m.klimas
11.08.06, 23:41
Władza głosi, że nie ma kasy na podwyzki wsłuzbie zdrowia. Jak się zarabia samemu 10 000 -15 000 zł miesięcznie to rzeczywiście nie ma z czego dać na podwyżki komuś, kto zarabia 800-1500zł. To jakieś nienormalne państwo gdzie nie stać nas na utrzymywanie tak drogiej władzy która działa na szkode ogółu. Kolejna rzecz to NFZ - niekontrolowany monopolista który tnie pieniądze szpitalom, które niedługo będą musiały leczyć świaerzym powietrzem z braku środków, a pracownicy NFZ-tu których pensje są wyższe od wykwalifikowanych pracowników szpitala od których zależy ludzkie życie i którzy odpowiadają głową i sądownie za zdrowie i życie pacjęta powiedzą, że " trudno" że "tak musi być" i że "szpitale powinny być bardziej konkurencyjne". oczywiście szpital to supermarket i może zrobić promocje np. "wycinania wyrostka za jedyne 45 zł" ale jeśli NFZ każe szpitalowi podawać listę oczekujących na sepsę lub liste oczekujących ze świeżym zawałem na intensywnej, to przecież każdy wie, że ludzie trafiają tam bez kolejek i w trybie nagłym a stworzenie kolejki musiałoby sie odbywaćt przez wytypowanie ze społeczeństwa kilkuset tysięcy z podwyższonym ryzykiem. hm... może juz dziś zapiszę się na jaskrę i zaćmę, bo to się przecież zdaża, a za 40 lat będe stary, to w sam raz pójdę jako pierwszy?? Szpital nie działa jak serwis naprawy sprzetu czy urząd czy bank gdzie wciskamy przycisk, dostajemy numerek i jesteśmy obsługiwani, ale widać NFZ ma lepszą koncepcje. " Nierządem polska stoi" od XVII wieku a może wcześniej, czas wyemigrować, bo już nie wytrzymuję nerwowo, gdy oglądam dziennik !!