Gość: Grosiu
IP: *.wpo.com.pl
06.02.06, 07:08
To co wyprawiała w obronie libero Gwardii czysta poezja:) rewelacyjny mecz! W
Gwardii nie miał kto kończyć, Barańska siedziała na bloku, jedynie Gomółka
większość piłek kończyła i trochę Mroczkowska. Za to Zelezniakowa to jest
nieporozumienie!! Zero przyjęcia, ataku i zagrywki! Ma kobita taką nadwagę,
że się nie może od ziemi oderwać. Po co było tyle o nią walczyć? Nie lepiej
ogrywać jakąś naszą zawodniczkę?