Gość: smakosz
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
08.11.05, 13:23
Czytaliście w "Panoramie Dolnośląskiej" tekst Leszka Pułki o poziomie usług w
Pizzy Hut?
Cytuję: Jeszcze rok, dwa, a Pizza Hut stanie się takim samym symbolem
bylejakości, jak niesławne bary mleczne w komediach Barei. Ja się nie
czepiam, ja się przyklejam – głównie z powodu brudu.
Podkusiło mnie. Zgłodniawszy zajrzałem do części gastronomicznej we
wrocławskiej Koronie. Wybrałem pizzerię, bo dają do ręki sztućce i sadzają
grzecznie do stolika, nie każąc jeść z papieru. Samo wejście szło wytrzymać.
Jak zawsze instrukcje, pulpity z menu, afisze promocji – w ramach kupieckiej
przyzwoitości. Śliczna panna podeszła natychmiast, ale w bluzie spranej i
znoszonej kompletnie. A przecież nie oczekiwałem luksusu, lecz schludności i
fantazji zapowiadanej przez logo marki.
Niestety, to był koniec amerykańskiego snu."
Ktoś się jeszcze z/nie-smaczył?