Gość: bonk
IP: *.acn.pl
05.12.02, 22:20
Tak sobie myślę, a ci co mnie znają wiedzą, że czasami tego typu procesy mnie nachodzą, że z tym
Expo to nie tak do końca jak się mówi.Generalnie trzeźwo myślący człowiek obśmiałby się jak norka
na samą myśl takiego przedsięwzięcia i miejsca jego lokalizacji a dokładnie stanu tego miejsca.
Cóż, my Polacy we krwi mamy czynić niemożliwe możliwym.
Jaki Wrocław jest każdy widzi i tak jak wcześniej pisałem nie takim przedsięwzięciom dawał radę
choć w mniejszym wymiarze i w innych czasach.
Mam tu na myśli Wystawę Stulecia, Sportfest z 1938 r, czy też Zjazd Spiewaczy w 1937.Wystawę Ziem
Odzyskanych,Zjeździe Intelektualistów i WuWa z 1929 roku pominę.
Expo w świadomości Wrocławian i Polaków zaistniało nagle dziwnym trafem pod koniec kadencji
Zdrojewskiego czyli Prezydenta Wrocławia.Postać o tyle ciekawa co kontrowersyjna.Jedni twierdzą, że
był wspaniałym prezydentem i wizytówka miasta a inni, że wręcz przeciwnie czego efekty są obecnie
w sądzie na tzw wokandzie.
Mniejsza jednak o to.Moim zdaniem jedno w czym moge sie zgodzić z jego sympatykami to fakt iż był
szalenie medialna postacią bez względu na charakter podejmowanych czynności i ich efektu
finalnego (powódź 1997 i wyniki kontroli NIK).Prezydentem był w/g mnie cieńkim jak kompot z desek a
jego tzw sukcesy nie wynikają w/g mnie z charyzmy ale z czasu trwania kadencji.Tak czy siak pojawiło
się EXPO bo czemu nie?
Za przygotowania nie płaci ani Prezydent ani urzędnicy miejscy z własnej kieszeni ale my podatnicy a
w szczególności najbardziej zainteresowani czyli mieszkańcy miasta znosząc wszelakie
niedogodności z tym związane.
Nie muszę opisywać procedur towarzyszących całej otoczce przygotowań, skandali, wyjazdów,
apanaży i pozostałych mniej lub bardziej znanych spraw z Expo powiązanych.
Od miesięcy w mediach wbijano nam w łeb jacy to dobrzy jesteśmy w tematach związanych z
przygotowaniami, jak nas chwalą i chyba lubią w kuluarowych rozmowach.Sprawy miasta spychano
na dalszy czasem daleki plan. Fetowano rocznice powodzi co było golem do własnej bramki w
przededniu głosowania. Skandal ze szpitalem to tylko niewielka część o której słyszała nie tylko
Polska ale również Europa i Swiat czyli nasza konkurencja do Expo.Wrocław zadziwiał swoimi
projektami , ekspozycjami i propozycjami ale czy zawsze in plus? Nawet impreza na Rynku była
zorganizowana przez Józefowicza, który z Wrocławiem ma tyle wspólnego co ja z Krakowem a nawet
takie smaki są wychwytywane gdy walka idzie o olbrzymie pieniądze.O końcówce maratonu w Monako
pisać nie bedę bo o tym spokojnie pisać się nie da a że cham ze mnie to i tak nie swiadczy o tym bym
musiał byc tu i teraz wulgarny. Cóż nawet przed metą my Polacy potrafimy dać dupy. Pewnie nasza
taka menalność albo pazernośc bo w zgubienie kluczy i spóźnienie na tak ważną uroczystośc jakoś
dać wiary nie mogę.Porażka, szczególnie ta polska nie ma swoich rodziców więc przez najbliższe
miesiące będzie w mediach czas obrzucania błotem bądź gównem dosadniej mówiąc. Najwięcej
zbierze oczywiście rząd bo komunistyczny i nie wysłał żadnego "porządnego" reprezentanta do
Monako.Ciekaw jestem jednak gdzie byli ci trzeźwo myslący gdy zabiegali wcześniej o poparcie ekipy
Buzka i Milera dla Expo w czasie gdy w kraju jest po prostu bieda i na nic nie ma pieniędzy? To
kolejny absurd wrocławskiego Expo.
Kto da pieniądze na promocję jednego miasta ,chocby najpiekniejszego na świecie ,w kraju w którym
jest taka a nie inna sytuacja gospodarczo-finansowa? Można oczywiście teraz jęczeć i wmawiać
sobie co i gdzie źle rozegralismy ale jest coś jeszcze.Oglądałem spoty reklamowe Wrocławia tak
entuzjastycznie puszczane w czasie walki o Expo i choc w materii tej jako antychryst głosu nie
podnosiłem to z góry złosliwie uznałem to za cepeliadę po polsku z elementami Bóg, Honor Ojczyzna
i komputer co w potocznym europejskim znaczeniu można odebrać jako humorystyczne i
folklorystyczne a nie profesjonalne.Dość oszczędnie pokazywano nam reklamy konkurencji łudząc się
że nasza reklamówka będzie niczym Kolgejtpalmolif przy szarym mydle malarskim.Oczywiście nie
mogło zabraknąć Papieża w spocie reklamowym bo nie byłoby to takie polskie do bólu.
Wczoraj dzięki koledze z Niemiec obejrzałem pełne reklamówki pozostałych konkurentów i powiem
wam jedno.Kocham to miasto i jest w sercu moim Wrocław na stałe i bedzie do końca bez względu
na Expo czy jego brak.To jednak co zobaczyłem w wykonaniu Szanghaju powaliło mnie i zjadłem
linoleum z dużego pokoju.Ślepy siedzący tyłem do telebimu oddałby głos na Szanghaj za samą
zajawkę nakręconą w realu tak profesjonalnie zrobioną, z wykorzystaniem nowoczesnych technik jak i
tradycji.Pełen profesjonalizm, medialna erudycja i przygotowanie na top.Obrażanie się na decyzje
(Seweryn)i twierdzenie że to obraza dla całego Świata można pokazywac na scenie a nie przy
oficjelach zagranicznych bo pamięc ludzie świata polityki mają doskonałą wbrew pozorom i w
odopwiednim momencie wypomną.Jeśli jadą tam przedstawiciele miasta i robią cielęce oczy ze
ździwienia że wygrywa polityka i lobbing to ja się pytam czy słowo profesjonalizm znajduje w tym
momencie uzasadnienie w stosunku do naszej ekipy? To co pokazał Wrocław w porównaniu z
samym Szanghajem obliguje mnie do postawienia stwierdzenia, że 2 głosy jakie otrzymała stolica
Dolnego Śląska to conajmniej o jeden głos za dużo. Nie mam skali, którą mógłbym się posłużyć by
oddać cepeliadę jaka odwalilismy z Expo. Żałuje tylko tego czasu, pieniędzy i wiązanek jakimi
zostałem obsypany przez rodaków gdy swojego zdania w tej materii broniłem do końca.Najbardziej
żałuje jednak nadziei bo te tak trudno z czasem odbudować.
Bardzo chciałem sie pomylić, nawet nie wiecie jak..ale ku żalowi mojemu i nie tylko wyszło na moje.
Nie przejmujmy się jednak kochani. Zawsze są nastepne Expa i nastepne delegacje pojadą ze
sztandarami tradycji i dnia dzisiejszego Wrocławia w dłoniach głosząć wszem i wobec że inne
propozycje są zdehumanizowane i cybernetyczne po czym zaspiewają raz któryś modlitwę jak dni
kilka temu.........
Bonk mimo wszystko sfrustrowany porażką