Dodaj do ulubionych

Nieuczciwy konduktor

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 16:44
Niedawno jechałem pociągiem w przedziale z dwiema Ukrainkami,pomagałem im wpakować torby(4) i zabrałem się do czytania.
Przyszedł konduktor,sprawdził bilety, dłużej czytał te do Lwowa, po chwili spytał czy zapłaciły za nadbagaż, panie raczej nie wiedziały o co mu chodzi.
Powiedział że trzeba będzie dopłacić, patrzy na górę, liczy, wyszło mu 22zł.
One mówią, że nie mają złotówek.
Do tego momentu było mi po prostu nieprzyjemnie,odłożyłem książkę.
Konduktor ożywił się: a dolary macie?
One: Nie, nie, tylko hrywnie...
K: U nas niewymienialne, dolary chcę
One: Nie mamy dolarów
K: No ja wam i tak na rękę idę bo powinienem za 4 policzyć a liczę tylko za dwie
Jedna pani wyciągnęła portfel i wyjęła 5 dolarów. Konduktor ożywił się, zaczął się nerwowo uśmiechać.
K: Jaki to kurs dolara teraz, ja nie wiem, nie orientuje się
Wyjmuje kalkulator i liczy ten kurs.
K: 12,45 gr, jeszcze 10zł musicie dopłacić
Ja: Jak pan ten kurs policzył?
K: Normalnie, jeszcze 10 zł trzeba!
Ja: Przecież sam pan powiedział że kursu pan nie zna, niech pan przyjdzie z jakąś gazetą z aktualnym kursem i wtedy ustali się cenę.
K: Pan ma dobry bilet, niech pan się nie wtrąca.
Ja: Nie, nie zna pan kursu ja też nie, niech pan wróci z gazetą.
W tym momencie wszedł drugi konduktor.
K: Panie nie zapłąciły za nadbagaż, ten pan ma pretensje.
K2: Dwie torby to jest 2x5zł plus wypis 6zł razem - 16zł. I wyszedł.
K: Trzeba dopłacić 10 zł
Ja: Przecież te 5 dolarów to już prawie 16zł skąd te dodatkowe 10?!
K: Tak? To niech mi pan to wymieni jak pan taki mądry.
Wymieniłem na te 16zł i wcisnąłem mu je. Chociaż dopiero wyjechaliśmy z Wrocka, nie przechodził już koło nas.

Wstyd mi za takich Polaków, biorąc pod uwagę to że jechaliśmy aż do Katowic(gdzie wysiadłem) sami w przedziale, w pociągu w ogóle nie było tłoku oraz raczej gorszą sytuację ekonomiczną na Ukrainie, gdzie 5 dolarów ma większą niż u nas wartość, gościu zachował się skandalicznie.
Niestety nie zapamiętałem jego nazwiska byłem zbyt zdenerwowany, liczyłem że jeszcze wróci choć raz, teraz mam wyrzuty sumienia, ale dobrzego go zapamiętałem, a że często jeżdżę Ślązakiem liczę na ponowne spotkanie.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka