Stracony sezon Roberta Miśkowiaka

IP: *.tvgawex.pl 27.09.05, 20:46
a teraz niby co jest??? wiosna???
    • Gość: metellus Powodzenia w zbieraniu kartofla Misiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 10:15
      Pola ziemniakonosne czekaja... tylko Misiek co Ty zrobisz z taka iloscia podziemnej pomaranczy, gdy podpiszesz kontrakt w Lesznie?!:)
    • Gość: Paw Re: Stracony sezon Roberta Miśkowiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 11:53
      Jesli jest tak jak Misiek mowi, to glowna przyczyna porazki wedlug mnie oprocz
      kontuzji jest trener Cieslak. Moze czas na zmainy Panie prezesie??? Dziwie sie
      tylko Miskowi, ze tak sie kryje z checia odejscia. Normalna rzecz, ze skoro klub
      nie widzi go w swoim skladzie to szuka sie nowego pracodawcy.
      Moim zdaniem oddanie Miska bedzie duza pomylka, bo klub zamiast sie wzmacniac
      bedzie tracil zawodnikow. Kto w zamian za Miska?? Ktos z braci Remaplow :D Pnie
      prezesie niech Pan sie dogada z Robertem i spyta sie trenera Cieslaka jak widzi
      przyszla druzyne. Jesli trener powie, ze nalezy szukac wzmocnien w obcokrajowcu
      i jednym klasowym krajowcu, to znczy ze czas Pana Cieslaka dobiegl konca.
      Uwazam, ze Sparta nawet krajowym skladem mogla by powalczyc wystarczy tylko
      chlopakow zmotywowac.
      • Gość: wieza Re: Stracony sezon Roberta Miśkowiaka IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 28.09.05, 15:47
        Czas Cieslaka dobiegl konca. 1)ciagle najazdy w prasie na andersena ze 10 razy
        gorszy od hancocka - a srednia ma wyzsza - to ciekawe panie marku zaiście.
        odsuwanie miska a potem ze nie moz esie dziwnym trafem odnalesc. traktowanie
        hampela jak swietej krowy mimo ze olewa lige az milo, za co specjalnie pretnsji
        miec nie mozna gp wazniejsze, ale na boga, co jest takiego w "liderze" za
        srednia 1,9 gorzą od tego strasznego andersena ktory ma 2,047, a w gp jest nie
        jak jarus bez 2 startow 9 tylko 12 - słownie DWUNASTY! a po ktorym sie
        jezdzilo, natomist na jarku ma sie sklad opierac - lol. moim zdaniem wszyscy
        powinni zostac ewentualnie jakis dobrej klasy junior, i za 2-3 lata bedziemy w
        polskim zuzlu rzadzic i dzielic. naszczescie rusko nie jest taki glupi zeby
        puszczac andersena do innego klubu, bo za rok moze sie okazac ze bedzie szlal w
        jakims burackim lesznie tak jak jonsson rok temu - tacy mlodzi zawodnicy maja
        taki moment. cale szczescie ze ma zostac. tyle. panie marku dziekujemy i zegnamy
        • Gość: dertangel Re: Stracony sezon Roberta Miśkowiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 17:12
          No dobra... Wszystko pięknie i fajnie, ale ciekawe kto Cieślaka zastapi.... Ten
          skład mozezostać i Misiek powinie tez zostać (po przeciez nie zapomniał jak sie
          jezdzi) Niestety powinien odejść ktos z dwójki Słaboń - Świderski... A powinien
          przyjść HLIB... I medal mamy na bank!!!!!!! A przy odrobinie szczescia nawet
          złoty!!!!!!
          • cancro Re: Stracony sezon Roberta Miśkowiaka 01.10.05, 09:55
            Zgadzam się, że Cieślak już niczego więcej z naszymi chłopakami nie zrobi.
            Ględzenie o wzmocnieniach to stara śpiewka pana Marka. Jak to jest, że w
            ubiegłym sezonie, niemal w identycznym składzie otarli się o tytuł, a w tym z
            zawodnikami bogatszymi o rok doświadczeń objeżdżali ogony? I nawet nie miałbym
            pretensji o miejsce w lidze, gdyby drużyna walczyła. Jak było wszyscy widzieli.
            I co? To Walasek, czy Ułamek mają poprowadzić druzynę do zwycięstwa? Przecież
            Ułamek u nas już był i nic!
            Jest moim zdaniem trener, który ma coś naszym żuzlowuym władzom do
            udowodnienia: Andrzej Koselski. Poza tym o ile wiem jest w tej chwili do
            wzięcia.
            Co do Hliba, to niech sobie ten młody zarozumialec jeździ gdzie chce. Myślę, że
            Jamroży sportowymi umiejętnościami jeszcze długo mu nie dorowna. Jednak mając
            silny skład seniorski bedziemy mogli sobie pozwolić na nieco słabszych
            juniorów, choćby tak jak Częstochowa.
Pełna wersja