Gość: Rung
IP: 212.127.77.*
29.10.01, 19:44
Wróciłem do Wrocka i chciałem kupić w "Kwancie" książeczkę o komputerach.
Przychodzę, a tu proszę, remanent jakowyś. Mając pieniądze w kieszeni
przypomniałem sobie o przewodniku po Lwowie, który nabyć miałem w księgarni na
oławskiej. Chwilę potem znalazłem się w otoczeniu tych, no, o s o b l i w o ś c
i.
No i te grzejniki. Czy to jest jakiś trend w architekturze? Najpier wielka
farelka na szewskiej (między kościołem a oławską) a teraz mega grzejnik na
dominikańskim. Nawet jest gorąco - w środku...
Może to zima idzie? Będą palić książkami!