squpek 02.07.06, 10:39 Poszukuję namiarów na lekarza sportowego co się specjalizuje w kolanach (są tacy?)- takiego sportowego ortopedę. Za wszelką pomoc dzięk z góry. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: melisa28 Re: lekarz sportowy IP: *.wro.vectranet.pl 02.07.06, 12:17 zapomnij o dobrych ortopedach "sportowych" we Wrocławiu. W ogóle zapomnij o specjlistach od kolan we Wrocławiu. Napisz co masz z tymi kolanami, to Ci przynajmniej napiszę, gdzie szukać tych najlepszych z kiepskich :) Nie wiem bowiem, czy chodzi Ci o rehabilitację, czy operację czy konsultację itp. Leczę się na kolana we Wrocku od 4 lat, to mam już niezły przegląd ;) Odpowiedz Link Zgłoś
squpek Re: lekarz sportowy 02.07.06, 14:35 Ech, to mnie nie pocieszyłaś ... W kilku słowach, biegam amatorsko i te biegi musiałem przerwać przez ostry ból po zewnętrznej stronie lewego kolana, który ustępuje natychmiast gdy tylko stanę i nie mam go w czasie "normalnej" eksploatacji nóg. Odwiedziłem już: 1. Chirurga w rejonie- chciał mi dać blokadę ale nie zgodziłem się, no i oczywiście odradzał biegać, 2. Chirurga prywatnie (innego) - polecił rehabilitację i żadnych leków. 3. Internistę w rejonie po skierowanie na rehabilitację - odesłał do ortopedy 4. Ortopedę w rejonie - przepisał glukazamię i niebieganie. Ze strony dla biegaczy dowiedziałem co to może być, cytata: "Dokładnie tam pojawia sie poczatkowy bol w tzw zespole kolana biegacza. CZyli zapalniu Tractusa Iliotibialisa traktu biodrowo-piszczelowego. Powstaje tam bol podczas ocierania sie tego traktu (jest to sciegno) o klykiec boczny kosci udowej. Bol pojawia sie na 2-4km jest tepy czasami ostry i zmusza do zatrzymania sie i wtedy powienien zelzec a nawet ustac". Objawy mam dokładnie jak opisane wyżej i chcę na jakąś rehabilitację... Zarejestrowałem się do ortopedy jeszcze raz (ta glukozamina, czywiście nie pomogła) ale dopiero na październik i chcę jakiegoś lekarza co coś kuma, pod względem sportowym, może da się z takim pogadać i mu zasugerować w/w diagnozę. Czekam na Twoje rady, słyszałem o Andrzejewskim ale nie jestem pewien czy on "grzebie" w takich przypadkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melisa28 A zatem IP: *.wro.vectranet.pl 03.07.06, 11:46 na podanym schorzeniu się nie znam, bo mam coś innego - chondromalacja rzepki itp. -też podobno choroba biegaczy (choć ja akurat to biegam głównie do tramwaju jak mi ucieka z przystanku;)). Jeśli dasz mi 2 dni, mogę popytać w tzw "środowisku lekarskim" o ortopedę pod kątem Twego konkretnie schorzenia i jak uzyskam namiar to Ci go podam na maila lub GG. Choć cudów bym nie oczekiwała - Wrocław to ortopedyczna pustynia. Niezależnie od powyższej propozycji odradzam: szpital Wojskowy (czasy świetności już dawno mają za sobą,do tego straszne chamstwo), Centrum ortop.-rehab. przy Poświęckiej (spoko kadra ale od innych rzeczy), "Medar" przy Rękodzielniczej, ZOZ Pabianicka i Dolmed przy Legnickiej. Co do Andrzejewskiego - jest specjalistą od artroskopii stawu kolanowego, owszem, ale po pierwsze - nie konsultuje na NFZ (wizyta 100 zł plus drugie tyle za ewentualne RTG i USG), po drugie - nie wiadomo, czy artroskopia będzie Ci potrzebna, a jeśli nawet, to czy będzie Cię stać na wydatek min. 3000 by Ci ją zrobił w EuroMediCare (bo tam kroi). Z wiedzy jaką posiadam - jest przereklamowany i poza artroskopiami nie zna się na niczym. Zresztą artroskopię - jeśli okazałaby się konieczna - zrobią Ci równie dobrze na Koszarowej za darmo i bez łapówek (tam mogę polecić Ci zaufanego lekarza od takiej roboty) Nie wiem, czy próbowałeś szczęścia w poradni na Paderewskiego (może jest "sportowa" jedynie z nazwy,jeszcze tam nie dotarłam). Nie wiem też czy interesują Cię lekarze ze stajni NFZ only czy również spoza. Jeśli chodzi o glukozaminę, to nie sądzę, by Ci pomogła. Glukozamina w ogóle nic nie odbudowuje, bo chrząstka nie będąc ukrwiona "nie odżywia się". Jedynie zapobiega ścieraniu się pozostałej przy życiu ;) jeszcze niestartej chrząstki. I na tym jej zbawienne działanie się kończy. Więc szkoda Twojej kasy. Ortopedzi ją przepisują, bo głupio tak wypuścić pacjenta z gabinetu bez recepty, a innych leków jeszcze nie wymyślono. Mnie swojego czasu pomogły trochę zastrzyki dostawowe Go-On oraz Ost (czyli w sumie niezależnie od nazwy kwas hialuranowy czy jakoś tak). Jest jeszcze Synvisc i Hyalgan, ale dlatego podałam wyżej tamte dwa, bo są dwukrotnie tańsze, a skład praktycznie ten sam. Poza tym Hyalgan robi się z kogucich grzebieni, więc łatwiej o reakcję alergiczną na jakiś ptasi syf :D Zrobienie zastrzyku dostawowego nie jest tak banalne jak się wydaje - ale tu akurat mogłabym pomóc, bo znam pod tym względem świetnego ortopedę, który nigdy nie chybił ;) (jak się lekarz machnie i zamiast w szparę stawową Ci trafi w naczynie, to masz kłopot). Nie wiem, na jakim jesteś etapie jeśli chodzi o diagnostykę, tzn. czy miałeś robione RTG, USG, rezonans. Z tego co piszesz, to nikt Ci nie dał dotąd na nic takiego skierowania. Na Twoim miejscu zafundowałabym sobie USG stawu we własnym zakresie, nie licząc na łaskę ortopedy (tu mogę kogoś sensownego polecić, koszt ok 70 zł), a jeśli Cię stać - to również rezonans (szpital przy Kamieńskiego, ok 400 zł). Mając jakiekolwiek badania w ręce, łatwiej Ci będzie wymóc na lekarzu jakieś konkretne postępowanie poza wypisaniem recepty na glukozaminę. Takie jest niestety moje doświadczenie, że wszyscy liczą na to, że przyjdziesz z plikiem wyników badań, które zrobiłeś za własne pieniądze. Wszystko jedno czy przyjmują na NFZ czy prywatnie - nawyki te same. Co do rehabilitacji - kolejki we Wro są tak kosmiczne, że pomyśl, czy nie lepiej rozejrzeć się za jakąś rehabilitacją stacjonarną, sanatorium itp. - jeśli oczywiście możesz sobie na to pozwolić. Wówczas masz do wyboru ośrodki w całym kraju a nie tylko to nasze zadupie ;) A czekać będziesz niewiele dłużej i przynajmniej będziesz mieć zabiegi przez 3-4 tygodnie, a nie przez 10 dni. Najlepiej odezwij się do mnie na GG - 1992540, bo nie chcę tu rzucać nazwiskami, jeszcze jakiś zazdrosny kolega po fachu post ściągnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
squpek Re: A zatem 03.07.06, 12:31 No tak, wiedzę masz zaiste imponującą. Jedyne badanie jakie mam to RTG kolana, na którym ponoć (wg. chirurga) nic złego nie widać. Mógłbym trochę wydać pieniędzy na to kolano ale płacę podatki i chciałbym z tego dobrodziejstwa skorzystać, gdyby było b. źle to nie oglądałbym się na państwową służbę zdrowia. Wogóle bym nawet teraz wydał kasę ale na konkrety, mając pewność, że po jakimś mniej więcej określonym czasie, zauważę poprawę. Dzięki na info. Odezwę się na GG. Odpowiedz Link Zgłoś
squpek Re: A zatem 10.07.06, 21:29 Melisa, coś Cię nie mogę złapać na GG. Mój mejl: squpek@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
squpek Re: A zatem 24.07.06, 09:33 Chyba jesteś na wakacjach. Miłego odpoczynku. Odpowiedz Link Zgłoś
polibius Re: lekarz sportowy 03.07.06, 21:08 Oj w problemach kolankowych jestem niestety baardzo przykro doświadczona. Zaczęło się od ubiegłego roku. Minęła już przykra rocznica moich probelmów. Zawsze byłam osobą wysportowaną, choć nie do przesady. 3 - 4 x w tygodniu chodziłam na aerobic lub gimn artystyczną oraz praktycznie wszędzie chodziłam na piechotę. Po przerwie na urodzenie dziecka wróciłam do sportu i niestety zaczęło się. Początkowo kolana bolały mnie podczas wchodzenia i schodzenia ze schodów. Po tygodniu może dwóch jedno kolano spuchło. Zaczęłam wędrować po lekarzach. Najpierw trafiłam do dr Tokarczuka, który stwierdził, iż mam w kolanie zmiany o charakterze chondromalacji dał lioton żel i arthyl i powiedział, ze to pomoże. Niestety nie pomogło. Po dwóch tygodniach trafiłam do innego ortopedy, który wstrzyknął do kolana blok. POmogło, ale tylko na miesiąc, po miesiącu znów ta sama sytuacja. Ponownie zgłosiłam się do tego ortopedy, który znów wstrzyknął mi jakiś steryd. PO tym drugim razie nie czułam się dobrze. Kolano trzeszczało i było całe jakieś rozruszane. Wówczas kolega polecił mi dr Andrzejewskiego. Andrzejewski zjeżył się, kiedy usłyszał o sterydach i kazał wziąć 20 zabiegów rehabilitacyjnych u Czamary ( 60 zł każda) . Rehabilitacja pomogła jedynie w wyczyszczeniu portfela :-(. Wówczas Andrzejewski powiedział, że musi wykonać artroskopię. Zgodziłam się, niestety. TO był mój błąd jak mniemam. Nie dość, że kosztowny zabieg ( 3500zł) to jeszcze pogorszył sprawę. Przed artroskopią kolano było tylko spuchnięte, teraz nie dosć, że jest dalej spuchnięte, to jeszcze boli, mimo kolejnej kosztownej rehabilitacji u Czamary. Od artroskopii minęło 7 miesięcy, po schodach wchodzę o kulach. Po artroskopii trafiłam do reumatologa, który wykluczył istnienie RZS lub jakiegoś gośćca i stwierdził, ze być może moim problemem jest błona maziowa. Wróciłam do Andrzejewskiego. Nie miał zbyt zadowolonej miny widząc stan kolana. Kiedy powiedziałam mu, że byłam u reumatologa ( dość znanego - prof Szechińskiego) zapytał się co stwierdził. POwiedziałam, że wykluczył RZS i napomknął, że BYĆ MOŻE to jest kwestia błony maziowej, ale to nie jest już działka reumatologa> wówczas Andrzejewski powiedział "no to wytniemy w takim razie błonę maziową" , mam się nie martwić, gdyż to już będzie na NFZ. Pytam, czy może wykonać rezonans magnetyczny, ale Andrzejewski powiedział, ze żadne rezonanse nie interesują go. Na razie nie zdecydowałam się na kolejną artroskopię. Mam zbyt przykre doświadczenia z pierwszą inwazją w moje kolano. POstanowiłam szukać dalej. Ktoś polecił mi dr Kacera, który świetnie odczytuje rezonans magnetyczny. Faktycznie rezonans opisał bardzo dokładnie. Mam stwierdzoną chondromalację II i III stopnia, przerosłą błonę maziową, dysplazję w postaci słabo wykształconej bruzdy kości udowej i dwudzielną rzepkę. Szkoda, że wykonywana artroskopia wykazała jedynie chondromalację chrząstki stawowej. Lekarz ten zalecił rehabilitację wg jakiegoś Mcconella. Słuchaj, nie mogę na razie reklamować tego lekarza, gdyż nie wiem czy ta rehabilitacja całkowicie mnie wyleczy. Fakt, że opuchlizna jest mniejsza i noga sprawniejsza, odbudowuje się mięsień 4głowy, ale idealnie jeszcze nie jest, a zresztą może to też efekt placebo. Przechodzę jeszcze badania w celu 100% pewości w kierunku wykluczenia RZS ( jednak) . Kacer mówi, że dla niego artroskopia jest ostatecznością, jakakolwiek inwazja do kolana może spowodować nieodwracalne zmiany z uwagi na specyfikę tego stawu. Mam jedną radę, jeżeli ktoś będzie Cię nakłaniał do artroskopii, pójdź do 50 lekarzy, wydaj kasę, ale nie pozwól się pochopnie pokroić. Ja to uczyniłam, gdyż wiele osób zachwalało Andrzejewskiego, ale moje doświadczenie nie pozwala mi go polecać. Chociaż mój kolega miał okropnie połamane kolano, więzadła krzyżowe + coś tam i po artroskopii u Andrzejewskiego brał udział w maratonie i jest w dalszym ciągu czynnym sportowcem. Szkoda, ze ja nie miałam takiego szczęscia. MNie otworzono kolano chyba w celu diagnozy, zresztą wcale nie takiej trafnej. Jeżeli problem tkwi w błonie maziowej, to może od początku tam należało popracować, a nie wykonywać "shavingu" chrząstki. Cała sytuacja jest dla mnie niezwykle przykra, gdyż kiedys byłam osobą bardzo wysportowaną, a zwłaszcza nogi były moim atutem, teraz ledwo chodzę, opieka i zabawa z moją córeczką jest niezwykle utrudniona, czuję się jak kaleka i nie wiem, czy ktoś jest mi w stanie pomóc. Pozdrawiam i z całego serca życzę zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efcia Re: lekarz sportowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 20:02 Polibius, dzięki za szczegółowy opis i ważne informacje. Mam nadzieję, ze rehabilitacja przynosi porzadane efekty. Szukam wlasnie ortopedy kolanowego dla Taty, bo stwierdzono torbiele i każdy lekarz ma inny pomysl, co z tym dalej. Najbardziej sensowny wydaje sie byc na razie dr Kalinowski, ktory przyjmuje w Pulsantisie i prywatnie w Mediconcept - tam gdzie dr Kacer! I tu właśnie moje pytanie, czy Kacer przyjmuje też gdzies na NFZ, czy Ty chodzisz do niego prywatnie?? Pozdrawiam! moje GG 2651507 Odpowiedz Link Zgłoś
polibius Re: lekarz sportowy 29.07.06, 13:51 Cześć. Do dr Kacera chodzę prywatnie. On jest z Legnicy, więc przypuszczam, że tam przyjmuje państwowo. Ale oblicz sobie koszty, za wizytę płacę 40 zł ( płaciłam w maju), dojazd i powrót z Legnicy wyniesie Cię więcej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś