Dodaj do ulubionych

Solaris - gniot niemiłosierny!!!!!

IP: *.acn.pl / 10.69.0.* 13.02.03, 22:28
Ludzie!!
To jest the best gniot of the jear. Porażka na maxa.Wszystko w
klimatach psychodeliczno- paranoidalno-milosnych .Emocje jak na grzybach
zero akcji i tylko jęczšcy klonej miotajšcy sie po stacji i we
wspomnieniach jak leper po blokadach.Film jest porażkš szczególnie dla
zonatych mężczyzn albowiem głownego bohatera trzykrotnie odwiedza zmarła
na ziemi zona.Wszystko byłoby ok gdyby nie fakt że to ta sama żona.Tego
żaden normalny facet by nie wytrzymał.Jeśli ktoś jest fanatykiem lema to
prosze bardzo - zapraszam .Nikt jdnak spodziewajšcy sie naprawde czegoś
po tym filmie nie znajdzie żadnej satysfakcji a jeśli juz to zapewne
niewielkš.
najlepsze było po filmie bo były drinki wina i szwdzki bufet oraz nowośc
serwowana przez finlandię pod nazwa "solaris". Była to mieszanka wódki
finlandia z lodem i borówkami -mocne jak cholera mniam mniam.
Zamiast wydac na film 15-20 plz kupcie dzieciom lizaka albo dajcie na
lodowisko.
Nie warto, naprawde nie warto - czas stracony.
To oczywiście li tylko moje zdanie choc po raz pierwszy byłem swiadkiem
,że po premierze nie było oklasków.Ludzie po prostu wyszli

bonk
Obserwuj wątek
    • Gość: Piolo Re: Solaris - gniot niemiłosierny!!!!! IP: *.provider.pl / 192.168.13.* 13.02.03, 23:04
      A ja, porównując twoją recenzję "Solaris" z tym, o co mówiłeś o "Polish Kicz
      Projekt" uważam, że bardziej znasz się na robieniu stron www o Wrocławiu, niż
      na filmach.
      Twoje strony są super, ale co do filmów, będę złośliwy: nie martw się,
      powstanie jeszcze niejeden film z Pazurą i Lindą!
      • seledynowa Re: Solaris - gniot niemiłosierny!!!!! 13.02.03, 23:06
        ..a co to za strony?
        prosze o adresy
      • Gość: bonk Re: Solaris - gniot niemiłosierny!!!!! IP: *.acn.pl / 10.69.0.* 13.02.03, 23:07
        pojdz zobacz!!! i napisz a na końcu zawsze dodaję że jest to tylko moje zdanie
        które wcale nie musi znaleźć zrozumienia u pozostałych
    • Gość: T Re: Solaris - gniot niemiłosierny!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.03, 23:31
      wiesz... raz byłem świadkiem jak wychodzili bez oklasków... za to w absolutnej
      ciszy... to było po "Przesłuchaniu"...
      • Gość: bonk Re: Solaris - gniot niemiłosierny!!!!! IP: *.acn.pl / 10.69.0.* 13.02.03, 23:35
        zapewne masz racje.....nie bylem na premierze przesluchania
    • Gość: wromario Re: Solaris - gniot niemiłosierny!!!!! IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.0.* 14.02.03, 01:47
      Gość portalu: bonczek napisał(a):

      > Ludzie!!
      > Jeśli ktoś jest fanatykiem lema to
      > prosze bardzo - zapraszam.

      Oj... aleś strzelił...
      Zaproś jeszcze rozpamiętujących "cegły" do odwiedzenia
      warszawskiej "starówki" ;)
    • hen Re: Solaris - gniot niemiłosierny!!!!! 14.02.03, 12:49
      Gość portalu: bonczek napisał(a):

      > Ludzie!!
      > To jest the best gniot of the jear. Porażka na maxa.Wszystko w
      > klimatach psychodeliczno- paranoidalno-milosnych .Emocje jak na grzybach
      > zero akcji i tylko jęczšcy klonej miotajšcy sie po stacji i we
      > wspomnieniach jak leper po blokadach.

      Cieszę się wiec, że w filmie zostało choć coś z książki Lema, która ma podobny
      klimat, jaki opisałeś. Sorry, ale Twoja krytyka podziałała na mnie
      mobilizująco - raz kozie... pójdę! :-)
      • Gość: T Re: Solaris - gniot niemiłosierny!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.03, 13:59
        interesująca recenzja o Solaris jest we wczorajszej gazecie
      • Gość: bonk orajt IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 14.02.03, 16:09
        tylko prośba byś po po wrocie podzilił/a/ się uczciwie wrażeniami..

        pozdrawiam bonk

    • Gość: Kociątko Re: Solaris - gniot niemiłosierny!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.03, 16:19
      bonczku czy widziałeś wersje tarkowskiego? jesli tak to mógłbyś porównać :)
      ja sie wybiorę ale...
      • Gość: bonczek widziałżech Tarkowskiego IP: *.acn.pl / 10.69.0.* 14.02.03, 18:37
        Widziałem wersje Tarkowskiego bodajże w 1985 roku i uważam ,że do dziś nikt nie
        oddał klimatu jemu podobnego. Nie wspominałem o tym bo Takowski to
        przecież "komunista" a więc nie znajduje miejsca w komentarzach :-))))
        Żarty , żartami ale pokłon mu składam choć środkami po stokroć mniejszymi i w
        warunkach dośc ograniczonych to uczynił.

        Pozdrawiam
        Bonk
        • Gość: bobopik Re: widziałżech Tarkowskiego IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 19:21
          niestety po raz pierwszy musze sie zgodzic z konkiem. kolezanka byla na
          premierze i ma takie same odczucia jak bonk... nawet clooney nie pomogl...
        • Gość: Kociątko Re: widziałżech Tarkowskiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.02.03, 17:32
          Gość portalu: bonczek napisał(a):
          > Widziałem wersje Tarkowskiego bodajże w 1985 roku i uważam ,że do dziś nikt
          > nie oddał klimatu jemu podobnego. Nie wspominałem o tym bo Takowski to
          > przecież "komunista" a więc nie znajduje miejsca w komentarzach :-))))

          pójdę zeby jeszcze bardziej Tarkowskiego docenić :) niesamowite rzeczy człowiek
          w filmach robił... swoja droga to mogliby zacząć grać - takie przypomnienie,
          solaris tu, solaris tam...

          > Żarty , żartami ale pokłon mu składam choć środkami po stokroć mniejszymi i
          > w warunkach dośc ograniczonych to uczynił.

          i jeszcze Lem mu po planie biegał i marudził i fochy stroił... ;P
          a na wspomneinie futurystycznych kalesonków i siatkowego podkoszulka głównego
          bohatera mam łzy szczęścia w oczetach ;P

          pozdrawiam
          • Gość: Clin Re: widziałżech Tarkowskiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.03, 17:03
            Tarkowskiego teraz juz nigdzie nie uraczysz..:(Kina studyjne upadają ,a
            dupersznyty pokroju Heliosa czy Korony mają się coraz lepiej.
          • hen Re: widziałżech Tarkowskiego 17.02.03, 11:32
            Gość portalu: Kociątko napisał(a):

            > Gość portalu: bonczek napisał(a):
            > > Widziałem wersje Tarkowskiego bodajże w 1985 roku i uważam ,że do dziś nik
            > t
            > > nie oddał klimatu jemu podobnego. Nie wspominałem o tym bo Takowski to
            > > przecież "komunista" a więc nie znajduje miejsca w komentarzach :-))))
            >
            > pójdę zeby jeszcze bardziej Tarkowskiego docenić :) niesamowite rzeczy
            człowiek
            >
            > w filmach robił... swoja droga to mogliby zacząć grać - takie przypomnienie,
            > solaris tu, solaris tam...
            >
            > > Żarty , żartami ale pokłon mu składam choć środkami po stokroć mniejszymi
            > i
            > > w warunkach dośc ograniczonych to uczynił.
            >
            > i jeszcze Lem mu po planie biegał i marudził i fochy stroił... ;P
            > a na wspomneinie futurystycznych kalesonków i siatkowego podkoszulka głównego
            > bohatera mam łzy szczęścia w oczetach ;P
            >
            > pozdrawiam

            Z Tym Tarkowskim to trochę przesadzacie, "Solaris" jeszcze da się wytrzymać,
            ale na "Stalkerze" wysiedzieć się nie da, piękne obrazy- naprawdę świetnie
            dobrane plenery, filozoficzna gadka, a tu przerost formy nad treścią - z tego 2
            godz. filmu nic nie wynika. A wogóle Bonczku polecam książkę: "Solaris" St.
            Lem.
          • hen Re: widziałżech Tarkowskiego 17.02.03, 11:35
            Gość portalu: Kociątko napisał(a):

            > Gość portalu: bonczek napisał(a):
            > > Widziałem wersje Tarkowskiego bodajże w 1985 roku i uważam ,że do dziś nik
            > t
            > > nie oddał klimatu jemu podobnego. Nie wspominałem o tym bo Takowski to
            > > przecież "komunista" a więc nie znajduje miejsca w komentarzach :-))))
            >
            > pójdę zeby jeszcze bardziej Tarkowskiego docenić :) niesamowite rzeczy
            człowiek
            >
            > w filmach robił... swoja droga to mogliby zacząć grać - takie przypomnienie,
            > solaris tu, solaris tam...
            >
            > > Żarty , żartami ale pokłon mu składam choć środkami po stokroć mniejszymi
            > i
            > > w warunkach dośc ograniczonych to uczynił.
            >
            > i jeszcze Lem mu po planie biegał i marudził i fochy stroił... ;P
            > a na wspomneinie futurystycznych kalesonków i siatkowego podkoszulka głównego
            > bohatera mam łzy szczęścia w oczetach ;P
            >
            > pozdrawiam

            Z Tym Tarkowskim to trochę przesadzacie, "Solaris" jeszcze da się wytrzymać,
            ale na "Stalkerze" wysiedzieć się nie da, piękne obrazy- naprawdę świetnie
            dobrane plenery, filozoficzna gadka, a tu przerost formy nad treścią - z tego 2
            godz. filmu nic nie wynika. A w ogóle Bonczku polecam książkę: "Solaris" St.
            Lem.
            • Gość: bonczek pol(Lem)ika.. IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 17.02.03, 12:54
              Nieukrywam, że Lem nie jest moim faworytem jesli chodzi o tego typu literaturę.
              Wszak to rzecz gustu, dla mnie jest po prostu "za cięzki". Wole HArry HArrisona
              i jemu podobnych ale najbardziej hyba dziadka Wellsa.
              Wracając jednak do problemu filmów "innych niż zwykłe" ostatnio w Holiłód Wideo
              zapytałem o kultową "Wojnę i Pokój" z udziałem Bondarczuka to spojrzeli się na
              mnie jak na idiotę.A gdy powiedziałem że to radziecki film lat 0tych to usmiech
              współczucia zagościł na twarzy cud personelu
              Pozdrawiam

              bonk
            • Gość: Kociątko Re: widziałżech Tarkowskiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.02.03, 16:25
              hen napisał:
              > Z Tym Tarkowskim to trochę przesadzacie, "Solaris" jeszcze da się wytrzymać,
              > ale na "Stalkerze" wysiedzieć się nie da, piękne obrazy- naprawdę świetnie
              > dobrane plenery, filozoficzna gadka, a tu przerost formy nad treścią - z tego
              > 2 godz. filmu nic nie wynika. A w ogóle Bonczku polecam książkę: "Solaris"
              > Lem.

              Tarkowskiego bardzo lubię i nie przesadzam (niech żyja dkf-y :)
              nie wiem gdzies ty widział 2godzinnego Stalkera - o ile pamietam to 3,5 ;P więc
              moze nie wynikało.
              a Lemowi zdarzyło sie napisac kilka znacznie lepszych ksiazek niż Solaris...
              ;P
              • hen Re: widziałżech Tarkowskiego 17.02.03, 17:02
                Gość portalu: Kociątko napisał(a):

                >
                > Tarkowskiego bardzo lubię i nie przesadzam (niech żyja dkf-y :)
                > nie wiem gdzies ty widział 2godzinnego Stalkera - o ile pamietam to 3,5 ;P
                więc
                >
                > moze nie wynikało.
                > a Lemowi zdarzyło sie napisac kilka znacznie lepszych ksiazek niż Solaris...
                > ;P

                ad 1. Moze masz i rację - tym gorzej - z 3.5 godzin nic nie wynikało, dziwne bo
                scenariusz pisali bracia Strugaccy, którzy chyba jednak lepiej pisali książki -
                choćby właśnie "Piknik na skraju drogi"
                ad 2. Na przykład?
                • Gość: cojones Re: widziałżech Tarkowskiego IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.02.03, 21:23
                  aby się zbytnio nie ropisywać
                  1.książka piknik przy skraju drogi czytałem z zapartym tchem - chociaż ciążył
                  na niej wpłym amerykanskich autorów sf
                  2.tarkowskiego nie pamiętam
                  3.solaris na początku nuży,potem wciąga a na koniec jest uczucie żalu że się
                  skończyło i pzostaje niepewne uczucie w jakiej rzeczywistości lub imaginacji
                  żyjemy
                  4.czekam kiedy sfilmują niezwycieżonego korzystająć ze zdobyczy kina cyfrowego
                  to jest dopiero literatura
                  • Gość: Kociątko Re: widziałżech Tarkowskiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.03, 15:18
                    Gość portalu: cojones napisał(a):
                    > 4.czekam kiedy sfilmują niezwycieżonego korzystająć ze zdobyczy kina
                    > cyfrowego
                    > to jest dopiero literatura

                    osobiście z siekierą na plan przyjadę i bedę mordować. niech holyshitowa banda
                    trzyma sie z dala od moejgo ulubionego opowiadania by Lem. strach sie bac co
                    oni z tym zrobią (teraz bedą mi sie koszmary śniły, ale ty chłopie masz głupie
                    pomysły...) ;P
                    jak juz filmowac to moze bajki robotów, co?
                    • Gość: cojones Re: widziałżech Tarkowskiego IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.02.03, 18:06
                      a ja przyjdę z tarczą bronić - dlaczego nie zobaczyć wizualizację naszych
                      wyobrażeń o powieści na ekranie - w razie porażki zawsze zastaje nam lem i
                      niezwyciężony pdzr
                      • Gość: Kociątko Re: widziałżech Tarkowskiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.03, 14:12
                        Gość portalu: cojones napisał(a):
                        > a ja przyjdę z tarczą bronić
                        no to bedzie bitwa ;P przygotuj sie na porażkę ;)

                        > - dlaczego nie zobaczyć wizualizację naszych wyobrażeń o powieści na
                        > ekranie - w razie porażki zawsze zastaje nam lem i niezwyciężony pdzr

                        no wiec boje sie i jestem pewna tego że to nie bedzie wyizualizacja moich
                        wyobrażeń tylko holyszicki wymysł :( który nijak sie bedzie miał i do ksiażki i
                        do mnie, a jak juz zobaczy sie takie cudo to obraz wczesniejszy
                        zostanie "skażony" ;)
                        pozdrowionka
                        • Gość: cojones Re: niezwyciężony IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.02.03, 18:04
                          kociątko nie bój się mojej odwagi w ekranizacji niezwyciężonego - myślę że nie
                          byłoby tak żle ... pzdr
                          • Gość: bonk czekam.. IP: *.acn.pl / 10.69.0.* 20.02.03, 20:08
                            wciąż czekam i zapraszam do swoich opini - recenzji o solarisie.
                            kto oglądał ?
                            • Gość: Vampirella klimat, ambiente???? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.03, 00:08
                              Solaris hmmm: Clooney xtra, klimat depresyjny niezwykle, muzyka wodna,
                              dźwięczna, piękna, sny po filmie intrygujące i powracające obrazy. To może nie
                              Solaris ksiązkowe, ale nastrojowe i moznapomedytowac o sesie zycia, nie w/g
                              Monty Pythona (choć tez lubię!), ale jakimś absolucie albo braku? i ułudzie
                              czyli mai z hinduska ;-)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka