Dodaj do ulubionych

Chcą walczyć z pijanymi kierowcami

06.12.05, 22:07
Zabierać samochody a jak jechał nie swoim to zasuwać ściąganą w 7 dni grzywnę w wysokości wartości pojazdu.
Obserwuj wątek
    • Gość: T Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.12.05, 22:19
      Mój szef też jeździ po kielichu... wcześniej w firmie leje się piwsko tak, że
      nawet ubrania osób nie pijących są przesiąknięte zapachem piwa... a potem
      zaczyna się powrót do domu samochodem....

      Czy niebiescy złapali kiedykowliek szefa.... a złapali tylko, że sąd uniewinnił
      bo alkomaty nie miały atestów
    • martouf Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 06.12.05, 23:28
      Zabierać samochód a nie zatrzymywać samochód. Samochód zlicytować. A jak jechał
      nie swoim? TRUDNO!!! Moim zdaniem nieważne - zabierać bez względu na to czyj
      jest samochód - jeśli właściciel pożycza - pożycza go na swoją odpowiedzialność
      i powinien dopilnować żeby kierowca był trzeźwy. Jeśli samochód firmowy/służbowy
      - chyba jasne konsekwencje. Tylko tak trzeba walczyć z pijanymi za kierownicą.
      Bo oni nie wahają się wsiadać nawet gdy nie mają prawa jazdy czy samochód jest
      nie ich...
      • tomek854 Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 06.12.05, 23:46
        A co kiedy właściciel pożyczył trzeźwemu a ten się schlał? Albo pożyczył następnemu?

        Dlaczego za to ma odpowiadać _WŁAŚCICIEL_?
        • martouf Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 07.12.05, 00:00
          > A co kiedy właściciel pożyczył trzeźwemu a ten się schlał? Albo pożyczył następ
          > nemu?

          No przecież ja nie pisałem o sytuacji, kiedy właściciel daje pijanemu!!
          Niech potem załatwiają to między sobą.
          Zawsze jeden może wystąpić przeciwko drugiemu z powództwa cywilnego o
          odszkodowanie. Za nieposzanowanie, utracenie pożyczonego mienia itp.
          • tomek854 Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 07.12.05, 01:12
            A ja się nie zgadzam. Nawet jeżeli, to niech na przykład pożyczę komuś samochód, ktory mi jest potrzebny do pracy. Zanim się z nim wysądzę, a komornik zabierze (o ile mu się uda) to po pierwsze nie mam czym jeździć, a po drugie przecież to jest bez sensu:

            Za jazdę po pijaku ponoszę karę ja, a nie pijany kierowca. I dopiero muszę się z nim wysądzić, żeby mi zwrócił koszty jakie poniosłem będąć ukarany zamiast niego?
            • martouf Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 07.12.05, 07:54
              > Za jazdę po pijaku ponoszę karę ja, a nie pijany kierowca. I dopiero muszę się
              > z nim wysądzić, żeby mi zwrócił koszty jakie poniosłem będąć ukarany zamiast ni
              > ego?
              >
              Dokładnie tak. Zastanowisz się potem 100 razy zanim pożyczysz mu znowu. Chodzi o
              społeczny aspekt i kolejny "środek nadzoru". Sam pijany kierowca natomiast
              zostanie ukarany standardowo - odebranie prawa jazdy i więzienie jeśli był
              nietrzeźwy.
              Zastanów się trochę i przemyśl prostą sytuację: Jedzie dwóch kolesi własnymi
              autami na zakrapianą imprezkę. Potem mimo że są mocno wstawieni chcą wracać tymi
              autami do domu. Więc jeden mówi do drugiego: słuchaj, zamieńmy się samochodami,
              w razie jak którego złapią to przynajmniej auta nie zadbiorą...
              • Gość: Andrzej Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: *.iel.wroc.pl 07.12.05, 08:38
                Zgadzam sie! Tylko w ten sposob mozna walczyc z pijanymi kierowcami! Rabrac i zlicytowac - pieniadze przeznaczyc na sprzet dla policji i naprawy drog.
              • wro73 Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 07.12.05, 22:00
                > Zastanów się trochę i przemyśl prostą sytuację: Jedzie dwóch kolesi własnymi
                > autami na zakrapianą imprezkę. Potem mimo że są mocno wstawieni chcą wracać
                > tymi
                > autami do domu. Więc jeden mówi do drugiego: słuchaj, zamieńmy się
                > samochodami, w razie jak którego złapią to przynajmniej auta nie zadbiorą...

                I właśnie dlatego nie zabierać, nawet jeśli własny.
                Bardziej dotkliwa jest grzywna - do promila 100% wartości pojazdu, powyżej
                wartość pojazdu razy wynik w procentach

                przykład:
                pojazd wart 40000 zł,
                wynik dmuchania 1,41 promilla,
                grzywna 40000 x 1,41 = 56400 zł.

                Grzywnę takiej wysokości mało kto zapłaci od razu a jak mu komornik z odsetkami
                i kosztami egzekucji będzie ściągał to na wódę nie wystarczy.
                Ponadto trudno zlicytować np. tramwaj.
              • tomek854 Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 08.12.05, 03:51
                > Dokładnie tak. Zastanowisz się potem 100 razy zanim pożyczysz mu znowu

                NIkomu nie pożyczę, nawet żonie. Bo nie będę miał. Może mi wysądzą za 5 lat a ściągną za 20. Dlatego to jest do kitu układ.

                A po za tym to nie ja jestem od karania (ściągania należności) tylko państwo. I nie ja jestem od bycia karanym (zabieranie mi samochodu) tylko przestępca.
                • tbernard Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 08.12.05, 09:57
                  No to nie pożyczaj. Ktoś Ciebie zmusza do pożyczania swojego auta? Jeśli już
                  pożyczasz, to musisz mieć tak duże zaufanie dla osoby której pożyczasz, że nie
                  boisz się zrobić tego na własną odpowiedzialność. Jeśli mimo wszystko pomyliłeś
                  się w ocenie kogoś i ten ktoś nadużył Twojego zaufania, to pomyśl o tym jak o
                  biznesie i nietrafnej inwestycji.
                  • tomek854 Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 08.12.05, 13:11
                    Aha.

                    A jak Ci pożyczę telewizor to będę płacił za Ciebie abonament.

                    A jak Ci pożyczę komórkę, to będę płacił za Ciebie rachunki?

                    A co z przykładem np. pijanego kierowcy gimbusa? Dzieci mają piechotą do szkoły chodzić?
                    • tbernard Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 09.12.05, 09:46
                      > A co z przykładem np. pijanego kierowcy gimbusa? Dzieci mają piechotą do szkoły
                      > chodzić?

                      Jeśli już tak się licytujemy na najdziwniejsze z możliwych scenariuszy:
                      A co jeśli w okolicy nie ma innego kierowcy z uprawnieniami do prowadzenia
                      gimbusów oprócz tego który lubi po pijaku kierować? Dzieci mają piechotą do
                      szkoły chodzić?

                      Przecież wiesz dobrze, że czym innym jest prowadzenie pojazdu prywatnego
                      (zakładam, że nie kradzionego), czym innym pojazdu służbowego. W tym pierwszym
                      przypadku, poza kradzieżą rzecz jasna konfiskata ma sens.
                      • tomek854 Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 09.12.05, 12:01
                        Ja uważam, ze prowadzenie po pijaku to jest zawsze prowadzenie po pijaku. Ale niech bedzie, ze jest cięższym przestępstwem prowadzenie gimbusa niż mercedesa. Więc dlaczego za prowadzenie gimbusa szkoła nie jest karana za wyskok kierowcy a za prowadzenie mercedesa karany jest właściciel mercedesa?
                • martouf Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 08.12.05, 11:10
                  Dalej nie rozumiesz. Czy pozyczysz pieniądze osobie o której wiesz, że nie
                  oddaje? Na pewnie nie. I tu jest pełna analogia. Przecież chyba nie pozyczysz
                  auta komuś, o kim wiesz, że potrafi sobie wypić. Przecież auto możesz stracić
                  wówczas w każdy inny sposób: np. nietrzeźwy "przyjaciel" zostawi auto
                  niezamknięte, z kluczykami w stacyjce albo rozwali się na najbliższym drzewie.

                  > A po za tym to nie ja jestem od karania (ściągania należności) tylko państwo.
                  "Masz tu 10 tys zł ale jak mi nie oddasz to...."
                  "Masz tu auto na 2 dni ale jak mi nie oddasz to..."
                  Jaką tu widzisz różnicę?
                  > nie ja jestem od bycia karanym (zabieranie mi samochodu) tylko przestępca.
                  No i właśnie jest to dodatkowa kara dla przestępcy, dodatkowy, mocny argument
                  żeby nie prowadzić po pijaku czyjegoś auta.
                  • Gość: dolnoślązak Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.12.05, 11:15
                    > Dalej nie rozumiesz. Czy pozyczysz pieniądze osobie o której wiesz, że nie
                    > oddaje?
                    To Ty nie rozumiesz. Czy jesteś karany za to, że znajomy, któremu pożyczyłeś
                    pieniądze, użył ich do przestępstwa, np. zakupił większą partię narkotyków?
                    • tbernard Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 08.12.05, 11:29
                      > To Ty nie rozumiesz. Czy jesteś karany za to, że znajomy, któremu pożyczyłeś
                      > pieniądze, użył ich do przestępstwa, np. zakupił większą partię narkotyków?

                      Tak właśnie jest. Ten co pożyczył już nie zobaczy tych pieniędzy. Czy ma mieć o
                      to pretensję do wymiaru sprawiedliwości?
                      • tomek854 Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 08.12.05, 13:17
                        Tak ale skoro on kupił za nie narkotyki to już je wydał.
                        To co innego.

                        A jeżeli ktoś weźmie samochód bez mojej wiedzy? (np złodziej) i go złapią po pijaku to też mam być za to karany?
                        • martouf Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 08.12.05, 15:34
                          > Tak ale skoro on kupił za nie narkotyki to już je wydał.
                          No właśnie pieniądze mają to do siebie że jak ktoś je pożycza to w celu ich
                          wydania... :) A potem zwrócenia ich w tej samej (albo wyższej) kwocie, no nie? :)

                          > A jeżeli ktoś weźmie samochód bez mojej wiedzy?
                          A kradzież (bo o tym mówisz) to już sama w sobie nie jest utratą auta? Coraz
                          bardziej Cię nie rozumiem.
                          • tomek854 Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 08.12.05, 18:25
                            Nie chcesz to nie rozumiesz.

                            Jezeli np. komuś pożyczyłem łopatę, a on nią kogoś walnie, to czy za karę zabiorą mu moją łopatę? Gdzie sens, gdzie logika?

                            A ze złodziejem chodzi mi o to, że jak policja złapie złodzieja ktory był trzeźwy to mi odda samochód, a jak złapie takiego, który był pijany, to mi zabierze samochód?

                            A przecież ani tu, ani tu mu samochodu nie pożyczałem...
                            • martouf Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 08.12.05, 19:34
                              > Jezeli np. komuś pożyczyłem łopatę, a on nią kogoś walnie, to czy za karę zabio
                              > rą mu moją łopatę?
                              Zabiorą mu na pewno :D żeby nikogo więcej nie walnął :)
                              Podobnie jakbyś mu sznurek pożyczył a on by kogoś nim udusił ;)

                              > A ze złodziejem chodzi mi o to, że jak policja złapie złodzieja ktory był trzeź
                              > wy to mi odda samochód, a jak złapie takiego, który był pijany, to mi zabierze
                              > samochód?
                              To miałbyś dużego farta jakby złapali złodzieja z całym autem :)
                              Czy ja gdzieś napisałem, że Ci nie oddadzą auta jak złodziej okaże się pijany? :)
                              Przecież kradzież ma się nijak do pożyczenia...
                              Można jeszcze inaczej - koledze pożyczasz samochód, jego łapią po pijaku. Ma on
                              dwa wyjścia - przyznać się że ukradł i odpowiadać za kradzież (dodatkowo za
                              jazdę po pijaku) ale auto wraca do Ciebie albo przyznać że pożyczył i stracić
                              Twoje auto. Wybór należy do niego :)
                              • tomek854 Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 08.12.05, 19:37
                                > Czy ja gdzieś napisałem, że Ci nie oddadzą auta jak złodziej okaże się pijany?

                                Pisałeś że się zabiera auto niezależnie od tego czyje jest jeżeli kierujący jest pijany.
                                • martouf Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 08.12.05, 19:57
                                  > Pisałeś że się zabiera auto niezależnie od tego czyje jest jeżeli kierujący jes
                                  > t pijany.

                                  Tak, ale tu w międzyczasie nastąpiło przestępstwo zmieniające kwalifikacje czynu.
                                  • tomek854 Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 08.12.05, 21:11
                                    Aha. To jak będę jechał po pijaku, to mi zabiorą samochód, ale jak po drodze strzelę do kogoś z wiatrówki to już nie, bo to będzie inna kwalifikacja czynu?
                      • divak2 Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 15.12.05, 15:48
                        > Tak właśnie jest. Ten co pożyczył już nie zobaczy tych pieniędzy. Czy ma mieć o
                        > to pretensję do wymiaru sprawiedliwości?

                        To wtedy doczekamy sytuacji, że ktoś Tobie niczego nie pożyczy, nawet jak
                        będziesz tego cholernie potrzebował. Powodzonka.
                • diabelek2 żony nie będziesz miał czy auta? 08.12.05, 12:06
                  bo nie zrozumiałam :)
                  pozdrawiam ciepło
                  a/
                  • tomek854 Re: żony nie będziesz miał czy auta? 08.12.05, 13:13
                    Zony pewnie też :-)

                    Ale gdybym miał żonę i kolegę i bym mu pożyczył samochód, i oni by mu zabrali to nie mógłbym już pozyczyć żonie :(
                    • martouf Re: żony nie będziesz miał czy auta? 08.12.05, 15:23
                      > Ale gdybym miał żonę i kolegę i bym mu pożyczył samochód, i oni by mu zabrali t
                      > o nie mógłbym już pozyczyć żonie :(

                      Zawsze możesz jeszcze pożyczyć koledze żonę ;)
                      • tomek854 Re: żony nie będziesz miał czy auta? 08.12.05, 18:26
                        E, lepiej nie, bo kolega się jeszcze upije, narozrabia i żeby go ukarać zabiorą mi żonę :-)
                    • Gość: dibelek2 Re: żony nie będziesz miał czy auta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 00:20
                      a to dziekuje za wytłumaczenie!
                      życze super żony i dobrego autka!
                      milej soboty
                      a.
      • Gość: Axn Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: *.media4.pl 07.12.05, 01:15
        A może tak Tobie zabrac telewizor ,bo niepłacisz abonamentu, żone do depozytu,
        bo straszy ludzi wygladem,zamknąć dzieci bo hałasuja na klatce schodowej...czasy
        komuny już mineły " to se newrati". Prawa musza przestrzegac wszyscy i dlatego
        tacy sfrustrowani nieudacznicy jak Ty juz nam niezaszkodzą.
        • Gość: Andrzej Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: *.iel.wroc.pl 07.12.05, 08:50
          > A może tak Tobie zabrac telewizor ,bo niepłacisz abonamentu, żone do depozytu,
          > bo straszy ludzi wygladem,zamknąć dzieci bo hałasuja na klatce schodowej..
          Gratuluje! Piekne przyklady! Ale chyba skonczyla sie przerwa i czas wracac, bo pani od biologii postawi nieobecnosc.
          Konfiskata mienia nie jest metoda komunistyczna, lecz metoda postepowania w panstwach o roznych ustrojach.
          Latwo wyzywac innych od sfrustrowanych nieudacznikow. Zwlaszcza jesli robi sie to anonimowo, a temat uwaza sie za trywialny. Nie zycze Ci zeby ktos z Twoich bliskich ucierpial w powodu pijanego kierowcy - bo wtedy przychodza do glowy madrzejsze mysli... szkoda ze po czasie.
          P.S. Czasowniki z "nie" nie pisze sie lacznie.
        • tbernard Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 08.12.05, 10:03
          Czy aby w USA nie konfiskują pojazdów pijanym kierowcom?
          Bo jeśli tak, to jak to ma się z komuną?
    • tomek854 Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 06.12.05, 23:47
      Wartości jakiego pojazdu?

      jezeli pożyczę od kolegi malucha, to grzywna 500 złotych, a jeżeli od koleżanki seicento to 30000? Tak samo po pijaku jechałem. Gdzie tu sprawiedliwość?
      • piast9 Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 07.12.05, 10:35
        tomek854 napisał:

        > jezeli pożyczę od kolegi malucha, to grzywna 500 złotych, a jeżeli od koleżanki
        > seicento to 30000? Tak samo po pijaku jechałem. Gdzie tu sprawiedliwość?
        Dlatego żadna grzywna, po prostu przepadek narzędzia przestępstwa. Zwykle
        wartość pojazdu odzwierciedla stan majątkowy, zatem bolesność kary będzie w
        miarę podobnie odczuwalna dla wszystkich.

        Jeśli to było pożyczone auto to potem właściciel dochodzi rekompensaty od
        pijaka. Może być to automat, jakaś uproszczona procedura.
      • wielki_czarownik Tomku 07.12.05, 12:33
        W krajach skandynawskich wysokość mandatu zależy od zarobków. U nas też czym innym jest 5 lat ciupy dla młodego człowieka a czym innym 5 lat dla staruszka (to może być dla niego dożywocie).

        Ponadto kara ma być równie dotkliwa dla wszystkich. Jak ktoś ma malucha za 200 PLN to znaczy, że na lepszy wóz go raczej nie stać i stratę odczuje tak samo dotkliwie jak gość rozbijający się nowym BMW.
        • tomek854 Re: Tomku 08.12.05, 03:53
          Wiem, ale w krajach skandynawskich karany jest przestępca a nie ktoś, kto mu pożyczył samochód.

          A jeżeli ja mam wypożyczalnię samochodów? To mam ryzykować, że stracę auto, bo ktoś piwo popije? I pożyczać tylko znajomym? To zbankrutuję szybko

          A jak kierowca PKSu będzie pijany? Albo Gimbusa? To dzieci mają do szkoły na piechotę zasuwać?
          • tbernard Re: Tomku 08.12.05, 10:10
            Jak masz wypożyczalnię, to ubezpieczasz auto na tą okoliczność i doliczasz to do
            ceny usługi.
            W przypadku PKS lub Gimbusów powinny być oczywiście opracowane nieco inne
            procedury, lecz równie zniechęcające, do kierowania po pijanemu.
            • tomek854 Re: Tomku 08.12.05, 13:15
              Aha. Doliczyć do kosztów. I taniej ludziom wyjdzie pożyczyć samochód w niemczech.

              A co to za inne procedury? I dlaczego jak ktoś jedzie moim samochodem to mu mają zabrać, a jak ktoś jedzie gimbusem to nie? Gdzie tu sprawiedliwość? I czy nie można do wszystkich kierowców zastosować innych procedur?

              I jeszcze do czarownika: w skandynawii mandaty uzależnone są od zarobków kierującego a nie od tego, jaki akurat samochod pożyczył...
              • martouf Re: Tomku 08.12.05, 15:51
                > Aha. Doliczyć do kosztów.
                No a co Ty myślałeś? Wypożyczalnie zawsze dodatkowo ubezpieczają swoje auta, czy
                to w Polsce czy w Niemczech. Poza tym zawsze można sporządzić odrębną umowę z
                klientem, gdzie zawarte zostaną sposoby postępowania i odpowiedzialność na różne
                okoliczności (kradzież, rozbicie auta czy właśnie zabranie przeaz policję).

                > ą zabrać, a jak ktoś jedzie gimbusem to nie? Gdzie tu sprawiedliwość? I czy nie
                > można do wszystkich kierowców zastosować innych procedur?
                Pojazdy użyteczności publicznej (autobusy, karetki pogotowia czy pojazdy straży)
                nie podlegałyby zatrzymaniu w przypadku gdyby ich kierowca był nietrzeźwy. Sama
                utrata pracy przez kierowcę zawodowego z zakazem jej wykonywania w przyszłości
                oraz wysoka grzywna byłyby wystarczająco dotkliwą karą (w końcu wożąc odpowiada
                za tysiące ludzi). W przypadku prywatnych firm miałyby one prawo pierwokupu
                (wykupu) zatrzymanego auta. Konsekwencje wobec pracownika, który nietrzeźwy
                kierował autem firmy, są już sprawą wewnętrzną firmy (np. musi to auto wykupić z
                własnej kieszeni itd.).

                I jeszcze jedno - policja ZAWSZE zabierze Ci samochód, który okaże się (np.
                podczas rutynowej kontroli drogowej) wcześniej skradziony, choćbyś nabył go w
                dobrej wierze.
                • tomek854 Re: Tomku 08.12.05, 18:31
                  Jakoś jak pożyczałem samochód w szkocji to nic nie było o zabieraniu pojazdu przez policję... I jeszcze mnie to kosztowało taniej niż w polsce (za dwie doby ok 300 zł za nówkę funkiel ka z radiem i wszystkim).

                  > Pojazdy użyteczności publicznej (autobusy, karetki pogotowia czy pojazdy straży
                  > )
                  > nie podlegałyby zatrzymaniu w przypadku gdyby ich kierowca był nietrzeźwy. Sama
                  > utrata pracy przez kierowcę zawodowego z zakazem jej wykonywania w przyszłości
                  > oraz wysoka grzywna byłyby wystarczająco dotkliwą karą (w końcu wożąc odpowiada
                  > za tysiące ludzi).

                  Czyli jeżeli mam znajomego kierowcę autobusu, to jak go zatrzymają poniesie karę (zabiorą mu prawko jazdy i dadzą grzywnę) a dodatkowo jak jedzie moim samochodem (co naraża mniej osób niż jak powozi autobusem pełnym ludzi) to jeszcze dodatkowo zabiorą mój samochód, tak?

                  Czy może jak ktoś jechał autobusem to mu zabiorą prawką i wlepią karę, a jak jechał moim samochodem to tylko zabiorą mi samochód?

                  > I jeszcze jedno - policja ZAWSZE zabierze Ci samochód, który okaże się (np.
                  > podczas rutynowej kontroli drogowej) wcześniej skradziony, choćbyś nabył go w
                  > dobrej wierze.

                  nie zawsze. Jeżeli jeżdżę nim już ileś lat, to mi jakoś przechodzi na zasiedzenie czy coś...
                  • martouf Re: Tomku 08.12.05, 19:56
                    > Jakoś jak pożyczałem samochód w szkocji to nic nie było o zabieraniu pojazdu pr
                    > zez policję...
                    No u nas też nic takiego nie ma :)

                    > Czyli jeżeli mam znajomego kierowcę autobusu, to jak go zatrzymają poniesie kar
                    > ę (zabiorą mu prawko jazdy i dadzą grzywnę
                    I coś jeszcze napisałem.

                    > nie zawsze. Jeżeli jeżdżę nim już ileś lat, to mi jakoś przechodzi na zasiedzen
                    > ie czy coś...
                    Tak, tak, 174KC
                    • tomek854 Re: Tomku 08.12.05, 21:21
                      tak tak, pisałeś o zakazie. Ale mi to jako komuś, kto ma samochód zwisa. A raczej nie, bo jeżeli ten ktoś nie będzie mogł być kierowcą to trudniej znajdzie pracę i jak mi odda?
                • tomek854 Re: Tomku 08.12.05, 18:34
                  W przypadku prywatnych firm miałyby one prawo pierwokupu
                  > (wykupu) zatrzymanego auta. Konsekwencje wobec pracownika, który nietrzeźwy
                  > kierował autem firmy, są już sprawą wewnętrzną firmy (np. musi to auto wykupić
                  > z
                  > własnej kieszeni itd.).

                  A firma zatrudniająca jednego kierowcę za 800 złotych do wożenia kapusty lublinem oczywiście jest na tyle bogata, żeby sobie natychmiast taki samochód wykupić. Albo kupić nowy, inny. Bo przecież kierowca który zarabia 800 złotych choćby się zesrał to nie zdobędzie od razu wystarczająco kasy, żeby kupić np. 3 letniego lublina. A teraz załóżmy że w tej firmie zatrudnione były 3 osoby. Firma plajtuje i gdzie one idą - na kuroniowkę. Czy za to też ma płacić pijany kierowca? Czy kuroniówki już będzie państwo płacić?
                  • martouf Re: Tomku 08.12.05, 20:00
                    Tak, wszyscy mają być bardziej odpowiedzialni za swoje czyny - firma ma
                    zatrudniać odpowiedzialnych ludzi, a kierowcy mają trzeźwi prowadzić swoje
                    samochody bo inaczej są śmiertelnym zagrożeniem na drogach. Przecież to tak
                    banalnie proste...
                    • tomek854 Re: Tomku 08.12.05, 21:25
                      > Tak, wszyscy mają być bardziej odpowiedzialni za swoje czyny - firma ma
                      > zatrudniać odpowiedzialnych ludzi, a kierowcy mają trzeźwi prowadzić swoje
                      > samochody bo inaczej są śmiertelnym zagrożeniem na drogach. Przecież to tak
                      > banalnie proste...

                      Tak. Szczęśliwe dzieci chodzą z rodzicami za rączkę na niedzielne spacery do Parku. NIe ma biedy, pogoda piękna, wszyscy jeżdżą bezpiecznie i przepisowo błyszczącymi mercedesami. Co dzień w telewizji uśmiechnięci politycy opowiadają o kolejnych sukcesach naszego kraju w każdej dziedzinie...
                      • tbernard Re: Tomku 09.12.05, 09:58
                        Skoro lubisz kpić podając skrajności i ironizować, to może zaproponować coś takiego:

                        Ponieważ jest tylu którzy lubią kierować w stanie nietrzeźwości, to może by to
                        zalegalizować. Przecież nie możemy dopuścić do tego aby firma zatrudniająca
                        pijaków na stanowisko kierowcy splajtowała. Jeśli już taki pijany kierowca
                        spowoduje śmiertelny wypadek, to po co robić mu jakiekolwiek przykrości i tym
                        samym firmę jego narażać na plajtę skoro umarłemu to nie pomoże. Ponadto
                        automatycznie staniemy się społeczeństwem które bardziej przestrzega prawa.
                        • tomek854 Re: Tomku 09.12.05, 12:02
                          No i w ten sposób przeginasz w drugą stronę :-)

                          A może po prostu zrobić tak, żeby wszyscy dorośli ludzie sami odpowiadali za swoje własne czyny i byli za nei surowo karani oni, a nie ich otoczenie?
                          • tbernard Re: Tomku 09.12.05, 13:02
                            > A może po prostu zrobić tak, żeby wszyscy dorośli ludzie sami odpowiadali za sw
                            > oje własne czyny i byli za nei surowo karani oni, a nie ich otoczenie?

                            Jestem za. Po prostu kara ma być czymś skutecznie odstraszającym i najlepiej aby
                            połączona była z zadośćuczynieniem wobec kogoś pokrzywdzonego na tyle ile
                            fizycznie się da.
                            • tomek854 Re: Tomku 09.12.05, 14:42
                              Z tego co piszesz nie jesteś za.

                              Bo proponujesz karać pozbawieniem samochodu jego właściciela, a nie popełniającego przestępstwo jazdy po pijanemu.

                              Nie jest jeszcze przestępstwem pożyczanie samochodu nikomu. I kierujący nie ma jak sprawdzić czy pożyczający samochód nie wypije za godzinę piwa.

                              Grzywny, prace publiczne, upublicznienie wizerunku, więzienie - tak. Zabieranie samochodów które nie są własnością kierującego - nie. Jeżeli kirujący powozi po pijaku swoim własnym pojazdem - zabrać mu, na poczet grzywny.
    • Gość: sie zastanawiam Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: *.acn.waw.pl 07.12.05, 01:06
      • Gość: sie zastanawiam Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: *.acn.waw.pl 07.12.05, 01:08
        Skoro ich jest tak duzo i tylu lapia moze my sadzic wszystkich jako
        zorganizowana grupe przestepcza :) wyroki byly by wyzsze :D
        • Gość: sara Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 02:33
          Tylko gdzie wsadzić, bo w kryminałach już miejsca nie ma.
          • Gość: xxl Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: 156.17.105.* 07.12.05, 08:25
            ...na Madagaskar...
          • tbernard Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 08.12.05, 10:22
            No to urządzić niewolniczą pracę przy budowie autostrad na zmiany. Jedna grupa
            macha łopatami i kilofami, a druga odpoczywa w tym czasie w więzieniu, po 12
            godzinach zmiana. Powinna się w ten sposób zgrubsza podwoić pojemność.
            • Gość: qwerty Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.12.05, 10:27
              Jasne, dla Ciebie wszystko jest takie proste... Niewolnicza praca? W XXI wieku
              w Europie? Więźnió nie można zmuszać do pracy, nawet dochodowej, a co dopiero
              niewolniczej (czyli darmowej).
              • tbernard Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 08.12.05, 10:37
                No to co powiesz o zasadniczej służbie wojskowej. Otóż jest to w rzeczywistości
                swego rodzaju więzienie nastawione na pracę niewolniczą i niczym innym. Z
                obronnością niewiele to ma wspólnego. Jak się ma do tego XXI wiek i Europa? Nie
                ma co tym pojęciom przypisywać niepotrzebnej magii.
                • Gość: qwerty Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.12.05, 11:17
                  To nie magia, lecz prawo: ratyfikowane przez Polskę konwencje międzynarodowe.
                  Żadne prawo nie zabrania natomiast zasadniczej służby wojskowej.
                  • tbernard Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 08.12.05, 11:32
                    > To nie magia, lecz prawo: ratyfikowane przez Polskę konwencje międzynarodowe.
                    > Żadne prawo nie zabrania natomiast zasadniczej służby wojskowej.

                    A czy prawo (to międzynarodowe też) nie zabrania przymusowej zasadniczej służby
                    odszkodowawczej?
                    Jeśli nie zabrania, to tak właśnie można nazwać tą już nie niewolniczą pracę.
    • Gość: Jacus Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.05, 08:41
      Odebrac prawo jazdy DOZYWOTNIE !!!
    • anwb Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami 07.12.05, 08:49
      A ja w to nie wierze. Policja i tzw. straz miejska nie zajmuje sie wogole
      bezpieczenstwem ruchu drogowego ale poprawianiem statystyk. Dopoki do tych
      statystyk beda wliczac kolarzy jadacych po parku na piwo, to beda takie ogromne
      liczby a wiezienia przepelnione rowerzystami i kieszenie prawnikow i adwokatow
      wypelnione naszymi pieniedzmi. Te pomysly sluza nie naszym sprawom, ale jest to
      kolejny skok na kase nieudolnej policji i prawnikow. Oczywiscie pdbaja o sowja
      kase i to potrafia. Na kazdego kierowce patrzymy od razu: biedak - jechal n
      apiwo na rowerze. Najpierw zwalczcie glupote prawa i prawnikow. Przede wszystkim
      nalezy zlikwidowac mafie korporacji prawniczych. To one zapewniaja ciezkie
      pieniadze nieukom z konekcjami rodzinnymi. Im zabierzcie samochody, palace i
      baseny.Jak widc po naszych sadach wyrokach naleza im sie, z laski, kurne chaty.
    • Gość: bernard Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 07.12.05, 09:06
      Kiedyś jak nirektórzy z nas pamiętają były sklpy z alkoholem od 13 do 20, a
      może by to zmienić i wrócić do tamtych czasów. Alkohol jest dla ludzi a nie dla
      morderców, w Irlandii np alkohol jest sprzedawany w dzisiejszych czasach do
      godz. 22 w sklepie i północy w lokalu.I NIE MA TAM PIJANYCH KIEROWCÓW.
    • Gość: max Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.12.05, 09:11
      bzdury i propaganda ! co roku zatrzymywanych jest ok. 200000 pijanych kierowców
      przez 5 lat zatrzymano 1 mln. pijaków jeżeli komus zależało by na tepieniu tego
      procederu ten milion nie jezdził by po drogach !!!
    • Gość: loti Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 09:28
      NA PRACZACH TAM GDZIE JEST NAJWIEKSZA MGŁA JAKIS SZLENIEC Z WIELKĄ SZYBKOSCIĄ
      WYPRZEDZA SAMOCHODY CI Z PRZECIWKA NE MAJĄ SZANS GO ZAUWAŻYĆ DOBRZE BYŁOBY
      KOGOŚ TAM POSTAWIĆ Z POLICJANTÓW
    • Gość: Kaziu 15tys pijanych kierowcow? Klamstwo!! IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 07.12.05, 09:33
      ..."tylko w tym roku na Dolnym Śląsku pijacy w samochodach zabili 36 osób, a
      policjanci zatrzymali 15 tys. nietrzeźwych kierowców"...
      Bzdura i klamastwo!!! To tylko podnoszenie statystyk policji!
      Owszem zatrzymano kilkanascie tysiecy pijanych kierowcow ale.... ROWEROW!!!
      Mnie tez zatrzymano prawo jazdy. Za co? za jazde pojazdem majac 0,7 prom.W
      parku. Tym pojazdem byl rower. Po wszsytkim policjant z komendy Wroclaw Stare
      Miasto stwierdzil: " Panie, w piatek i w sobote wieczorem to lapiemy tylko
      rowerzystow wiec autkiem bezpieczniej."
      Patrzac na statystyki w dolnoslaskiej policji wynik jest impoonujacy jesli
      chodzi o zatrzymanie praw jazdy pijanym kierowcom... ale rowerow. Bo zlapanych
      pijanych kierowcow pojazdow silnikowych jest zaledwie ulamek procenta.

      Dlaczego dziennikarze GW tym tematem nie chca sie zajac??
      • Gość: Trzeźwy kierowca Re: 15tys pijanych kierowcow? Klamstwo!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.12.05, 08:59
        > Mnie tez zatrzymano prawo jazdy. Za co? za jazde pojazdem majac 0,7 prom.W
        > parku. Tym pojazdem byl rower.
        Czy w tym parku jechałeś drogą publiczną, czy alejką spacerową? Przepisy ruchu
        drogowego dotyczą wyłącznie dróg publicznych. Po łąkach czy polach możesz sobie
        jeżdzić po pijanemu.
    • Gość: wrocek Polecam panom IP: 138.227.189.* 07.12.05, 10:20
      by sami swiecili przykladem. Niech panowie sedziowie, prokuratorzy i inni
      zaniechaja prowadzenia pojazdow w stanie nietrzezwym to moze ich rodziny i
      znajomi tez przestana. Kazdy wie, szczegolnie osoby ze srodowiska, ze wymiar
      sprawiedliwosci zyje wlasnym zyciem. Pijany sedzia to rzecz zwykla podobnie jak
      prokurator, lekarz, policjant. Dodajmy do tego zwyklych sztajmesow, kierowcow
      tzw. zawodowych, rolnikow, politykow. Kto kogo bedzie lapal?????
      Tylko czlowiek z charakterem jezdzi trzezwy.
    • Gość: Mariusz Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: *.4en.com.pl 07.12.05, 11:48
      Zapraszam na strone pijanikierowcy.pl , strona powstala po debacie i będziemy ją sukcesywnie rozbudowywać
    • Gość: koala Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 07.12.05, 12:30
      to co mówią komendanci Policji odnośnie walki z nietrzeżwymi kierowcami to
      populizm.Tyle mówią a niepotrafią załatwić dla policjantów z pododdziałów
      patrolowo interwencyjnych przenośnych alkotestów .Jak taki patrol zatrzyma do
      kontroli kierowcę i chce go przebadać na alkoteście musi wezwać drygi
      patrol\jeżeli jest jakiś wolny\ który przypilnuje samochód kierowcy ,z kierowcą
      udaje sie do komisariatu policji w celu poddania go badaniu.Jest to bardzo
      czasochłonne.
    • Gość: max Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.12.05, 09:17
      złapano ok.2mln.pijanych kierowców w ciągu 5 lat nadal jezdzą!!!!
    • Gość: Radny RM Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 13:09
      szkoda , że organizatorzy konferencji , czli Komenda Wojewódzka Policji, nie
      zaprosiła nikogo z radnych Rady Miejskiej , pomimo ,ze dostali z Rady Miejskiej
      na ten cel ponad 6 tys zł.
    • Gość: ??? Re: Chcą walczyć z pijanymi kierowcami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 09:28
      Jaki bilans świąteczny?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka