altintop6
02.08.06, 16:17
Czy macie to samo wrażenie, że w ostatnich miesiącach nastąpiło bardzo
wyraźne pogorszenie jakości usług poczty? Szczególnie chodzi mi o szybkość.
Nie mówię, że zawsze tak jest ale już kilka razy na własne oczy widziałem
priorytety (w tym jeden priorytet - polecony) które szły grubo ponad tydzień
(10-12 dni). Zwykłą korespondencję firmową dostaję czasem nawet po 2
tygodniach od wysłania, a rekordy biją zwrotne poświadczenia odbioru (takie
kartki które załączam do ważniejszych listów, które komuś wysyłam) -
przychodzą do mnie z powrotem co najmniej 3 tygodnie po odbiorze przez
adresata.
W domu jest podobnie - ostatnio dostałem list z rachunkiem do zapłacenia
wysłany 5 lipca (data na stemplu) - przyszedł dopiero 24 lipca! A tak się już
dziwiłem, czemu wciąż rachunek nie przychodzi. Zaproszenie na pewien koncert
wysłane 10 dni wcześniej normalnym listem też dostałem już po koncercie.
Patrząc na to jak dostaję korespondencję i pytając o to samo sąsiadów mam
wrażenie, że listonosz przychodzi do naszej bramy (duży blok, duże
wrocławskie osiedle) najwyżej dwa razy w tygodniu, albo zgoła tylko wtedy gdy
roznosi emerytury - i wtedy przy okazji zostawia listy z kilku dni.
Z pocztą nigdy nie było jakoś super dobrze, ale nie pamiętam też by było aż
tak źle jak teraz. Czy listonosze też wyjechali do Anglii?