IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 21:28
Wywiad z rzecznikiem wrocławskiego MPK:
Joanna Banas: - Dlaczego pasażer waszego tramwaju nie może przesi??ć się z
wagonu do wagonu?

Janusz Rajces, rzecznik wrocławskiego MPK: - Może, tylko musi skasować drugi
bilet.

- Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.

- Regulamin przewozowy mówi wyraznie: bilet jest ważny w tym wagonie, w
którym został skasowany.

- Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens. Tak naprawdę,
dlaczego nie mogę zmienić wagonu?

- Przebiec na czerwonym też pani może, tyle że ryzykuje pani wypadkiem albo
mandatem. A tutaj ryzykuje pani, że złapie kontroler.

- Ale przechodzenie na czerwonym jest niezgodne z prawem, a przesiadanie się
z wagonu do wagonu nie.

- Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno pracować...

- Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?

- Argumentem jest przepis. A poza tym, je?li kupuje pani bilet na poci?g,
to, chociaż do Gdańska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet tylko na
ten o 15.30.

- Przepraszam, ale tylko je?li to miejscówka, a u nas jako? w tramwajach ich
nie ma.

- A po co w ogóle się przesiadać?

- Przecież s? sytuacje, kiedy trzeba się przesi??ć, na przykład, gdy w
naszym wagonie jad? pijani, agresywni ludzie.

- O tak, uciec jest najpro?ciej, a przecież trzeba zainterweniować.

- Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem?

- Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podej?ć do motorniczego, a on już
wie, co robić.

- Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...

- No wła?nie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie, bo nie
może przej?ć, gdyż też musiałby skasować bilet.

- To jak interweniować, je?li jest się w drugim wagonie, w ktorym nie ma
motorniczego?

- Przej?ć do pierwszego i skasować bilet...

- Skasować bilet?!

- Oczywi?cie.

- Przepis jest wyra?ny.

- Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje?

- Je?li skasuje mu Pani bilet, to tak.

- Ja mam kasować bilet za motorniczego?!

- Oczywi?cie, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi, bo
musiałby kasować bilet.

- Je?li chce Pani interwencji, to musi Pani mieć dodatkowy bilet dla
motorniczego, a najlepiej dwa, żeby mogł wrócić do pierwszego wagonu.

- A po co będzie jeszcze przechodził?

- Jak to po co? Kto? musi kierować tramwajem!

- To nie może po prostu przej?ć jak człowiek?!

- Proszę Pani, przecież przepis wyra?nie mówi, że bez skasowania dodatkowego
biletu nie można przechodzić... Poza tym motorniczy to nie jaki? człowiek, a
motorniczy. To zasadnicza różnica!

- Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie interweniować...

- No widzi Pani, od razu mowiłem: po co przechodzić i robić zamieszanie...




Wywiad jest autentyczny choć ciężko w to uwierzyć.
Obserwuj wątek
    • Gość: josip Re: wywiad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 21:38
      To chyba jakis zart.
      Gdyby to byla prawda to ten Pan Rajces juz by nie pracowal tam gdzie pracuje.
      • piast9 Re: wywiad 27.02.06, 22:44
        To nie jest żart...

        I już było tu na forum :)
    • robak_wroc Re: wywiad 27.02.06, 23:32
      trudno uwierzyc ze to prawda, bo wywiad jest tak debilny jakich malo.
      moze w sumie zle sie wyrazilem - nie wywiad a wypowiedzi pana z empeka.

      a poza tym czy w obu wagonach nie sa takie same "kasowniki"
      i co w przypadku jak na bilecie jest data a nie dziurki?
    • jb.wroc Re: wywiad 28.02.06, 02:05
      A jak ktoś "zerwie" hamulec w drugim wagonie i motorniczy pójdzie go _wcisnąć_,
      to też musi skasować bilet? Pan Janusz Rajces jest bardzo zadowolonym z siebie
      i szcęśliwym człowiekiem, który zarabia niemałe pieniądze, za nic nie odpowiada
      i jeszcze mówi głupoty za przyzwoleniem swoich kolegów z dyrekcji mpk.
    • kolejar Re: wywiad 28.02.06, 04:25
      Pan Rajces był kiedyś szanowanym przez moich kolegów - motorniczych z Zaj. VI -
      człowiekiem. Ostatnio jednak słyszałem, że zidiociał. Nie chciało mi się
      wierzyć. Teraz widzę, że to prawda.
      Wobec omawianej tu sytuacji widzę tylko jedno rozwiązanie - natychmiast zmienić
      rzecznika prasowego MPK!
      Mam na to stanowisko kandydata nie do obalenia - to ja. Jedyny rozsądny argument
      przeciwko - że mi się nie chce - odpada. Akurat znajduję się w takim stanie
      (przedłużający się brak dochodów), iż jestem gotów podjąć się tej pracy.
      W związku z powyższym z niecierpliwością czekam na ofertę.
    • Gość: artek Re: wywiad IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 28.02.06, 06:53
      dżizus, jakie spleśniałe kotlety serwujesz!
      ten wywjud chodzi po internecie od jakichś dwóch lat. a pierwszy raz publikowała
      go afair dolnośląska wyborcza.
      • Gość: DM Re: wywiad IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.02.06, 11:40
        I jest on publikowany nawet na stronie KOMUNIKACJA ŁÓDŻ,to "odświeżany
        kotlet"nic nowego.Czy w/g was MPK słusznie dostało certyfikat ISO bo z tym
        taborem i objazdami,zdruzgotanymi szynami to chyba nie bardzo im się na razie
        należy.I jakim "autobusem" jeżdzi Rajces_VOLVO czy Mercedes?
        • kolejar Re: wywiad 28.02.06, 12:01
          Gość portalu: DM napisał(a):
          ,to "odświeżany
          > kotlet"nic nowego.Czy w/g was MPK słusznie dostało certyfikat ISO bo z tym
          > taborem i objazdami,zdruzgotanymi szynami to chyba nie bardzo im się na razie
          > należy.I jakim "autobusem" jeżdzi Rajces_VOLVO czy Mercedes?

          Odświeżany, nie odświeżany, ale kolo dał d... tak skandalicznie, że go to
          dyskwalifikuje i koniec. To co, że teraz bardziej uważa? A zmienił myślenie?
          Wątpię. Nie nadaje się na rzecznika.
          A certyfikat ISO nie polega na jakimś poziomie jakości, a na wdrożeniu systemu
          jej kontroli. O tym wielu ludzi już pisało na tym forum w wątku o certyfikacie
          dla MPK jakiś czas temu. A nawet w innym przypadku objazdy nic tu nie miałyby do
          rzeczy, chyba, że sposób ich organizacji. Z negatywną oceną taboru tramwajowego
          niemal w pełni się zgadzam. Chociaż stan techniczny tych trupów, jak na ich
          możliwości, jest całkiem, całkiem... Natomiast z krytyką stanu torów już zgadzam
          się mniej - w skali polskiej nie jest u nas najgorzej. Niemniej jednak te sprawy
          w stosunkowo małym stopniu zależą od firmy MPK, a głównie od władz miasta -
          zwłaszcza stan torowisk ulicznych - to ZDiK!
          Nie wiem, jakim "autobusem" jeździ p. Rajces, ale jednak obstawiam VOLVO! Chyba,
          że wciąż dożyna Merca po ostatnich zakupach Sobiesław-Zasada-Jelczy... Ale to
          już dawno było...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka