Czy kojarzy ktoś takie słowo? Z dzieciństwa pamiętam takie wyrażenie: "śmierdzi jak ubek". Myślałem wtedy, że jest to jakiś specyficzny rodzaj smrodu. Chodziło oczywiście o zgrabny odpowiednik rozpoznania, że coś nie jest takie, jak się wydaje lub że dzieje się coś nieuczciwego (ang.
smell a rat). Powiedzenie to, dobrze kojarzyło się z
ubikacją

Skrót UB wywodził się z Urzędu Bezpieczeństwa, nazwę którego zmieniono w 1956 na Służbę Bezpieczeństwa (obie nazwy chodziły skrótowo i potocznie jako "bezpieka"). Być może zmiana nazwy została wprowadzona pod ciśnieniem przysłowiowego smrodu. Znacie jeszcze jakieś określenia w tym temacie oprócz "podejrzana sprawa", "śmierdzi mi to"?
--
PzP