Dodaj do ulubionych

Kanary i mandacik

12.07.06, 08:34
Mam pytanie do forumowiczów.!!!

wczoraj dostalem "bilecik za 100 zl", tylko Pani spisala zle dane. Dalem jej
prawko... lekk nie dowidziala i napisala zly numer domu, ponadto zamiast
daty urodzenia wpisala date wydania prawa jazdy.

Jakie mam szanse aby uniknąc kary ??
Obserwuj wątek
    • Gość: jest Re: Kanary i mandacik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 08:38
      spory
    • Gość: tropi Re: Kanary i mandacik IP: *.crowley.pl 12.07.06, 08:47
      praktycznie to mogl sobie w ciemno napisac Twoje dane, ktore podpatrzyl gdzies
      tam (np. ukradl z jakiejs bazy adresowej) a że miał niekompletne wieć reszte
      dopisał jak leciało.

      no cóż możesz iść w zaparte, że cię tam nie było...

      Ale...
      czy to tak ładnie jeździć bez biletu ??
      Czy to tak ładnie oszukiwać ??
      Czy dzięki takiej postawie ten kraj będzie kiedyś normalny???

      Czas zacząć myśleć szerzej.. nie żyjesz sam na tym świecie... zakładam że
      jesteś młodziutki, więc brak Ci tej przyzwoitości i odpowiedzialności..
      Zastanów się przez chwilę.. może właśnie nadszedł ten moment, aby stać się
      wreszcie obywatelem tego kraju, w pełni tego słowa znaczeniu.

      ach.. smutne to jest.
      • Gość: adgonzo Re: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.06, 09:31
        4 ry lata mieszkam we Wrocku.... chcialem kupic bilet.. ale oczywiscie nie ma
        gdzie - bo pieprzone remonty:(
        • Gość: tropi Re: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.06, 09:38
          i jak zwykle stara śpiewka z moejej strony:

          to nie jest usprawiedliwienie.
          poza tym o ile sie nie myle mozna kupic u kierowcy/motorniczego.

          to napisz odwolanie do ZDiK, właśnie z tą argumentacją.. ale się przyznaj
          • mozambique Re: 12.07.06, 10:19
            tralalala

            motorniczy sprzedaje bilety ale nie ma takiego obowiązku

            czyli po polksiemu : motorniczy ma miec bilety ale jak nie ma to mozna mu
            nagwizdac
            musi ale nie musi, a ty pasażerze płacz i płać
            • piast9 Re: 12.07.06, 10:22
              To faktycznie niesłychane jak trudno jest dostac bilet. Gorzej niż z mięsem za
              komuny.
              • mozambique Re: 12.07.06, 10:25
                mieso za komuny sprzedawały baby na dworcu

                obecnie np. w niedziele - kioski pozamykne, automaty na przystanakach są albo
                ich nie ma , w miesjcu remontów nie ma ani automatów ani kiosków, pan kierowca
                nie ma choc powinien mieć

                oczywiscei w kapitalizmie i w warunkach wolengo rynku człowiek poiwenie 6 dni
                wcześniej przewidzieć gdzie go koniecznosc wysle w niedziele i zaopatrzyc sie
                we wszelkie mozlwie nominały biletów na wszelkie mozliwe okazje
                • Gość: tropi Re: IP: *.crowley.pl 12.07.06, 11:21
                  normalnie pewnie siedzisz w domu i sie nigdzie nie ruszasz, a o bilet nie
                  pytasz kierowcy/motorniczego bo i po co, pewnie nie ma, albo nie sprzeda..ot
                  tak na złość..

                  No tak, zawsze lepiej znaleźć wytłumaczenie na fakt, że jeździ się na gapę..
                  Podsumowując..
                  OZNACZA TO ŻE POPIERASZ JAZDE NA "GAPĘ"???
                  w myśl zasady: nie mam gdzie kupić biletu, nie zapytam kierowcy bo pewnie nie
                  ma, to jadę na "gapę" - SAMI SOBIE ZASŁUŻYLI !

                • Gość: ja Re: IP: *.finemedia.pl 12.07.06, 11:28
                  To sobie w sobotę kupuj.

                  Ja jakoś nie mam problemów z kupieniem biletu miesięcznego...
                  • mozambique Re: 12.07.06, 12:26
                    nie chodzi o mnie tylko kierowce
                    - ma miec bilety ale nie musi
                    - moze właczac klimatyzację ale jak bedzie miał dobry humor , nic nie musi
                    - moze otowrzyc drzwi na przystanku ale nie musi
                    - moze sie zatrzyamc na ządanie ale nie musi itd

                    a codo biletu miesiecznego - ja mam problem , do najblizeszego punktu mam
                    3,5km , nie meiszkam w rynku i oczywiscie to jest moja wina bo poiwnnam
                    zamieszkac ????
                    • greymanho Re: 12.07.06, 12:38
                      > a codo biletu miesiecznego - ja mam problem , do najblizeszego punktu mam
                      > 3,5km , nie meiszkam w rynku i oczywiscie to jest moja wina bo poiwnnam
                      > zamieszkac ????

                      Nie musisz zamieszkać, ale skoro dojeżdżasz gdzieś do miasta to zapewne masz
                      okazję kupić bilet miesięczny.
                      Niestety - Schwarzfahrer'ów trzeba tępić.

                      PS. Co do twojego cytatu - sprawdź czy to aby na pewno powiedział Szaranowicz,
                      czy może ktoś inny, kogo nazwisko również zaczyna się na "Sz".
                    • Gość: tropi Re: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.06, 12:50
                      to o co Ci chodzi?

                      rozumiem, że Waszmości należałoby bilet przynieść do domu, wraz z kwiatami i
                      podziekowaniami za korzystanie z usług transposrtowych..

                      o rany.. temat zaczął się od jeżdzenia "na gapę" i próby bezczelnego uniknięcia
                      kary, podając nie do końca moim zdaniem zasadne argumenty o braku możliwości
                      zakupu biletu.
                      Ludzie, przecież korzystając z czyiś usług trzeba za to zapłacić. To nie jest
                      charytatywny transport. I całe szczęscie bo musiałbym utrzmywać ze swoich
                      podatków takich oportunistów jak Ty.
                      :((
                      • Gość: .. Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 13:33
                        trop,
                        a skąd pewnosc ze ja biletów nie kupuję !!
                        nazdwyczaj łatwo ci ferwac wyroki

                        usiłowałam ci tylko uwidocznic ze sa sytuacje , gdy nawet uczciwiy pasażer (
                        czyli ja) ma problemy z kupnem biletu , chcocby bardzo tego chciał

                        a co do twoich podatków -przypomnij no sobie na ile oszukałes fiskusa w tym
                        roku , i komu zapłaciłes na czarno za położenie glazury w łazience a nie
                        zgrywaj uczciwego podatnika

                        do autora wyżej - tak , chetnie przyjme bukiet kwatów od zdiku dla
                        NAJUCZCIWSZEGO PASAŻERA , a co ? zdikowi by złowtówek zabrakło na automatyczne
                        ochładzanie dyrektorskiego odwłoka w słuzbowej limuzynie ? ,I nic by sie nie
                        stało, gdyby np. bilety okresowe byly dostepne w KAŻDYM kiosku . Dlaczego nie
                        są ? reglamentacja uslugi - coś mi to przypomina, tobie nie ?
                        • Gość: tropi Re: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.06, 13:41
                          jakie wyroki ???? hmmm...

                          a jesli idzie o:
                          > usiłowałam ci tylko uwidocznic ze sa sytuacje , gdy nawet uczciwiy pasażer (
                          > czyli ja) ma problemy z kupnem biletu , chcocby bardzo tego chciał
                          najwidoczniej nizbyt czytelnie piszesz o co Ci chodzi, bo wtykasz kij w
                          mrowisko a na końcu "co złego to nie ja, ja jestem uczciwy"

                          co do:
                          > a co do twoich podatków -przypomnij no sobie na ile oszukałes fiskusa w tym
                          > roku , i komu zapłaciłes na czarno za położenie glazury w łazience a nie
                          > zgrywaj uczciwego podatnika
                          no cóż... widać dyskusja schodzi na psy.. trzeba się ewakuować.

                          co do reszty Twojej wypowiedzi to cóż.. nie mam komentarza.
                          ZONG ! brak zrozumienia watku.
                          • Gość: ... Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 14:21
                            wtykam kij w moriwsko własnie dlatego ze jestemu uczciwa i usiłuje tak dalej
                            byc , choc mam z tym cholerne trudnosci

                            nic merytorycznego nie wniosles , wiem moze rzeczywiscie ewakuacja to dobry
                            pomysl
            • Gość: k Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 12:15
              motorniczy/kierowca prowadzi sprzedaz biletów wieczorami i w dni wolne. Tylko
              czemu do cholery te bilety są droższe niż w kioskach?!?!
              • Gość: pasazer Re: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.06, 12:21
                a to juz jest zlodziejstwo, tym bardziej ze pare mpk w innych miastach przegralo
                juz o to sprawy. nie ma prawa pobierac oplat innych niz ustalone przez um.
          • Gość: k Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 12:14
            stara śpiewka ale prawdziwa. Ostatnio chciałam kupić bilet jednodniowy. w tym
            celu przeszłąm jeden przystanek na pętlę na kromera. W każdym kiosku, nawet w
            tej budce z biletami - same jednorazowe. patrzę AUTOMAT! super kupię w
            automacie. tyle, ze okazalo się, że jest zepsuty. Myśle sobie na kasprowicza
            zawsze były. Idę.. i co słyszałam, "owszem były ale juz nie ma, a niech pani
            podjedzie na broniewskiego". Wkurzona juz troche wsiadłam w autobus. bez
            biletu, nie nalezało się im. Jestem na broniewskiego "niestety nie mamy juz
            biletów jednodniowych". Patrzę: AUTOMAT. podchodzę "przepraszamy automat
            chwilowo nieczynny". wkurzylam się. patrzę jest numer telefonu. zadzwonie ich
            ochrzanic...
            i jak tu niepowariować?
            i jak tu jeżdzić na ważnym bilecie?
            • Gość: tropi Re: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.06, 12:53
              > i jak tu niepowariować?
              > i jak tu jeżdzić na ważnym bilecie?

              ALE CZY TO UPOWAZNIA DO JEZDZENIA "NA GAPE" ???

              jesli tak, to gratuluję ! W szczeólności Twoim dzieciom, które będą żyły w tym
              kraju za dziesiat lat = czyt. kraju nędzy, biedy, brudu i rozpaczy.
              • Gość: ... Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 13:37
                "czyt. kraju nędzy, biedy, brudu i rozpaczy."
                i debilnych zwyczajów , gdzie kazdy motorniczy to Pan i Władca, bo szefostwo
                zacheca go do gotowania pasazerów żywcem w zamian za premie za niewykorzystaną
                benzyne

                tropi- weź tak puknij sie porzadnie w głowke i poczytaj to co sam napisałes ,
                • Gość: tropi Re: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.06, 13:43
                  tak jak już napisałem:
                  "no cóż... widać dyskusja schodzi na psy.. trzeba się ewakuować."
              • Gość: k Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 17:43
                tak upowaznia gdyż nie mam możliwości kupienia biletu jaki mnie interesuje.

                Może jeszcze niedługo zlikwidują potajemnie bilety za złotówkę, ale ulga 50%
                będzie dalej ważna, choć i tak będzie trzeba jeżdzić za 2 zł...
              • Gość: Paweł Z. Re: IP: *.dint.wroc.pl 13.07.06, 09:57
                Z moralnego punktu widzenia - tak, upoważnia.
                Miała dobre intencje, żeby zapłacić za przejazd. Ale skoro miasto nie chce
                zwiększyć dostępności biletów, to podróżny ma moralne prawo nie chcieć kasować
                biletów.
                • Gość: tropi Re: IP: *.crowley.pl 13.07.06, 10:04
                  "> Z moralnego punktu widzenia - tak, upoważnia."

                  brawo !
                  zatem i moralność jest po "naszej" stronie ?

                  no gratuluje !
                  oby tak dalej...
                  • Gość: Paweł Z. Re: IP: *.dint.wroc.pl 13.07.06, 11:39
                    Dziękuję za gratulacje, ale nie zupełnie rozumiem, dlaczego je otrzymałem.
                    Potwierdzam: moralność jest oczywiście po stronie tych, którzy nie kasują
                    biletów, ponieważ nie mają gdzie ich kupić. Komunikacja publiczna nie istnieje
                    sama dla siebie, ale dla mieszkańców Wrocławia.
                    • Gość: tropi Re: IP: *.crowley.pl 13.07.06, 11:47
                      no właśnie.. i to takie smutne, że tak uważasz...

                      szkoda że tak prostolinijnie pojmujesz "moralność".
                      • Gość: Paweł Z. Re: IP: *.dint.wroc.pl 13.07.06, 11:50
                        A jaką powinienem mieć moralność, by nie było to smutne?
                        Zakręconą?
                        Moralność powinna być prostolinijna.
                      • Gość: mozambique n/z Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 13:17
                        "Komunikacja publiczna nie istnieje sama dla siebie, ale dla mieszkańców
                        Wrocławia.'

                        czyżbys Piotrusiu zechciał zaprzeczyć????

                        a moze jednak jest odwrotnie, bo wg ciebei autobus jest po to zeby wozic pana
                        kierowce ( w klimatyzowanej kabinie) a pasazer jak jest upierdliwy i chce
                        uczciwie kupić bilet , to najlpeij niech sie powiesi i głowy nie zawraca
                        • Gość: Piotr Re: IP: 62.233.144.* 13.07.06, 13:22
                          czy Ty masz jakąś schizę na punkcie mojego imienia? Odpisujesz rzekomo mi na
                          kwestie, których nie poruszyłem... Nie mam więcej pytań
                • Gość: g625 Re: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.06, 10:23
                  wchodze do sklepu samoobslugowego. wybieram towar, a kasjer mowi ze nie
                  przyjmuje pieniedzy. to jego problem ze nie chce zaplaty. tym bardziej gdy juz
                  korzystam z towaru - czyli wsiadlem do tramwaju z nadzieja ze kupie bilet u
                  motorniczego, a dowiaduje sie ze:
                  a) cena jest niezgodna z prawem, bo podwyzszona
                  b) motorniczy biletow nie ma
                  • Gość: tropi Re: IP: *.crowley.pl 13.07.06, 10:30
                    "> wchodze do sklepu samoobslugowego. wybieram towar, a kasjer mowi ze nie
                    > przyjmuje pieniedzy. to jego problem ze nie chce zaplaty. tym bardziej gdy juz
                    > korzystam z towaru "

                    aha.. czyli powiadasz wchodzisz do sklepu samoobsługowego, zajadasz się
                    ciastkami, czy tam batonikami.. do woli.. a dopiero potem idziesz do kasy..
                    A ja myslalem, ze sklep samooblsugowy to as tak samoobslugowy nie jest ze juz
                    zjesc mozna zanim sie zaplaci... To mnie oświeciłes...
                    A propos to jest właśnie domeną Polaków, że zjadają towar zanim zapłacą..
                    oczywiście niby nie dokońca jest to kradzieź, bo większość mimo wszystko płaci
                    przy kasie, ale są tacy co zjadają i nie płacą.. a co tam.. jest na półkach, to
                    nie moje.. więc zjem..

                    do tego powiadasz:
                    "> czyli wsiadlem do tramwaju z nadzieja ze kupie bilet u
                    > motorniczego, a dowiaduje sie ze:
                    > a) cena jest niezgodna z prawem, bo podwyzszona
                    > b) motorniczy biletow nie ma"
                    ... wiadłes do tramwaju, motorniczy nie ma biletu ---> Wysiadasz z tramwaju !

                    co do ceny podwyższonej to się zgadzam, ale naprawdę nie chcę tego wątku
                    ciągnąć, bo uważam, że nie jest to argument przeciwko jeżdzeniu "na gapę"
                    i prawdopodobnie tym różnię się od Ciebie
                    • Gość: g625 Re: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.06, 10:56
                      > aha.. czyli powiadasz wchodzisz do sklepu samoobsługowego, zajadasz się
                      > ciastkami, czy tam batonikami.. do woli.. a dopiero potem idziesz do kasy..
                      nie nei zajadam sie. jak nie rozumiesz, to wyjasnie prosciej. wsiadam do taxy.
                      na miejscu facet mowi ze nie ma wydac albo ze nie przyjmnuje zlotowek. to co, ma
                      mnie odwiezc z powrotem skad przyjechalem? bez jaj - to tylko jego problem ze
                      nie chce kasy!

                      > co do ceny podwyższonej to się zgadzam, ale naprawdę nie chcę tego wątku
                      > ciągnąć, bo uważam, że nie jest to argument przeciwko jeżdzeniu "na gapę"
                      > i prawdopodobnie tym różnię się od Ciebie
                      nie chcesz ciagnac watku, bo wiesz ze mpk w innych maistach przegraly sprawe o
                      to. a jak w takim razie ten proceder nazwac, to pozostawie innym.
                      • Gość: tropi Re: IP: *.crowley.pl 13.07.06, 11:15
                        dlaczego nie chce ciągnąć wątku podwyższonych cen już napisałem: "bo uważam, że
                        nie jest to argument przeciwko jeżdzeniu "na gapę"."

                        napisałem też:"co do ceny podwyższonej to się zgadzam,.."
                        zgadzam się że jest to bezprawne, i tyle. (kropka).
                        a tutaj mówimy o gapowiczach, którzy usprawiedliwiają okradanie (nie ważne
                        kogo, nie ważne jakie ZDIK ma wady, itp). po prostu jeżdzenie na gape to jest
                        kradzież.. i nie można tego w taki łatwy sposób tłumaczyć.

                        a.. zapomniałem.. nie jestem ze ZDIK czy tam w ogóle z jakiego podobnego
                        elementu, jak to napisała w porywie szalęństwa "mozambique".. Jestem zwykłym
                        mieszkańcem, obywatelem.. którego do szaleństwa doprowadza wciąż ta prostota
                        myślenia przeciętnego polaka.. gdzie jest uciwośćludzka, ludzka powiadam?
                        • Gość: g625 Re: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.06, 11:26
                          ja zawsze kasuje bilety. ale jak zdik mnie okrada w zywe oczy to sie
                          zastanawiam, czy nie zrobic tego samego.
                          • Gość: fajna gapa :) miasto samo produkuje sobie gapowiczów IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 13.07.06, 11:56
                            - za drogie bilety miesięczne, brak konsultacji przy ustalaniu cen - każda
                            podwyżka przechodzi
                            - monopol MPK - brak konkurencji tańszego przewoźnika
                            - popsute/nieczynne automaty biletowe (nadruk, że to nie upowaznia do jazdy bez
                            biletu uważam za śmieszny)
                            - bezprawnie droższe bilety u kierowców i motorniczych (jak u koników)
                            - bandyckie wymuszanie przy różnych remontach kasowania dodatkowych biletów
                            przy korzystaniu z linii zastępczych - patrz przykładowo dojazd z Wielkiej
                            Wyspy do centrum miasta.

                            Wszystkim obciąża się pasażerów, a ZdiK by tylko kasę chciał brać.
                            g625 dobrze napisał - jesteśmy okradani w żywe oczy, a gdy próbujemy przeciw
                            temu działać, to się nas wyzywa od złodziei. To nie okradanie - to zwyczajny
                            instykt samozachowawczy.

                            Dziękuję beze mnie. Złapcie mnie, jeśli potraficie! :P
                            ----
                            Gość portalu: g625 napisał(a):

                            > ja zawsze kasuje bilety. ale jak zdik mnie okrada w zywe oczy to sie
                            > zastanawiam, czy nie zrobic tego samego.


                            • Gość: Paweł Z. Re: miasto samo produkuje sobie gapowiczów IP: *.dint.wroc.pl 13.07.06, 12:01
                              Należy podkreślić, że bilety komunikacji miejskiej we Wrocławiu są
                              prawdopodobnie najdroższe w Polsce.
                              Ja kupuję bilety, ale też mnie trafia szlag, gdy muszę w tym celu przemierzać
                              pół miasta. Jeśli już miasto zgadza się na kosmiczne ceny biletów, to powinno
                              przynajmniej spowodować, by były powszechnie dostępne.
                              • Gość: Ja Re: miasto samo produkuje sobie gapowiczów IP: *.magma-net.pl 13.07.06, 20:37
                                Bilet we Wrocławiu nie są najdroższe. W Warszawie są droższe...
                                • Gość: Paweł Z. Re: miasto samo produkuje sobie gapowiczów IP: *.kom / *.os1.kn.pl 13.07.06, 21:01
                                  Nie wprowadzaj ludzi w błąd.
                                  Są znacznie tańsze, mniej więcej o 1/3.
                                • Gość: g625 Re: miasto samo produkuje sobie gapowiczów IP: *.Slowianska.k.pL 14.07.06, 01:34
                                  to podaj te ceny!
                                  • Gość: Paweł Z. Re: miasto samo produkuje sobie gapowiczów IP: *.dint.wroc.pl 14.07.06, 09:54
                                    Ja Ci mogę podać, bo pracuję w Warszawie całymi miesiącami.
                                    Za bilet miesięczny na wszystkie linie w obrębie miasta w Warszawie płacę 66
                                    złotych miesięcznie. We Wrocławiu analogiczny bilet kosztuje 108 złotych!
                                    Szokująca różnica.
                                    • Gość: cennik Re: miasto samo produkuje sobie gapowiczów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.06, 11:19
                                      dodam, ze to razem z pospiesznymi i metrem. podobne ceny sa w poznaniu. temat
                                      taboru pomine litosciwym milczeniem.
                                      • Gość: Paweł Z. Re: miasto samo produkuje sobie gapowiczów IP: *.dint.wroc.pl 14.07.06, 11:59
                                        Oraz razem z Szybką Koleją Miejską.
                                    • Gość: fajna gapa Re: miasto samo produkuje sobie gapowiczów IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 14.07.06, 11:48
                                      Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):
                                      > Ja Ci mogę podać, bo pracuję w Warszawie całymi miesiącami.
                                      > Za bilet miesięczny na wszystkie linie w obrębie miasta w Warszawie płacę 66
                                      > złotych miesięcznie. We Wrocławiu analogiczny bilet kosztuje 108 złotych!
                                      > Szokująca różnica.
                                      > dodam, ze to razem z pospiesznymi i metrem. podobne ceny sa w poznaniu. temat
                                      > taboru pomine litosciwym milczeniem.

                                      Nawet mnie nie wkurzaj! :)

                                      Patrząc na sprawę handlowo, we Wrocku zamiast stawiać na obrót, stawia się na
                                      wysokość marży.
                                      Tańsze bilety to więcej pasażerów i mniej gapowiczów.

                                      Ponieważ jednak nie widzę innej możliwości zmiany tego stanu rzeczy, dlatego
                                      jazdę bez biletu uważam za formę "obywatelskiego nieposłuszeństwa".

                        • Gość: lol Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 12:03
                          a nie myślisz, że kradzieżą jest uniemożliwianie pasażerowi kupna biletu
                          takiego jaki potrzebuje przez co musi zapłącić więcej?
            • Gość: tropi Re: IP: *.crowley.pl 12.07.06, 13:06
              zapomnialem dodać:

              dzięki takiej postawie właśnie mamy m.in. problem: śmieci na ulicach,
              obdarapanych i pomazanych autobusów, pomazanych murów, śmierdzących uryną bram
              w kamienicach, skradzonych torów kolejowych, włazów do kanałów, itp. itd.

              Chcesz zmienić świat, zacznij od siebie!
              Chcesz porządku w tym kraju, to wymagaj go przede wszystkim od siebie..

              • Gość: ... Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 13:40
                ...nieczytelnych rozkładów jazdy, totalnego braku informacji, idiotycznego
                planowania remontów ...

                no wymagaj od siebie dalej , wymagaj ...
                na początek moze przestać sikac po bramach , ja - ze względu na płec - i tak
                mam też czynnosc utrudnioną
      • Gość: Biletysą drogie!!! Bilety są stanowczo za drogie!!!!! IP: *.wroclaw.mm.pl 12.07.06, 13:42
        Bilety są stanowczo za drogie !!!!
        • Gość: Mikołaj Re: Bilety są stanowczo za drogie!!!!! IP: *.wro.vectranet.pl 12.07.06, 14:01
          > Bilety są stanowczo za drogie !!!!

          A ile wg Ciebie powinien kosztować bilet, abyś był skłonny za niego zapłacić?
          I komu chcesz zabrać pieniądze, żeby ów bilet potaniał?
          • Gość: ... Re: Bilety są stanowczo za drogie!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 14:18
            dyrektorostwu , limuzynom, słuzbowym komórkowm, asystentom itp
            • Gość: tropi Re: Bilety są stanowczo za drogie!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.06, 14:20
              a moze gdyby ci wszyscy gapowicze zaczeli płacić...hmm?
              pomyslałaś o tym?
              • Gość: ... Re: Bilety są stanowczo za drogie!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 14:24
                nie pomyslałam , nie jestem gapowiczem i nie wiem dlaczego mam ponosić kare za
                kogoś obcego

                a moze by wymyslic pomysl taki aby gapowiczów nei było ? jakos w Londynie,
                Skandynawii i USA to jest mozlwie, to dlaeczego u nas akurat nie ?
              • Gość: rtyu :0 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.06, 14:39
                Tropi... jestes ze ZDiKu ??

                ..a jesli chodzi o zabranie pieniedzy na rzecz tańszych biletów.. to należaloby
                zniesc wszelakie podatki zawarte w paliwie ( ale tylko na komunikacje miejska )
                • Gość: tropi Re: :0 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.06, 14:48
                  ??
        • Gość: kolo Re: Bilety są stanowczo za drogie!!!!! IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 14.07.06, 01:36
          Jak bilety sa za drogie to sie przestaje korzystac z uslug komunikacji
          miejskiej. Kupuje sie wlasny samochod i wtedy wszystko bedzie tansze.
      • Gość: Anty Kanar Re: Kanary i mandacik IP: *.171.16.7.crowley.pl 15.07.06, 17:12
        Gość portalu: tropi napisał(a):

        > praktycznie to mogl sobie w ciemno napisac Twoje dane, ktore podpatrzyl gdzies
        > tam (np. ukradl z jakiejs bazy adresowej) a że miał niekompletne wieć reszte
        > dopisał jak leciało.

        >
        > no cóż możesz iść w zaparte, że cię tam nie było...
        >
        > Ale...
        > czy to tak ładnie jeździć bez biletu ??

        - A Ile zarabiasz ??

        >Czy to tak ładnie oszukiwać ??

        - A widzisz inne wyjście jak ktoś może nie mieć kasy ?!?
        Nie każdego stać nawet na ten głupi bilet !!!
        2,00 zł ??? Niektórzy ledwo na chleb ciułają !

        >Czy dzięki takiej postawie ten kraj będzie kiedyś normalny???

        Napewno Nie

        > Czas zacząć myśleć szerzej.. nie żyjesz sam na tym świecie... zakładam że
        > jesteś młodziutki, więc brak Ci tej przyzwoitości i odpowiedzialności..
        > Zastanów się przez chwilę.. może właśnie nadszedł ten moment, aby stać się
        > wreszcie obywatelem tego kraju, w pełni tego słowa znaczeniu.
        >
        > ach.. smutne to jest.

        Smutne to jest to że tacy ludzie jak ty piszą takie głupoty...
        Zastanawiam się czy sam nie jesteś kanarem ???
        • Gość: aldi Re: Kanary i mandacik IP: *.kom / *.os1.kn.pl 16.07.06, 10:10
          tropi ma akurat rację. Jeśli nie stać cię na bilet - masz własne nogi. Owszem,
          cenny biletów we Wrocławiu nie są niskie, ale w większościw wypadków można z
          jednego mniejsca w drugie dotrzeć jednym połączeniem.
          trop nie wypisuje głupot, a to czy jest "kanarem" nie ma nic do rzeczy.
        • Gość: tropi Re: Kanary i mandacik IP: *.crowley.pl 17.07.06, 07:33
          zastanów się zanim coś napiszesz..
          zero kontruktywnej odpowiedzi i kontrargumentacji na to co napisałem..
          pewnie że zawsze i wszędzie można się wywywinąć:słabymi zarobkami lub brakiem
          pracy.

          ale my tu chyba mówimy o bezczelnym jeżdżeniu na gapę a nie o ludziach co nie
          mają pięniędzy i nie mają już zupełnie wyjścia.

          Jeszcze za chwilę mi zaczniesz wyciągać argument typu: nie mam pracy i
          piedniędzy, a jade zawieźć CV, to jak mam to zrobić skoro nie stać mnie na
          bilet MPK...

          żałosna dyskusja...
        • Gość: tropi Re: Kanary i mandacik IP: *.crowley.pl 17.07.06, 07:34
          nie jestem kanaram :)

          ani pracowniekiem ZDIK, MPK, i takich tam :))
      • Gość: mourinho Re: Kanary i mandacik IP: 212.244.78.* 24.07.06, 00:37
        eee tam ...
        jako student czuje sie nietykalny dlatego walczmy z kanarami;D
    • Gość: atak bilety kasują tylko frajerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 12:01
      trzeba być skończonym frajerem, żeby kasować bilety
      • Gość: % Re: bilety kasują tylko frajerzy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.06, 12:06
        Bez przesady, nie każdemu się opłaca miesięczny.
      • Gość: Harry Potter nie daj się sprowokować czyli nie karmić trolla :) IP: *.e-wro.net.pl 12.07.06, 12:10
      • chrust wystarczy byc oszustem aby nie kasowac 12.07.06, 19:34
    • Gość: Piotr Gapowiczów rozrywałbym przy pomocy 2 autobusów! IP: 62.233.144.* 12.07.06, 13:44
      Po pierwsze argumenty, że czasami można cholery dostać (zwłaszcza, gdy się
      spieszymy) w poszukiwaniu punktu/kiosku/automatu, gdzie możemy nabyć bilet, bo
      albo nie ma albo nieczynne albo... No właśnie. Nadzwyczaj łatwo się
      usprawiedliwiamy na zasadach przywołanych powyżej ale co gorsza wsiadamy do
      środka komunikacji masowej! To już woła o pomstę do nieba. W normalnie
      funkcjonujących krajach i cywlizowanych pasażerach oczywiście również występuje
      zjawisko jeżdżenia na gapę, ale są to cyfry znikome. A u nas "norma". Jeżeli
      nie masz ważnego biletu lub kierowca/motorniczy też nie i żaden z pasażerów nie
      odsprzeda Ci takiego to proste: jeżeli już wsiadłeś w nadziei, że kupisz go w
      środku transportu wysiadasz na najbliższym przystanku albo w ogóle nie myślisz
      o wejściu i korzystaniu z niego. Czy to tak trudno zrozumieć? Jak widzę te masy
      oszustów i złodziei (nazwijmy rzecz po imieniu, bo gapowicz okrada nie tylko
      MP, ale również uczciwych współpasażerów, którzy notorycznie ponoszą koszty
      pleniącej się zaraz zwanej "jeżdżeniem bez biletu") to zrobiłbym z nimi to co w
      topicu. I możecie pisać miliony pseudoargumentów, które Waszym zdaniem
      usprawiedliwiają takie postępowania a dwa fakty pozostana bezsporne: dla
      chcącego (kupić bilet) nic trudnego i to, że jeżdżenie bez biletu jest
      zwyczajnym złodziejstwem.

      PS. Pozdrawiam wszystkich pasażerów podróżujących z biletem.
      • Gość: adgnzo ale się narobilo:) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.06, 13:58
        Hmmm... oczywiste jest to ze kazdy powinien kupowac bilety i je kasowac !!!!

        • Gość: ... Re: ale się narobilo:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 14:25
          wzruszyłam sie szczerze
          • Gość: tropi Re: ale się narobilo:) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.06, 14:29
            zakreciłem się.
            mozesz mi wytłumaczyć od początku (jak krowie na miedzy), czym się kierujesz
            pisząc w tym wątku?
            jakoś nie widzę w Twoich wypowiedziach spójności...
            Pani "ale o co chodzi?" (czyt. o co Ci ostatecznie chodzi?)
            • mozambique Re: ale się narobilo:) 12.07.06, 15:00
              tropi = piotr

              przykro mi , nie czuje sie na siłach w tym upale przyspeiszac twoich procesów
              myslowych ,
              zmęczona sie czuję, a przede mną jeszce kilometr z buta do jedynego kiosku w
              okolicy , ktory ma PRZYWILEJ sprzedawania biletów okresowych( czemu przywilej a
              nie OBOWIĄZEK ? odpowiedz mi Piotrze ) , potem godzina w superhajtech-
              autobusie bez okien , wentylacji i klimatyzacji i jesli bede miala szczescie to
              sznaowny pan kierowca zatrzyma sie na przystanku na żądanie (ostatnio nie miał
              ochoty, w efekcie czego drałowłąam z cieżką torba w upale 20 min).

              I bardzo, bardzo sie cieszę ze pan kierowca nie zgilotynował mnie jeszcze, gdy
              usiłowam u niego kupic bilet a on nie miał ( na pętli biletów nie miał)bo
              przeciez popłęnilam niewybaczalny skandal usiłując u kierowcy kupic bilet
              czytając karteczkę "...kierowca prowadzi sperzedaz bieltów...." . Glupia jestem
              bo uwierzyłam w słowo pisane.

              A najbardziej wkurza mnie , ze ktos wozący swój odwłok słuzbowym samochodem (
              za pieniadze podatników czyli moje ) usiłuje mnei jeszcze zapędzac do zmywania
              murali , szorowania zasikanych bram i grabienia trawników.
              Dziękuje, postoję - niech robi to ten kto za to bierze pieniądze.
              MOze zarobi je uczciwiej niz ty .
              • Gość: tropi Re: ale się narobilo:) IP: *.crowley.pl 13.07.06, 07:12
                aha.. czyli jednym słowem, w dalszym ciagu wracamy do jednej, jedynie słusznej
                tezy, która jest wynikiem Twoich wywodów:
                "ZATEM NIECH ZEMSTĄ ZA TO WSZYSTKO BĘDZIE MOJE JEŻDŻENIE "NA GAPĘ" ! "

                czyli Ty po prostu masz usprawiedliwienie, aby jeździć "na gapę".

                zatem niech Ci będzie..
                ROZGRZESZAM CIĘ ! idź w Pokoju !

                :)))
                o rany, co się z tymi ludźmi w tym kraju porobiło.. zawsze sobie znajdą
                usprawiedliwienie aby okraść drugiego.

                • Gość: Piotr Re: ale się narobilo:) IP: 62.233.144.* 13.07.06, 07:21
                  dokładnie tak jak piszesz. Przeraża mnie myśl, że mogliby kiedys w Polsce
                  ułatwić dostęp do broni ostrej. Wówczas mielibyśmy codzienne jatki na ulicach w
                  myśl przedszkolnej zasady "Bo on mi..."
                • mozambique Re: ale się narobilo:) 13.07.06, 09:25
                  tropi- piotrze
                  a ty to jak jakis nawiedzony amłejowiec !!!
                  " a wy Murzynów bijecie" - masz problemy ze słowem czytanym ? to idz na jakiś
                  kurs albo do szkoły , bo stanowczo za duzo ci płacą w tym zdiku jak na twoje
                  umiejętnosci
                  • mozambique Re: ale się narobilo:) 13.07.06, 09:27
                    a na pytanie o bilety okresowe to jednak schowałes główke w piasek

                    moze jednak odpowiesz ? czy wolisz zeby przycichło , bo znów prasa i telewizja
                    ruszą śmierdzący temat i ktos sie bedzie musiał tlumaczyć?
                    • Gość: tropi Re: ale się narobilo:) IP: *.crowley.pl 13.07.06, 09:52
                      u.. widzę tutaj odrobinę nerwów.. a może (tylko mi tu się nie obraź)
                      oszołomstwa.

                      może dzisiaj Twoja głowa jeszcze się nie przegrzała.. bo choć na dworze już
                      gorąc to jeszcze nie jest tak źle...
                      Wytłumacz mi jaki e jest "clue" Twojego wywodu?? please...

                      a co do biletów miesięcznych to chyba przesadzasz.. naprawdę aż tak bardzo
                      świat Ci się wali, bo musisz udać się raz na miesiąc tam gdzie one są dostępne?
                      Pewnie, że ZDIK powinien udoskonalić takie rzeczy.. pewnie, że zgadzam się z
                      Tobą i innymi na na tym wątku co do jakości usług itp. itd..
                      ALE PRZECIEŻ, ten wątek nie jest o jakości usług ZDIK, ale o uczciwości, której
                      mimo wszystko trzeba się trzymać...

                      .. czy stać się na inteligentną i kulturalną odpowiedź.??
                      ;)
                      • mozambique Re: ale się narobilo:) 13.07.06, 11:57
                        piotrusiu drogi ,

                        zastanawiam sie czy stac cie na czytanie ze zroumieniem ?
                        "a co do biletów miesięcznych to chyba przesadzasz.. naprawdę aż tak bardzo
                        > świat Ci się wali, bo musisz udać się raz na miesiąc tam gdzie one są
                        dostępne?"
                        TAK - bo bilet autobusowy to nie szynka na kartki w PRL tylko element usługi ,
                        która miasto ma OBOWIĄZEK ZAPEWNIĆ mieszkancom tego miasta !!!!
                        o smierdzących przetargach na tą usługe jakos nie chcesz mówić, a przypominam
                        ze tytuł tego wątku to m.in bilety a nie " jak pasazerowie mają dbac o dobre
                        samopoczucie i komfort zdiku." Pudlo!


                        sorry, ale twoje wywody czepiaja sie galarety jak pijany płotu

                        jesli do ciebie clou nie dociera to nie mam ochoty go tłumaczyc
                        nie rozumiesz pytań a co gorzej - nie rozumeisz odpowiedzi,
                        idealny kandydat na stanowisko w markentigu albo PR-ze, gada przez godzinę
                        tylko nie wiadomo o czym
                        • Gość: tropi Re: ale się narobilo:) IP: *.crowley.pl 13.07.06, 12:04
                          no i ręce mi opadły.

                          normalnie Twój krzyk rozpaczy jest wielki.
                          Dodaj jeszcze kilka innych powodów, problemów z któymi kojarzy Ci sie jazda
                          autobusem/tramwajem.. przecież jest ich mnóstwo. Zapewne one mają wpływ na
                          jazdę "na gapę", nie? ;/
                          to jest to czego się można spodziewać: typowe, "oskarżyć wszystko i wszystkich,
                          ale mnie nie ruszajcie".


                          a co do Twoich prostackich przycinek to prosiłem o kulturalną wypowiedź...
                          uff..
                      • Gość: lol Re: ale się narobilo:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 12:14
                        rokumiem przejśc się na piechotę przystanek, dwa przystanki, żeby kupić bilet
                        okresowy. Ale jeśli idę tam gdzie one zawsze były, a tu się okazuje, że żaden
                        kiosk ich nie ma, automat zepsuty. No ok, może się zdażyć, idę kolejne dwa
                        przystanki, znów automat zepsuty, a w kioskach nie ma (choć zawsze były).
                        Kto tu ma złą wolę? Pasażer który chce być uczciwy, chce kupić bilet, czy też
                        może ZDIK który skutecznie mu to umożliwia? Moim zdaniem nie ma się tu co
                        dziwić, że do kolejnego automatu czy też kiosku pojedzie autobusem czy
                        tramwajem i to na gapę. We Wroclawiu jest zdecydowanie za malo miejsc które
                        mają pełną ofertę biletów...
                        • Gość: tropi Re: ale się narobilo:) IP: *.crowley.pl 13.07.06, 12:19
                          no dobra, zatem Twoje twierdzenie to, powiedz to jasno i czytelnie:
                          "TAK, mozna jezdzic "na gapę" jezeli nie ma gdzie kupić biletu"

                          tak?
                          dobrze to sformułowałem, czy chcesz coś dodac?
                          Potem trzeba będzie napisać do ZDiK'u aby ujeli to w regulaminie.
                          ;)

                          • Gość: g625 Re: ale się narobilo:) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.06, 12:39
                            powiedz jasno i czytelnie:
                            zdik okrada pasazerow kupujacych bilety u motorniczego
                            • Gość: tropi Re: ale się narobilo:) IP: *.crowley.pl 13.07.06, 12:41
                              przeciez juz to napisalem.
                              g625, siadaj, pała.

                              ;)
                            • Gość: tropi Re: ale się narobilo:) IP: *.crowley.pl 13.07.06, 12:45
                              to znaczy "pała", bo nie uważałeś
                              ;)


                              p.s.
                              i jeszcze dla potomnych.. nie jestem ani ze ZDIK ani nie jestem Piotr, jak to
                              wnikliwa, wiekopomna detektyw "mozambique" wydedukowała... oj.. chybiła
                              spryciulka, chybiła... ta nasza spryciulka, a ti ati.. :))))))
                              • Gość: g625 Re: ale się narobilo:) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.06, 12:49
                                nie powiedziales jasno i wyraznie ze KRADNA
                                • Gość: tropi Re: ale się narobilo:) IP: *.crowley.pl 13.07.06, 12:58
                                  a no tak, jesli Ci idzie o słowa, to fakt.
                                  otóż ja nizej/wyżej podpisany, tak, przyznaję oni KRADNA (piszę z dużej, aby
                                  nie miał wątpliwości).

                                  ...że też ja się dałem wciągnąć w tą banalną dyskusję.. ech....

                                  a.. i tylko nie myśl sobie że to Cię usprawiedliwia jeździć "na gapę". Bo
                                  uciwość poznaje się po tym, że się jej samemu przestrzega a nie cwaniakuje i
                                  usprawiedliwia podwyższonymi biletami o kierowcy.. masz przecież wybór.
                                  • Gość: g625 Re: ale się narobilo:) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.06, 13:08
                                    cos slabo czytasz. juz pisalem ze zawsze kasuje bilety, mimo tego wszystkiego.
                                    przynajmniej czuje sie morelnie ponad tym syfem.
                                • Gość: aldi Re: ale się narobilo:) IP: *.kom / *.os1.kn.pl 16.07.06, 10:21
                                  To ja powiem jasno i wyraźnie - NIEKONIECZNIE. Sporadycznie wsiadam do pojazdów
                                  MPK, ale ostatnio 2 razy kupowałem bilet u kierowcy, i nie dopłacałem ani
                                  grosza, oba po cenie nominalnej. Raz było to w nocy, raz w środku dnia. Może to
                                  nowa tradycja, nie wiem, ale jak dla mnie jest ok. Kierowcy byli bardzo mili,
                                  nie robili żadnych problemów. Nie twierdzę, że tak jest zawsze, ale jak widać
                                  można normalnie. Aha, nie jestem piotr, tropi, nie pracuję z MPK, ZDIK, nie
                                  jestem kanarem :) Zazwyczaj wybieram własne nogi i rower - szybciej i
                                  przyjemniej , jak dla mnie.
                              • Gość: mozambique n/z Re: ale się narobilo:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 13:12
                                "jeszcze dla potomnych.. nie jestem ani ze ZDIK ani nie jestem Piotr, jak to "

                                jesteś , jesteś , tylko boisz sie przyznać
                                • Gość: lol Re: ale się narobilo:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 18:45
                                  wystarczy popatrzeć na IP...
                                  • Gość: tropi Re: ale się narobilo:) IP: *.crowley.pl 14.07.06, 07:58
                                    aha.. i do jakich wniosków po moim IP doszliście, Towarzysze Sherlok i Watson ?

                                    wracać do szkoły, na lekcje !!
                                    a.. przepraszam, macie wakacje, to i buszujecie po forum.

                                    no to lpiej obejrzyjcie jakieś filmy dla dzieci w TC, delfin um, czy co tam
                                    teraz leci..
                                    • Gość: lol Re: ale się narobilo:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 12:28
                                      ja uśmiadamiam ó detektywa, że wystarczy popatrzeć na IP żeby cobaczyć, że jest
                                      inne...

                                      ale ty nie bąź aż tak zadufany w sobie
                          • Gość: Piotr Re: ale się narobilo:) IP: 62.233.144.* 13.07.06, 12:43
                            jak należało przypuszczać w myśl zasady "Głodny nie zrozumie sytego = jeżdżący
                            z ważnym biletem nie zrozumie gapowicza" nie uda się porozumieć i dlatego w tym
                            chorym społeczeństwie jest coraz gorzej, a nie na odwrót. Skoro
                            wszyscy "moraliści" wiedzą jak trudno jest zdobyć bilet to powinni albo się
                            zaopatrzyć przy nadarzającej się okazji w większą ich ilość albo pojechać
                            chociażby na dworzec PKP (a takich miejsc jest w mieście co najmniej kilka) aby
                            nabyć bilet okresowy/miesięczny i nie narzekać na zasadzie mentalności
                            Kalego "Mnie okradać (MPK) źle, ja okradać (MPK) dobrze". Powtarzam dla
                            chcącego nic trudnego, a jeżdżenie na gapę jest karygodne i nie ma dla niego
                            wytłumaczenia, choć niektórzy próbują (na szczęście bezskutecznie)
                            przekonać "faszytów" (co za tupet), że jest dokładnie odwrotnie.
                            • Gość: ... Re: ale się narobilo:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 13:27
                              nie rozsmeiszaj mnie bo zajady mi sie robią :)))))

                              PSIM OBOWIĄZKIEM zdiku jest zapewnienie sowbodnego dostepu do zakupu biletów
                              skoro sa one obowiązkowe
                              w końcu kto tu jest dla kogo ? moze w trosce o dobro obywateli wprowdzicie
                              DZIEŃ PIESZEGO PASAZERA ? w koncu wzory są dobre i sprawdzone
                            • aimar15 Re: ale się narobilo:) 13.07.06, 13:28
                              HA !! przyjechałem do wrocławia w poniedziałek o 9 rano... na dworcu PKS
                              biletów miesięcznych nie uraczysz, na pkp nie miałem czasu iść... pojechałem
                              bez i cieszę się, że ich nie ma
                              a co do tłumaczenia, ze nie ma gdzie kupić... hmm sporadyczna sytuacja, że
                              akurat zamknięte i ayutomat nieczynny
                              poza tym, nikt nie myśli, dlaczego nie ma w kioskach biletów
                              otóż dlatego, że tylko nabijają utarg, a kasa z tego praktycznie żadna,
                              grosze... ludzi boją się trzymać w kiosku nawet po kilka rodzajów biletów, tj
                              miesięczne za 90 zł, trzymiesięcznme za ok 230, ja bym się bał zostawić, chyba
                              bym do domu zabierał
                              tak więc kasa z tego żadna, a ryzyko plajtu ogromne, bo jak ktoś ci kiosk
                              obrobi na 5000 (po 10 3-mieisięcznych, 15 miesięcznych i jeszcze trochę
                              jednodniowych) to się z długu nigdy nie wypłacisz
                              • Gość: tropi Re: ale się narobilo:) IP: *.crowley.pl 13.07.06, 13:39
                                i przez takich darmozjadów jak ty, ten kraj popada w ruinę.
                                łącznie z Twoim wątkiem:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=45172226
                                oby Cię i tobie podobnych Matka Opatrzność sowicie wynagrodziła za to
                                złodziejstwo.
                                • Gość: g625 Re: ale się narobilo:) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.06, 13:42
                                  a mi sie wydaje, ze to przez takie instytucje jak zdik, ktore jeszcze z komuny
                                  nie wyszly
                                • Gość: mozambique n/z Re: ale się narobilo:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 13:43
                                  zapomnaiales dodac jeszce ze to wina PO

                                  na kilometr pachnie mi tu pisowskim fanatyzmem , błeeeee
                              • Gość: mozambique n/z Re: ale się narobilo:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 13:40
                                wiesz , ale to ie mój probelm tylko kioskowicza
                                tym bardziej kierowca powienien OBOWIĄZKOWO prowadzic sprezdaż bieltów przez
                                cała dobę
                                cała zachodnai Europa i Ameryka tak robi i , o dziwo , jest to mozliwe, nikt
                                jeszcze nie zbankrtutował a i problem gapowiczów sie od razu załatwil

                                ale nie , zdik we wrocku jest mądzrzejszy !

                                a akurat o PRZYWILEJ sprzedazy biletow okresowych kioskarze między soba sie
                                biją, chętnych jest wiecej niz wydanych zezwoleń przez zdik, dlazcego zdik to
                                reglamnetuje ????? czy ktos mi w koncu na to odpowie ?
                                a moze jednak wazne tu są inne "podstołowe argumenty "?
                                • Gość: tropi Re: ale się narobilo:) IP: *.crowley.pl 13.07.06, 13:44
                                  "> tym bardziej kierowca powienien OBOWIĄZKOWO prowadzic sprezdaż bieltów przez
                                  > cała dobę
                                  > cała zachodnai Europa i Ameryka tak robi i , o dziwo , jest to mozliwe, nikt
                                  > jeszcze nie zbankrtutował a i problem gapowiczów sie od razu załatwil "

                                  reformatorka...powiadasz problem gapowiczów by się od razu załatwił..
                                  no właśnie mam wątpliwości po tej dyskusji...
                                  • Gość: mozambique n/z Re: ale się narobilo:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 13:49
                                    aaaaaa jeeeeeednak !!!!!, wylazło szydło z worka , zdik pełną gębą

                                    robic wszystko byle nie poprawiać, nie usprawniać, nie podliczac , nie liczyc
                                    kosztów, nie łatac dziur , anuz ktos sie wykopyrtnie !

                                    im wiecej dziur w systemei bieltoweym , im wiecej utrudnien dla pasazerów tym
                                    ławtiej ich udupic i kare wcisnąc, czysty PRL i Bareizm


                                    tropi - było nie sciemnaic tylko od razu sie przyznac dla kogo pracujesz , ale
                                    ja i tak mam nosa
                                    • Gość: tropi Re: ale się narobilo:) IP: *.crowley.pl 13.07.06, 13:56
                                      hmm. ty naprawdę masz naście lat
                                      • Gość: mozambique n/z Re: ale się narobilo:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 14:02
                                        tropi , nudny jestes, za dużo ci płacą w tym zdiku
                                        • Gość: tropi Re: ale się narobilo:) IP: *.crowley.pl 13.07.06, 14:18
                                          poczekaj.. muszę zejść do piwnicy i położyć się na podłodze..
                                          o.. już jestem na Twoim poziomie.
                                          a więc..
                                          tak płacą mi ogromne kwoty w zdiku
                                          • Gość: mozambique n/z Re: ale się narobilo:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 14:22
                                            i widzisz jak przyjemnie, chłodno , spokojnie i synapsy mogą spokojnie
                                            wystygnąc

                                            a teraz zamknij oczki i zaaaaaasniiiiijjjjj
                                  • Gość: g625 Re: ale się narobilo:) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.06, 14:02
                                    akurat w szczecinie tak jest - mozna kupic bilet za ta sama cene. niestety tylko
                                    w godzinach "wolnych" czyli po 18 i w dni wolne. a do tego duzo kontroli. i
                                    jakos nizsze ceny sa. podobnie w poznaniu. nie trzeba wyjezdzac z polski, zeby
                                    zobaczyc co mozna zrobic.
                                    • Gość: tropi Re: ale się narobilo:) IP: *.crowley.pl 13.07.06, 14:07
                                      zapomniałeś dodać:
                                      "i nie ma gapowiczów"

                                      zgadza się? czy też nie chciałeś tego dodać? a może nie dodałeś, bo nie jesteś
                                      pewien?

                                      • Gość: g625 Re: ale się narobilo:) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.06, 14:09
                                        jest ich duuuzo mniej. pewnie teraz powiesz ze niemozliwe, zeby przy
                                        notorycznych kontrolach i latwym zakupie biletow po nizszych cenach zmniejszyc
                                        ilosc gapowiczow.
                                        • Gość: tropi Re: ale się narobilo:) IP: *.crowley.pl 13.07.06, 14:13
                                          ojoj.. ale mnie zapędziłęś w kozi róg..
                                          ach poddaję się ;)

                                          rozmawiajmy ja jakimś przyzwoitym poziomie.

                          • Gość: lol Re: ale się narobilo:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 18:43
                            nie mowie, ze jeździć na gapę, a podjechać do kolejnego punktu sprzedazy
                            biletów, żeby kupić bilet. jeśli w kolejnym punkcie nie ma, to pojechać dalej.
                          • mr_pope Re: ale się narobilo:) 20.07.06, 08:26
                            > no dobra, zatem Twoje twierdzenie to, powiedz to jasno i czytelnie:
                            > "TAK, mozna jezdzic "na gapę" jezeli nie ma gdzie kupić biletu"

                            Nie. To znaczy tylko tyle, że ZDiK jest częściowo odpowiedzialny za gapowiczów.
        • Gość: lol Re: ale się narobilo:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 12:07
          oczywistym jest tez to aby bilety były powszechnie dostępne
      • Gość: memfi utrudnić złodziejstwo! (kasowniki dziurkowe) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 15:00
        jazda bez biletu to jedna plaga, a druga to jazda na biletach pozostawionych
        specjalnie przez wysiadających
        są i "ludzie" którzy mają bilety ze wszystkimi kombinacjami dziurek...

        takie to u nas złodziejsko-cwaniaczkowe zachowania w społeczeństwie, no i jak ma
        być lepiej? ech...
        • Gość: gość portalu Re: utrudnić złodziejstwo! (kasowniki dziurkowe) IP: 193.109.212.* 13.07.06, 08:49
          racja - ja teraz na wakacjach korzystam z pośpiesznego i co drugi dzień gdy
          chcę skasować bilet znajduję skasowany koło okna pozostawianiony przez jakiegoś
          miłego człowieka - chciałem mu tą drogą podziękować - 2.80 za bilet to
          stanowaczo za dużo a dzięki niemu tnę koszty ;))))
          • Gość: fajna gapa o przekazywaniu biletów IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 13.07.06, 12:03
            Gość portalu: gość portalu napisał(a):
            > racja - ja teraz na wakacjach korzystam z pośpiesznego i co drugi dzień gdy
            > chcę skasować bilet znajduję skasowany koło okna pozostawianiony przez
            jakiegoś miłego człowieka - chciałem mu tą drogą podziękować - 2.80 za bilet to
            > stanowaczo za dużo a dzięki niemu tnę koszty ;))))

            Nie widzę w tym nic nieuczciwego. Liczba pasażerów na tym bilecie się nie
            zwiększa - gdybym jechał dalej, miasto przecież by więcej nie zarobiło.
            A tak ja wysiadam, a dalej jedzie inna osoba, może nawet lżejsza ode mnie :))
            (mniejsze zużycie paliwa). Grunt, aby się sztuki zagadzały.
            • Gość: analissa Re: o przekazywaniu biletów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 12:18
              faszysci z forum tego nie zrozumieją
      • Gość: ja Re: Gapowiczów rozrywałbym przy pomocy 2 autobusó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 17:49
        Myslę, że jeśli ZDIK będzie się lepiej wywiązywał ze swoich oboziązków to i
        ludzie częściej będą kasowali.
        Zazwyczaj jeżdzę na bilecie miesięcznym. Jednak kiedy zrobiło się ciepło
        zrezygnowałam z kominukacji miejskiej na rzecz roweru. Jednak nie zawsze mogę
        wskoczyć na rower i pojechać. Bilety kasuję praktycznie zawsze. Jednak mając
        świadomość, że na jednorazowe wydam więcej niż 5 zł, wolę kupić jednodniowy za
        4,50. i powiedz mi dlaczego mam tracić 10 zł w poszukiwaniu biletu
        jednodniowego, kiedy ksiosków w około jest pełno, ale maja tylko jednorazówki,
        a najbliższe automaty są popsute?
    • chrust powinni wprowadzic takie karty automatyczne 12.07.06, 19:40
      ktore wystarczaloby zblizyc do czytnika zeby zaplacic za przejazd.
      • Gość: kaś Re: powinni wprowadzic takie karty automatyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 19:41
        przecież ma byc jaka rewolucja z takimi kartami. od drugiej połowy 2007
    • Gość: tropi i to jest właśnie motywacja dla "gapowiczów" IP: *.crowley.pl 13.07.06, 13:42
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=45172226
    • metnia No to wam opowiem anegdote. 14.07.06, 12:03
      rzecz wydazyla sie miesiac temu. moj niemaz wsiadł do E a ze na przystanku nie
      było automatu, zwrócił sie do kierowcy celem zakupienia biletu. Kierowca
      biletów nie posiadał. Zapytał więc w przestrzen:
      -czy ma ktos bilet osdprzedać?

      odezwała się jedna Pani:
      -ja mam (on zapłacił, ona dała) - proszę skasowac i przedżeć

      To był kanar! :)))
      • Gość: Piotr Re: No to wam opowiem anegdote. IP: 62.233.144.* 14.07.06, 12:09
        dlatego wszystkim niezadowolonym proponuję wariant, który sam wybrałem. Jak tak
        Wam się nie podoba poziom obsługi przez MPK, stan taboru, niedostępność biletów
        itede, itepe - kupcie sobie samochód (albo używajcie roweru). Ja wybrałem to
        pierwsze (równowartość 143 biletów miesięcznych na okaziciela na wszystkie
        linie) i nie narzekam na nic, co przywołaliście. W zamian zyskałem: możliwość
        nieograniczonego stania w korkach, codzienne ryzyko uszkodzenia zawieszenia (do
        unieruchomienia pojazdu włącznie), cotygodniowe zmiany tras gwarantowane przez
        zmieniające się koncepcje ZDiK odnośnie remontów (wiadomo, że najlepiej byłoby
        wyrzucić wszystkich mieszkańców w tzw. okresie urlopowym z miasta i rozkopać
        wszystko naraz) oraz bardzo inspirujące obserwacje, że wszyscy , którzy
        poruszają sie znienawidzoną i krytykowaną komunikacja zbiorową te same odcinki
        drogi pokonują szybciej... Pozdrawiam
        • Gość: g625 Re: No to wam opowiem anegdote. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.06, 12:27
          i jednoczesnie masz okazje przyczynic sie do zmian kolorow swiezo
          wyremontowanych fasad na czarny;)
          w ten sposob zaraz samochody sie we wro nie pomieszcza, trzeba bedzie robic
          pietrowe ulice - 600 000 mieszkancow * 5 m2 pow samochodu = 3 mln m2. jaka jest
          powierzchnia maista? ;)
    • heraldek Jak wygladaja wroclawskie kanary........... 19.07.06, 23:00
      .....juz od wielu miesiecy nie widzialem
      zywego egzemplarza.....
      ....zreszta w tym wroclawskim chaosie komunikacyjnym,
      trudno sobie wyobrazic, aby w stojacym w ogromnym
      tloku autobusie czy tramwaju, przy 30 deg C upale
      pojawil sie kanar i pozostalo z niego wiecej niz
      garsc upierzenia.........
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka