Dodaj do ulubionych

Elektryczny profesor

15.06.06, 21:24
ciekawe kim jest ten profesor;)
Obserwuj wątek
    • Gość: Akajdef Re: Elektryczny profesor IP: 194.146.219.* 15.06.06, 21:30
      Ładne buty to moze nie bedzie kursuw z Obwodów albo Eletrkotechniki w next
      semsestrze, ale numer moze zaliczą awansem :))
      • wielki_czarownik Z kursUw ortograficznych wystawią Ci dwUję. /nt 15.06.06, 21:39


        • Gość: były_student Re: Z kursUw ortograficznych wystawią Ci dwUję. / IP: *.magma-net.pl 15.06.06, 21:44
          Ot, Mieciu znów zaszalał :)
          • Re: Profesor Mieczysław Z. oskarżony o napaść na IP:
          *.cable.ubr01.chap.blueyonder.co.uk

          Przeczytaj komentowany artykuł »
          Gość: radi 15.06.06, 20:59 + odpowiedz


          Mieczyslaw Zielichowski - niezly pojechaniec...pozdrawiam absolwentow wydzialu
          budownictwa .Radek L
          • Gość: Marcin Re: Z kursUw ortograficznych wystawią Ci dwUję. / IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 15.06.06, 22:17
            Nas na zajęciach traktował jak głupków a sam jak skończył.
            • wroclawianka2 Re: Z kursUw ortograficznych wystawią Ci dwUję. / 16.06.06, 22:24
              Gość portalu: Marcin napisał(a):

              > Nas na zajęciach traktował jak głupków a sam jak skończył.

              Ale profesor Andrzej Wiszniewski go broni. Znaczy to, że profesorek Miecio jest
              niewinny. Prokuratura, Policja i świadkowie (którzy przyszli nie w "środku
              zajścia" jak profesor Wiszniewski) nie mają racji.
      • Gość: 4roczniak Re: Elektryczny profesor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.06, 18:50
        cały ten elektryczny to dno!!!! przyszłym studentom radze omijać ten wydzieł
        DUŻYM łukiem!!! zaczynając od pani Ł która robi wszystko żeby tylko jak
        najwięcej ludzi na urlop wyrzucić przez wszystkich niespełnionych profesorów.
        nie ma tam poza studentami normalnych ludzi!!!
        • Gość: | Re: Elektryczny profesor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 23:22
          > cały ten elektryczny to dno!!!! przyszłym studentom radze omijać ten wydzieł
          > DUŻYM łukiem!!! zaczynając od pani Ł która robi wszystko żeby tylko jak
          > najwięcej ludzi na urlop wyrzucić przez wszystkich niespełnionych profesorów.
          > nie ma tam poza studentami normalnych ludzi!!!

          nie dno, tylko sobie nie radzisz. "mgr inz." przed nazwiskiem nie jest dla
          przecietnych ("normalnych") ludzi.
    • Gość: Zenek Wypierd Jak elektryczny to przecież kopie ! :-)) IP: *.wroclaw.mm.pl 15.06.06, 23:34
      Ale jak było naprawdę to HGW, nie sądzę żeby jedynym świadkiem od połowy
      przedstawienia był tylko A.W., dociekliwość dziennikarska na tym się kończy,
      typowe dla GW Wrocław.
    • Gość: awe Re: Elektryczny profesor IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.06, 23:43
      Miejsce akcji: okolice budynkow D-1 i D-2 w poblizu rozkopanego placu
      Czas: znam tylko mniej wiecej od 13 do 13.30,nie widzialem poczatku ani
      nie wiem czy juz sie skonczylo
      Uczestnicy:3 brygady policji(tajniacy,zwykli i podobno antyterrorysci
      ktorych nie widzialem) i profesor(?) pwr!!
      Powod: Nakaz aresztowania(list gonczy) wydany przez prokuratora jakiegos tam
      Przebieg: Pierwsze co rzucilo mi sie w oczy to fakt ze profesor przykuty
      byl do samochodu tajniakow,jak sie okazalo podobno stawial opor i
      probowal uciec.Akcji przypatrywala sie spora grupa pracownikow
      PWR,pojawil sie chyba nawet rektor/dziekan.Ogolny przebieg byl taki ze
      aresztowany nie chcial wejsc do samochodu i ciagle dyskutowal z
      policja,pojawila sie jego zona i zaczela robic wielkie larum (strasznie
      wiesniacka zreszta byla),pieklili sie przez jakies 20 min,straszyli
      policjantow,ciagle padalo rzadanie oddania jakiejs teczki..nie wiem o co
      chodzil:) ostatnie akty tego teatru jakie mialem okazje widziec to
      artesztowany dzwoniacy do znajomego prokuratora po costam,a szef
      undercoverow zadzwonil na komende glowna i dostal zielone swiatlo na
      wpakowanie aresztownego sila do samochodu,kiedy tylko sprobowali to
      zrobic aresztowany zaczal urzadzac szopke,krzyczec,jeczec,wyrywac sie a
      na koniec udawac zawal... zona podchwycila szopke i zaczela robic
      podobnie i rzadac pogotowia,po ktore w koncu zadzwonila... co dalej nie
      wiem:/ najciekawsze jest to ze dzialo sie to na oczach studentow i moze
      dzieje sie do teraz,aresztowany niesamowicie gral na zwkloke co wynika z
      mojego opisu sytuacji..
      Wojtek
    • Gość: Student elektryczn Re: Elektryczny profesor IP: *.wro.vectranet.pl 16.06.06, 08:35
      Jestem dumny z profesora. Elektryczny był dobrym wyborem!!
    • Gość: Eugeniusz Rosołows Re: Elektryczny profesor IP: *.ie.pwr.wroc.pl 16.06.06, 10:38
      Szanowni Państwo, jeśli wszystkie Wasze inormacje są tworzone na tej zasadzie,
      jak ta o historii prof. M. Zielichowskiego, to ja gratuluję dobrego warsztatu, a
      przede wszystkim, dobrego humoru. Zdaję sobie sprawę, że jak ktoś jest daleko od
      sali sejmowej, to musi się posiłkować komunikatami policji dla wypełnienia łam
      gazety jakimś tekstem. Byłem świadkiem dużej części zdarzenia na pl.
      Grunwaldzkim - to był jeden wielki skanadal. Prof. Zielichowski prykuty do
      zagłówka samochodu, wokół chyba pluton policji (mundurowi i tajniacy), wszyscy
      zahowują się agresywnie i bezprawnie (pozbawili profesora osobistej torby, brak
      reakcji na jakiekolwiek uwagi o praworządności). To śmieszne, co piszecie:
      65-letni profesor uszkodził samochód, zagroził policjantowi? Zdarzenie wyglądało
      taki, jakby policji udało się wreszcie zneutralizować znanego gangstera, ktróry
      z nożem (a może pistoletem w ręku) zgrażał ludziom. Proszę przeczytać swój tekst
      jeszcze raz, na chłodno.
      Niestety fakty są jeszcze bardziej przerażjące: dlaczego Gazeta nie sprawdziła
      prynajmniej podstawowych danych - przecież karetka odwiozła profesora do
      szpitala. Co się tam działo? Dlaczego z moich podatków pilnowała go w szpitalu
      przez dobę zgraja gliniarzy? Widziałem osobiście zajście i zacząłem się bać.
      Wpaść w łapy tych ludzi, to groźna sprawa. Dlaczego nie prawdzicie źródeł całej
      sprawy? Ma ona początek w policji i prokuraturze Środy Śląskiej. Profesor wpadł
      na trop gangsterów z tych organizacji i, w odróżnieniu od 'zwykłych' obywateli,
      postanowił z nimi walczyć. Efekt: jak widać, gangsterom udało się nawet
      przeciągnąć GW na swoją stronę. Skandal! Redakcji wygodniej jest siedzieć przed
      monitorem komputera i w ten sposób tworzyć rzeczywistość.
      • cynozura Re:Jeżeli taką ilość policjantów "rzucono" na ... 16.06.06, 11:33
        jednego czlowieka (i to zdaje się w podeszłym wieku),to nie są oni chyba zbyt
        sprawni?Tak czy siak biez poł litra nie razbieriosz...
      • Gość: darek_w1 Skandal i owszem, ale całkiem gdzie indziej IP: *.lan.pop.pl 16.06.06, 15:23
        Całej sprawy by w ogóle nie było, gdyby jaśnie pan profesor Politechniki
        Wrocławskiej nie uważał się za lepszego od innych, którego prawo polskie nie
        dotyczy, a organy państwa takie jak policja i prokuratura mogą mu naskoczyć.

        Pan profesor otrzymywał wezwania z prokuratury w toczącej się sprawie czynnej
        napaści na policjanta. Ignorował je, uważając najwyraźniej, że takie rzeczy to
        mogą dotyczyć plebsu, a nie takiej szychy jak on. Gdyby jaśnie pan profesor,
        jak każdy uczciwy obywatel, zgłosił się aby złożyć zeznania żadnej sprawy by
        nie było.
        Jeżeli jednak się nie zgłaszał to prokuratura wystawiła nakaz doprowadzenia. Ma
        nie tylko takie prawo, ale i obowiązek, bo nikt, nawet jaśnie pan profesor
        Politechniki Wrocławskiej nie stoi ponad prawem i nie może lekceważyć państwa i
        jego organów wykonujących swoje konstytucyjne obowiązki. Gdyby jaśnie pan
        profesor po przedstawieniu mu nakazu doprowadzenia zwyczajnie wsiadł do
        radiowozu też żadnej sprawy by nie było. Przywieźliby go do prokuratury,
        złożyłby zeznania i tyle. Ale jaśnie pan profesor uważał, że byle glina czy
        jakiś prokuratorek nie będzie mu rozkazywać i nie chciał dobrowolnie wsiąść do
        radiowozu. I policja w tej sytuacji zrobiła dokładnie to co powinna czyli
        wsadziła go tam siłą.
        I proszę uprzejmie obrońców jaśnie pana profesora o nie wywracanie kota ogonem,
        bo cała afera wzięła się z niczego innego jak z demonstracyjnego lekceważenia
        prawa i państwa (czyli nas wszystkich), i to przez osobę, która z definicji
        zalicza się do elity intelektualnej kraju. A to moim zdaniem zobowiązuje. I
        właśnie to stawianie się ponad prawem przez członka elity jest skandalem, a nie
        zachowanie policji wobec żula z profesorskim tytułem.

        • Gość: franek Re: Skandal i owszem, ale całkiem gdzie indziej IP: *.ie.pwr.wroc.pl 16.06.06, 16:10
          no i zaczęła się UBecka lepperiada... Przynajmniej wiadomo o co chodzi: nie
          chodzi bowiem o sprawę, tylko o 'jaśnie panów profesorów'. Ci, którzy dłużej
          żyją, znają ten ton z przemówień tow. Wiesława z 1968 roku. Trzeba ludzi
          zastraszyć, nasyłać na nich komando, a póżniej się mówi, że nie stawiają się na
          wezwanie (dlaczego, Kotku, nie chcesz jeszcze raz oberwać pałą?). To wszystko
          jest znane, tyle, że nie chcą o tym pamiętać dziennikarze - również z GW.
        • Gość: młot na debila Re: Skandal i owszem, ale całkiem gdzie indziej IP: *.e-wro.net.pl 16.06.06, 18:28
          nie wierzę w ani jedne twoj jadowite słowo
          wypowiadasz się w tonie braku szacunku dla starszej osoby
          a na koniec jeszcze ten "żul".

          jesteś dla mnie marnym studenciną, lub gorzej - dziennikarzem!
          • Gość: darek_w1 Re: Skandal i owszem, ale całkiem gdzie indziej IP: *.lan.pop.pl 16.06.06, 21:55
            > nie wierzę w ani jedne twoj jadowite słowo
            > wypowiadasz się w tonie braku szacunku dla starszej osoby
            > a na koniec jeszcze ten "żul".
            >
            > jesteś dla mnie marnym studenciną, lub gorzej - dziennikarzem!

            Nie jestem ani jednym, ani drugim, nie sil się na domorosłego Sherlocka
            Holmes'a wyciągającego dalekosiężne wnioski na podstawie kilku zdań (których
            nawiasem mówiąc najwyraźniej nie zrozumiałeś). To po pierwsze.
            Po drugie rzeczywiście wyrażam się z brakiem szacunku dla awanturniczego
            profesora, bo rzeczywiście szacunku do niego nie mam. Na to trzeba zasłużyć -
            nie wiekiem, ale postawą. Starym potrafi być każdy, ale nie każdy zasługuje na
            szacunek. Mam szacunek dla wielu znanych mi osób z wykształceniem podstawowym
            (co nie znaczy, że dla wszystkich) i dla wielu osób z wykształceniem wyższym
            (co też nie znaczy, że dla wszystkich). Przyjęcie a'priori, że każdy profesor
            to chluba narodu i wzór cnót obywatelskich, a każdy policjant to świnia i
            łobuz, którego ulubionym zajęciem jest poniewieranie porządnymi obywatelami
            jest delikatnie mówiąc nieuzasadnione. Czasem bywa dokładnie odwrotnie. I
            dokładnie to napisałem w mojej poprzedniej wypowiedzi. Spróbuj przeczytać ją
            jeszcze raz i zrozumieć, bo jasno przedstawiłem co powinien zrobić człowiek
            mający szacunek dla państwa i praw w nim obowiązujących. I zastanów się czy
            cała ta afera by zaistniała, gdyby pan profesor zachował się zgodnie z zasadami
            obowiązującymi takiego człowieka.

            A co do "żula" - owszem, to mocne słowo, ale czasem i takie słowa są potrzebne.
            Może wiele osób w odniesienu do profesora wyższej uczelni by go nie użyło, ale
            ja wobec takich osób mam zwyczajnie wyższe wymagania moralne i etyczne niż
            wobec przeciętnych ludzi. Dla mnie jest to elita, a jej członkom pewne
            zachowania zwyczajnie nie przystoją. Kiedyś zobowiązywało szlachectwo, teraz
            wykształcenie. Mogę sobie wyobrazić piłkarza czy czy powiedzmy gitarzystę
            zespołu rockowego wtrącającego "k..wa" co drugie słowo, ale nie wyobrażam sobie
            takiego profesora. Byłby on dla mnie właśnie żulem. I dokładnie na tej samej
            zasadzie nazwałem tak profesora demonstracyjnie lekceważącego podstawowe zasady
            państwa prawa obowiązjące każdego obywatela i posługującego się argumentem siły
            miast siłą argumentu.

        • Gość: bolo Re: Skandal i owszem, ale całkiem gdzie indziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 23:42
          Jestem studentem tego wydziału. Ty zato jesteś chyba "żulem" bez żadnego tytułu.
          Głópków nie sieją. Zastanów się zanim coś napiszesz.
          • Gość: , Re: Skandal i owszem, ale całkiem gdzie indziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 15:05
            To niemożliwe żeby przyszły inżynier "walił" takie byki, mam nadzieję, że niedługo przestaniesz być studentem.
            • Gość: darek_w1 Re: Skandal i owszem, ale całkiem gdzie indziej IP: *.lan.pop.pl 18.06.06, 19:25
              > To niemożliwe żeby przyszły inżynier "walił" takie byki, mam nadzieję, że
              niedługo przestaniesz być studentem.

              Nietrudno się domyślić, że "stódent" z niego cienki, więc próbuje się podlizać
              profesorowi, żeby mieć przody na egzaminie ;-)


              • Gość: Bromba Re: Skandal i owszem, ale całkiem gdzie indziej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.06, 20:02
                A od nadmiaru tolerancji w Waszym wydaniu można dostać niestrawności. Moi
                najlepsi inżynierowie mają dysleksję/dysortografię, czy jak to tam zwał i ta
                przypadłość nie ogranicza ich w pracy zawodowej. Wolę pracować z ludźmi
                inteligentnymi niż przygłupami co potrafią się ładnie wysławiać nie wiedząc o
                czym mówią oraz ładnie pisać.
                • Gość: , Re: Skandal i owszem, ale całkiem gdzie indziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 21:06
                  Ktoś by pomyslał, że "dysleksja/dysortografia" idzie w parze z inteligencją, a "przygłupy" potrafią się ładnie wysławiać. Powiem wprost, nie kupuje tych kitów! Dość tłumaczenia niewiedzy i lenistwa dysleksją/dysortografią, która w ostatnich latach wydaje się być istną plagą! A może owa przypadłość jest zaraźliwa?
                  • Gość: gość II Tak masz rację - IP: *.wroclaw.mm.pl 18.06.06, 21:33
                    niektórzy za te przypadłości mają już tytuły profesorów :-(
                    Dla nie to profesorzy przez duże G.
                    • Gość: ewa Re: do gościa II IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.06, 22:23
                      O czym właściwie bredzisz, gościu? Co się się po...ło?
                      • Gość: gość II Re: do gościa II IP: *.wroclaw.mm.pl 18.06.06, 22:28
                        Ewuniu....jesteś lotna jak furmanka - przepraszam !
                        • Gość: ewa Re: do gościa II IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.06.06, 07:22
                          Jesteś bystry jak woda w ustępie. Przepraszam i pozdrawiam.
                • Gość: ewa Re: Skandal i owszem, ale całkiem gdzie indziej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.06, 22:21
                  Oczywiście, w środowisku inżynierów wręcz nie wypada poprawnie mówić i pisać.
                  Trzeba pohukiwać, pobekiwać, chrząkać - zamiast mówić normalnym, ludzkim
                  głosem. Również poprawne pisanie - jak widać - nie uchodzi. Bredzi się
                  natomiast pseudonaukowo o dysleksjach i dysgrafiach, przy czym nikt nie wie, o
                  czym gada.
      • sztuk6mistrz Re: Elektryczny profesor 16.06.06, 19:32
        i ta wersja mi wystarcza. od dawna wiem, że należy ich unikać, nie ufać i nie
        współpracować. nic się nie zmieniło od lat 80' w tych "służbach". mentalność ta
        sama.
      • wroclawianka2 Panie Rosołowski policjanci "zahowują" się ... 16.06.06, 22:34
        Gość portalu: Eugeniusz Rosołows napisał(a):

        > wokół chyba pluton policji (mundurowi i tajniacy), wszyscy
        > zahowują się agresywnie i bezprawnie (pozbawili profesora osobistej torby, brak
        > reakcji na jakiekolwiek uwagi o praworządności).


        Panie Rosołowki, jak pogłębi pan wiadomości z języka polskiego na poziomie
        szkoły podstawowej, to zapraszam do pisania...
    • Gość: kloc Re: Elektryczny profesor IP: *.e-wro.net.pl 16.06.06, 18:17
      pewnie poruszał "tematy zakazane", czyli mówił o pewnej uprzywilejowanej grupie
      spłecznej tego chorego kraju, dlatego ktoś będzie ciciał go zniszczyć.

      świetna policja, na rynku w tym czasie jakiś rumun pewnie tłukł dziecko, albo
      wybijał szyby, wytatułowane nieroby rozsiadały się w tamtejszych ogródkach i
      klepały w tyłki przechodzące dziweczyny, ale nasza policja nie jest od tego,
      oni są od "zadań specjalnych" !

      nieroby!
    • sztuk6mistrz Zakomleksione kundle 16.06.06, 19:21
      mogły wykazać się swoją wyższością. Jestem przekonany, że sprowokowali to
      zajście, bo wiem jak alergicznie reagują na wyższe wykształcenie u
      legitymowanych. To banda niedouczonych, przeraźliwie nieprofesjonalnych kundli.
      • Gość: / Re: Zakomleksione kundle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 00:03
        Nie masz intelektualnych kwalifikacji aby wypowiadać się na temat tego zdarzenia.
    • Gość: studetos Re: Elektryczny profesor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 20:11
      heheh no to się doigrał profesorzyna ... widocznie ma coś na sumieniu skoro ściga go wymiar sprawiedliwości ...heheh śmiesznie wyglądał staruszek w obrączkach :D
    • wroclawianka2 Przyszedł w środku szamotaniniy 16.06.06, 22:20
      Andrzej Wiszniewski twierdzi: "przyszedłem w środku szamotaniny i widziałem, że
      ... nie kopnął, nie ubliżał...." Profesorze Wiszniewski, niech pan nie robi ze
      swojej gęby cholewy. Jest pan pewny, że "naukowy kolega" nie zrobił tego przed
      tym "środkiem"? Przed taką wypowiedzią nawet profesor Wiszniewski powinien się
      zastanowić. Policjanci tez nie twierdzą, że zatrzymywany na polecenie
      prokuratury profesorek (uczelniany) robił coś po "środku".
      Profesorze Wiszniewski, dlaczego pana kolega nie stawiał sie na wezwanie
      prokuratury? Na pewno uniknąłby opisywanego widowiska.
      • Gość: jj darek_w1 ma absolutną rację. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 23:10
        darek_w1 ma absolutną rację.
        Wszelkie póżniejsze, złośliwe komentarze o policji świadczą o ciasnocie umyłu
        piszących
      • Gość: wrowro Re: Przyszedł w środku szamotaniniy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 08:12
        pan wiszniewski się nie zastanawia - najważniejsze dla niego jest aby o nim
        ktoś coś napisał - tez jest oszołomem - nie pamietacie jego "kariery" rządowej
        w AWS
        • Gość: adam Re: Przyszedł w środku szamotaniniy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.06, 09:27
          Ale rozhulała się hołota. Jak to miło przyłożyć dużemu. Wszystkie ubeckie żule
          wpełzły na forum, zeby odreagować to, że są niespełnieni, niżsi, gorsi i zawsze
          będą tylko bandą zawistnych gnojków nienawidzących ludzi wykształconych,
          zamożnych, z pozycją społeczną. Jesteście nikim i pozostaniecie nikim, a
          profesor dalej będzie profesorem i będzie miał w d... takich ćwoków jak wy.
    • vigla jak to było naprawde 17.06.06, 11:17
      Skandali z profesorami to u nas wiele, ale skąd wiadomo kto jest winny skoro to
      co często pisze GW nijak się ma do rzeczywistości a często jest na odwrot. Skąd
      ma człowiek wiedziec jak to było naprawde.
      • Gość: gosia Re: jak to było naprawde IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.06, 11:22
        "Skandali z profesorami to u nas wiele". Wymień parę viglo, bardzo bym chciała
        się dowiedzieć czegoś więcej o tych siedemdziesięcioletnich rozrabiakach,
        którzy biją policjantów i rozwalają im samochody kupione za nasze ciężko
        zapracowane pieniądze. My, prości ludzie, profesorom chuliganom mówimy - "Nie".
        Profesorowie do piór, a nie do bójek na ulicach!!!
        • Gość: abc Re: jak to było naprawde IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 17.06.06, 12:31
          A studenci do nauki...
          • Gość: def Re: jak to było naprawde IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 18:57
            A pasta do zębów..
    • Gość: Wolny Elektron Re: Elektryczny profesor IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.06, 11:21
      Nie chciał się dać zwinąć dobrowolnie to postanowili go wrobić. Ot taka mała
      demonstracja siły. A poza tym oszołomy z Policji zapomniały, że nie mają prawa
      wkraczać na teren Uczelni bez zgody Rektora. Oj polecą ze stołków.
      • Gość: Nawoływacz Pikieta przed komisariatem w Środzie Śląskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.06, 11:39
        Studenci Wydziału Elektrycznego. Brońcie swojego profesora. A może by tak
        zorganizować pikietę przed Komendą Powiatową Policji w Środzie Śląskiej na ul
        św. Andrzeja 2. Może we wtorek o 12.00 ??? Kto jest za ??? Pomimo pokojowej
        manifestacji na pewno będzie parę następnych aresztowań i wyłamanych klamek. No
        bo przecież studenci to chuligani i nieroby. Akademiki zamienimy na areszty!!!
        • Gość: agawa Re: Pikieta przed komisariatem w Środzie Śląskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.06, 12:54
          Nie pierwszy to już raz profesorowie Politechniki biją policjantów, którzy są
          grzecznymi, miłymi chłopcami i nikogo nie zaczepiają, zwałaszcza chuliganów i
          bandytów po zmierzchu. Uważam, że to świństwo i brak godności, żeby (pijany
          chyba) profesor rozpędzał działajacą zgodnie z prawem i najlepszej wierze
          brygadę antyterrorystyczną i bił mundurowych. Słyszałem, że w związku z
          mnożącymi się incydentami Komendant Wojewódzki nakazał omijanie Politechniki
          szerokim łukiem (a zwłaszcza każdego podejrzanego przechodnia w okolicach
          siedemdziesiątki).
    • Gość: Irek Re: Elektryczny profesor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.06, 18:42
      Rozrabiajacych było już kilku. Chociażby rektor Jarosz. Tytuł nie oznacza
      uczciwości niestety. koledzy mówili że jest jakaś umowa między rektorem PWr a
      policją o wkraczaniu na teren uczelni. Niedawno w kajdankach wyprowadzono z
      PPTu studenta piszącego kolokwium za kogoś innego. Wtedy podobno załatwił to
      prodziekan Górniak. teraz może też ktoś pomagał. Ah żeby tak jeszcze wzięli
      panią dr. Dorotę J. żonę byłego prorektora, albo żeby chociaż skontrolowali jej
      torbę w czasie sesji...
      • Gość: ewa Re: Elektryczny profesor IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.06, 07:45
        Opowiedz Irku o wyczynach rektora Jarosza, bo nic mi na ten temat nie wiadomo,
        a warto wiedzieć z kim ma się do czynienia. A co ma w torbie dr Dorota J.?
        Prezerwatywy? Narkotyki? Broń? Brudne pieniądze? Oj, strach studiować na
        Politechnice, a potem się dziwią, że antyterroryści obstawiają budynki! A
        słyszeliście może o tym, co wyprawia profesor Z. K.?
      • wari Re: Elektryczny profesor 18.06.06, 11:01
        Ah żeby tak jeszcze wzięli
        > panią dr. Dorotę J. żonę byłego prorektora, albo żeby chociaż skontrolowali
        jej
        >
        > torbę w czasie sesji...

        Jeśli masz dowody to dlaczego nie zgłosisz tego do prokuratury ?
    • Gość: Irek Re: Elektryczny profesor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.06, 09:18
      O rektorze Jaroszu było głośno całkiem niedawno. Profesor Jarosz jest podobno
      doktorem honoris causa jednej z ukraińskich uczelni (okazało się potem, że to
      wątpliwe a uczelnia mała). Jest też założycielem jakiejś wyższej szkoły w
      Jarosławcu gdzie długie lata był rektorem tyranem. Zgromadził podobno niezłą
      kasę. Były o tym programy telewizyjne i radiowe. Pisały też gazety. Z tego co
      wiem z Wrocławiem nie ma żadnych związków. Chodziło mi o przypomnienie, że
      bojowi profesorowie są też na innych uczelniach. Jarosz też był "bity i
      poniewierany" przez policję. Miał też 'zawał'. Ministerstwo jakoś nie mogło go
      odwołać z funkcji rektora. A przekrety z rekrutacją na prawo w Gdańsku? A
      profesor medycyny ze śląska prowadzący jakieś ciemne interesy (sady chyba) z
      gangsterami. A ostatnie afery w Kielcach i Radomiu? Mało? Prawie jawne
      łapówkarstwo w Kielcach i Częstochowie? To tylko to o czym donosiły media. A
      ile jest niejawnych spraw. O Dorotę J. zapytaj na inżynierii środowiska
      studentów pierwszego roku. Usłyszysz wiele ciekawych rzeczy.
      • Gość: ewa Re: Elektryczny profesor IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.06, 13:39
        No, ale co to wszystko ma wspólnego z Politechniką Wrocławską? Z wyjątkiem Pani
        Doroty J. No to pytam studentów I roku inżynierii środowiska - o co chodzi z tą
        panią? Chce usłyszeć te ciekawe rzeczy, albo zaprzeczenie.
        • Gość: adam Re: Elektryczny profesor IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.06, 13:43
          Na rynku w Ciechanowie upiło się dwóch szewców i pogonili policjanta. A w
          Kaczorowie narozrabiali dwaj stolarze. A ile jest "spraw niejawnych"? Ech
          szkoda gadać, sam już nie wiem co mam myśleć o stolarzach i szewcach. Ale
          uczulam policję.
      • doomsday Re: Elektryczny profesor 18.06.06, 23:04
        Profesor Jarosz ma zarzuty o molestowanie seksualne , sam jest pederasta .
        Znajac Radio Maryja , ktore energicznie bronilo Jarosza na falach , nalezy
        przypuszczac ,ze sporo kasy dal Rydzykowi . Glosno bylo o jego ostatniej
        sprawie w sadzie , na ktorej nie byl obecny , bo udal zawal w karetce
        wieziennej . Wlasnie wtedy miano wyjasniac jego molestowanie mlodych mezczyzn.
        Siedzi zdaje sie dalej w szpitaliku wieziennym .Niewykluczone ,ze nasz
        profesorek elektryczny zostanie przewieziony do tego samego szpitalika .
        • Gość: romek Re: do doomsdaya IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.06.06, 07:29
          Jak to miło sobie poczytać głupka, który urąga kryminaliście, a przy okazji
          chce dowalić mądrzejszym, wyższym i lepszym od siebie. Coś mi się wydaje, że
          twoje miejsce jest w szpitaliku psychiatrycznym, mój ty zawistny
          analfabeciku. "Profesorkiem" (ani elektrycznym ani żadnym innym) to ty nigdy
          nie będziesz i na pewno sobie nie pomolestujesz.
          • roger39 Re: do doomsdaya 19.06.06, 16:26
            Po kulturze wypowiedzi mniemam ,ze autor nalezy do kregu lub swity profesorka .
            Jezeli chodzi o prof. Jarosza , to tylko przypomnialem znane fakty .Profesora z
            Wroclawia nie znam i nigdy nie widzialem na oczy . Sadze jednak , ze normalny
            czlowiek zachowalby sie inaczej . Profesor w dodatku powinien znac chociaz
            pobieznie z prasy typowe procedury policyjno-prawne i w zwiazku z tym
            przewidywac konsekwencje swojego postepowania . Moze sie poprostu zmeczyl zona
            i studentami i chce uciec na jakies piec lat do wiezienia przed tzw. swiatem .
            Wcale mu sie nie dziwie , jezeli za obroncow ma takich chamow , jak autor
            postu , na ktory odpowiadam .
            • Gość: Bromba Re: do doomsdaya IP: 62.87.161.* 19.06.06, 17:14
              Filozofia wielu moich przedmówców:

              Dajcie mi człowieka a ja znajdę na niego paragraf.

              I kto to powiedział? :-)
            • Gość: barber16 Re: do rogera39 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.06.06, 22:45
              Sądzac po kulturze wypowiedzi mniemam, ze autor należy do pogrobowców milicyjno-
              ubeckich. Ja również nie znam obu profesorów. Ale normalni ludzie nie robią
              takich demonstracji i nie popisują się jak nadgorliwi "antyterroryści". Mogli
              profesora zwinąć z domu albo w jakimkolwiek miejscu. A niby co takiego zrobił
              ten profesor, że wlepiłeś mu pięć lat? Już widzę jak siedemdziesięcioletni
              prawie dziadek bije policjantów i rozbija radiowóz. Puknij się w tępą poubecką
              głowę specjalisto od procedur policyjno-prawnych. Ekspercik się znalazł!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka