Dodaj do ulubionych

Światowy Dzień Wegetarianizmu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 13:23
Zdeterminowana grupa ludzi była !!!!!!!! Ale pewne osoby rozmontowały ją od
wewnatrz, wręcz odpychały od siebie nowych członków.. Zamiast jedności były
kłótnie.. Lecz zapewniam iż jeszcze taka grupa powstanie i bedzie
skuteczniejsza od Empati i Vivy razem wzietych.. Oczywiście przy pełnym
szacunku dla tego co wyzej wymienione grupy robią.. Jednak to cały czas zbyt
mało i nie mozna ograniczać sie do kilku grup zajmujacych sie tematyka
zwierzat. Potrzebny jest pluralizm by kazdy vegetarianin i miłosnik zwierząt
mógł spełniać sie w tym w czym bedzie mu najlepiej działać.. Niestety pewne
osoby nie dorosły jeszcze do takiej myśli... POZDRAWIAM VEGETARIAN
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasiek Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 14:01
      Popieram!!! powinno sie dać szanse osoba młodym które maja wiele samozaparcia w
      sobie i chca zmienić Polske na lepsza a nie jak Ci co sa w Warszawie martwiący
      sie tylko o swoje stołki! potrzeba nam wolnosci,pokoju i tolerancji której tak
      mało nawet dla tych którzy szanują los biednych zwierzat i sa vegetarjanami!
      szanujmy poglądy innych!!!
      • cancro Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu 01.10.05, 16:55
        Gdyby od wegetarianizmu Polska mogła zmienić się na lepsze, to byłbym
        najbardziej zagorzałym trawojadem. Niestety człowiek jeść musi i to właśnie to,
        ile je mięsa i jego przetworów jest wskaźnikiem "zmian na lepsze".
        Jak pisze czarownik, człowiek od zawsze jadł mięso i nic nie wskazuje na to,
        aby jakaś znacząca zmiana miała tu nastąpić. Po prostu jesteśmy
        wszystkożercami. Ci którzy litują się nad losem "biednych zwierząt", niech
        przekonają do wegetarianizmu lwy, krokodyle, tygrysy, niedźwiedzie i całą
        resztę.
    • wielki_czarownik TFU! 01.10.05, 15:20
      Co to za życie bez schabowego i golonki? Człowiek od początku istnienia jadł mięso.
      • Gość: lolo - vege go vegetarian... go go vegan ! IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 01.10.05, 17:01
        Pomysl logicznie... skoro twoj brzuch nie strawi surowego miesa (chyba,ze
        jestes wyjatkiem na skale ludzkosci) to poki nie bylo ognia nie moglismy
        padliny jesc... a wiec od poczatku swego istnienia czlowiek nie byl w stanie
        jesc padliny.
        • wielki_czarownik ?? 01.10.05, 18:08
          1. Jakoś bez problemu jem tatara i żyję.
          2. Ogień jest znany człowiekowi od wielu tysięcy lat. CO to znaczy "nie było ognia"? Ogień był w zasadzie od zawsze. Na początku ludzie pierwotni tylko go podtrzymywali a później nauczyli się go rozpalać. Chyba w szkole miałeś pałę z historii.
        • cancro Re: go vegetarian... go go vegan ! 01.10.05, 18:10
          Gość portalu: lolo - vege napisał(a):

          > Pomysl logicznie... skoro twoj brzuch nie strawi surowego miesa (chyba,ze
          > jestes wyjatkiem na skale ludzkosci)

          A o befsztyku tatarskim, czyli o "tatarze" szanowny vege słyszał? A o sushi,
          czyli o surowej rybie, albo o ostrygach, które je się tylko pokropione octem?
          Spróbuj - palce lizać.

          > to poki nie bylo ognia nie moglismy
          > padliny jesc... a wiec od poczatku swego istnienia czlowiek nie byl w stanie

          Znowu pudło! Prawdopodobnie to przypadek sprawił, że nasi przodkowie zjedli
          padlinę zwierząt, które zginęły w pożarze. Okazało się, że mięso poddane
          obróbce cieplnej po prostu jest smaczniejsze. Natomiast jestem pewny, ze trawy
          nie da się zjeść ani ugotowanej, ani na surowo.
          Słyszałem także, że są ludzie, dla których igliwie sosny to przysmak. No i
          smacznego!
        • Gość: trogir Re: go vegetarian... go go vegan ! IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.05, 20:31
          Bzdura. Człowiek jest istotą wszystkożerną - świadczy o tym budowa jego
          przewodu pokarmowego, skład enzymów trawiennych oraz fakt, że niektóre
          niezbędne aminokwasy i witaminy nie są wytwarzane w organiźmie, ale dostarczane
          wraz z pokarmem - z mięsem. Gdyby od początku swojego istnienia człowiek był
          roślinożerny - miałbyś teraz trzy żoładki i jelita jakieś 4 razy dłuższe niż
          masz.
          • Gość: medyk Re: go vegetarian... go go vegan ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.05, 00:03
            Niestety wciąż pokutuje pogląd,iż mięso jest niezbędnym źródłem aminokwasów
            egzogennych i zawiera wszystkie aminokwasy potrzebne człowiekowi.Zapewne
            niewielu wie,że choćby wieprzowina jest pozbawiona waliny (aminokwas
            egzogenny),który jest człowiekowi niezbędny.
            • wielki_czarownik Medyku 02.10.05, 00:08
              Nie wiem jak tam z jakąś waliną ale nikt a nikt mnie nie zmusi do rezygnacji z goloneczki. Mniam :)
            • Gość: wieprzek Re: go vegetarian... go go vegan ! IP: 213.199.196.* 02.10.05, 16:13
              Wieprzowina zawiera waline i inne egzogenne aminokwasy.
    • Gość: re Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 01.10.05, 17:04
      tak zdecydowanej i zdeterminowanej grupy to we Wroclawiu nigdy nawet nie było,
      i wątpię czy kiedykolwiek będzie!! Wroclaw to wyjątkowo mięsne i obojętne na
      los zwierzat miasto!! Tu się nigdy nic nie działo jeśli o wege idee chodzi.
      Nawet w malutkich mniasteczkach jest może więcej prawdziwych wege ideowców niz
      w całym Wroclawiu. Pozdrawiam Breslau! tak trzymać, he, he, Re.
      • tanami Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu 01.10.05, 23:01
        A to widzieliście???
        www.fwz.jawsieci.pl/protestujemy-miesozerstwo/index.htm
        • tanami Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu 01.10.05, 23:10
          Albo lepiej to zobaczcie! Tylko prosze DO KONCA! Wprawdzie to jest o zabijaniu
          zwierzat na futra ale pewnie zabijanie w rzezniach niewiele sie rozni...
          futro.o7.pl/
          • Gość: Toto wegetarianin? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 02.10.05, 02:32
            Vegetarian - lousy hunter in Indian.
    • Gość: Trop Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 12:38
      Jestem człowiekiem, istotą myślącą i zdolną do etycznej oceny własnego
      postępowania.
      Jeśli z jednej strony mam przyzwyczajenie i zadowolenie kubków smakowych, a z
      drugiej strony wiem, że łączy się to z zadaniem cierpienia i śmierci czującej
      istocie, to chcąc pozostać w zgodzie z własnym sumieniem nie mogę dalej tkwić w
      takim przyzwyczajeniu.

      Zadawanie cierpienia i śmierci innym czującym istotom dla zaspokojenia swoich
      kulinarnych zachcianek jest niemoralne i nie ważne ile stuleci tradycji za tym
      stoi. Złodziejstwo, morderstwa, oszustwa też mają długą historię, ale czy to je
      usprawiedliwia?
      • Gość: szmaja Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 01:35
        a tak sie zastanawiam... masz psa? kota? i co ten pies/kot je?
        tu wlasnie pojawia sie niekonsekwencja, brak mozliwosci wcielenia idei w zycie...

        • Gość: Trop Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 09:06
          Jeśli chodzi o psy i koty to rzeczywiście, jest to trudna sytuacja dla
          wegetarianina. Dla kota czy psa musi on kupic mięso innego zwierzęcia. Czyli
          przyklada sie do zabijania innych zwierząt. Ale nie samo zabijanie jest
          niemoralne. Zabijanie jest niemoralne wtedy, kiedy nie stoi za nim obrona
          konieczna. Pies i kot musi zjesc mięso, by żyć. Dlatego muszę kupić mu mięso.

          Oczywiście można powiedzieć, że nie muszę mieć psa czy kota. Zgadzam się z tym.
          I uważam, że taka sytuacja usprawiedliwiona jest tylko wtedy, gdy tego psa czy
          kota uratowalam od śmierci, wzięlam ze schroniska. Nieusprawiedliwione jest
          moim zdaniem rozmnażanie i kupowanie psów i kotów dla wlasnej przyjemności.
          Tego nie powinno się robić i temu jestem przeciwna.

          Jest jeszcze jedna opcja - karmy wegetariańskie dla psów i kotów. One istnieją
          i mam nadzieję, że kiedyś one - dobrze skomponowane, i suplementowane będą
          rozwiązaniem tego dylematu.
          • Gość: MIKI Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 10:22
            Przy produkcji żywności wegetariańskiej też giną zwierzęta.
          • Gość: trogir Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 10:23
            No rewelka - kot wegetarianin. ROFTL!! Poczytaj sobie trochę o fizjoligii tych
            zwierząt, a potem proponuj im karmę wegetariańską. Poza tym - jakim prawem
            chcesz zmuszać zwierzę by w imię jakiś tam ludzkich ideałów zmieniało swój
            sposób odżywiania się. Zapytasz kota, czy chce jeść marchewkę czy po prostu
            zmusisz biedne zwierzę do wyboru - albo śmierć głodowa, albo kleik z marchewki?
            • Gość: Trop Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 00:33
              wiesz, równie zabawnie brzmi dla mnie kot zjadający krowę. A tak na prawdę nie
              wiadomo co w tej karmie dla zwierząt jest. Często są to części zwierząt, które
              określono jjako niezdatne do spożycia przez ludzi, typu kopyta, ogony itp.

              "kot jedzący marchewkę" to oczywiste przejaskrawienie, podobnie jak
              utożsamianie wegetarianina z trawożercąa.

              udomowione ziwerzęta są "nienaturalne", karmienie kota krową trzymaną w jakimś
              wielkim betonowym budynku z innymi krowami karmionymi kanibalistyczną karmą też
              jest "nienaturalne".

              Myślę, że w dzisiejszych dzielenie na naturalne i nienaturalne musi odbywać się
              ze zwiększoną ostrożnością.

              Sama mam wątpliwości co do karmy wege dla kotów, dlatego taką karmą kotów nie
              karmię. Niemniej, jeśli dojdę do przekonania - np. poprzez czyjś przykład, że
              dobrze skomponowana karma służy kotu, to nie wykluczam jej użycia
          • Gość: szmaja Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 06:05
            porownanie jedzenia miesa do kradziezy i morderstw jest takie typowe dla
            wszystkich, ktorzy wiedza lepiej niz inni...

            pytam o psa, kota dlatego, ze wegetarianie korzeni swojego niejedzenia miesa
            doszukuja sie w rzekomej (co juz zostalo tu wczesniej powiedziane)
            roslinozernosci czlowieka. skoro czlowiek roslinozerca nie je miesa, to pies/kot
            miesozerca jesc mieso musi. tylko jak to polaczyc z niezabijaniem? no nie da sie.

            mowisz, ze podzial na naturalne i nienaturalne nie jest juz taki oczywisty, ale
            co za tym idzie, uznajesz ze modyfikowane produkty - tak, aby byly "moralnie"
            ok, czyli nieodzwierzece sa lepsze od tych, uzyjmy tego slowa, naturalnych?

            niemoralnym jest zabijanie zwierzat dla wlasnego zysku smakowego/energetycznego
            etc., a moralne jest prowadzenie do wyginiecia jakiegos gatunku dlatego, ze jego
            sposob zywienia nie jest zgodny z nasza moralnoscia?

            a btw, czy produkcja, badanie mega sztucznych karm (wlasnie suplementowanych,
            ulepszanych) nie odbywa sie poprzez badania kliniczne, testy itp.? to jest ok?
            taka karme bedziesz kupowac? co wiecej, zaryzykujesz karmienie nia swojego
            pupila (biorac pod uwage, ze moze nie byc dla niego dobra tak, jak karma miesna,
            ze moze miec skutki uboczne, o ktorych nie wiesz?).


            wszystko to pisze, bo uwazam, ze przegiecie w zadna strone nie jest zdrowe.
            czlowiek jest wszystkozerny, nie musi jesc miesa, ale moze, a nawet powinien od
            czasu do czasu. nie musi jesc tez warzyw, ale powinien.
            wszystko tylko opiera sie na znalezieniu swojego zlotego srodka - kazdy ma inne
            potrzeby, ale dorabianiu ideologii nawet do jedzenia, jestem zdecydowanie przeciwna.
            szczegolnie, ze ideologii czesto nie da sie wcielic w zycie w 100%, a w odsteku
            mniejszym nie ma to sensu (takie prawo fanatyzmu, ideologii - oddajemy sie
            zupelnie).
            • Gość: Trop Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.05, 12:44
              Porównalam jedzenie miesa do kradzieży i morderstw w kontekście istnienia tych
              wszystkich rzeczy w naszej historii, ponieważ niektórzy argumentują, że coś
              jest w porządku, ponieważ istnieje od stuleci. Świat się zmienia i ewoluuje, a
              wraz z nim nasza świadomość i etyka. Np. w większości krajów nie uznaje się już
              niewolnictwa, a kiedyś bylo inaczej.

              Jeśli chodzi o karmy dla psów/kotów - powiedzialam, że jest to dylemat i jeśli
              chodzi o dobrze skomponowane karmy wege, to uważam, że pod staranną obserwacją
              weterynarza można próbować je podawać i odstawić, jeśli pojawilo by się coś
              niepokojącego. BTW to nie są mega sztuczne karmy, tylko karmy roślinne.

              Tak jak w przypadku wszystkich produktów, również takie karmy mogą być
              testowane (na pewno nie są testowane na zwierzętach) metodami alternatywnymi. W
              metodach alternatywnych do wiwisekcji wielu ludzi, tak lekarzy jak i zwyklych
              obywateli, widzi humanitarne rozwiązanie na dziś (częściowo) i na przyszlość.

              Czlowiek może żyć na diecie roślinnej (wylączam tu przypadki ewentualnych
              chorób, które absolutnie by to wykluczaly, a o których nie wiem), a dowodzą
              tego setki tysięcy wegetarian i rosnąca liczba wegan.Jeśli więc może i ma się
              dobrze, to na prawdę nie widzę powodu, by mial zabijać. I nie prawdą jest, że
              to jakiego wyboru dokonujesz przygotowywując posilek (czy to jest mięso, czy
              warzywa) jest etycznie neutralne. Niemniej jest to twój wybór.

              Kiedy mówię, że jedzenie mięsa nie jest etyczne, nie skutkuje to tym, że
              wyrywam komuś kotlet z talerza, ale zdecydowanie tym, że ja kotleta na talerz
              nie kladę. Nie może więc być mowy o fanatyzmie. Fanatyzm kojarzę z przemocą, a
              takiej nie uprawiam.

              Na 100% nie da się niczego przeprowadzić. Na 100% nie zlikwiduje się biedy na
              świecie, przestępczości, nieszczęścia, samotności. Ale czy to znaczy, że nie
              należy się starać? Czy to znaczy, że mamy zarzucić podejmowane wysilki? Czy to
              znaczy, że należy zamknąć wszystkie organizacje charytatywne, usunąć przpisy
              prawa, nie pomóc wstać komuś kto upadl na ulicy, czy nie pomóc starszej
              samotnej osobie, nie wziąć psa ze schroniska, czy nie zanieść rannego kota do
              weterynarza?

              Na szczęście większość ludzi uważa, że niemożność zrealizowania jakiegoś celu,
              nie zwalnia od podejmowania kolejnych prób uczynienia swojego i innych życia
              lepszym. Nie wszyscy uważają za godnych uwagi tylko ludzi. Są też tacy, którzy
              uważają, że na uwagę, szacunek i pomoc zaslugują wszystkie czujące istoty.
              Konsekwencją takiego poglądu staje się często wegetarianizm, weganizm. Wielki
              mi fanatyzm, nie ma co.


              • Gość: CelticFrost Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu IP: 213.199.196.* 05.10.05, 18:34
                Zapraszam na forum wegetarianizm forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=353
    • anga1976 Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu 02.10.05, 14:29
      Szanuję poglądy innych, nawet bardzo rózniące sie od moich , ale pod
      warunkiem ,że te osoby potrafia przekonująco i logicznie argumentować. Mam w
      swoim otoczeniu kilku wegetarian, którzy na pytanie dlaczego nosza skórzane
      buty i paski, odpowiadaja że to i tak jest odpad od naszego mięsa.... Albo nie
      potrafia odpowiedzieć. Albo się dziwią mojemu pytaniu... Poza tym juz mnie
      powoli drazni ich agresywność, robienie dziwnych min na widok mięsa i ciągłe
      przekonywanie, że źle robię. Ja nikogo nie zmuszam do jedzenia mięsa, sama z
      niego i tak nie zrezygnuję. Myślę, że wegetarianie sami robia sobie wrogów, bo
      nie potrafia powiedziec o co im chodzi. Czy o to, że zwierzeta są
      niehumanitarnie usmiercane i trzeba z tym walczyć, czy o to ,że wszyscy
      powinniśmy jeść tylko rośliny z racji naszego nieprzystosowania(?) do spozycia
      mięsa? I jeszcze jedno pytanie na koniec: skoro wegetarianie walcza z jedzeniem
      mięsa, dlaczego maja tyle potraw (skadinąnd dobrych) łudząco przypomonających
      smak mięsa?(gulasze z soi, kotlety"schabowe" - nazwa oryginalna made in Vega z
      soi). Zatem lubia ten smak, ale stosuja produkty zastępcze?
      • Gość: Trop Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 22:01
        Jeśli chodzi o wegetarianizm, podstawowym argumentem jest empatia, współczucie
        i jeśli ielibyśmy użyć terminów religijnych - będzie to miłosierdzie. To
        argumenty ze sfery serca, nie rozumu.

        Jeśli chodzi o noszenie skóry przez wegetarian - zgadzam się, uważam to za
        grubą niekonsekwencję. Jeśli ktoś postanawia nie jeść mięsa - jako produktu za
        którym stoi czyjaś śmierć, to również powinien odrzucić skórę i futro.

        Jeśli ktoś jest agresywny, zagląda Ci anga do talerza, robi miny, czy ciągnie
        za skórzaną kurtkę, to znaczy, że jest po prostu źle wychowany i z
        wegetarianizmem mało ma to do czynienia. Na dyskusję i wymianę poglądów jest
        czas wtedy, kiedy obie strony wyrażają chęć uczestnictwa. Wtedy ma to ręce i
        nogi.

        Nie uogólniajmy jednak, że "wegetarianie są tacy czy owacy" - to już popadanie
        w stereotyp.

        Jeśli chodzi o nazewnictwo i wygląd produktów sojowych typu tzw. kotlety
        sojowe, flaczki sojowe itp. to rzeczywiście wzbudza to mieszane uczucia tak u
        wegetarian jak i osób nie będących wegetarianami. Jeśli chodzi o mnie, to na
        początku mojego wegetarianizmu też się na te nazwy obruszałam. Teraz sądzę, że
        takie produkty są pożyteczne. Stanowią pewien pomost dla osób, które
        postanowiły przestać jeść mięso, a są przywyczajone do pewnych "kształtów i
        form" swoich posiłków. Nie widzę w tym nic złego. Lepszy kotlet sojowy od
        wieprzowego. Dla kotleta sojowego nikt głowy pod nóź nie podłożył.
        • anga1976 Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu 02.10.05, 22:33
          Dzięki za rzeczowe odniesienie sie do moich watpliwosci. NIe miałam jednak na
          celu uogólniania, że wszyscy wegetarianie są tacy a nie inni. Tylko
          kilkakrotnie spotkałam się z zachowaniem polegajacym na niestosownym nazywaniu
          mojego pozywienia. Po kilku takich przygodach nie chce mi sie dykutować akurat
          z tymi osobami, co nie znaczy że nie rozumiem całego ruchu.
          Zauwazyłam tez, że osoby które poważnie traktują wegetarianizm niewiele o nim
          mówią, a dla niektórych jest tylko forma wyróżnienia się, pokazania się, że ja
          jestem lepszy. Zreszta kazda formacja , ruch itd, ma w swoich rzeszach takich
          ludzi, którzy robia jej złą reklama i nie jest to tylko cecha wegetarian.
          Z Twojego listu wyczytała spokojne przekonanie o własciwosci swoich pogladów
          bez ataku na "jedzacych inaczej" niz Ty. Pozdrawiam.
          • Gość: taisto Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 23:44
            Ale "anga 1976" miała racje... Vegetarianie sami nie potrafia odpowiedzieć o co
            im chodzi... Działając w organizacji prozwierzecej spotkałem się z wieloma
            niewłasciwymi zachowaniami.. Dlatego ją porzuciłem... Brakuje jednosci wsród
            wegetarian.. Dlaczego inne grupy społeczne potrafia sie jednoczyć a
            wegetarianie nie ? Bo jakby nie spojzeć to jest ogromny odsetek wegetarian w
            Polsce i z kazdym dniem rośnie... Ale jeszcze raz powtarzam... Dopuki
            niewłasciwe osoby bedą kierowały ruchem, doputy nic sie nie zmieni.. A przecież
            tak naprawde wegetarianom chodzi o zatrzymanie cierpienia zwierząt... tylko ze
            nikt oprócz wzniosłych haseł jeszcze nic konstruktywnego nie uczynił by
            cokolwiek zmienić..
            • Gość: misiu Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu IP: *.chello.pl 09.10.05, 11:47
              Gość portalu: taisto napisał(a):

              > Vegetarianie sami nie potrafia odpowiedzieć o co im chodzi...

              To niezupełnie tak. Wegetarianie potrafią odpowiedzieć, że chodzi im o kwestie
              etyczno-emocjonalne. Problem w tym, że dobrze zdają sobie sprawę z tego, iż
              taką argumentację kupi bardzo niewielu, a wege mają chęci wielokrotnie
              przewyższające obiektywne możliwości. Dlatego uciekają się do innej metody i
              zaczynają szukać argumentacji zastępczej. Wymyślają i eksploatują przede
              wszystkim kwestie zdrowotne (bo strach ma wielkie oczy), środowiskowe i
              humanitarne (troska o ludzi zawsze będzie w społeczeństwie większa niż o
              zwierzęta) - w większości argumentacja ta jest albo naciągana, albo fałszywa.
              To właśnie prowadzi do wrażenia, że sami nie wiedzą, czego chcą. Chybiona
              argumentacja w którymś momencie musi bowiem upaść i wówczas powracają do źródeł
              mówiąc - "ale to nieładnie zabijać". To mało nośne hasło, tym bardziej, że
              tłumaczenia, dlaczego nie przeszkadza im zabijanie zwierząt dla ich potrzeb, są
              nieprzekonujace i zalatują hipokryzją.
              • Gość: taisto Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 14:27
                Dlatego pracuje powoli nad manifestem programowym... Vegetarianie jako ruch
                powinni być zjednoczeni, bo w przeciwym wypadku wciaz beda postrzegani jako
                grupka napaleńców...
                • Gość: misiu Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu IP: *.chello.pl 09.10.05, 14:38
                  Pracuj. Z mojej strony możesz liczyć na wnikliwą krytykę. :-)
                  • Gość: taisto Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 16:34
                    Nie wątpie....
              • Gość: Trop Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.05, 15:29
                To bardzo negatywna wizja spoleczeństwa misiu, skoro mówisz, że kwestie etyczno-
                emocjonalne "kupi bardzo niewielu".

                Ja stawiam na etykę i uczucia. Wierzę, że wielu ludziom nieobce są uczucia
                milosierdzia, empatii i że wielu potrafi się wznieść ponad bezczynność i
                obojętność, w którą każdy z nas potrafi popaść w rutynie życia codziennego.
                Tyle, że pewne rzeczy nie dzieją się ot tak sobie. Trzeba po prostu zdobyć się
                na wysilek podejmowania codziennie kolejnych decyzji.

    • Gość: Schaboszczak Re: Światowy Dzień Wegetarianizmu IP: 213.199.196.* 14.10.05, 18:22
      A ja wrąbię schaboszczaka, kapuchę i ziemole ku ich czci i chwale :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka