peteen
01.07.09, 11:45
pamiętacie lata 70? walkę o miejsce, wskakiwanie przez ono, jazdę w drzwiach
od klopa, toalety, smród których zabijał, wielogodzinne opóźnienia?
1 lipca 2009
moja córka wyjechała wczoraj o 23 pośpiechem do Gdyni, pociąg relacji Zakopane
- Gdynia, brak miejsc nawet w korytarzu, 1,5 godziny opóźnienia do Warszawy, w
stolycy, z powodu kradzieży trakcji w tunelu średnicowym kolejne 1,5 godziny
stania
wszystkie klopy zarzygane i zasrane przez złotą polską młodzież, wrzaski przez
całą noc
ludzie jadą nawet w przełączkach między wagonami, spora grupa nawet nie
próbowała wsiadać na stacjach pośrednich
jest 11:42, pociąg dalej jedzie, kiedy i w jakim stanie dowiezie podróżnych -
nie wiadomo
PKP = pieprzyć klienta pierwszorzędnie...