Dodaj do ulubionych

O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego?

17.07.06, 11:27
Obserwuj wątek
    • Gość: ojej! Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.06, 14:24
      Bo mamy najładniejsze stadiony i drogi w Polsce?
      • sztuk6mistrz Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego 17.07.06, 17:12
        nie popadajmy w przesadę, bo to czasami już pachnie szowinizmem
        • kielczow2003 Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego 17.07.06, 17:47
          To prawda. Najlepiej zapytac o to ludzi z innych miast kiedys wdalem sie w taka
          rozmowe przyznaje troche prowokujaca z mieszkancami innego duzego miasta.
          Generalnie zaczela sie jakas beznadziejna pyskowaka w ktorej zupelnie bez sensu
          wzialem udzial. Ja mysle ze Wroclaw jest rzeczywiscie pieknym miastem ze u nas
          duzo sie dzieje ale bez przesadyzmu. Mysle ze to zsluga tego opzytywnego
          wizerunku miasta otwrtego w ktorym ciagle cos sie dzieje. Tak w Poznaniu
          Warszawie czy Krakowie ciagle slychac glendzenie a to a tamto. U nas sie robi.
          To widac i to chyba najbardziej irytuje mieszkancow innych miast
          • xxtoja Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego 17.07.06, 18:42
            po co jechać komus na zazdrości czyjegos obserwatora z innego miasta i się z
            nim kłócić. Przecież wy lepiej wiecie i macie porównanie jak się tutaj żyje.
            Fajnie, że sa podjete kroki aby powstał Europejski Instytut Technologiczny.
            Zawsze trza sie cieszyć, że jakieś miasto w Polsce pozytywnie sie rozwija, to
            znaczy, że można i może dzięki temu inne miasta też za tym pójdą.
            • kielczow2003 Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego 17.07.06, 19:45
              To prawda ze posrednio takie zjawiska przenosza sie na cala reszte. Tak to
              wyglada w statystykach.
              Ale pwiedz to np na forum Poznania. Gdybys zaczal ten watek tam zjedliby Cie
              zywcem takiego maja bzika na tym punkcie
          • Gość: gość Re: Jak młode rekiny: łyk łyk :)) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.06, 22:14
            > Warszawie czy Krakowie ciagle slychac glendzenie a to a tamto. U nas sie robi.

            Buhahahaha :)) To własnie we Wrocławiu jedyne co jest to "glendzenie": o EIT,
            EXPO, ME itd. Bo inaczej nie mozna nazwać tych śmiesznych 100 tys euro na
            zapraszanie naukowców do Wrocławia na wykłady (akurat starczy na jeden semestr
            jednego wykładu) :) Od mieszania herbata nie zrobi się słodsza, a we Wrocławiu
            jedyne co się robi to "miesza". Mieszkań nie ma, beznadziejna komunikacja
            publiczna, drogi jakie są kazdy widzi (jak juz zrzucili się na plac
            Grunwaldzki, to ta odrobina dodatkowej przepustowości jaka powstanie tam za
            olbrzymie pieniądze, zapcha sie całkowicie dzięki genialnemu pomysłowi
            ulokowania tam centrum handlowego), a cała reszta to bedzie jak "Unia da".
            Super inwencyjnosć: "niech UE da a my zrobimy" :)))

            A w takim "glendzącym" Krakówku drogi są, mieszkań w bród, komunikacja
            publiczna o niebo lepsza od tej we Wrocławiu, a i bez czekania na prezenty z
            nieba buduje się filharmoinię, opere, halę widowiskową, stadiony, etc etc.

            No ale tam się glendzi a we Wrocławiu robi ... wodę z resztek mózgu u tych
            młodych rekinów propagandy i sukcesu :))
            • kielczow2003 Kolejny skalar w naszym akwarium 17.07.06, 22:51
              Gość portalu: gość napisał(a):

              > > Warszawie czy Krakowie ciagle slychac glendzenie a to a tamto. U nas sie
              > robi.
              >
              > Buhahahaha :)) To własnie we Wrocławiu jedyne co jest to "glendzenie": o EIT,
              > EXPO, ME itd. Bo inaczej nie mozna nazwać tych śmiesznych 100 tys euro na
              > zapraszanie naukowców do Wrocławia na wykłady (akurat starczy na jeden semestr
              > jednego wykładu) :) Od mieszania herbata nie zrobi się słodsza, a we Wrocławiu
              > jedyne co się robi to "miesza". Mieszkań nie ma, beznadziejna komunikacja
              > publiczna, drogi jakie są kazdy widzi (jak juz zrzucili się na plac
              > Grunwaldzki, to ta odrobina dodatkowej przepustowości jaka powstanie tam za
              > olbrzymie pieniądze, zapcha sie całkowicie dzięki genialnemu pomysłowi
              > ulokowania tam centrum handlowego), a cała reszta to bedzie jak "Unia da".
              > Super inwencyjnosć: "niech UE da a my zrobimy" :)))
              No wiesz nikt nie napisał ze Wrocław to eldorado. Te wszystki przykłady sa
              ograne i trche nudnawe ale jeżeli juz dotknąłeś tego tematu to z wielka checia
              Ci odpowiem.

              Komunikacja nie jest beznadziejna tylko niedoinwestowana kapitalna roznica.
              Zreszta nie wiem czy słyszałes o porjekcie tramwaj plus i o wymianie taboru
              tramwajowego

              Chyba jestes troszeczke niedoinformowany, Wrocław ma największa absorbcje
              srodków Unijnych w całej Polsce a inwestycje nie sa robione metoda " Jak Unia
              da" nie wiem na jakiej podstawie opierasz taka teze ale to mocno naciagane
              >
              > A w takim "glendzącym" Krakówku drogi są, mieszkań w bród, komunikacja
              > publiczna o niebo lepsza od tej we Wrocławiu, a i bez czekania na prezenty z
              > nieba buduje się filharmoinię, opere, halę widowiskową, stadiony, etc etc.

              Heehehehe a to dobre. Byc moze dlatego starówka w Krakowie wygląda jak
              wrocławska w 1945 a Kazimierz to jest trójkat bermudzki we Wrocławiu. hehehehe
              tym to mnie rozbawiłeś do łez.

              I chyba dlatego studenci architektury z Krakowa przyjezdżają do Wrocławia
              zobaczyć jak sie buduje? ( znam paru studentów z wydziału arch w Krakowie ba mam
              tam bliska rodzinę)

              Znam równiez pare osob mieszkajacych we Wrocławiu z Krakowa. Strasznie
              zazdroszcza nam trempa inwestycji Kraków to pustynie inwestycyjna.
              >
              > No ale tam się glendzi a we Wrocławiu robi ... wodę z resztek mózgu u tych
              > młodych rekinów propagandy i sukcesu :))

              Cieńkie jak barszcz te Twoje ataki. Same oszczerstwa zero konkretów tylko ograne
              frazesy.
              Ja nie twierdze ze Wrocław to pepek świata tu jest dużo do zrobienia, tylko
              kjolego Ty akurat masz zerowa wiedzę na ten temat
              • Gość: gość Re: Kolejny skalar w naszym _bajorze_ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.06, 15:11
                > Zreszta nie wiem czy słyszałes o porjekcie tramwaj plus i o wymianie taboru
                > tramwajowego

                Słyszałem o wielu projektach - nierealizowane projekty nazywaja się
                właśnie "glendzeniem".

                > Heehehehe a to dobre. Byc moze dlatego starówka w Krakowie wygląda jak
                > wrocławska w 1945 a Kazimierz to jest trójkat bermudzki we Wrocławiu. hehehehe
                > tym to mnie rozbawiłeś do łez.

                Widac, że ktos dawno nie był na trójkącie :)))))

                > I chyba dlatego studenci architektury z Krakowa przyjezdżają do Wrocławia
                > zobaczyć jak sie buduje?

                Oni tu przyjeżdżają zobaczyć jak nie należy budować :)))

                > Kraków to pustynie inwestycyjna

                I ty koleś mówisz że ja operuję pustymi frazesami? Cieniutki frajer jesteś jak
                myslisz, ze ktos się nabierze na te twoje pełne argumentów teksty
                reklamowe :))))
            • karpan Re: Jak młode rekiny: łyk łyk :)) 18.07.06, 08:08
              Dwa słowa nt Krakowa
              Byłen w Krakowie kilka dni temu i takiego horroru komunikacyjnego dawno nie
              przeżyłem.jazda samochodem po tym mieście to KOSZMAR. Masa ulic w remontach,
              objazdy które prowadza...do ulic z zakazem ruchu. Dla osoby która nie zna
              Krakowa jedynym dogodnym srodkiem transportu okaże sie dorozka których w rynku
              naliczyłem kilkanascie. Miasto traci swoją "magię" . Wrócę tam moze za.....5
              lat jak sie uporaja z tym bałaganem.
    • tk123 Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego 17.07.06, 20:54
      Cóż, dostało mi się od niektórych za wątek "Wrocławian sposoby na żebraninę",
      dostanie mi się pewnie i w tym wątku. Myślę, że kompleks mieszkańców innych
      miast wobec Wrocławia to zasługa niczego innego, jak tylko umiejętnej polityki
      propagandowej władz Wrocławia. Skutecznie udaje się im przedstawiać Wrocław jako
      wspaniałe, nowoczesne, europejskie miasto, przykład wręcz cudu ekonomicznego na
      skalę nie tylko polską ale co najmniej środkowoeuropejską. Ja sam
      przeprowadzałem się tu z myślą, że oto przenoszę się z zapyziałej Bydgoszczy do
      najlepszego miasta w Polsce. Niestety, klapki z oczu szybko spadają i zamiast
      wspaniałego miasta widzi się:
      -dziurawe drogi (tak, wiem, remontowane na potęgę, ale czy aby nie po to tylko,
      żeby po prostu w ogóle dało się po nich jeździć?)
      -fatalny stan taboru komunikacji miejskiej (zwłaszcza tramwajów) i
      infrastruktury komunikacyjnej - jakoś po remoncie torowiska na Robotniczej nie
      zauważyłem, by tramwaj mniej trząsł, mam wrażenie, że był to kolejny remont
      słuzący temu by nie likwidować jeszcze przez jakiś czas linii nr 20 z braku
      mozliwości jazdy po torach
      -potworny syf na ulicach: drodzy wrocławianie, wystawcie nosy poza Wasz cudowny
      Wrocław i porównajcie go z innymi miastami. Akurat mieszkańcy Bydgoszczy
      uwielbiają narzekać, że ich miasto jest niesamowicie brudne - zapraszam
      serdecznie do centrum Wrocławia... Zapewniam wszystkich, że zarówno Bydgoszcz,
      jak i Toruń (gdzie studiowałem) to przykłady idealnie czystych miast w
      porównaniu z Wrocławiem
      -stada meneli na ulicach (tak, podtrzymuję w pełni to, co napisałem w wątku
      "Wrocławian sposoby na żebraninę" - spora część mieszkańców Wrocławia to menele
      utrzymujący się z żebraniny i naprawdę trudno mnie będzie przekonać, że jest
      inaczej)
      -nie wspomnę już o takich kwiatkach jak "chodniki" (tzn. gruntowe klepiska) pięć
      minut spacerkiem od ścisłego centrum (ul. Powstańców Śląskich, wzdłuż galeriowców)
      W tej chwili we Wrocławiu trzyma mnie tylko praca (przyznaję, że pod tym jednym
      -jedynym?- względem Wrocław ma przewagę nad innymi miastami w Polsce - łatwo tu
      o pracę dla informatyka). Gdyby nie to, wyjechałbym stąd jak najprędzej.

      ---
      zbydgoszczydowrocka.blox.pl/html
      -
      • Gość: josip Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 21:09
        Oczywiscie wszystko co opisales jest prawda. Tylko ze twoje spostrzezenia sa typowe jedynie dla mieszkanca malego miasta ktory osiedlil sie w duzym miescie. Witaj w realiach duzego miasta i nie spodziewaj sie w jakimkolwiek innym duzym miescie (poza drogiami i tramwajami) bedzie lepiej:) Wiec nie narzekaj i odkrywaj Wroclaw bo ot na prawde perla w polskiej rzeczywistosci.

        Pozdrawiam:)
        • tk123 Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego 17.07.06, 21:19
          Hmm... Czy aby właśnie nie jesteś przypadkiem zadufanego w sobie wrocławianina?
          "Twoje spostrzezenia sa typowe jedynie dla mieszkanca malego miasta ktory
          osiedlil sie w duzym miescie" - rozumiem, że miasto liczące 362 tys. mieszkańców
          to nie to samo, co metropolia z ponad 630 tys. mieszkańców, pępek swiata i
          stolica Europy (w mniemaniu niektórych wrocławian:)), ale z drugiej strony to
          nie jest aż tak ogromna różnica - wierz mi, że nie jestem chłopakiem z
          popegeerowskiej wioski, który pierwszy raz w życiu znalazł się w duzym mieście.
          Wbrew pozorom różnica nie jest aż tak wielka.
          • Gość: josip Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 21:36
            > Hmm... Czy aby właśnie nie jesteś przypadkiem zadufanego w sobie wrocławianina?

            Nie. Polecam lekture watku "czego wrocław moze zazdroscic poznaniowi". Prezentuje swoje wlasne stanowisko, wywazone, bez przegiec w zadna strone, oparte na wieloletnim zamieszkiwaniu Wrocławia i porownywaniu go osobiscie z innymi.

            > "Twoje spostrzezenia sa typowe jedynie dla mieszkanca malego miasta ktory
            > osiedlil sie w duzym miescie" - rozumiem, że miasto liczące 362 tys. mieszkańcó

            Mysle ze jest spora roznica miedzy Bygdoszcza a Wrocławiem wynikajaca wlasnie z roznicy ilosciowej mieszkancow.

            pępek swiata i
            > stolica Europy (w mniemaniu niektórych wrocławian:)

            Wg niektorych tak, wg mnie nie.

            Rozumiem ze nie jestes chlopakiem z popegieerowskiej wsi ale najwidoczniej uwziales sie na Wroclaw. Przejedz sie do Gdanska, Krakowa, Poznania...zapewniam cie ze Wroclaw w porownaniu z nimi wypada bardzo korzystnie. A twoje opinie o Wroclawiu absolutnie niczym nie roznia sie od tych wyglaszanych przez zaslepionych wizja wroclawskiego pepka swiata ktorych tak nie lubisz.

            Pozdrawiam..i pamietaj ze mimo ze to Wroclaw...to nadal jestes w Polsce:)
            • tk123 Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego 17.07.06, 21:49
              A propos Poznania, Gdańska i Krakowa - w Krakowie nigdy nie byłem (właściwie
              byłem, ale tylko przejazdem, więc nic nie moge o tym mieście powiedzieć). W
              Gdańsku i Poznaniu spędziłem parę dni i dziś mogę powiedzieć, ze oba te miasta
              robią dużo lepsze wrażenie (przynajmniej na pierwszy rzut oka) niż Wrocław.
              Wierz mi, że naprawdę bardzo starałem się polubić Wrocław - nic z tego, jeśli to
              miasto jest pod jakimś względem "naj" w Polsce, to tylko pod jednym - jest to
              najbardziej przereklamowane miejsce w naszym kraju.
              Pozdrawiam również
              ---
              zbydgoszczydowrocka.blox.pl
              • kielczow2003 Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego 17.07.06, 21:56
                Na szczęście nie ma nigdzie przymusu i mieszkac tu nie musisz.
              • Gość: złośliwa Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.07.06, 00:01
                tk, dlaczego nie wyjedziesz do Gdańska? Ja stamtąd kilka lat temu przyjechałam
                do Wrocławia i nie narzekam, wręcz przeciwnie. Wśród moich znajomych w Gdańsku
                jest kilku informatyków i mają pracę, więc jeżeli bedziesz odpowiednio
                zdeterminowany, to i ty znajdziesz. A, i do domku będziesz miał blisko...
                Wiesz, co rzuca sie bardzo mocno w oczy przejeżdżajacym przez Bydgoszcz
                mieszkańcom czy to Gdańska, czy Wrocławia? To, że w Twoim rodzinnym mieście są
                wybitnie mało przyjemni współużytkwonicy dróg ( złośliwi, blokują lewy pas). A,
                i chyba tirówki ciesza sie wyjątkowym uznaniem mieszkańców Bydgoszczy, bo jej
                okolice i obwodnica to istne zagłębie;-).
                Lepszego nastroju ci życzę, bo chyba coś ci się ostatnio nie wiedzie...
                • kielczow2003 Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego 18.07.06, 00:11
                  Znam kilku gdańszczan we Wrocku:-)

                  Nazywam ich "perły pomorza" :-)

                  Z tego co pamiętam Bydgoszcz zajęła ostatnie miesjce pod wzgledem turystyki w
                  kraju. Wiec rozumiem że kolega wychował się na prawdziwej promocji sukcesu:-)
        • Gość: gość Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.06, 22:19
          > Tylko ze twoje spostrzezenia sa ty
          > powe jedynie dla mieszkanca malego miasta ktory osiedlil sie w duzym miescie.

          Bzdury, typowe dla mieszkańca "dużego miasta", który nie widzi poza tym co mu w
          GW piszą :))
      • kielczow2003 Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego 17.07.06, 21:10
        Ja akurat sie z Toba nie zgadzam. Oczywiscie nigdzie nie jest napisane ze kazdy
        przyjezdny do Wrocławia musi pokochac to miasto ale juz sam fakt ze tu siedzisz
        o czyms swiadczy.

        Nie wiem czy nie przesadzasz z tymi tekstami o zebraniu troche to na wyrost
        takie biadolenie. Wiesz jak mieszkałem w Nowym Yorku rozmawiałem z jednym
        czlowiekiem strasznie marudził jaki ten NY to syf i bieda chociaz mieszkał na
        Manhattanie, marudzil ze sami zlodzieje dzury brud syf przestepczosc itd potem
        okazalo sie ze mieszkal na manhattanie ale spal na chodniku;-) Rozumiesz. Nie
        marudź tyle bo to tutaj jest rzeczywiscie niespotykane aby tak w czambuł po
        wszystkim jechać. Zapewnim Cie ze ludzie tutaj mieszkajacy widza niedoskonalosci
        tego miasta. Byc moze nie czujesz sie tu u siebie, nie masz znajomych daleko od
        domu. Moze zebrzacy wroclawianie to jedyni ludzie w tym miescie z jakimi masz
        kontakt poza praca? Samotnosc najlepiej zagluszyc krzykiem. Prawda?
      • xxtoja Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego 18.07.06, 10:40
        tk123 napisał:
        W tej chwili we Wrocławiu trzyma mnie tylko praca (przyznaję, że pod tym jednym
        -jedynym?- względem Wrocław ma przewagę nad innymi miastami w Polsce - łatwo tu
        o pracę dla informatyka). Gdyby nie to, wyjechałbym stąd jak najprędzej.

        ...
        czyli jednak coś jest dla Ciebie - praca, której dzieki żyjesz, niestety
        reszta o której piszesz to kompleksy i tęsknota, bo tutaj chodzi o rozwój, a
        nie o model idealnego miasta. Cóż Bydgoszcz jako społeczność jako miasto Ciebie
        odrzuciło przez brak pracy, a Wrocław przyjął, bo tą prace tu znalezłeś.
        Rozumiem , że to przykre, ale uszanuj pracę, którą masz i przestań sie wciekać.
        • tk123 Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego 18.07.06, 21:41
          > czyli jednak coś jest dla Ciebie - praca, której dzieki żyjesz, niestety
          > reszta o której piszesz to kompleksy i tęsknota, bo tutaj chodzi o rozwój, a
          > nie o model idealnego miasta.
          Po pierwsze - bełkot. O co chodzi w Twojej wypowiedzi? Gdzie widzisz kompleksy?
          "...bo tutaj chodzi o rozwój" - a jak się to ma do pierwszej części zdania, w
          której mówisz o kompleksach? Co ma piernik do wiatraka? Twoja wypowiedź
          przypomina mi propagandę z czasów komunistycznych - tam też "chodziło o rozwój"
          - a że przejściowe trudności?

          >Cóż Bydgoszcz jako społeczność jako miasto Ciebie
          > odrzuciło przez brak pracy, a Wrocław przyjął, bo tą prace tu znalezłeś.

          A skąd Ty możesz to wiedzieć? Gdybym poświęcił choć minutę swojego życia na
          szukanie pracy w Bydgoszczy, może mógłbym twierdzić, że Bydgoszcz mnie odrzuciła
          (choć stwierdzenia typu "miasto cię odrzuciło", "miasto cię przyjęło" jakoś nie
          wiem dlaczego śmierdzą mi na odległość jakąś pseudonauką w rodzaju psychologii
          społecznej czy socjologii). Tyle, że wyjazd do innego miasta był moją suwerenną
          decyzją, w niczym nie związaną z tym, że w rodzinnym mieście nie mógłbym znaleźć
          pracy (wręcz przeciwnie, spora grupa ludzi z mojego roku została nie tyle w
          Toruniu - tam studiowaliśmy - co właśnie znalazła również niezłą pracę w
          Bydgoszczy). Wiedz też, że ja właściwie w swoim życiu w ogóle nie szukałem
          pracy, bo właściwie to praca sama mnie znalazła. Tak więc bajeczki o tym, że
          łaskawy Wrocław mnie przyjął a ja nie powinienem gryźć ręki która mnie karmi -
          taki niestety mam wrażenie jest podtekst Twojej wypowiedzi - zachowaj dla siebie.

          > Rozumiem , że to przykre, ale uszanuj pracę, którą masz i przestań sie
          > wciekać.
          Akurat do pracy nie mam żadnych zastrzeżeń. Co ciekawe, nikt z moich
          współpracowników nie pochodzi z Wrocławia - może to i dobrze, nikt nie usiłuje
          mi wmawiać, że powinienem wielbić Wrocław, nikt też nie traktuje mnie (wzorem
          któregoś z tutejszych forumowiczów) jak chłopaka z prowincji, który pierwszy raz
          zobaczył wielkie miasto (przy okazji, drodzy wrocławianie - kiedy patrzycie na
          liczbę określającą ilość mieszkańców Waszego miasta, miejcie świadomość, że ta
          liczba to naprawdę jakieś 635 tysięcy - nie 6 mln. 350 tys., jak - takie mam
          przynajmniej wrażenie - niektórym z Was się wydaje).
          • kielczow2003 Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego 18.07.06, 21:49
            Po prostu nie lubisz tgo miejsca i tyle. To nie robi z Ciebie primadonny
            • tk123 Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego 18.07.06, 22:11
              Tak, nie lubię. Primadonny z siebie nie zamierzam robić, po prostu korzystam ze
              swojego prawa do swobodnej wypowiedzi. Chyba, że krytykowanie najcudowniejszego
              miejsca pod Słońcem (w mniemaniu niektórych oczywiście) pod to prawo nie podpada.
          • xxtoja Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego 19.07.06, 09:55
            ale jesteś śmieszny, to wracaj do Torunia, czy Bydgoszczy. Jesteś sam
            zaprzeczeniem siebie samego.
    • Gość: UĆ Re: O! dużo miast ma kopleks Wrocławia - dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 20:59
      Tu się dzieje,aż się pali w rajstopach
    • Gość: Love and Peace wyjasnij to prosze... IP: *.aster.pl 18.07.06, 21:52
      wyjasnij to twoje stwierdzenie moze bardziej?

      ----
      from iSSrael with love...
      pl.indymedia.org/pl/2006/07/21986.shtml
      • xxtoja Re: wyjasnij to prosze... 19.07.06, 19:54
        po prostu chodzi mi o współpracę, czy można ze sobą współpracować, a nie
        rywalizować?
    • Gość: Raf hehe dziwna ta dysputa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.07.06, 10:24
      Każde miasto ma "coś". Jeżdżę po Polsce i widzę te miasta, miasteczka i wsie o
      których piszecie, drodzy przyjezdni. Wrocław był miastem łupionym przez 50 lat
      (od cegieł po kadry i kasę). Teraz korzysta z zapału prezydentów miasta, którzy
      odnawiają, remontują i "wydzierają" kase z UE (jak dają - czemu nie?). Raz idzie
      lepiej, raz gorzej, ale jakoś do przodu (rynek, park południowy, po grudach
      obwodnica, miejsca pracy, elewacje na wspomnianym przez kogoś "trójkącie").
      Notabene tą różnicę zobaczyłem, kiedy moje dziecko poszło do przedszkola przy
      Pułaskiego (kiedyś ruina, aż miło). Ale tak to jest jak ktoś mieszkajac tu 30
      lat wpada w rutynę. Jak ktoś ma "doła" i chce sobie poprawić humor, niech idzie
      na Ostrów Tumski, wybrzeże, do ogrodu jaońskiego... może jakos da radę się
      rozchmurzyć.
      A ekonomicznie i społecznie? Park Technologiczny, dofinansowanie małej
      przedsiebiorczości (Inkubator), biura obsługi mieszkańców, nowe inwestycje na
      obrzezach miasta, stypendia (dla kadry naukowej, a teraz dla przyszłych
      maturzystów, którzy wybiorą kierunki techniczne), itd.
      Jest tego trochę. Aha. Nie zapominajcie, że jedno nas łączy - nikt nie lubi
      Warszawy oprócz warszawiaków ;-) (jak kiedyś spytałem się tam o drogę na
      dworzec, to pani nawet na mnie nie spojrzała i przeszła na czerwonym przez
      jezdnię, a piwa na rynku warszawskim po 21:00 nie uraczysz)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka