zsypek
24.10.01, 10:17
-a tymczasem na innym forum znalazlem tekst damy imieniem Ania, ktory w calosci
przytaczam:
"Polacy nie gesi?!!
Kiedy Zbigniew Herbert przyjechal do Polski, nikt z nowych elit nie pomyslal,
czy ma co jesc na sniadanie i czy stac go na lekarza. Czy jest ubezpieczony.
Major (tworca Pomaranczowej Alternatywy) wlasnie wydal wlasnym sumptem swoja
ksiazke, ktora z cala pewnoscia bedzie ksiazka kultowa. Kiedy wrocil z Francji
spotkalo go to samo co Herberta. Zebyscie wiedzieli, w jakich warunkach pisal!
Moj przyjaciel napisal b. dobry artykul naukowy. Pisal go 3 mies. i zaplacono
mu 50 zl. Ja tez cos robie, i gdyby nie Amerykanie, tobym juz dawno umarla z
glodu.
Pieniadze, ktorych zabraklo, sa smiesznie niskie. Tyle wydaje byle urzedniczyna
na wlasny "fundusz reprezentacyjny" codziennie rano na "dzien dobry". Nikt nie
przyjdzie do sprzataczki, zeby jej zaproponowac posprzatanie biura za
darmo, "dla wyzszego dobra". Tymczasem nikt nie odczuwa najmniejszej zenady
proponujac ci napisanie artykulu czy wygloszenie wykladu w innej czesci Polski
w czynie spolecznym, z dojazdem na wlasny koszt. Taka kultura spoleczna."
No i co ty na to, miescie Wroclawiu?