeryturkę bo coś to nauczanie jej nie
        idzie to narazie papa
    • Gość: Koleś Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 07.03.03, 09:58
      Pani Profesor Janus... jest najlepsza babunią na świecie... jak sie troszczy o
      uczniów:-))))
      • Gość: karola Re: V LO IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 28.01.05, 22:51
        ...przez panią prof. Janus przyjaciółka zajadała na lekcji tabletki uspokajające (ziołowe), ale myślę że to bardziej przez "fizykę" (sam przedmiot w sobie) niż przez Jasie Banus :))) hihi Ja mam bardzo miłe wspomnienia i ciekawe związane z piątka i oczywiście grupkę fantastycznych przjaciół, których tam poznałam i spotykamy się do dziś (obecnie V rok studiów):) Ja na "piątkę nie będe narzekać, grunt to odpowiednie podejście;) Było fantastycznie, być może z tej perspektywy czasu, ale było!
    • Gość: canapa Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 07.03.03, 10:01
      jesli chodzi o babcię janush to zgadzam sie z opinią ze jest rozhisteryzowanym
      babolem, który powinien sie leczyc psychiatrycznie...cholera jeszcze dwa lata w
      tej szkole...moze mnie w koncu polubi babcia janush...albo ja ja polubię...
      • Gość: belfer Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.04.03, 17:42
        canapa, bo cię nie wezmę na wycieczkę..
    • Gość: cisi Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 07.03.03, 10:03
      chodzę do piątki (ale zajawka nie?) normalnie niezła polewka tu jest, zwłaszcza
      na niemieckim, ogolnie było by spoko luzik, gdyby nie język polski, fizyka,
      historia i parę innych rzeczy
    • Gość: canap Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 07.03.03, 10:03
      gorące pozdrowienia dla pana w czerwonym swetrze...
      • Gość: Kasir Re: V LO IP: *.lanet.wroc.pl 07.03.03, 15:51
        oj tak Janus to chora baba, ona meczy nas i siebie, na lekcji nawet nosa
        wysmarkac nie mozna...poza powinna sobie sprawic aparat sluchowy, a najlepiej
        niech na zawsze porzuci nauczanie...
        • Gość: Kasir Re: V LO IP: *.lanet.wroc.pl 07.03.03, 15:52
          kowalewska to wredne babsko, a pikul sie starzeje, bo juz zaczal sie powtarzac
          i sam sobie zaprzecza...
          • Gość: karol Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.03, 21:50
            ktos na górze w koncu powinien przejrzec na oczy i dostrzec obłudę i fałsz tej
            pseudopedagog
        • Gość: Czarek Re: V LO IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 16:30
          Ja nie wiem co powiedzieć..... jestem tu dopiero pół roku i jeszcze zadnej
          pożądnej IMPREZY NIE BYŁO!!!- oczywiscie u kogos w domu:) Ale poza tym.... no
          to wiadomo, że najlepsza lekcja to: INFORMATYKA!!!! :-))) hehe...szczególnie
          LANCZAT kiedy rozmawiamy między sobą, i pewien PAN w czerwonym sweterku
          podgląda nasze rozmówki:-) szczególnie jak ktoś przemawia...
          Do następnego napisania....
          • falcon99 Re: V LO 07.03.03, 18:53
            Gość portalu: Czarek napisał(a):

            Ale poza tym.... no
            > to wiadomo, że najlepsza lekcja to: INFORMATYKA!!!! :-))

            Moje lata piatki 94-98 - informe mielismy z Mońką. Fajny gość, troche śmieszny, ale na tle "gwiazd nauczycielskich piatki" calkiem w porzadku - Pamietam jak uczyl nas jezyka programowania logo - takim glupim zolwiem sie rysowalo i Ten Pan tak smiesznie mowił po angielsku - show turtle - czytał" szoł turtle" - ogolnie nic ciekawego i odkrywczego sie nie dzialo na tych lekcjach. Pamietam, ze tlumaczyl jakim to skokiem technologicznym jest cd rom - opowiadal to z takim zapalem, jakby przytaczal wrazenia ze swojej podrozy na Marsa - ale podkreslam koles w porzadku

            • szeszeli Re: V LO 10.03.03, 10:53
              Jesteśmy obecnymi uczniami piątki. I w dodatku właśnie siedzimy na informatyce.
              Odwiedzenie tego forum było naszym zadaniem na dzisiaj. A propos angielskiego -
              wymowa się nie zmieniła. Tylko jest chyba trochę mniej w porządku.
              • Gość: Someone Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 11.03.03, 12:11
                szeszeli napisał(a):

                > Jesteśmy obecnymi uczniami piątki. I w dodatku właśnie siedzimy na
                informatyce.
                >
                > Odwiedzenie tego forum było naszym zadaniem na dzisiaj. A propos
                angielskiego -
                >
                > wymowa się nie zmieniła. Tylko jest chyba trochę mniej w porządku.


                Ja też własnie siedzę na informatyce, ale jestem tu z własnej chęci - taka
                szkoła, że się robi co chce na informatyce... na angielskim też. Ale my
                przecież jesteśmy elitą... (trochę cynicznie)

                • Gość: marchewka Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.03, 21:25
                  ciesz sie.ja mialam informatyke ( a raczej jej poczatki) z faceten, ktory
                  zajmowal sie technika, ale ze nie bylo komu uczyc informatyki on sie tym
                  zajal.kiepski byl w tym...wiecie moze, jak sie nazywal? nie pamietam.,,a PO
                  mialam z joszkiem - dalej gada , kiedy ma zalozona maske gazowa? i czy nadal
                  opowiada te zajebiscie smieszne dowcipy po kazdej lekcji?
                  • Gość: belfer Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.03, 00:29
                    nie opowiada, bo nie żyje, niestety...
                  • mausi12 Re: V LO 17.01.05, 20:12
                    Czy ktos pamieta Ewe Niedziele?Chyba zdawala mature w 1995r.
                    • Gość: Komandos Niestety nikt jej tu nie zna w Iraku .... IP: *.crowley.pl 02.02.05, 13:13
            • Gość: ben_Agors Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 14.03.03, 12:32
              >Ten Pa
              > n tak smiesznie mowił po angielsku - show turtle - czytał" szoł turtle" <-
              hehe a dzisiaj kazal mi wpisac usenet i kilkakrotnie powtarzal "wpisz tam
              jusenet" :) Ale w gruncie rzeczy bardzo go lubie - jest chyba juz drugi (po
              Piqlu i egzekffo z Lopuszkiem :) )
            • mbkb Re: V LO 18.07.06, 23:57
              Kurcze ja konczylam w 97 a zolwia tez pamietam.
              No tak w piatce inaczej plynal czas - nawet zawrotne tempo rozjou informatyki
              tam nabieralo innego wymiaru........
              • Gość: a co teraz? Re: V LO IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 13.08.06, 00:42
                Pozazdrościć można tym, którzy skończyli LOVe w najlepszym jej okresie... Teraz
                masowo zwalniani są nauczyciele 'z tradycją szkoły' (i to nie z powodu wieku,
                bynajmniej nie wszysycy...zastanawiające... ;/ ). Łoapuch został odesłany z
                przymusu na wcześniejszą emeryturę; a przyczyną na pewno nie były kontakty z
                uczennicami:> Dąbek - również został pożegnany i... o zgrozo Dubaniowski...
                Podobno filolodzy też oplecieli, ale nie znałam wszystkich... a! No i nie ma
                równiez Wandzi (prof. Kowalewska) - podobno sama złożyła wymówienie, ale to
                dlatego, ze ona, jak i reszta kadry, nie mogła dogadać się z główną
                osobistością tej szkoły...
                Kolorowo prawda!? ;/
                pozdrawiam!!!
                • Gość: pchelka33 Re: V LO IP: *.telsat.wroc.pl 07.09.06, 20:25
                  To smutne, co się teraz dzieje z naszym liceum. Ja je konczylam w 2000 roku i
                  mam z niego głownie pozytywne wspomnienia. A prof. Przemysław Dubaniowski był
                  najwspanialszym nauczycielem, jakiego kiedykolwiek spotkałam. Nawet na studiach
                  nie przytrafił mi sie taki autorytet. Pozdarwiam wszystkich absolwentów!!!!
    • Gość: obserwator Re: V LO IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 23:18
      Ciekawe spostrzeżenia:
      jeżeli jest, lub było źle w szkole, to czemu ją wybraliscie?
      jest przecież wiele innych.
      Szanowni Absolwenci i Uczniowie bądźcie obiektywni, czy tylko wy jesteście
      genialni a szkoła i nauczyciele wywołują taką frustrację.
      Widzialem w gablotach kilkadziesiąt nazwisk lauratów olmpiad przedmiotowych,
      proporców, dyplomów za sukcesy sportowe. Czy to nie są wymierne efekty wspólnej
      pracy uczniów i pedagogów?
      Na koniec dodam, iż progi tej szkoły opuścili ludzie, dla których jest
      zaszczytem swiadectwo piątki.

      • korn_nell_ja Re: V LO 10.03.03, 10:50
        a ja mysle ze pia tka jest fajna
        • cz_arnulka6 Re: V LO 10.03.03, 10:54
          Ja też uważam że PIĄTKA jest fajną szkoła trzeba sie sporo uczyć ale ludzie są
          ekstra i wsztstkie trudy rekompensują
        • Gość: Czarek Re: V LO IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 19:25
          Piątka jest fajna i polewkowa... bo są świetni ludzie... hehe
          • Gość: moniat Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 11.03.03, 09:56
            teraz jest fajnie
            • Gość: anonimowy Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 11.03.03, 09:57
              co to znaczy fajnie?
              czy w szkole?
              czy tylko wśród kolegów?
              • radzionkowska9 Re: V LO 11.03.03, 10:03
                fajnie = lużno
                fajnie = klimatycznie
                fajnie = polewkowo
                to tyle...
                niektórzy nauczyciele się nie myją (wiemy o kogo chodzi). DAH!
                • Gość: Era Re: V LO IP: 62.233.250.* 19.04.04, 18:50
                  Nauczyciel dostaje forsę za to, że uczy, a nie za to,że się myje. Tego nie ma w
                  zakresie obowiązków.
          • pitfuzzy Re: V LO 11.03.03, 10:03
            mi się wydaje, ze teraz jest duuuuzo luzniej niz bylo (tak wynika z tego co
            piszecie), przynajmniej w odczuciu moim i sporej czesci uczniow z naszego
            rocznika :D. od kiedy tu przyszlismy to obyczaje sie bardzo rozluznily :P
            po prostu trzeba podchodzic do tego z duzym dystansem i do nauczycieli, a
            przede wszystkim do pani dyr.
            wiem, ze dalej jest mnostwo ludzi, ktorzy potrafia siedziec kilka nocy z rzedu
            by sie uczyc, tudziez nie isc do szkoly by sie uczyc na sprawdzian na dzien
            nastepny, jak rowniez tacy, ktorzy leca na farcie przez calas szkole
            a poza tym to fajnie jest... :P
          • Gość: marchewka Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.03, 21:23
            ja mialam spoko klase; pozdrawaiam marte N, natalie n, iske, magder r, bartka,
            wojtka, glusia, romke, wiole, agnieche i innych z "c" no i prof. cymbaluk!!!
      • Gość: elsa Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 12.03.03, 12:31
        Gość portalu: obserwator napisał(a):

        > Ciekawe spostrzeżenia:
        > jeżeli jest, lub było źle w szkole, to czemu ją wybraliscie?
        > jest przecież wiele innych.
        > Szanowni Absolwenci i Uczniowie bądźcie obiektywni, czy tylko wy jesteście
        > genialni a szkoła i nauczyciele wywołują taką frustrację.
        > Widzialem w gablotach kilkadziesiąt nazwisk lauratów olmpiad przedmiotowych,
        > proporców, dyplomów za sukcesy sportowe. Czy to nie są wymierne efekty
        wspólnej
        >
        > pracy uczniów i pedagogów?
        > Na koniec dodam, iż progi tej szkoły opuścili ludzie, dla których jest
        > zaszczytem swiadectwo piątki.


        zamknij ryj grubasie
        >
        • Gość: elsa Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 12.03.03, 12:35
          Gość portalu: elsa napisał(a):

          > Gość portalu: obserwator napisał(a):
          >
          > > Ciekawe spostrzeżenia:
          > > jeżeli jest, lub było źle w szkole, to czemu ją wybraliscie?
          > > jest przecież wiele innych.
          > > Szanowni Absolwenci i Uczniowie bądźcie obiektywni, czy tylko wy jesteście
          >
          > > genialni a szkoła i nauczyciele wywołują taką frustrację.
          > > Widzialem w gablotach kilkadziesiąt nazwisk lauratów olmpiad przedmiotowyc
          > h,
          > > proporców, dyplomów za sukcesy sportowe. Czy to nie są wymierne efekty
          > wspólnej
          > >
          > > pracy uczniów i pedagogów?
          > > Na koniec dodam, iż progi tej szkoły opuścili ludzie, dla których jest
          > > zaszczytem swiadectwo piątki.
          >
          >
          > zamknij ryj grubasie
          > >
          a co cie to obchodzi czemu wybralismy tą szkołę?
      • Gość: delta Re: V LO IP: *.bankbps.wroclaw.pl / 192.168.254.* 31.03.03, 23:18
        Gość portalu: obserwator napisał(a):

        > Ciekawe spostrzeżenia:
        > jeżeli jest, lub było źle w szkole, to czemu ją wybraliscie?
        > jest przecież wiele innych.
        > Szanowni Absolwenci i Uczniowie bądźcie obiektywni, czy tylko wy jesteście
        > genialni a szkoła i nauczyciele wywołują taką frustrację.
        > Widzialem w gablotach kilkadziesiąt nazwisk lauratów olmpiad przedmiotowych,
        > proporców, dyplomów za sukcesy sportowe. Czy to nie są wymierne efekty
        wspólnej
        >
        > pracy uczniów i pedagogów?
        > Na koniec dodam, iż progi tej szkoły opuścili ludzie, dla których jest
        > zaszczytem swiadectwo piątki.
        >

        Problem polega na tym, że najpierw był wybór a potem nieciekawe doświadczenia.
        Wybierało się V LO ponieważ było np. najbliższą szkołą średnią w okolicy. Co do
        efektów widocznych w gablotach, celem kształcenia młodzieży w szkole nie są
        przecież nagrody w konkursach! Wiedza egzaminacyjna jest cenna. Odnoszę jednak
        wrażenie, że mieliśmy jej nadmiar, szczegółowej i takiej, którą się szybko
        zapomina. Traciliśmy młodość na zdobywanie czegoś, co i tak nie decyduje o
        powodzeniu życiowym i zawodowym.
        W swym niekrótkim życiu absotwenta V LO nie spotkałam nikogo, kto wyrażałby
        dumę z powodu ukończenia tej szkoły. Nigdy też jej ukończenie nie było atutem
        przy zabieganiu o jakąś pracę. To mit, który nie ma nic wspólnego z
        rzeczywistością.
        • Gość: Gamma Re: V LO IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 15.10.03, 11:27
          ukonczenie tej szkoly, chodzenie do niej, bardzo pomoglo mi w zdobyciu wielu
          cennych dla mnie osiagniec (i obiektywnie tez ocenianych jako wartosciowe)
          po V L.O. procentowala moja wiedza, przygotowanie i doswiadczenie, dzieki czemu
          omijaly mnie trudnosci,z ktorymi musieli walczyc moi znajomi
          i dlatego ciesze sie z wyboru tego liceum
    • Gość: :)))))))) Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 12.03.03, 11:53
      Witajcie!!!!!
      obecnie jestem uczennicą "chwalebnego" V LO. Nie narzekam, jest tu całkiem
      fajnie (na przerwach:)))). nie mogę powstrzymać się od stwierdzenia, że jeśli
      Kowalewską, Janus, Bonarskiego i Niczyj szlag trafi, to nie będę płakać nad
      rozlanym mlekiem...Natomiast Pikulskiemu, Lachowi, Mońce i JoJO należy się
      ogromny browar za podtrzymywanie honoru kadry nauczycielskiej. Niech hektolitry
      browaru leją się bez końca...!!!!!!
      • Gość: JAAAAA!!!!!! Re: V LO IP: 62.93.98.* 08.11.03, 15:03
        Masz rację w stu procentach! JA chodzę do innego liceum, ale o panu R. Lach
        słyszałam wiele dobrego, od koleżanki którą Historii uczy jego żona!To podobno
        rewetacyjna nauczycielka!

    • Gość: elsa Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 12.03.03, 12:29
      w piątce jest beznadziejnie, nauczyciele to prymitywy i wogóle bez komentarza.
      taka bieda że masakra
      • Gość: gololedz Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 13.03.03, 08:51
        Gość portalu: elsa napisał(a):

        > w piątce jest beznadziejnie, nauczyciele to prymitywy i wogóle bez
        komentarza.
        > taka bieda że masakra

        sama jestes prymitywna i biedna
      • Gość: :) Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 13.03.03, 12:52
      • ex_runner Re: V LO 13.03.03, 21:52
        Gość portalu: elsa napisał(a):

        > w piątce jest beznadziejnie,
        nauczyciele to prymitywy i wogóle bez komentarza.
        > taka bieda że masakra

        Widzę, że młodsi są z gaunku "no future",
        hmm to może było trzeba spróbowa w innej szkole?

        A może tatuś albo mamusia kazali iść do V-tki? :)

        Zawsze było tak, że nauczyciele byli różni (o czym pisałem już na forum).
        A jak się komuś naprawdę nie podoba to może zamiast marudzić po prostu zmienić
        szkołę (chyba, że brak mu odwagi).

        Wiem jedno - bez wiedzy z czasów nauki w piątce byłoby mi dużo trudniej.
        Nadal mam kontakt z kilkoma osobami z klasy - z czystej sympatii.
        Czasami miło jest powspominać czasy piątki, bo w dorosłym życiu jest o wiele
        gorzej niz to się w piątce wydaje.

        A pozatym zły to ptak co własne gniazdo.... itp, itd


        Czołgiem!
        ex
        --------------------------------------------

        "Prowadź życie osobiste spokojne i rozważne byś mógł pozwolić sobie na
        szaleństwo i gwałtowność w pracy" F.




      • Gość: ktos Re: V LO IP: 217.30.154.* 24.04.03, 20:56
        Uwazam,ze nasza pedagog Kowalewska jest idiotyczna, dwulicowa. Chodzi po szkole i sien tylko glupio usmiecha. A poza tym ma glupie pomysly!!!
        • Gość: Absolwentka Re: V LO IP: *.bu.uni.wroc.pl 29.04.03, 11:48
          > Uwazam,ze nasza pedagog Kowalewska jest idiotyczna, dwulicowa. Chodzi po
          szkole
          > i sien tylko glupio usmiecha. A poza tym ma glupie pomysly!!!

          Za moich czasów (matura 1989) Kowalewska uczyła rosyjskiego i była jedną z
          fajniejszych nauczycielek (mimo durnego przedmiotu). Uczyłam się w klasie, na
          której ciało pedagogiczne ciągle wieszało psy, a ona była jedyną, która nas
          broniła na radzie pedagogicznej (i nie tylko). Tak więc dziwię się, że teraz
          jest taka nielubiana. Miała poważne kłopoty osobiste i moze one spowodowały
          taką zmianę... Ale zawsze wobec nas była fair.
          Za to ówczesna p. pedagog (Piotrowska), to dopiero był świr!!! Jej należałoby
          zafundować co najmniej roczny pobyt u czubków...
        • Gość: srednio zyczliwy Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl / *.lo5.wroc.pl 25.11.03, 13:46
          A propos pani demagog yyyy pedagog (zawsze mi sie myli), to przyklejony usmiech
          i piekne podejscie sprawiaja, ze chce mi sie dezintegrowac ilekroc musze
          zalatwic z tym jakas sprawe. blebleblebleble... jak to moglo kiedys byc
          dyrektorka???!
        • Gość: polana Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.11.05, 15:41
          Kowalewska była naszą wychowawczynią - wydawał nam sie najpierw fajan a jak
          potem wyszłos zydłoz worka - bardziej dwulicowej, fałszywej baby nie znam !
    • Gość: Śmietus&Różas Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 14.03.03, 08:41
      Szkoła a szczególnie klasa jest polewkowa. Dużo śmiechu, ale także dużo stresu.
      Bywają oczywiscie wyjatki...gdzie lekcje przebiegają w miłej atmosferze-patrz
      chemia(pani profesor Tomkiewicz i także pan profesor Łopuch). No to tak
      narazie, a reszte wrażeń w następnej klasie.......mamy nadzieje, że sie nic nie
      zmieni i przejdziemy do nastepnej klasy.
      • Gość: ben Agors Re: V LO IP: *.lo5.wroc.pl 14.03.03, 11:31
        oczywiscie zxe przejdziecie.. przeciez nasza szkola tylko z zalozenia jest taka
        trudna :) Bardzo rzadko ktos nie zdaje (moze jedna osoba na rok) Zawsze pod
        koniec wszyscy strasznie wyciagaja oceny, tak ze n ie ma strachju oi srednia,
        ktora najczesciej przychodzi sama z siebie.. :) i ciezko jest ja w jakikolwiek
        sposob kontrolowac. Ale itak najlepszy jest prof. Pikulski!!!
        • Gość: foka71 Re: V LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.03, 00:20
          Beverly Hills i tylko tyle mam do powiedzenia, nie mam skali porownawczej bo
          bylem tylko w tym jednym LO i to jedynie przez 4 lata, mimo szczerych checi
          niektorych nauczycieli. Dobrze ze sie skonczylo, nie mam zamiaru tam wracac.
          POkoj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka