11.11.05, 14:23
Uważam że budowa progów (zwalniaczy) w poprzek jezdni są bardzo skutecznym
środkiem na chuliganów drogowych. Takie progi konieczne są m.innymi na
ul.Carnieckiego.Kierowcy nie przestrzegają tutaj ograniczenia szybkości do
30km/godz. i przekraczają 70-80km/godz. Czy budowa takich progów to zbyt
droga inwestycja? Bezpieczeństwo kosztuje.
Obserwuj wątek
    • Gość: josip Re: progi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 14:31
      Jadaca karetka reanimacyjna z umierajcym czlowiekiem ktora nie moze rozwijac wiekszej predkosci, dodatkowo na kazdym progu lekarz starajacy sie czlowieka zaintubowac czy wbic sie w zyle moze go zabic lub mocno uszkodzic. Tyle kosztuje bezpieczenstwo.
      • piast9 Re: progi 11.11.05, 16:05
        Karetki z reanimowanym pacjentem w środku i tak nie jadą szybko nawet po
        gładkiej drodze, z powodów które podałeś.

        Gdy widzisz pędzącą karetkę, to ona albo dopiero jedzie DO pacjenta, albo to
        ordynator jedzie zrobić zakupy w TESCO ;)
        • Gość: josip Re: progi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 17:36
          Fakt, aczkolwiek na pewna jada po zwyklej drodze wiecej niz 30 km/h --> a taka predkosc jest przewidziana jako odpowiednia dla progu.

          pozdrawiam





    • busmen Re: progi 11.11.05, 17:35
      Progi są skrajnie złym rozwiązaniem, bo doprowadzają do ruiny zawieszenie (a
      często i podwozie) auta do ruiny.

      Lepiej zrobić tak jak jest w Niemczech - wysepki zwalniające (np. Rysia), lub
      prawie progi- prógi lub wybrzuszenia na jezdni, których nie ma na szerokość
      opony. Wtedy, aby przejechać bez najechania na nie trzeba mocno zwolnić...

      A jeżeli zamotntuje się progi to do widzenia z autobusami miejskimi, które
      miałyby przez nie jeździć...
      • leo19 Re: progi 11.11.05, 18:53
        busmen napisał:

        > A jeżeli zamotntuje się progi to do widzenia z autobusami miejskimi, które
        > miałyby przez nie jeździć...

        Pod Auchanem autobusy dają radę... :)
      • piast9 Re: progi 12.11.05, 00:29
        busmen napisał:

        > Progi są skrajnie złym rozwiązaniem, bo doprowadzają do ruiny zawieszenie (a
        > często i podwozie) auta do ruiny.
        Te metalowe debilizmy - owszem.

        Najlepsze progi we Wrocławiu są na ul. Matejki. Jak jedziesz 30km/h to tylko
        płynnie bujnie samochodem bez żadnych uderzeń czy łomotu. Szybsza jazda to już
        podskakiwanie.

        > Lepiej zrobić tak jak jest w Niemczech - wysepki zwalniające (np. Rysia)
        Weź daj spokój! Na Rysiej te wysepki zmuszają do zjeżdżania na stronę jezdni
        przeznaczoną do ruchu z przeciwka ZARAZ PRZED SKRZYŻOWANIEM! W ten sposób
        skręcający na Rysią w prawo nadziewa się na czołówkę z omijającym wysepkę.
        Powodują te wysepki powstawanie zatorów przed skrzyżowaniem z Legnicką. A ci, co
        im się spieszy i tak mają możliwość szybkiej jazdy, gdy z przeciwka nikt nie
        nadjeżdża. Ja uważam je za kretynizm.
        • tbernard Wysepki 13.11.05, 20:50
          Też uważam pomysł z wysepkami jak na Rysiej za lekko chybiony. Dużo lepsze
          rozwiązanie to łagodne wybrzuszenia jak na Kwiskiej lub Czekoladowej. Jak ktoś
          jedzie prawidłowo, to delikatnie buja bez szkody dla zawieszenia. Oczywiście te
          metalowe progi pomalowane na żólto, to pomyłka, to prawie tak jak krawężnik w
          poprzek i nawet przy 15 km/h konstrukcja auta cierpi. Wysepki natomiast jak
          pisał poprzednik nie powstrzymają ścigaczy, zmuszają natomiast do nienaturalnych
          manewrów podwyższając możliwość popełnienia błędu i wypadku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka