brezly
29.01.03, 14:15
1. Najpierw kolo 19.00 dzwonienie do drzwi. Pokazuje sie przedstawiciel
handlowy albo akwizytor z firmy, niemniej ni więcej tylko TP SA, slownie
Telekomunikacja Polska SA. Ze on sie mnie przyszedl zapytac czy ja rozumiem
jak moge zaoszczedzic na rozmowach lokalnych wybierajac Tanie Numery.
Rzomowa sie nie kleila, bo ja zlosliwie, acz zgdonie z prawda mowie ze
najbardziej mnie bija po kieszeni rozmowy meidyznarodowe ale juz czekam na
oferte NOM. Mina mu zrzedla, usilowal zagadnac o Internet, dowiedzial sie ze
wlasnie podlaczam sie przez byle-nie-Tepse i poszedl. No, jak juz Tepsa
wysyla akwizytorow, to dobra nasza :-).
2. W to drugie az mi sie nie chce wierzyc, wczoraj w TVP 1 jakis progam o
gospodarce z dr Richardem Mbebe, m.in. I tam pada liczba: ile dostaje
pracownik prywatyzowanego/sprywatyzowanego Polmosu w Poznaniu za to ze zgdzo
sie dobrowolnie zwolnic? Nie mniej ni wiecj tylko 200 000 PLN, slownie
dwiescie tysiecy.
Do dzis jestem skołowany :-(