rw.wro
25.03.06, 12:08
jest kilka takich przejść dla pieszych, gdzie zdrowy człowiek (że nie wspomnę
o osobach starszych lub tych z różnych powodów poruszających się wolniej) nie
zdąża dojść nawet do połowy jezdni, a już zielone światło (na którym wszedł
na pasy, tuż po tym, gdy rzeczone światło się zapaliło) przestaje nawet migać
i robi się czerwone.
taka sytuacja jest m.in. na dubios (przy drobnera), pl. wróblewskiego
(jezdnia na pułaskiego).