Gość: magician
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
15.02.03, 15:48
Przypomniała mi się ostatnia nasza krótka rozmowa na temat występu Pana
Bończyka, w którą włączył się Pan dyrektor Moskwa. Wtedy próbowano mnie
przekonać, że koncert Bończyka nie może odbyć się w Teatrze K2, bo sala jest
za duża, bo Bończyk i zespół musiałby dopłacać - to wszystko prawda.
Na tegoroczny Przegląd Piosenki Aktorskiej Pan Bończyk (na całe szczęście!)
przyjeżdża z recitalem "Tango Kameleon" i nie dośc że bilety w cenie 20, 30,
50 zl to jeszcze w Imparcie! Czy więc wszyscy liczą na zapełnienie sali? Czy
większość osób to zaproszeni goście (na miejscach za 50 zl rzecz jasna), a
dla reszty pozostaja odległe fotele, co mnie nie tyle boli, że nie za wiele
będę widziała, ale to, że nie będzie atmosfery jaka potrzebna jest zarówno do
słuchania piosenek z płyty "Następny" jak i "Tango Kameleon"?
Być może potwierda się to, co pisał Pan dyrektor, że otoczka przeglądu mocno
wpływa na ludzi i stąd większe zainteresowanie - tylko czy sam ten fakt
wystarczy, żeby zamiast stu osób do Teatru K2 przyszlo dwieście do
Impartu...?
pozdrawiam!
Marta