Dodaj do ulubionych

Szczerze o XLO

IP: 62.233.250.* 16.09.05, 22:08
Nasza szkolna strona podlega ciągłej cenzurze. Jestem w pierwszej klasie.
Napiszcie co sądzicie o nauczycielach. Ja jestem przerażony Rogowską.
Obserwuj wątek
    • yarecki21 Re: Szczerze o XLO 17.09.05, 16:39
      Heh witam. Skonczylem LOXa dopiero i musze powiedziec że cenzura to oczywiście
      prawda. co do nauczycieli to oto krótki descrip:

      *Rogowska-chemia-totalnie zakrecona,beznadziejna,niepotrafiaca
      uczyc,niekumata,nie da sie z nią dogadać,naiwna,żałosna,etc.etc. Kto nie miał z
      nią lekcji nie uświadomi sobie nawwet jak dziwna 9negatywnie) to osoba. Nie
      powienna oczyc w szkole.

      *M. Jakubek [Mary Jane, JakUbec?, Pani Śmierć] -polonistka - najwieksza żleta w
      szkole,bardzo zawistna,niesprawiedliwa,nie wywiazuje sie z obowiazkow
      nauczycielskich(nie sprawdza prac), ale ma jedną zaletę - jest barrrdzo
      wymagająca. Można się sporo nauczyć, ale też wiele narwow stracic.

      *pani prof. E.Piwnik - bardzo wmagająca i mocno stąpająca po ziemi nauczycielka
      historii. Jeśli chcesz uczyć się historii to dobrze trafileś. Doskonala
      nauczycielka, osiadająca przeogromną wiedze.

      *pani Markowska - angielski - świetnie uczy, naprawde sie na tym zna, choc
      niektorym moze nie przypasc do gustu ze wzgledu na jej charakter. Nie powiem na
      nią złego slowa bo wiele mnie nauczyła :]

      *pani Krawiec - biologia - strasznie sympatyczna i wesola kobieta potrafiąca
      uczyc przedwszystkim. Jedyne czego bezwzglednie wymaga to cisza na lekcji. Poza
      tym jest w 100% spoko, biologia z nią jest nawet ciekawa. heh

      *Piechowicz - wuefista - typowy PRLowski nauczyciel, kreuje sie na twardziela i
      strasznie szpanuje niekiedy. Jego podstawowa wada, jak wiekszosci wuefistow w X
      to umilowania do biegania (uczniow) zwlaszcza przez płotki :\ Zwlaszcza mlodym
      daje niemilosiery wycisk.

      *Kędrzyńska - niemiecki - spoko, inteligenta i wogole, przymykala oko na miganie
      sie z lekcji, ale jak ktos chcial sie czegos nauczyc to pomagala. Jej
      wada/zaleta to czeste spoznianie sie na lekcje, czasmi po 20 min. Do tego ciagle
      wcina cos na lekcji

      *Kajzer-Stysiak [Kajza-Stysia!!! z wykrzykiem wypowiadane :) ] fizyka - coż,
      moloda, ale niekiedy nieco zbyt zasadnicza. Slabo uczy, ale tez duzo nie wymaga.
      da sie przebolec dopuki nie chce sie przekladac sprawdzanow :/

      *pan pułkownik Wiśniewski [PO] - najlepszy nauczyciel z jakim spotkalem sie w
      zyciu, jedyny traktujacy uczniow jak ludzi a nie podludzi. Taki jaki on posiada
      szacunek nie wypracowal sobie nikt przez dluga historie tej szkoly. Zawsze poda
      reke i pozartuje. Zna sie na tym co robi i widac ze uczy dla przyjemnosci. Jak
      na wycieczke to tylko z nim. Pozdrawiam!

      *pani prof Kuźma - starsza pani i do tego bardzo inteligentna. Zna sie na wielu
      rzeczach, jest zawze na czasie, ale najslabiej wychodzi jej nauka wlasnie
      geografii. Na swoich lekcjach zadko uczyla geografii, czesciej myslenia, chwala
      jej za to. (na lekcji o lodowcach czytala na Polityke :)

      Jelsli macie jakies pytania, chcetnie podziele sie swoimi opiniami o tej szkole.
      Jesli chodzi o pozostalych nauczycieli rowniez znajdzie sie wiele ciekawych
      historyjek o nich. :)
    • Gość: była uczennicz Re: Szczerze o XLO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 17:34
      Zabierzcie jej zeszyt nie będzie potrafiłas prowadzoć lekcji . Znam to z
      autopsji
    • Gość: Małgosia Rogowska "patrz tablica rozpuszczalności" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.09.05, 22:42
      My Pazdrowiamy was :]
      • Gość: nata Re: "patrz tablica rozpuszczalności" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 14:25
        ja skończyłam 10 w 1996 roku. Miło wspominam te czasy, ale tylko dlatego, że
        tam poznałam przyjaciół i miłość mojego życia. Jeśli chodzi o szkołę,to niczego
        dobrego nie mogę powiedzieć. Nie jest to szkoła, która wzbudza w uczniach
        zainteresowanie nauką, rozwija pasje. Nauczyciele nastawieni są od do, i nic
        poza tym. Dyskusje nie mogły mieć miejsca. Większość nauczycieli jest mocno
        ograniczona.
        Ja byłam średnią uczennicą. Nie miałam motywacji do nauki, na zajęcia nie
        chodziałam, bo się nudziałam. Za te wagary często płaciłam złymi ocenami.
        Mimo wszystko skończyłam studia z wyróżnieniem,potem podyplomowe, mam dobra
        pracę, teraz rozpocznę MBA. Ale to zawdzięczam profesorom z uczelni, to oni
        wzbudzili we mnie chęć poznawania, analizowania i wyciągania wniosków.
        W 10 to było niemożliwe. Najmilej wspomina Panią Mierzejewską ( chemia), jedyna
        nauczyła nas myśleć, a nie kuć na pamięć notatki z zeszytu.
        Nieźle ograniczona była Melska (polski), z nią było tragicznie, ja nie wiem ja
        mi się udało przebrnąć przez 4 lata z taką prostą kobietą. Nie mogłam nawet
        chodzić na jej lekcje, wagary to własnie na polskim.
        Lipinka (niemiecki), beznadziejny akcent, nastawiona na gramatykę, jak się
        człowiek żle odezwał to tak krzyczała, ze lepiej było wogóle się nie odzywać.
        Teraz znam dwa języki, nie zawdzięczam tego szkole.
        Wspomnieliście o mojej wychowawczyni, doba to była kobieta, ale też mocno
        niesprawiedliwa. Skrzywdziła mnie na końcu. Nigdy lekcji nie prowadziała,zawsze
        tylko pogadanki umoralniające. Nawet nie dowiedziała się przez 4 lata, że jej
        przedmiot to mój konik, jeszcze z podstawówki. Nikt nie jest lepszy ode mnie z
        mapy i lodowców. Na koniec postawiła mi 4 i myślała, że zrobiła mi prezent.
        • Gość: nata Re: "patrz tablica rozpuszczalności" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 14:29
          jeszze masz czas, zmień szkołę.

          10 nie odkryje Twoich zainteresowan ani pasji, nie wskaże drogowskazu jak żyć i
          jak być dobrym człowiekiem...
          • yarecki21 Re: "patrz tablica rozpuszczalności" 18.09.05, 18:05
            Co do pani Kuźmy to racja, nie znała się na ocenianiu. Na koniec 1 klasy miałem
            z geografii 2, natomiast na koniec drugiej (w ktorej przedmiot mi sie konczyl)
            wahała się pomiedzy 5 a 6. Ostatecznie po walce pod tablicą dostałem 5, ale nie
            w tym rzecz. Nigdy nie chodzilem do szkoły dla ocen i uczyłem sie tylko tego co
            lubiałem. W rezultacie bylem typowym średniakiem, przynajmniej wg. opinii
            nauczycieli. Zawiodlem ich nieco bo maturę zdałem świetnie, nastepnie dostając
            się na modne stosunki miedzynarodowe i bardziej związaną z moimi
            zainteresowaniami politologię. Wybrałem tą drugą, bo każdy powinien przede
            wszystkim robić to co lubi. Wracając do szkoły, to nie zgadzam się że jest ona
            beznadziejna, ponieważ wiele zależy od nastawienia i nauczycieli uczących dane
            osoby. Co do pani Lipinskiej to jest ona mamą mojej koleżanki z byłej klasy. Nie
            uczyła mnie ale sprawia wrażenie bardzo sympatycznej osoby.
            Szkoła pod wieloma względami jest bardzo skostniała ale to chyba domena
            wrocławskich szkół o numarach poniżej 14. Taka jest cena prestiżu. Mimo to pod
            wieloma wzgledami szkoła jest przeze mnie pozytywnie postrzegana. Nie ma tu
            żadnej agresii, pełna tolerancja - również ze strony nauczycieli, zdarzają się
            nauczyciele kompetentni ktorzy wiedzą czego uczą i są w tym dobrzy. Nauczyciele
            tacy jak p.Piwnik czy śp. prof. Wilk, to typ ludzi ktorzy są niezastapieni w tym
            co robią, oddają się temu z całym sercem, a co najważniejsze są tego efekty.
            • Gość: o Re: "patrz tablica rozpuszczalności" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 18:44
              Ja tam z pania Rogowska nigdy nie miałam, ale p. Mierzejewska też nie lepsza.
              Może jest świetna w klasach biol-chem (w co nie wątpie) ale w naszej, majac
              jedną godzinę z nami chemii tygodniowo bardziej biadoliła że tak mało niż
              uczyła (jednak nikomu w klasie to nie przeszkadzało).
              p. Melska. w 2 klasie byla całkiem spoko, w 3 tak samo by było jakby jej nie
              bylo.
              p. Jakubowski. tez sprzeczne zdania. z jednej strony fajny człowiek, z drugiej
              mozna sie z tym sprzeczac. ma dziwne metody nauczania, ale skutkujące raczej
              p. Janiszyn. Nic nudniejszego niz jej lekcje (biologia) w tej szkole nie
              przezyłam. idealne lekcje aby sie wyspac.
              p. Mirowska. jedna z dwoch nauczycielek ktore bede najmilej wspominac. wymagała
              duzo od nas ale i od siebie. na lekcje do niej wszyscy przychodzili z usmiechem
              na ustach i czasem nie mogła nas sie pozbyc na przerwie (w koncu na przerwie
              tez sie mozna uczyc - z własnej woli). angielski z nia to sama przyjemnosc
              p. Woloszyn, to byłą masakra. druga jesli chodzi o nudnosc nauczycielka w
              szkole. niemiecki lepiej umiałam w 3 gimnazjum niz w 3 liceum. miałam wrazenie,
              ze uczy za kare a nie z przyjemnosci.
              p. Kowalska. rózne słuchy o niej chodza, ale ja ja bardzo lubiłam. duzo mnie
              nauczyła, duzo wymagała, dobrze tłumaczyła, a to, ze czasami pokrzyczała
              wychodzilo tylko na dobre
              p. kosmalski. informatyka... lepiej nie wspominac
              p. śleszyński. kolejne nudy urozmaicone czasami róznymi tekstami z przerwa co 3
              słowa "pławda chłopie"

              o reszcie juz tu ktos pisal...
              • yarecki21 Re: "patrz tablica rozpuszczalności" 19.09.05, 21:32
                A kto miał kiedykolwiek lekcje z Jujeczko, babeczką od PP? To dopiero była
                jazda. Jej nic nie przebije, w kategorii głupota, sztywność, górnolotne
                spojrzenia na uczniów. Wstretny babosztyl, w jej klasie zawsze pachniało
                zepsutymi jajkami. Macie szczęście że jej już nie ma bo PP które jest poniekąd
                sympatycznym przedmiotem znienawidzilibyście szczerze.
                • Gość: o Re: "patrz tablica rozpuszczalności" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 10:42
                  oj tak tak.
                  a pozniej był ten Paweł, co nie chcial zdradzic nazwiska. to byl spoko koles,
                  prawie wszystkim piatki postawił ;-)
    • Gość: xyz Re: Szczerze o XLO IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.05, 21:00
      Jesli chcesz zdawac chemie na maturze albo miec cos w przyszlosci wspolnego z
      chemia to albo sie przepisz do innej klasy albo juz zalatw sobie korki z
      chemii. Przez 2 lata na jej lekcji odrabialam zadania domowe/spalam/polewalam z
      niej. Wiecej umialam po gimnazjum. Nie wiem po co ona uczy w tej szkole. Ale sa
      tez pozytywy: umiejetnosc pisania testu w zlewie, za tablica czy na
      kolanach/plecach kolegi. Wlasciwie to dobra z niej kobieta, tylko przyglupawa.
      Pozdrawiam
    • Gość: S Re: Szczerze o XLO IP: *.kom / *.kom-net.pl 14.10.05, 17:43
      Przemyślcie mocno swoje wypowiedzi, bo możecie kogos mocno skrzywdzić swoją
      opinią. Sami widzicie, że ta sama osoba w oczach dwóch innych wygląda zupełnie
      inaczej. Pozdrawiam i zyczę sukcesów w życiu
      • Gość: b Re: Szczerze o XLO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 21:15
        powiesz nam jaka osoba i w czyich oczach inaczej. skoro mamy to widziec...
        • Gość: S Re: Szczerze o XLO IP: *.kom / *.kom-net.pl 15.10.05, 21:12
          Przeczytaj dokladnie wszystkie wypowiedzi, to dowiesz sie kogo mam na myśli
          • Gość: b Re: Szczerze o XLO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 10:41
            masz na mysli wypowiedź o p. Melskiej czy też może o p. Mierzejewskiej, czy też
            może o p. Lipińskiej? Jeśli chodzi o te wszystkie, to zauwaz ze czas 10 lat
            naprawde robi róznice. Zamin przyszłam do tej szkoły koleżanka nie mogła się
            nachwalić p. Śleszyńskiego, mówiła, że był naprawdę świetny, super ciekawei
            prowadził i ogolnie był przyjaźnie nastawiony do uczniów, czego teraz już
            raczej nie uświadczysz. Tak mogło być też z innimi, wieć mnie uświadom o kogo
            Ci chodzi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka