galareta2
01.06.06, 07:33
Popieram zdanie pana Frasyniuka, ponieważ uważam, że wiecej szkody może taka
ekspozycja ucznić, a dobrego - zupełnie nic. Pokazywanie twarzy to jeden
minus, a podpisywanie nazwiskami to drugi i jeszcze większy, bo może
skrzywdzić członków rodzin, potomków nie mających nic wspólnego z
działalnością ojca, dziadka, krewniaka. Taki ekshibicjonizm jest niezdrowy,
niczemu nie służy i wprowadza zdecydowanie dekonstruktywne nastroje. Ale ..
tylko wielcy potrafią powiedzieć "wybaczamy..."