tomek854
13.04.06, 12:11
Wczoraj sobie śmigałem na rowerku po Placu Społecznym i zatrzymał mnie policjant. Ponieważ jednak poprosiłem go, żeby mi udowodnił i pokazał gdzie mam jadąc od Oławskiej znak że wzdłuż drogi jest ścieżka puścił mnie nawet nie pouczając (pogawędziliśmy sobie tylko o kretynach projektujących ścieżki).
I tak sie zacząłem zastanawiać: wyjeżdżam sobie na przykład z Oławskiej czy od Dworcowej jadę... NIby po lewej stronie jest ścieżka, ale ciekawe jak się mam na nią bezpiecznie (i zgodnie z przepisami) dostać?
Wracałem: jadę Mickiewicza, ścieżka kończy się przy Parkowej, dojeżdżam do mostu Zwierzynieckiego, skręcam w prawo a potem w lewo w Wyspiańskiego. I jak mam wskoczyć na tą ścieżkę po lewej od wyspiańskiego nie skacząc po krawężnikach i trawnikach ani nie tamując ruchu i nie jeżdżąć wzdłuż po pasach?
Jest dużo takich miejsc w których możnaby zapłacić mandat tylko dlatego że twórcy ścieżek nie pomyśleli jak rowerzyści mają się w nie włączyc. Np. Hallera - wyjeżdżam z Wróblej i nie dostanę się za chiny na ścieżkę, więc co mam robić: jezdnia, chodnik, czy rower na ramię i przez płot?
Kolejną ciekawostką są okolice Park Plaza: jadę sobie wzdłuż Odry ścieżką i przy żabiej kładce ona dojeżdża do jezdni i wita mnie tam znak "koniec ścieżki". I co mam robić w świetle przepisów?
- jechać dalej po chodniku? NIe wolno
- zawrócić i wrócić do Bema? A co mi to da?
- Skręcić w żabią kładkę? Trochę mi nie po drodze
- Skręcić na jezdnię w prawo? Nie wolno mi, bo się będę poruszać wzdłuż ścieżki po jezdni
- Skręcić na jezdnię w lewo? BINGO!!! Co z tego że pod prąd? Dla rowerzystów zadnego znaku zakazu wjazdu nie ma - innymi słowy ja nie wiem, że to jest jednokierunkowa jezdnia bo dla mnie nie ma o tym żadnej informacji...