mamai1 09.10.05, 12:47 CZy ktos zna i moze podzielic sie opina na ten temat. Rozważam poslanie tam mojej córeczki. Pozdrawiam. Będę wdzieczna za wszystkie opinie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Jestem też zainter Re: Przedszkole ul Słowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 18:45 Jestem też zainteresowana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neo[EZN] Re: Przedszkole ul Słowicza IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 10.10.05, 20:20 Ja chodziłem tam w latach 1986-1988 i nie narzekałem za bardzo. Bardzo miłe panie przedszkolanki z wyjątkiem jednej p.Sobaniec, która często robiła zawody "kto zje śniadanko zanim stoper zacznie bzyczeć - ten idzie pobawić się na podwórko". Ustawiała mechaniczny stoper na 5 minut i jeżeli wybiła minuta zero i jeżeli ktoś nie zjadł śniadania to zostawał w przedszkolu. W ten oto sposób często spędzałem czas zabaw na podwórzu w przedszkolnym budynku. Pomagała mi jednak pani kucharka, której żal mnie było i nakładała mi mniejsze porcje, żebym zdążył zjeść na czas. Często panie czytały ciekawe bajki albo przynosiły kolorowy papier i robiliśmy wyklejanki. Były też lekcje śpiewu z taką panią blondi w kręconych włosach, która grała na pianinie. Pamiętam taką piosenkę: "Gwar i hałas, gwar i hałas aż świdruje w uszach, Wszystkie dzieci są w wagonie, zaraz pociąg rusza. Już jedziemy już jedziemy wszystko nam umyka, Pola, lasy, gęste krzewy, mosty na strumykach. Panie kolejarzu znak odjazdu daj, A w podróży nam pokażesz jaki piękny jest nasz kraj.'" Jeżeli nie ma tam dalej pani Sobaniec to myślę że możecie zaryzykować posłanie tam swoich pociech. Inaczej dzieciaki nabawią się nerwicy śniadaniowej. Odpowiedz Link Zgłoś