Dodaj do ulubionych

Zamieszanie z biletami podczas żużlowego Grand ...

IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 09.05.06, 22:11
hmmm to czemu bilety byly tak beznadziejne wydrukowane?? ja kupilam bilet za
75 zl, a na bilecie jest napisane, ze mam tez wejscie na sektor 8 :> wiec to
cel;owe wprowadzanie ludzi w blad :|
Obserwuj wątek
    • Gość: pajako Re: Zamieszanie z biletami podczas żużlowego Gran IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.06, 22:56
      Czytając wypowiedzi pani prezes Kloc tak sobie myślę jak można tak kłamać w
      żywe oczy. Niepoważne są tłumaczenia odnośnie wyłamanej bramki i kibiców,
      którzy ją podobno wyłamali około 16.30.Sytuacja taka nie mogła mieć miejsca
      ponieważ kibice zostali wpuszczani na trybuny dopiero od 17. Sam widziałem tą
      bramkę (a właściwie furtkę między sektorem 8 a 9) i wcale nie była ona
      wyłamana, tylko poprostu otwarta. Nie wiem, także dlaczego pani prezes tak
      się "uczepiła tej feralnej bramki, a nie powiedziała wprost, że nie było
      żadnego zabezpieczenia pomiędzy sektorem 7 a 8. Kibice mogli spokojnie
      przechodzić pomiędzy tymi sektorami. Moim zdaniem, WTS chcial sie wzbogacić
      kosztem kibiców, namieszał z biletami i z sektorami i tak to jest jak się chce
      żreć całymi garściami (można się zaksztusić). Stadion Olimpijski nie jest
      dostosowany do takich podziałów na sektory. Trzeba było zrobić bilety na
      trybunę, I wiraż, pozostałe siedzące i stojące. Nie byłoby problemu, ale WTS
      chciał zarobić jak najwięcej. Teraz, moim zdaniem, powinni tym ludziom, którzy
      kupili bilety na miejsca numerowane w sektorze 8, oddać pieniądze i w ramach
      rekompensaty ofiarować po karnecie na pozostałe mecze ligowe w tym roku. A pani
      prezes i cały WTS mógłby chociaż raz pochylić głowę i przyznać się do winy.
      Pozdrawiam
      • Gość: szele Re: Zamieszanie z biletami podczas żużlowego Gran IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 10.05.06, 14:01
        co do wyłamania bramki, to kobitka ma trochę racji, tylko chodzi o wyłamanie
        bramy wejściowej na stadion a nie bramki pomiędzy sektorami(faktycznie została
        wyłamana gdzieś na 40 min przed wpuszczaniem ludzi na stadion - widziałem, bo
        piłem naprzeciw bramy browarka). A co do bramki pomiędzy sektorami, to święta
        Twoja racja, nie była wyłamana tylko po prostu otwarta i można było się
        swobodnie poruszać pomiędzy sektorami (sam z przyjaciółmi usiadłem na sektorze
        8, ale opuściliśmy, gdy przyszli ludzie z wykupionymi miejscami).Ale fakt jest
        taki - organizacyjnie to było wielkie ZERO !!!!!! (zresztą w tamtym roku też
        wyłamano wcześniej bramę na stadion na sektor 3)
    • Gość: m Re: Zamieszanie z biletami podczas żużlowego Gran IP: 212.160.134.* 10.05.06, 07:29
      żenada. winna ochrona? to ja zmienic. zalatwiala miejsca na krytej i nie mogla
      ogladac zawodow - zalosne tlumaczenie pokrzywdzonego dziecka!!!!!!!! buahaha
      nie mogli zaPANOWAC NA PROCEDEREM KIBICOW - I DOSTALI DOBRE CENZURKI OD BSI????
      ŻAŁOSNE PANI KLOC PO PROSTU ŻAŁOSNE
    • Gość: Obiektywny Andrzej Wróć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:39
      Jasne najlepiej zrzucić winę na Impel, który w końcu!!! w tym sezonie powrócił
      na Stadion Olimpijski i znacząco, jak na profesjonalistę przystało z
      życzyliwością, a przy tym zgodnie z przepisami traktuje kibiców. zaznaczam, że
      jestem kibicem od wielu, wielu lat i kiedy spotykałem się w ostatnich latach to
      żal było patrzeć na firmę ochroniarską, nazwijmy ją kogucik, to co
      wyrabiała,żal patrzeć. Dobrze, że Impel jest znowu. Czy to wina firmy
      ochroniarksiej, że bilety zostały tak, a nie inaczej wydrukowane? Czy może
      jeszcze ich winą jest to, że Anglicy, Skandynawowie przybyli na stadion już w
      piątek mogli zjeść jedynie kiełbaskę, bo mistrz grilla nie zaserwował karczu,
      bułek, hot-dogów, hamburgerów etc., nie będąc profesjonalnie przygotowanym,
      albo doinformowanym przez organizatora. czy winą impela jest to, że w dniu
      zawodów przed wejściem 22-23 na chwilę przed prezentacją utworzyła się kolejka
      spowodowana nieumiejętnym rozpowszechnianiem i dystrybucją biletów? czy jeszcze
      winą impela jest to, że obsługa zawodów, a jak zauważyłem i dziennikarze z
      różnych stron kraju i świata spotykali się z brakiem kompetencji i
      nieżyczliwością w biurze zawodów i biurze prasowym? Szczerze? szkoda, że Pan
      Andrzej Rusko z powodów, pewnie nowych obowiązków zawodowych, który próbował
      ratować pewne sytuacje, nie tak mocno i nie tak wcześnie mógł włączyć się w
      organizację GP, co sprzyja opinii i rzeczywistości, że z roku na rok na
      wrocławskim GP jest coraz gorzej (nie ma co sugerować się wiejskim sytuacjom w
      innych krajach, bo tu potrafiło być lepiej)... pamiętajmy, że inne miasta się
      mocno zbroją i zapewne staną w szranki do boju o GP 2007, to też będzie wina
      Impela, szanowni rządzący obecnie w WTS?
      • kyos Re: Andrzej Wróć 11.05.06, 10:20
        > Jasne najlepiej zrzucić winę na Impel, który w końcu!!! w tym sezonie
        > powrócił na Stadion Olimpijski i znacząco, jak na profesjonalistę przystało
        > Dobrze, że Impel jest znowu

        nie wiem gdzie zwykle siadasz, ale Twoja opinia o Impelu jest na wyrost

        nieraz widziałem jak na bezczelnego kibice wciągali se browarki na linie na
        stadion (koło wieży) bądź zrzucali bilety (by wchodzić na buraka, że "ja tylko
        po piwo wyjszłem"), a ochrona nie reagowała
        że o wyjątkowo wnikliwym sprawdzaniu mi legitymacji studenckiej bądź osobistym
        (choć pobieżnym) przeszukaniu nie wspomnę (w dawniejszych czasach)
        obecnie jedyne co sprawdzają to w zasadzie butelki plastykowe

        raz zdarzyło się że niedaleko mnie siadł kolo, wybitnie wstawiony, miał
        niewielki kontakt z otoczeniem, a z siatki (co było dobrze widoczne) wystawała
        mu rękojeść noża wielkości maczety - na stadion wpuścili go ochroniarze
        Impelu!!!

        a na IMŚJ 2004 sam widziałem jak ochrona na pysk przerzucała młodszego ode mnie
        smarkacza przez płot (jak kibice wbiegli na murawę) - w kilku ABS-ów!!! tacy
        odważni!!! bali się zatrzymać grupę, ale w przewadze liczebnej byli "mocni"
    • Gość: Obiektywny c.d. Wojtyłło lakoniczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:48
      a tak na marginesie... a jakie to innej, jeśli nie lakonicznej odpowiedzi red.
      K.M. mógł Gazecie udzielić Wojtyłło, jak przeczytałem w necie, chief ds. mediów
      w WTS. A no nie mógł, wszak, jak można przeczytać na stronie wrocławskiej Rady
      Miejskiej to obecny Radny, a czemu np. obecnie wiceprezes ds. mediów w WTS, a
      no fajnie pokazywać nazwisko swoje w mediach... a dlaczego? a no- moi Drodzy,
      wybory, wybory jesienne, którz raz zasmakował korytka w Radzie, czyż nie będzie
      chciał raz jeszcze...? przez sport do polityki. czy za gratis, pamiętajcie, a
      się przekonamy... tym samym wracając do początkowego wątku, nie mógł zbyt
      ostrych wypowiedzi udzielać wobec kogokolwiek i komukowliek się narażać, a przy
      tym posiadając rażącą niewiedzę z zakresu tematyki żużlowej i tego o czym się
      mówi!!!
      • Gość: byłem_widziałem czyja wina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 14:13
        Tak na prawde to wina leży zarówno po stronie organizatorów jak i po
        stronie "ochrony"... Organizatorzy mogli przeciez wydrukować bilety na sektory
        od 4-9 bez 8 i rozwiązywałoby to częściowo sprawe, bo osoby które siadły na
        miejscach numerowanych miały częściowo racje bo pokazywały bilet na sektory 4-9
        czyli też na sektor 8, no i jak komuś takiemu jeszcze po kilku piwach
        wytłumaczyć że siedzi na moim miejscu...? Poza tym niektórzy ludzie nie
        wiedzieli nawet że tam są numerowane miejsca, bo po co zamykać bramki między
        sektorami, przeciez kibice są tacy kulturalni i nie wejdą na miejsca numerowane
        mimo że nie maja biletu. Tak na prawde to bramki między sektorami 7-8 i 8-9
        były otwarte od poczatku a nie wyłamane. A co do pseudo-ochrony Impel, to jeśli
        widzieli że kibice wcześniej wdarli sie na stadion to powinni zainterweniować i
        zabezpieczyć wszystko odpowiednio... Podsumowując to kompletna katastrofa
        organizacyjna jeśli chodzi o sektor 8... Pozdrawiam wszystkich poszkodowanych;)
    • Gość: Adrian Re: Zamieszanie z biletami podczas żużlowego Gran IP: 150.254.72.* 10.05.06, 17:30
      To co powiedziała pani Kloc to kompletna BZDURA!!! Być może bramka między
      sektorami 8 i 9 została wyłamana przez kibiców, lecz miało to miejsce, jak
      twierdzi pani Kloc, między 16.30 a 17, a więc wtedy gdy bramy stadionu były
      jeszcze zamknięte dla kibiców!!! Kto wpuścił tych ludzi na stadion przed 17-
      godziną otwarcia bram dla kibiców? Musieli to chyba być znajomi
      organizatorów?!Ja czekałem na wejście blisko godzinę, a moja bramka została
      otworzona o 17.03. To pierwsza "nieścisłość" w oświadczeniu pani Kloc. Poza tym
      wszedłem na stadion przez sektor nr 5, a usiadłem w sektorze nr 8- przeszedłem
      więc przez sektor 6 i 7. Między sektorami 7 i 8 nie było żadnej bramy ani nikogo
      kto by mi powiedział, że w tym sektorze, pomimo iż mam na niego bilet (miałem
      bilet na sektory 4-9 i 16-18), nie mogę usiąść. Była godzina 17.10. Zajeliśmy ze
      znajomymi, jak się nam wydawało, dobre miejsca- ale niestety tylko do czasu. Gdy
      jakiś "napakowany" kibic z Gdańska postanowił wyegzekwować swoje miejsce przy
      pomocy swoich mięśni (dotkliwie pobił jakiegoś mężczyznę) postanowiliśmy opuścić
      sektor 8. Ochrona oczywiście w odpowiednim czasie oddaliła się z miejsca
      zdarzenia- przecież lepiej nic nie widzieć i stać z założonymi rękoma. Miejsc
      siedzących już nie było, staliśmy więc całe zawody w bardzo złym miejscu. I
      tak, na szczęście z całym uzębieniem, obejżeliśmy w szampańskich humorach
      pierwsze zawody GP w życiu. Ja też czuje się osobą poszkodowaną, zapłaciłem za
      biley 75zł i całe zawody przestałem w pokątnym miejscu, pomimo że na stadionie
      byłem tuż po otwarciu bram. Ale czy mogę narzekać? W końcu mam wszystkie zęby!
      Szkoda tylko, że nie za bardzo mam już ochotę jechać na zawody GP. A może
      potraktuje to jako sport ekstremalny? Życie pokaże.
    • Gość: Michal Re: Zamieszanie z biletami podczas żużlowego Gran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 20:18
      Szkoda ze pani Kloc obraza kibicow ktorzy zaplacili za bilety "tylko" 100 zl.
      Ja mialem taki wszedlem normalnie i znalazlem wygodne miejsce na sektorze jaki
      mialem na bilecie (4-9) i co? Szkoda mi bylo czlowieka z dzieckiem to sie
      przesiadlem, bo "organizator" ktory mnie tylko obrazal jak mu wskazalem ze na
      bilecie jest ze moge tu siedziec poszedl sobie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka