Dodaj do ulubionych

Kamizelki odblaskowe - świetny pomysł!

04.03.06, 07:38
Zauważyłem już kilkakrotnie, że idący poboczem piesi i jadący rowerzyści mają
założone odblaskowe kamizelki. To znakomicie poprawia widoczność, szczególnie
wieczorami.
Poza tym kamizelka skłania do instynktownego zdjęcia nogi z gazu (może to
policja?).

Wydaje mi się, że taki przejaw zdrowego rozsądku za niewielką cenę należałoby
propagować jak najgłośniej. Radio, TV, gazety - przecież to takie proste.

Co o tym myślicie? Warto naciskać media?

PS. Nie handluję tymi kamizelkami :-)
(poszło również na ogólnopolskie forum Auto Moto)
Obserwuj wątek
    • Gość: artek światła włączone cały rok - świetny pomysł! IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 04.03.06, 08:43
      światła włączone cały rok - samochód duuużo lepiej widoczny na drodze.
      wydaje mi się, że taki przejaw zdrowego rozsądku za niewielką cenę należałoby
      propagować jak najgłośniej. Radio, TV, gazety - przecież to takie proste!
      • svarte_sjel Re: światła włączone cały rok - świetny pomysł! 04.03.06, 09:17
        Gość portalu: artek napisał(a):
        > światła włączone cały rok - samochód duuużo lepiej widoczny na drodze.

        Ależ na Jowisza
        • Gość: artek Re: światła włączone cały rok - świetny pomysł! IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 04.03.06, 11:38
          > Ależ na Jowisza
          • svarte_sjel Re: światła włączone cały rok - świetny pomysł! 04.03.06, 12:50
            Gość portalu: artek napisał(a):
            > i co - jakieś wnioski

            Oczywiście
            • Gość: artek Re: światła włączone cały rok - świetny pomysł! IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 04.03.06, 13:45
              > i co - jakieś wnioski
              > Oczywiście
              • svarte_sjel Re: światła włączone cały rok - świetny pomysł! 04.03.06, 14:14
                Gość portalu: artek napisał(a):
                > w zasadzie powinno mnie dziwić że zabierasz głos w imieniu rowerzystów którym

                Czytanie ze zrozumieniem też nie jest twoją najmocniejszą stroną.

                > a, zaraz, czy może mówisz w imieniu tych nie przestrzegających prawa pieszych
                > przypadkowo znajdujących się na drodze dla rowerów?

                Oh bynajmniej, to akurat rowerzyści jadą po chodniku zamiast po wyznaczonej obok
                ścieżce rowerowej. Wprost na idących pieszych.

                > na kulturę to trzeba sobie zasłużyć.

                Mam nadzieję, że ktoś ci kiedyś za twoje chamskie odzywki da w pysk.
                • Gość: artek Re: światła włączone cały rok - świetny pomysł! IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 04.03.06, 15:11
                  > Oh bynajmniej, to akurat rowerzyści jadą po chodniku zamiast po wyznaczonej
                  > obok ścieżce rowerowej. Wprost na idących pieszych.

                  jaka droga taka jazda. z serdecznym podziękowaniem dla specjalistów z urzędu
                  miejskiego którzy wytyczyli drogę dla rowerów w zacienionym łukowatym tunelu po
                  wewnętrznej stronie łuku w sposób swoiście "bezpieczny" i "bezkolizyjny" dla
                  nadjeżdżających z przeciwka rowerów. zresztą nie pierwszy i nie ostatni ich
                  wyczyn, z trwogą czekam na kolejne ...

                  > > na kulturę to trzeba sobie zasłużyć.
                  > Mam nadzieję, że ktoś ci kiedyś za twoje chamskie odzywki da w pysk.

                  chamskie? rzekłbym raczej potoczne. ale skoro wolisz politycznie poprawną
                  nowomowę i yntelektualną retorykę ...
              • Gość: ' STFU! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 14:56
                > > > czy tak tylko sobie poszczekujesz?
                > > Kultura osobista nie zalicza się do twoich mocnych stron.
                > na kulturę to trzeba sobie zasłużyć.

                masz racje, bucu, ty na nia zdecydowanie nie zaslugujesz. facet tylko stral sie
                kulturalnie zwrocic uwage, ze rowerzysci sa duzo lepiej widoczni gdy sa w
                kamizelce i ze, w jego opinii, jest to dobra inwestycja w osobiste
                bezpieczenstwo rowerzystow, a przy okazji ulatwia zycie kierowcow. a ty,
                kmiotku, najezdzasz na niego, ze on, blachosmrodziarz, ma czelnosc zwracac
                TOBIE, pieknemu, zdrowemu, mlodemu rowerzyscie uwage. a to przeciez, on,
                blachosmrodziarz jest zagrozeniem na drodze dla spokojnych i uprzejmych
                rowerzystow. i to on ma sie dostosowac do dominujacej formy ruchu w tym kraju
                tj. poruszac sie z predkoscia nie przekraczajaca 30 km/h, a wieczorem wytezac
                wzrok w poszukiwaniu twojego szacownego, ubranego w barwy maskujace tylka. bo
                ciemnobrazowy jest wieczorem rownie dobrze widoczny jak kazdy inny kolor;
                przeciez ty widzisz gdzie jestes, twoj kumpel, ktory jedzie obok ciebie tez cie
                widzi, niby dlaczego jakis durny kier^H^H^H^H^H blachosmrodziarz mialby cie nie
                widziec? i co cie to w ogole obchodzi, to jego problem, przeciez wcale nie musi
                jezdzic blachosmrodem.

                dziwisz sie skad sie bierze agresja czesci kierowcow wobec czesci rowerzystow?
                ano stad, ze czesc rowerzystow, w tym ty, to zwykle nadete buce, ktore kazda
                uwage traktuja jak osobisty atak na ich przerosniete ego, a kazdego kierowce,
                jak zyciowego wroga. najgorsze jednak, ze opinia o was rzutuje na nas wszystkich.

                chryste, skad sie biora tacy ludzie?
                • Gość: artek Re: STFU! IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 04.03.06, 15:38
                  > masz racje, bucu, ty na nia zdecydowanie nie zaslugujesz.
                  hmm, przyganiał kocioł garnkowi?

                  > facet tylko stral sie kulturalnie zwrocic uwage,
                  bardzo proszę nie wtrącaj się w wymianę uprzejmości między mną a svarte'm. trwa
                  ona niestety już od jakiegoś czasu i jakoś nie widzę perspektyw dla jej
                  zakończenia.
                  i bynajmniej nie dotyczy ona kolegi oszust1!

                  > ze rowerzysci sa duzo lepiej widoczni gdy sa w
                  > kamizelce i ze, w jego opinii, jest to dobra inwestycja w osobiste

                  a ja zwróciłem kulturalnie uwagę że to samo odnieść można do zapalonych w
                  samochodzie świateł mijania, przez cały rok, nie tylko w zimie.
                  temat poruszyłem, bo jest nad wyraz aktualny, niestety od kilku dni takiego
                  obowiązku nie ma. a jak przeszkadza to na drogach - niech każdy sobie to powie -
                  mi przeszkadza. i bynajmniej nie pisałem tego jako rowerzysta.

                  zwróć uwagę, że o zapalonych światłach klepie się w prasie czy tv od lat. co
                  roku na początku marca policja apeluje o niewyłączanie świateł.
                  jaki jest skutek? żaden!
                  czy naprawdę trzeba aż zmian w ustawie prawo o ruchu drogowym? widać tak!

                  jeśli ktoś myśli, że w podobnym kontekscie apelowanie o zakładanie kamizelek
                  przyniesie jakikolwiek skutek - myli się, bardzo.

                  w ubiegłym roku temat oświetlenia rowerów (w tym i kamizelek czy oznakowywania
                  rowerów folią odblaskową) był poruszany w jednym z pierwszych odcinków magazynu
                  rowerowego "niezła jazda" (tvp3) - to program rowerzystów dla nie tylko rowerzystów:
                  www.itvp.pl/niezlajazda/archiwum/odcinek/i.tvp/cat/8/lp/104
                  pokazano m.in. bardzo dobitnie co widzi w nocy kierowca a z czego nie jeżdżący
                  samochodem rowerzysta sprawy sobie często nie zdaje.
                  świetnie, był program, ale jaki oddzwięk? czy ktokolwiek poza rowerowymi
                  zapaleńcami to oglądał? a tych przecież przekonywać nie trzeba.
                  btw - ja posiadam kamizelkę odblaskową, i jej używam, i z tego co na drogach w
                  mieście i poza miastem obserwuję nie ja jeden.

                  > dziwisz sie
                  nie, nie dziwię się. jest to stereotyp wdrukowany w kierowców od lat.

                  > skad sie bierze agresja czesci kierowcow wobec czesci rowerzystow?
                  > ano stad, ze czesc rowerzystow, w tym ty, to zwykle nadete buce, ktore kazda
                  > uwage traktuja jak osobisty atak na ich przerosniete ego, a kazdego kierowce,
                  > jak zyciowego wroga. najgorsze jednak, ze opinia o was rzutuje na nas
                  > wszystkich
                  stereotypy ... wydaje ci się.

                  > chryste, skad sie biora tacy ludzie?
                  z ulicy, zwyczajnie z ulicy. tak samo się zachowują w tramwaju, w samochodzie
                  jak i na rowerze. możesz wyrzucać teraz z siebie żale i pretensje kierowcy.
                  jestem pewien że dokładnie tak samo zachowywałbyś się jako pieszy czy rowerzysta.
                  • Gość: ' Re: STFU! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 18:09
                    > > ze rowerzysci sa duzo lepiej widoczni gdy sa w
                    > > kamizelce i ze, w jego opinii, jest to dobra inwestycja w osobiste
                    >
                    > a ja zwróciłem kulturalnie uwagę że to samo odnieść można do zapalonych w
                    > samochodzie świateł mijania, przez cały rok, nie tylko w zimie.
                    > temat poruszyłem, bo jest nad wyraz aktualny, niestety od kilku dni takiego
                    > obowiązku nie ma. a jak przeszkadza to na drogach - niech każdy sobie to powie

                    zrobiles to w sposob obcesowy (gdy zwrocono ci na to uwage, zachowales sie
                    jescze gorzej), a w dodatku nie ma to nic wspolnego z tematem dyskusji. zreszta
                    sporo kierwcow jezdzi dobrowolnie na swiatlach non stop (wkrotce zreszta bedzie
                    to obowiazkowe), a znaczna czesc rowerzystow nawet w nocy jezdzi bez swiatel, o
                    kamizelkach nie wspominajac. ale, jak juz pisalem, to nie ma nic do rzeczy.


                    > czy naprawdę trzeba aż zmian w ustawie prawo o ruchu drogowym? widać tak!

                    yyy, pord do tego chyba wlasnie sluzy, nie? co w tym nadzwyczajnego? nie da sie
                    wymusic konkretnego zachowania od wszystkich bez uzycia jakiegos kija lub
                    marchewki, takie jest prawo przyrody. jak ktos nie ceni swojego bezpieczenstwa
                    (marchewka), to trzeba go zmusic przepisami do dabnia o cudze (kij).


                    > jeśli ktoś myśli, że w podobnym kontekscie apelowanie o zakładanie kamizelek
                    > przyniesie jakikolwiek skutek - myli się, bardzo.

                    i to jest powod, zeby czlowieka atakowac i wysuwac argumenty 'a u was murzynow
                    bija'?! jezeli uwazasz, ze potrafisz lepiej sklonic ludzi do dbania o
                    bezpieczenstwo na drodze, to to zrob. albo nie rob, jak uwazasz. ale nie
                    krytykuj innych nie przedstawiajac pozytywnej alternatywy dla ich pomyslow.


                    > > chryste, skad sie biora tacy ludzie?
                    > z ulicy, zwyczajnie z ulicy. tak samo się zachowują w tramwaju, w samochodzie
                    > jak i na rowerze. możesz wyrzucać teraz z siebie żale i pretensje kierowcy.
                    > jestem pewien że dokładnie tak samo zachowywałbyś się jako pieszy czy
                    > rowerzysta.

                    a jednak jako rowerzysta (rekord: 3000km w miesiac wakacji) sie tak nie
                    zachowuje. kierowcy to tacy sami ludzie jak rowerzysci i nie ma co
                    generalizowac. w kazdej populacji zdarzaja sie jednostki agresywne i jednostki
                    bezmyslne. ale stereotyp agresywnego rowerzysty nie zostal, jak piszesz
                    'wdrukowany w kierowcow'. tacy jak wy ciezko nam go wypracowaliscie. rower to
                    zwykly srodek transportu, dla ktorego znajduje zastosowanie i tyle. owszem, chce
                    moc nim komfortowo jezdzic po miescie, ale nie chce byc kojazony z nawiedzonymi
                    ideologami, ktorzy staraja sie udowodnic, ze jest ich tak duzo, ze potrafia
                    zatruc zycie bogu ducha winnym kierowcom i zablokowac ulice (vide masy
                    krytyczne). niestety ludzie z szczekaczkami wykrzykujacy 'blachosmrod twoj
                    wrog!' rzucaja sie w oczy.
                    • Gość: artek Re: STFU! IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 04.03.06, 20:07
                      > zrobiles to w sposob obcesowy (gdy zwrocono ci na to uwage, zachowales sie
                      > jescze gorzej), a w dodatku nie ma to nic wspolnego z tematem dyskusji.
                      ..
                      > i to jest powod, zeby czlowieka atakowac i wysuwac argumenty 'a u was murzynow
                      > bija'?! jezeli uwazasz, ze potrafisz lepiej sklonic ludzi do dbania o

                      wrong! historia czepialskiego svarte jest już dość długa - od paru miesięcy
                      przypina się do każdego postu w którym sa dwa słowa: artek i rower, wywleka pod
                      moim adresem swoje żale do tych paskudnych rowerzystów. jakby któryś mu coś
                      złego zrobił w dzieciństwie.
                      dyskusja z tym człowiekiem mija się z celem, a i na przyjemności w stosunku do
                      niego także mnie już nie stać.

                      natomiast wracając do tematu:

                      > > czy naprawdę trzeba aż zmian w ustawie prawo o ruchu drogowym? widać tak!
                      > yyy, pord do tego chyba wlasnie sluzy, nie? co w tym nadzwyczajnego? nie da
                      > wymusic konkretnego zachowania od wszystkich bez uzycia jakiegos kija lub
                      > marchewki, takie jest prawo przyrody. jak ktos nie ceni swojego bezpieczenstwa
                      > (marchewka), to trzeba go zmusic przepisami do dabnia o cudze (kij).

                      no właśnie! i żadne apele tego czy owego nie pomogą, trzeba aż zapisu w ustawie
                      - którą i tak większość kierowców zna wyłącznie ze słyszenia.
                      a przecież mimo że warunki na drogach się w 2 dni zupełnie nie zmieniły, to
                      jednak ja czuję się w drodze jakoś mniej bezpiecznie. a wydawałoby się że
                      przekręcenie gałki przy kierownicy to tak niewiele ...

                      > > jestem pewien że dokładnie tak samo zachowywałbyś się jako pieszy czy
                      > > rowerzysta.
                      > kierowcy to tacy sami ludzie jak rowerzysci i nie ma co
                      > generalizowac. w kazdej populacji zdarzaja sie jednostki agresywne i jednostki
                      > bezmyslne.
                      to właśnie mam na myśli - nie jest to problem bycia rowerzystą czy kierowcą czy
                      pieszym tylko najzwyczajniej w świecie kultury jazdy/poruszania się na drodze.
                      jestem pewien że osoba lekceważąca przepisy tak samo je lekceważy i na rowerze,
                      i za kierownicą, bez różnicy. a jadący bez oświetlenia w nocy rowerzysta tak
                      samo lekceważy oświetlenie samochodu w dzień - nie specjalnie, z głupoty raczej
                      czy z bezmyślności.

                      > ale stereotyp agresywnego rowerzysty nie zostal, jak piszesz
                      > 'wdrukowany w kierowcow'. tacy jak wy ciezko nam go wypracowaliscie.
                      nie zgadzam się z tym! ja się do tego nie poczuwam!
                      w ciągu ostatnich kilku lat miałem tylko/aż 3 kolizje z samochodami, wszystkie
                      spowodowane wymuszeniem pierwszeństwa przez kierowców. jeśli ktoś miałby jakieś
                      pretensje to raczej ja do kierowców!
                      a negatywny stosunek kierowców do rowerzystów jest - bo jest. bez jakichkolwiek
                      racjonalnych podstaw. tak się jakoś utarło że rowerzysta na drodze tylko
                      przeszkadza. i jakoś się tak dzieje, ze w dużo czestszych a dużo bardziej
                      niebezpiecznych sytuacjach innym kierowcom po prostu się pobłaża. ot, tak sobie!

                      > niestety ludzie z szczekaczkami wykrzykujacy 'blachosmrod twoj
                      > wrog!' rzucaja sie w oczy.
                      na to nic nie poradzę. mają prawo. ja nie uczęszczam na takie zabawy.
                  • wro73 Re: STFU! 04.03.06, 18:42
                    Gość portalu: artek napisał(a):

                    >
                    > a ja zwróciłem kulturalnie uwagę że to samo odnieść można do zapalonych w
                    >

                    Ano niestety nie.
                    Masz jakieś swoje żale do Svarta - twoja sprawa, ale nie usprawiedliwia to
                    Twojego chamskiego napadu na niego

                    >
                    > > skad sie bierze agresja czesci kierowcow wobec czesci rowerzystow?
                    > > ano stad, ze czesc rowerzystow, w tym ty, to zwykle nadete buce, ktore ka
                    > zda
                    > > uwage traktuja jak osobisty atak na ich przerosniete ego, a kazdego kiero
                    > wce,
                    > > jak zyciowego wroga. najgorsze jednak, ze opinia o was rzutuje na nas
                    > > wszystkich
                    > stereotypy ... wydaje ci się.
                    >

                    No cóż wystarczy zamienić sie rolami.
                    Jak juz kiedyś pisałem:
                    ulica dla kierowców,
                    ścieżka dla rowerzystów,
                    chodnik dla pieszych

                    i niech każdy trzyma sie swojego a będzie dobrze
                    • oszust1 Ad rem! 04.03.06, 19:40
                      Trochę się głupio czuję, że mój całkiem w dobrej wierze napisany post wzbudził
                      trochę mało elegancką wymianę zdań.

                      Nie chciałem nim robić żadnej rewolucji, nie wypowiadam się na temat oświetlenia
                      rowerów za pomocą migających diod, wyjazdów z tuneli, lokalizacji ścieżek
                      rowerowych, czy używania świateł po 1 marca.

                      Po prostu wydaje mi się, że tanim kosztem i bez grzebania w prawie można uniknąć
                      paru wypadków rocznie. Kiedyś rozdawano dzieciom odblaskowe serduszka. A teraz
                      piesi idący poboczami, czy rowerzyści jeżdżący po zmroku, mogliby sami, z
                      własnego przekonania, zadbać o własne życie. Żadnych nakazów, przepisów itp.
                      Polak tego nie lubi. Po prostu trzeba w ludziach rozwinąć świadomość, że takiego
                      "przebierańca" zdecydowanie wcześniej się zauważa. Tylko tyle i aż tyle.
                      Parę spotów w TV sponsorowanych przez ubezpieczycieli, parę napomknięć w
                      kazaniach...
                      • Gość: artek Re: Ad rem! IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 04.03.06, 20:43
                        > Trochę się głupio czuję, że mój całkiem w dobrej wierze napisany post wzbudził
                        > trochę mało elegancką wymianę zdań.

                        przykro mi z tego powodu.
                        w dobrej wierze podczepiłem się pod wątek pisząc (może nieco zbyt przekornie) w
                        zasadzie o tym samym - o potrzebie bycia widzianym na drodze. z doświadczeń
                        kilku ostatnich dni.

                        > A teraz
                        > piesi idący poboczami, czy rowerzyści jeżdżący po zmroku, mogliby sami, z
                        > własnego przekonania, zadbać o własne życie.

                        śmiem wątpić w mądrość ludową. widząc różne sytuacje na drogach ...
                        albo palaczy świadomych rakowego zagrożenia.

                        > Kiedyś rozdawano dzieciom odblaskowe serduszka.
                        od wielu lat wszywa się odblaski (folie, tkaniny) w dziecięce kurteczki,
                        sportowe zresztą też, w torby i tornistry.

                        > Parę spotów w TV
                        już podawałem ten link:
                        www.itvp.pl/niezlajazda/archiwum/odcinek/i.tvp/cat/8/lp/104
                        widać czego nie widać. szkoda, że mało kto to oglądał.
                      • tomek854 Re: Ad rem! 05.03.06, 02:42
                        > Po prostu wydaje mi się, że tanim kosztem i bez grzebania w prawie można unikną
                        > ć
                        > paru wypadków rocznie. Kiedyś rozdawano dzieciom odblaskowe serduszka. A teraz
                        > piesi idący poboczami, czy rowerzyści jeżdżący po zmroku, mogliby sami, z
                        > własnego przekonania, zadbać o własne życie. Żadnych nakazów, przepisów itp.
                        > Polak tego nie lubi. Po prostu trzeba w ludziach rozwinąć świadomość, że takieg
                        > o
                        > "przebierańca" zdecydowanie wcześniej się zauważa. Tylko tyle i aż tyle.
                        > Parę spotów w TV sponsorowanych przez ubezpieczycieli, parę napomknięć w
                        > kazaniach...

                        I masz świętą rację. Ja cały rok samochodem jeżdżę na światłach. Na rowerze w nocy zawsze mam może nie odblaskową kamizelkę, ale pomarańczową kurtkę. Dodatkowo mam pasy z odblaskowego materiału (białego) na ramie i widełkach, odblaski boczne i tylne, lamki przednie (dwie) i tylną... To dobra rzecz. A jeżeli mi ktoś powie "twój rower z tymi paskami wygląda głupio" mam jedną odpowiedź "ale za to z daleka" :-)

                        Pozdrawiam ;-)

                        P.S a forumowymi awersjami sie nie przejmuj - przyganiał kocioł garnkowi. Svarte też swoim nadętym burackim poczuciem lepszości, które często okazuje też może wielu wkurzyć. Ale po prostu trzeba to olać i dyskutować z nim na konkretne tematy - bo wiedzę ma olbrzymią, nawet jeżeli czasem się pomyli.
                        • robak_wroc Re: Ad rem! 05.03.06, 03:47
                          tomek854 napisał:

                          > powie "twój rower z tymi paskami wygląda głupio" mam jedną odpowiedź "ale za t
                          > o z daleka" :-)

                          zeby wszyscy tak mysleli ;/
                    • Gość: artek Re: STFU! IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 04.03.06, 20:10
                      > > a ja zwróciłem kulturalnie uwagę że to samo odnieść można do zapalonych w
                      > Ano niestety nie.
                      > Masz jakieś swoje żale do Svarta - twoja sprawa, ale nie usprawiedliwia to
                      > Twojego chamskiego napadu na niego

                      bardzo byłbym się cieszył gdyby w końcu przestał się przy byle okazji
                      przyczepiać do mnie. nie pierwszy raz to czyni. może w końcu zbastuje ... mnie
                      wcale to nie bawi.
                      • wro73 Re: STFU! 04.03.06, 21:25
                        Gość portalu: artek napisał(a):

                        >
                        > bardzo byłbym się cieszył gdyby w końcu przestał się przy byle okazji
                        > przyczepiać do mnie. nie pierwszy raz to czyni. może w końcu zbastuje ... mnie
                        > wcale to nie bawi.

                        OK.
                        Pokaż tylko w którym miejscu Svarte "przyczepił" się do Ciebie?
                        Tekst poniżej to cały pierwszy jego post w tym wątku.

                        "Ależ na Jowisza
                        • Gość: artek Re: STFU! IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 05.03.06, 07:13
                          > Pokaż tylko w którym miejscu Svarte "przyczepił" się do Ciebie?
                          > Tekst poniżej to cały pierwszy jego post w tym wątku.
                          kilka razy w kilku innych wątkach. to naprawdę nie pierwszy raz. poprzednim
                          razem wyskoczył w pretensjami w stosunku do mnie o nieprzestrzeganie przepisów
                          ruchu drogowego, wykazując się niestety niewiedzą w tym zakresie. zamilkł gdy mu
                          odpowiedni paragraf.
                          a teraz wymyśla jakieś wyimaginowane światła w tunelach... już się boję
                          następnych pomysłów ...
                          to nie ja się do niego przeczepiłem.

                          > A co do samego tematu wątku - z drogi jako całości korzystaja trzy grupy
                          > użytkowników. Apelowanie o rozsądek tylko do jednej z nich jest bezsensowne.

                          dla mnie to oczywiste. wielekroć powtarzałem, że kultura bycia na drodze nie
                          zależy od środka lokomocji.
                          ja wierzę w pokojowe współistnienie wszystkich użytkowników drogi. przejechałem
                          wiele tysięcy km na rowerze prawie bezwypadkowo. z racji obowiązków służbowych
                          sporo jeżdżę samochodem. najczęściej wystarczy zwolnić, albo zjechać lekko w
                          prawo. ustąpić na skrzyżowaniu gdy ktoś chce zjechać w lewo. wstyd mi było parę
                          dni temu gdy w takiej sytuacji jedynym samochodem który przed nami przyhamował i
                          przepuścił był samochód na zachodnich rejestracjach. dlaczego tam jest
                          zatrzymywanie się przed przejściem dla pieszych jest normą? jak sądzę nie tylko
                          z powodu prawnych regulacji.
                          zapalenie świateł w samochodzie nic nie kosztuje, nawet w słoneczny dzień - ale
                          z drugiej strony wówczas zapalona pozycyjna lampka w rowerze to zupełna,
                          absolutnie niewidoczna (nawet w zacienionym tunelu) pomyłka.

                          > Każdy użytkownik drogi musi na niej:
                          > - przestrzegać przepisów,
                          > - szanować pozostałych użytkowników,
                          > - postępować tak by nie utrudniać pozostałym użytkownikom korzystania z niej.

                          - widzieć i być widzianym na drodze
                          - myśleć i przewidywać <- to przede wszystkim
                          • wro73 wro73 <> artek 06.03.06, 11:29
                            Gość portalu: artek napisał(a):

                            > > Pokaż tylko w którym miejscu Svarte "przyczepił" się do Ciebie?
                            > > Tekst poniżej to cały pierwszy jego post w tym wątku.
                            > kilka razy w kilku innych wątkach. to naprawdę nie pierwszy raz.

                            OK - ostatni raz poruszam ten temat:

                            Drogi Kolego artek`u!
                            Argument "kilka razy (..) innych wątkach" jest - wybacz mi określenie - na
                            poziomie "mniej niż zero".
                            Nikt nie jest doskonały - ja sam napisałem parę takich postów, które dziś
                            napisałbym zupełnie inaczej. Dostałem też kilka odpowiedzi, które doprowadziły
                            mnie do szewskiej pasji.
                            Pisząc każdy jeden post na Forum, trzeba się spodziewac tego, że może się on
                            spotkać z krytyką. Czasami ta krytyka jest uzasadniona, czasami nie a czasami
                            wynika z odmiennych poglądów lub postrzegania świata. Dorosły człowiek w takiej
                            sytuacji ma dwa wyjścia:
                            albo zignorować rozmówcę z którym nie chce prowadzić dialogu,
                            albo podjąć kulturalną dyskusję.
                            Wyskakiwanie natomiast z osobistymi wycieczkami bo ktoś kiedyś coś napisał, co
                            mnie uraziło...
                            Z boku wygląda to na małostkowość lub zdziecinnienie i niepotrzebnie zmienia,
                            być może, wartościową dyskusję w kótnię.
                            Nie zachowuj się jak małe dziecko - kiedyś mnie uderzył, to teraz kiedy go
                            zobaczę to już krzyczę.

                            Wybacz mi jeszcze raz takie moralizatorstwo - możesz się ze mną nie zgodzić -
                            ale uważam, że w tym konkretnie wątku nie masz racji: nie zostałeś napadnięty
                            przez Svarta lecz wręcz odwrotnie i że napaść ta była zupełnie niepotrzebna i
                            nieuzasadniona.

                            pozdr. - wro73
                            • Gość: artek Re: wro73 <> artek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.06, 13:27
                              > Wybacz mi jeszcze raz takie moralizatorstwo - możesz się ze mną nie zgodzić -
                              > ale uważam, że w tym konkretnie wątku nie masz racji: nie zostałeś napadnięty
                              > przez Svarta
                              niezbyt przypadkowo szturchniety. pamiętam też taki komentarz:
                              <cytat>
                              Re: Przetarg na mosty Warszawskie
                              Autor: svarte_sjel
                              Data: 28.12.05, 09:50
                              Gość portalu: artek napisał(a):
                              > > przebudowy i budowy wiaduktu na Strzegomskiej.
                              > czyli ziajkę ;P
                              Idź się leczyć.
                              <koniec cytatu>

                              zważywszy na kontekst wątku i emotikonek - nie był to ani najtrafniejszy, ani
                              najuprzejmniejszy komentarz.

                              > i że napaść ta była zupełnie niepotrzebna i nieuzasadniona.
                              niepotrzebna, a czy nieuzasadniona? cos sie przepełniło, przelało, przepraszam
                              za nazbyt emocjonalną reakcje.
                              dalsze tłumaczenie sie uważam za zbędnie, ale pozostaję z nadzieją że więcej
                              tego typu poszturchiwania nie będzie.
      • Gość: | Re: światła włączone cały rok - świetny pomysł! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 14:10
        > światła włączone cały rok - samochód duuużo lepiej widoczny na drodze.
        > wydaje mi się, że taki przejaw zdrowego rozsądku za niewielką cenę należałoby
        > propagować jak najgłośniej. Radio, TV, gazety - przecież to takie proste!

        www.wnp.pl/wiadomosci/8221.html
        /* ja zawsze jezdze na swiatlach, tak, czy siak. i wielu innych kierowcow tez. */
        • Gość: SM Re: światła włączone cały rok - świetny pomysł! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.03.06, 11:38
          artek tobie siodełko chyba weszło w mózg buraku rowerowy
          • sledzik4 Re: światła włączone cały rok - świetny pomysł! 06.03.06, 15:20
            Od ok. roku wożę kamizelkę w plecaku. Jak tylko zaczyna szarzeć, zakładam i
            jest mi w niej do twarzy. ;)
            Światełka też mam. Do tego zapasowe baterie i jedną czerwoną diodówkę, na
            czarną godzinę. :D

            Ps. Bez kłótni proszę. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka