Gość: wromuz
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
20.03.06, 11:51
Cyrkowe ustawienie orkiestry. Lider, ktory ani nie dyryguje, ani nie gra
solo, tylko stojac tylem do publiczności skutecznie przeszkadza orkiestrze.
Jezeli pan Kosendiak chce mu zafundowac lekcje nauki dyrygentury, to nie
powinien wykorzystywac do tego orkiestry filharmonii. Program mial byc
Mozartowski, jezeli tak, to skad to durne ustawienie i poco 4 kontrabasy i 5
wiolonczel, a tylko 6 drugich skrzypiec) - brak zrozumienia stylu oprocz
elementow optycznych co najgorsze bylo przede wszystkim slychac.
Tak ciezko granej (i skutecznie zwalnianej przez p. Pilcha) uwerury do Wesela
Figara jeszcze nigdy nie slyszalem. Solista (bas) byl kompletnie miejscami
zagluszany, bo pojecia o plastyce brzmienia i dynamice p. Pilch tez nie ma.
Ani razu nie udalo sie orkiestrze zagrac razem ostatniej nuty czesci lub
utworu, za to slychac bylo amatorskie brzuchy wynikajace z dziwnego kiwania
sie "dyrygenta". Podobna ma on byc w przyszlym sezonie jednym z
glownych "liderow" filharmonii i "dyrygowac" 7 tygodni. RATUNKU!!!!
Wstyd Panie Kosendiak, wstyd! Na czym pan sie tak na prawde zna (oprocz PiS-
owania)???