Gość: dz.
IP: *.wro.cdp.pl, / *.crowley.pl
04.01.03, 20:04
Data z 31 grudnia na 1 stycznia jest WYBITNIE UMOWNA - o czym sie dziś
przekonałam. Ale "posiada" jeden duży plus.
Otóż (już!!!) obecny rok wyobrażam sobie jako badziewiasty kalendarz - taki
co to kominiarze go roznoszą życząc Nowego. Różnica jest taka, że ja widzę
ten kalendarz bez dat, imion i zdjęcia papieża w środku. Ja widzę 12 białych
prostokątów. To, CO je zapełni, to w dużej mierze moja własna scieżka wykuta
w kamieniu czasu.
Ale dzień 32 grudnia należy na pewno już do mnie..czego i Wam życzę:)
dz.