Dodaj do ulubionych

Co nowego we Wrocławiu?

19.08.06, 09:02
Jestem z urodzenia wrocławianką, ale pół roku temu opuściłam to miasto i
wyjechałam bardzo daleko, bo aż na antypody i raczej prędko nie odwiedzę.
Proszę więc Was o zapokojenie mojej ciekawości:
jakieś puby znikły/pojawiły się? coś się zmieniło znaczącego w Rynku i
okolicach? Szermierz ma szpadę czy znów ktoś zabrał? jakie ulice są rozkopane
w te wakacje? coś się zmieniło znacząco w krajobrazie miasta?

... no wiecie o co chodzi - takie drobiazgowe ploteczki dla zaspokojenia
nostalgii :) Chcę być na bieżąco.
Obserwuj wątek
    • luksusowy_yacht Re: Co nowego we Wrocławiu? 19.08.06, 12:32
      nie wiem czy to nowość bo sam wróciłem pare dni temu z wygnania na wakacje po 8
      miesiącach, ale wczoraj zobaczyłem, że chyba oławską wyremontowali
    • conan.barbarzynca Re: Co nowego we Wrocławiu? 19.08.06, 12:57
      te se k..a , nikt tu cie nie bedzie podawal misy pod nos , sama pofatyguj sie
      o wiesci , choc tutaj na gazeta.pl-wroclaw , czy inne strony wroclawia , a sa
      nawet strony dzielnicowe. Trzeba bylo nie jechac to bys nie miala choroby
      emigracji : tesknota. Czesc i nie pozdrawiam szczura uciekajacego gdzie pieprz
      rosnie.
      • luksusowy_yacht Re: Co nowego we Wrocławiu? 19.08.06, 13:04
        nulturka nie??
      • Gość: Sympatyk PRL Re: Co nowego we Wrocławiu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 13:34
        Człowieku. Z byka spadłeś. Sam zwracałeś się do uczestników forum z prośbą o
        opinię czy warto kupować mieszkanie na jakimś osiedlu. A teraz wariata strugasz.
        Zmień lepiej nicka na cymbał.bzdziak.
        • conan.barbarzynca Re: Co nowego we Wrocławiu? 19.08.06, 14:29
          bo tubylec z tubylcem sie dogada a nie z takim zdrajca...
      • Gość: immonaa Re: Co nowego we Wrocławiu? IP: *.jetstream.xtra.co.nz 19.08.06, 13:47
        conan.barbarzynca napisał:

        > emigracji : tesknota. Czesc i nie pozdrawiam szczura uciekajacego gdzie pieprz
        > rosnie.

        W sumie nie powinnam podejmować dyskusji na takim poziomie, ale:
        Wrocław uważam za bardzo fajne miejsce, byłam bardzo przywiązana. Niestety
        miałam kontakt z tą częścią lokalnego świata, które byla zanurzona w korupcji i
        nieprofesjonalizmie, co stanowiło ostateczny argument za wyjazdem do miejsca,
        gdzie jest lepszy poziom gospodarki i mentalności ludzkiej. Wyjazdem bynajmniej
        nie na zmywak - za granicą pierwszy raz pracuję ściśle w zawodzie wyuczonym. I
        życzę Wrocławiowi jak najlepiej. Strony znam, ale publikacje na stronach to nie
        to samo, co opowiedzą żywi ludzie.
        Pewnie za jakieś następne pół roku tęsknota za Wr mi przejdzie, jak będę
        otrzymywać na forum takie odpowiedzi, co może być bardzo dobrą rzeczą, więc
        szczerze dziękuję.
        • Gość: szczęśliwy Wrocek Re: Co nowego we Wrocławiu? IP: *.e-wro.net.pl 19.08.06, 14:04
          Wrocław rozwija się błyskawicznie.
          Już nie chodzi nam - Wrocławianom, aby prześcignąć Warszawę, ale żeby Wrocław
          stał się takim drugim Monachium-czyli miastem najbardziej "trendy" w
          najbogatszym regionie Niemiec.
          Kto wyjechał niech żałuję, drugiej takiej szansy nie będzie miał. Tzn.: szansy
          wskoczenia do rozpędzającego się pociągu z napisem: WrocLOVE.

          Tylko teraz można osiągnąć najwięcej, potem zostaną już tylko okruszki dla
          przyjezdnych, co zreflektowali się za poźno, zresztą nie wiadomo czy nie
          zamkniemy miasta przed przyjezdnymi np.: ze Wschodu. Mamy juz nawet bramę
          tysiąclecia na południu miasta , tam gdzie jest największe w Polsce i w tym
          regionie Europy centrum handlowe. Zresztą jest ono blisko najwiekszej
          inwestycji w powojennej historii Polski - LG Philips, fabryki LG będą
          największe , najlepsze w tej cześci świata.

          • Gość: ii Re: Co nowego we Wrocławiu? IP: *.jetstream.xtra.co.nz 20.08.06, 00:03
            Gość portalu: szczęśliwy Wrocek napisał(a):

            > Wrocław rozwija się błyskawicznie.
            > Już nie chodzi nam - Wrocławianom, aby prześcignąć Warszawę, ale żeby Wrocław
            > stał się takim drugim Monachium-czyli miastem najbardziej "trendy" w
            > najbogatszym regionie Niemiec.

            Problemem Wrocka w tym kontekście jest to, że leży w Polsce i np. wszelka
            działalność gospodarcza musi się odbywać wedle polskich przepisów, w których
            jest niezły bałagan, i w kontakcie z polskimi urzędami. Zanim Wrocław osiągnie
            takie nasycenie firmami/kapitałem na mieszkańca jak Monachium czy Auckland
            (gdzie teraz mieszkam), minie z 50 lat, za co należy "podziękować" poprzedniemu
            ustrojowi. Ale fakt, że wszystko jest na dobrej drodze i z tego należy się cieszyć.

            Mam nadzieję, że się budują biurowce, bo jak wyjeżdżałam, to słyszałam
            narzekania firm z wyższej półki na złą dostępność przestrzeni biurowej klasy A.

            > Kto wyjechał niech żałuję, drugiej takiej szansy nie będzie miał. Tzn.: szansy
            > wskoczenia do rozpędzającego się pociągu z napisem: WrocLOVE.

            Swoje wrocławskie mieszkanie trzymam jako inwestycję i kibicuję wzrostowi cen
            nieruchomości :). Choć sama raczej już nie wrócę, chyba że na emeryturę -
            różnica poziomu życia między PL a krajami wysoko rozwiniętymi jest niestety
            olbrzymia, a nie mam w sobie dość patriotyzmu lokalnego, żeby się poświęcać
            zamiast korzystać z życia najbardziej, jak się da.

            Niestety, można się ekscytować lokalnymi inwestycjami, ale np. takie miasto
            Szanghaj ma więcej inwestycji niż cała Polska razem wzięta i to dużo więcej.

            > Tylko teraz można osiągnąć najwięcej, potem zostaną już tylko okruszki dla
            > przyjezdnych, co zreflektowali się za poźno, zresztą nie wiadomo czy nie
            > zamkniemy miasta przed przyjezdnymi np.: ze Wschodu.

            Teraz to fantazjujesz, ponieważ nie da się zamknąć miasta - da się zamknąć
            granicę państwa, ale zabranianie ludziom będącym legalnie w jakimś państwie
            wstępu do jakiegoś miasta/regionu to coś, co w UE (i nie tylko) jest niemożliwe
            i byłoby zakwalifikowane do naruszenia praw człowieka.
            Imigracja w końcu będzie konieczna, bo już teraz są braki siły roboczej w
            bardziej "fizycznych" zawodach, a i wśród programistów też. Zresztą jedną z
            rzeczy, której mi brakowało w PL, była wielokulturowość - zwłaszcza Wrocław jest
            stworzony do bycia miastem wielokulturowym, bo ma w tym zakresie tradycje. Mam
            szczerą nadzieję, jeśli odwiedzę Wr za jakieś 10-15 lat, usłyszeć na ulicy różne
            języki, zobaczyć różne kolory skóry i stroju, zobaczyć naprawdę międzynarodowe
            miasto.
          • Gość: corgan buahahahahahahahahahaha IP: *.chello.pl 24.08.06, 22:50
            > Kto wyjechał niech żałuję, drugiej takiej szansy nie będzie miał. Tzn.:
            > szansy wskoczenia do rozpędzającego się pociągu z napisem: WrocLOVE.
            >
            > Tylko teraz można osiągnąć najwięcej, potem zostaną już tylko okruszki dla
            > przyjezdnych, co zreflektowali się za poźno, zresztą nie wiadomo czy nie
            > zamkniemy miasta przed przyjezdnymi np.: ze Wschodu. Mamy juz nawet bramę
            > tysiąclecia na południu miasta , tam gdzie jest największe w Polsce i w tym
            > regionie Europy centrum handlowe.

            buahahahahahahahahahaha!!!! rewelka, ale się uśmiałem >:))
            • Gość: Łoś_bimbacz Re: buahahahahahahahahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 22:57
              >Mamy juz nawet bramę
              > > > tysiąclecia na południu miasta ,

              ze względu na urodę i barwę, "brama" zasługuje na zainteresowanie złomiarzy
              i będę im wdzięczny za udaną akcje, skup złomu jest w pobliżu.

              > buahahahahahahahahahaha!!!! rewelka, ale się uśmiałem >:))

              ja raczej zaniemówiłem, dynamiczna czytanka ma nowy hardcorowy rozdział:)
              • Gość: corgan Re: buahahahahahahahahahaha IP: *.chello.pl 25.08.06, 02:27
                > ze względu na urodę i barwę, "brama" zasługuje na zainteresowanie złomiarzy
                > i będę im wdzięczny za udaną akcje, skup złomu jest w pobliżu.

                Skoro wybudowanie takich wytrzałowych miejsc jak kryty basen albo boisko jest
                trudno osiągalne zostaje Brama jako strawa dla duszy wiec trzeba docenić i to.

                > ja raczej zaniemówiłem, dynamiczna czytanka ma nowy hardcorowy rozdział:)

                A może zaksztusiłeś się okruszkami które zostały dla przyjezdnych? >:)))

                Zauważyłem że nowe rozdziały ww. czytanki podążają regułą Lenina "ilość
                przechodzi jakość".
                • Gość: Łoś_bimbacz Re: buahahahahahahahahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 12:04
                  > Skoro wybudowanie takich wytrzałowych miejsc jak kryty basen albo boisko jest

                  od maja działa akwapark w Oleśnicy i jeszcze nie wprowadzili szlabanu dla
                  tłumu gości z jądra dynamizmu, więc ten problem jest rozwiązany

                  >> A może zaksztusiłeś się okruszkami które zostały dla przyjezdnych? >:)))

                  O nie! jestem ze wsi w gminie Kobierzyce - tu jest tort, a okruszki są dla
                  twórców czytanki:)))

                  > Zauważyłem że nowe rozdziały ww. czytanki podążają regułą Lenina "ilość
                  > przechodzi jakość".

                  również zauważyłem POprawę stylu i nasycenia czytanki nieprzeciętnymi emocjami,
                  czekam na dalsze rozdziały.
                  • Gość: corgan Re: buahahahahahahahahahaha IP: *.chello.pl 25.08.06, 15:28
                    > od maja działa akwapark w Oleśnicy i jeszcze nie wprowadzili szlabanu dla
                    > tłumu gości z jądra dynamizmu, więc ten problem jest rozwiązany

                    Doszły mię słuchy że Kobierzyce też szykują się do budowy basenu krytego więc
                    ludki z południowych dzielnic Wroc nie beda musialy jezdzic do Jelcza albo
                    Brzegu tylko będą miały blizej.

                    W ogóle chyba Wroc ciąży na południe (no chyba faktcyznie tu gdzie jest tort)
                    więc moze stworzy z Wałbrzychem duopolis niczym Hongkong i Shenzen: 1 kraj - 2
                    systemy. Świdnica i Kobierzyce oczywiście zostaną wessane i wyrównane walcem
                    dynamizmu, bo nie ma czasu przejmowac się subtelnościami >:)) No i bliżej
                    będzie do Szampanii-Nadrenii, Morza Śródziemnego i Alp >:)

                    > jestem ze wsi w gminie Kobierzyce - tu jest tort

                    Nie tyle ważne gdzie jest tort tylko kto trzyma nóz, kroi go i rozdaje na
                    talerzykach >:))

                    > również zauważyłem POprawę stylu i nasycenia czytanki nieprzeciętnymi
                    > emocjami,

                    Może notowania pewnych POlityków spadają? a wybory tuż tuż...
        • Gość: hubi Re: Co nowego we Wrocławiu? IP: *.magma-net.pl 19.08.06, 14:09
          Jak chcesz naprawde wiedzieć co sie aktualnie dzieje we Wrocku i w ogóle w
          polskich miastach to polecam wpisać w Google "forum polskich wiezowców" i wejsc
          na strone "SkyscraperCity". I tam już mozesz poszperać, o Wrocławiu szukaj m.in.
          w wątku "Śląsk". Generalnie jest wszystko, łącznie z dyskusjami i zdjęciami.
          Polecam i pozdrawiam.
        • conan.barbarzynca Re: Co nowego we Wrocławiu? 19.08.06, 14:26
          Niestety
          > miałam kontakt z tą częścią lokalnego świata, które byla zanurzona w korupcji
          i
          > nieprofesjonalizmie, co stanowiło ostateczny argument za wyjazdem do miejsca,
          > gdzie jest lepszy poziom gospodarki i mentalności ludzkiej.

          Trza walczyc do konca a nie przy pierwszym lepszym strachu....
          Zadnas tys bohater.Spieprzac to kazdy potrafi...
          • Gość: ccxv Re: Co nowego we Wrocławiu? IP: *.e-wro.net.pl 20.08.06, 10:00
            Ja na temat.Z nowości, to ruszyła od nowa i postępuje budowa aquaparku i może
            już niedługo będzie można w nim moczyć tyłek.Finiszuje też nowa galeria
            handlowa z kinami na Swobodnej.Będzie gdzie się bawić i tracić kasę. I w ogóle
            moja dzielnica Krzyki rośnie w siłę.Pozdrówka.Współczuję, że musiałaś wyjechać,
            bo z własnego doświadczenia wiem, że z tęsknoty za Wrockiem nie można się
            wyleczyć i dlatego wróciłam.
            • Gość: immonaa Re: Co nowego we Wrocławiu? IP: *.jetstream.xtra.co.nz 20.08.06, 10:17
              Gość portalu: ccxv napisał(a):
              > Ja na temat.
              Dzięki.

              > Z nowości, to ruszyła od nowa i postępuje budowa aquaparku i może
              > już niedługo będzie można w nim moczyć tyłek.Finiszuje też nowa galeria
              > handlowa z kinami na Swobodnej.Będzie gdzie się bawić i tracić kasę. I w ogóle
              > moja dzielnica Krzyki rośnie w siłę.

              Ja mieszkałam na Grabiszynku.
              Z rozrywek to najbardziej tęsknię za Rynkiem, za knajpami Zorba i Kalambur - tu
              nie ma takich miejsc, choć niezłych kulinarnie knajp jest pod dostatkiem, to
              jednak klimat tych wrocławskich był niepowtarzalny. Wrocław sobie wciąż jeszcze
              nie zdaje sprawy ze swojego potencjału turystycznego. Aha, podobno zaczynają
              przyjeżdżać na weekend Anglicy, bo tanie linie latają, ale podobno zachowują się
              po dresiarsku. Prawda li to?

              Jeśli ktoś chodzi do "Zorby", to może tam pozdrowić ode mnie obsługę - jeśli
              jest ta sama, to mnie kojarzą, bo byłam stałym bywalcem i przed wyjazdem
              pożegnałam się mówiąc, dokąd jadę.
              • Gość: . Re: Co nowego we Wrocławiu? IP: *.e-wro.net.pl 21.08.06, 13:28
                kłamiesz kobieto!
                napisałaś , że :"...chyba że na emeryturę -różnica poziomu życia między PL a
                krajami wysoko rozwiniętymi jest niestety olbrzymia,..."

                przecież nie od dzisiaj wiadomo , że to te kiwi i inne ausii jada np. do Anglii
                aby zarobić.
                Dzisiaj jak jesteś dobra mozesz zarabiac porównywalne pieniadze tam gdzie chesz
                sie osiedlic. Np. bardzo dobry informatyk we "wrocławskim" Siemiensie nie ma w
                planach ucieczki do "niemieckiego" Siemiensa. Zarabia tutaj wystarczająca dużo.

                Zarobki w Austaralii czy N.Zelandii są niższe niż w UK, niższe niż w
                Niemczech,Francji są na tym samym poziomie co obecnie w np. w Hiszpanii, moze
                nawet jeszcze są niższe. A ciągle masz poczucie ze zyjesz na koncu swiata.Ja do
                Londynu/Paryza/Rzymu mam okolo 2-3 godzin lotu.Moge latac co weekend i na
                weekend.Ty masz z 33 godziny.I zawzywaczaj z tego konca swiata lata sie do
                Europy raz na 2-3 lata.
                W Austaralii jest dużo Chinczyków itp. , to juz niedługo bedzie kolonia
                azjatycka.
                Tylko klimat jest ok.
                Ja jako Wrocławianin , nie chciałbym mieć wokół siebie tego co można nazywać
                wielokulturowością zmieszaną z brudem. Jak chce sobie na to popatrzeć do
                wsiadam w samolot i za 1,5 godziny lotu widze to np. w Londynie, z ktorego
                prawie wszyscy rodowici Anglicy zwiali , wlasnie przed tą wielokulturowoscia ,
                która tam przybyla z Azji i Afryki.
                Oczywiscie wycieczki emerytów z Niemiec można "przełknąć" ale pilegrzymki na
                stałe Murzynów z 6 dziecmi i innych z Azji już nie.
                Wrocław to miasto 3 narodów - polskiego , czeskiego i niemieckiegio i niech tak
                pozostanie!
                Wrocław ma dusze, 1000 letnią dusze, a pipidówki na koncu swiata z wiezowcami
                (wszedzie podobnymi do siebie) tej duszy nie mają.
                Wspólczuję Ci, emigracja to zawsze przetracony kręgosłup, pisał nawet o tym sam
                Miłosz.
                • conan.barbarzynca Popieram to co napisales! 21.08.06, 14:41
                  Jestem fanatykiem Wroclawia i zycie bym oddal za to miasto.Dobro tego miasta i
                  jego mieszkancow jest moim najwyzszym celem!

                  Kocham Wroclaw/Breslau/Wratislavia
                • Gość: ii Re: Co nowego we Wrocławiu? IP: *.jetstream.xtra.co.nz 23.08.06, 05:38
                  Gość portalu: . napisał(a):
                  > kłamiesz kobieto!
                  > napisałaś , że :"...chyba że na emeryturę -różnica poziomu życia między PL a
                  > krajami wysoko rozwiniętymi jest niestety olbrzymia,..."
                  >
                  > przecież nie od dzisiaj wiadomo , że to te kiwi i inne ausii jada np. do Anglii
                  >
                  > aby zarobić.

                  Tak, co nie zmienia faktu, że różnica poziomu życia między NZ a Polską jest. Mi
                  nie chodzi o zarobienie w życiu jak największej kasy kosztem nie wiadomo jakiego
                  wysiłku i wyrzeczeń, tylko o spokojne życie bez stresów finansowych i wśród
                  zadowolonych ludzi, w pięknych okolicznościach przyrody. No i w NZ o to
                  nieporównywalnie łatwiej.

                  > W Austaralii jest dużo Chinczyków itp. , to juz niedługo bedzie kolonia
                  > azjatycka.
                  > Tylko klimat jest ok.
                  > Ja jako Wrocławianin , nie chciałbym mieć wokół siebie tego co można nazywać
                  > wielokulturowością zmieszaną z brudem. Jak chce sobie na to popatrzeć do
                  > wsiadam w samolot i za 1,5 godziny lotu widze to np. w Londynie, z ktorego
                  > prawie wszyscy rodowici Anglicy zwiali , wlasnie przed tą wielokulturowoscia ,
                  > która tam przybyla z Azji i Afryki.

                  Nie wiem, jak jest w Australii, ale jeśli chodzi o NZ, to tu mają dość rozsądny
                  program imigracyjny nastawiony (podobnie jak Kanada) na ściąganie osób
                  wykształconych, mających zawód potrzebny w tutejszej gospodarce i znających
                  angielski. Dlatego tutejsza imigracja azjatycka (afrykańskiej/arabskiej prawie
                  nie ma, chyba że biali z RPA czy Zimbabwe) składa się w większości z ludzi na
                  poziomie i nie odczuwam żadnych negatywnych emocji w związku z nimi - chyba, że
                  komuś przeszkadza czyjś odmienny wygląd, ale tego nie warto nawet komentować.

                  > Wspólczuję Ci, emigracja to zawsze przetracony kręgosłup, pisał nawet o tym sam
                  >
                  > Miłosz.

                  Miłosz i inni pisali z pozycji emigrantów politycznych, którzy nie mogli wrócić
                  do kraju, którzy mieli utrudnioną wymianę informacji z krajem (nie było
                  Internetu, cenzura czytała listy itd.) - takie położenie jest rzeczywiście dla
                  człowieka trudne i nie wątpię, że Miłosz czy Mickiewicz całe życie głęboko
                  przeżywali swoją emigrację. Nie widzę jednak, żeby swoją emigrację np. głęboko
                  przeżywali Niemcy czy Brytyjczycy, których też masa wyjechała mieszkać gdzie
                  indziej. Kwestia innych okoliczności. Polska młodzież coraz bardziej widzi
                  jeżdżenie po świecie jako coś naturalnego, a nie dramatyczny wybór.
        • Gość: Łoś_bimbacz Re: Co nowego we Wrocławiu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 22:54
          > emigracji : tesknota. Czesc i nie pozdrawiam szczura uciekajacego gdzie p
          > ieprz
          > > rosnie.

          typowy miły i empatyczny miastowy

          >miałam kontakt z tą częścią lokalnego świata, które byla zanurzona w korupcji i
          > nieprofesjonalizmie,

          w życiu nadchodzi taka chwila, w której miłość do miasta jest wystawiona na
          próbę: jest zapłata podatku prodynamicznego ( kaczyści -faszyści nazywają to
          łapówką) i nie każde uczucie okazuje się prawdziwe i wytrwałe.

          Czytałem bloga i o więcej zdjęć prosze. Nie ma czego żałować, żeglowanie,
          serfowanie, kiwi-atmosfera zamiast wyścigu po czapkę gruszek.
          Jeśli Ci się powiedzie i złapiesz kiwi-look, to oczywiste, że szkoda czasu i
          życia na walkę tu o przetrwanie. Pozdrawiam z przedmieść dżunglii.
    • robak_wroc Re: Co nowego we Wrocławiu? 20.08.06, 11:07
      tutaj masz zdjecia z remontow i innych wroclawskich "nowinek"
      foto.wro.com.pl
      • hyper_mouse Re: Co nowego we Wrocławiu? 21.08.06, 17:02
        To forum to jakaś żenada, dziewczyna zapytała się co słychać we Wrocławiu, a tu
        kilku buców odpowiada jej jakimiś chamskimi postami, przemądrzałymi i
        powierzchownymi analizami o poziomie życia itp.
        A co do meritum to trwa przebudowa większości ważnych arterii więc tworzą się
        spore korki, na Leśnicy wystąpiły lekkie podtopienia, w związku z dużymi
        opadami deszczu, znowu powstało kilka fajnych knajpek m.in Novocaina na rynku.
        No poza tym jest pięknie, jak zawsze.
        • Gość: . Re: Co nowego we Wrocławiu? IP: *.e-wro.net.pl 22.08.06, 13:04
          jakie chamskie posty?jakie powierzchowne analizy?

          powierzchowne analizy robią właśnie emigranci, którzy na papierze obliczą
          sobie , że zarobią na " złotówki" z 9 000zł. W rzeczywistosci okazuje się ze z
          tych 9 000 zł, zostaje po wszelkich opłatach, podatkach i w miare normalnym
          życiu z 2000-3000 zł.
          a po kilku miesiącach zauroczenia Murzynem i Azjata na ulicy zauważają , że
          pieniadze to nie wszystko, że układy istnieją nawet na końcu świata i zaczynają
          tęsknić i włazić na polskie fora. Im dłuzej sa za granica tym bardziej tęsknią,
          bo jakoś coraz bardziej interesuję(przynajmniej w sensie emocjonalnym) ich co
          dzieje sie np. we Wrocławiu, niz w ich miasteczku , do ktorego przyjechali.
          Podswiadomie chcą mieć wytłumaczenie swojego wyjazdu, czyli chcą aby miejsce
          które opuscili bylo o wiele gorsze niż te do ktorego przybyli. Jednak w wielu
          przypadkach okazuje sie, ze jest całkiem inaczej.
          Im we Wrocławiu będzie piękniej i lepiej , tym taka emigrantaka będzie czuła
          większą porażkę.


          • Gość: Łoś_bimbacz Re: Co nowego we Wrocławiu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 15:31
            powierzchowne analizy robią właśnie emigranci, którzy na papierze obliczą
            > sobie , że zarobią na " złotówki" z 9 000zł. W rzeczywistosci okazuje się ze z
            > tych 9 000 zł, zostaje po wszelkich opłatach, podatkach i w miare normalnym
            > życiu z 2000-3000 zł.

            we Wrocławiu, jeśli zarobi 2000-3000, to po opłatach i wakacjach zostanie
            debet.

            >Im dłuzej sa za granica tym bardziej tęsknią,

            tęsknią za ludźmi, to normalne

            >
            czyli chcą aby miejsce
            > które opuscili bylo o wiele gorsze niż te do ktorego przybyli.

            w przypadku tych, którzy pojechali na obóz do Włoch to prawda, ale oni chyba
            nie mieli internetu w namiocie i nie mogą udowodnić twojej tezy.
            Najlepszym dowodem będą tłumy przekonane do powrotu przez misję
            Romaszkana.

            > Im we Wrocławiu będzie piękniej i lepiej , tym taka emigrantaka będzie czuła
            > większą porażkę.
            >
            Dobrze zainstalowany emigrant cieszy się ze swoich nowych zabawek i nie czuje
            porażki kiedy we Wrocławiu wyremontowano ulicę.
            • Gość: xxx Re: Co nowego we Wrocławiu? IP: *.magma-net.pl 27.08.06, 04:44
              Co.. za mala placa nauczycielom w podstawowkach, he? Trzeba bylo sie uczyc na
              studiach to bys dobre pieniadze zarabial i konsumowal zycie jak trzeba. Teraz to
              poza malkonstenstwem trudno Ci cokolwiek juz osiagnac. Jestes zyciowym
              nieudacznikiem, ale sam sobie winien jestes.
          • Gość: ii Re: Co nowego we Wrocławiu? IP: *.jetstream.xtra.co.nz 23.08.06, 05:52
            Gość portalu: . napisał(a):

            > jakie chamskie posty?jakie powierzchowne analizy?
            >
            > powierzchowne analizy robią właśnie emigranci, którzy na papierze obliczą
            > sobie , że zarobią na " złotówki" z 9 000zł. W rzeczywistosci okazuje się ze z
            >
            > tych 9 000 zł, zostaje po wszelkich opłatach, podatkach i w miare normalnym
            > życiu z 2000-3000 zł.

            A czy ja tu przyszłam z jakimiś analizami? Czy ja tu powiedziałam "co tam
            siedzicie, wyjeżdżajcie?". Nie.

            > pieniadze to nie wszystko, że układy istnieją nawet na końcu świata i zaczynają
            >
            > tęsknić i włazić na polskie fora. Im dłuzej sa za granica tym bardziej tęsknią,
            >
            > bo jakoś coraz bardziej interesuję(przynajmniej w sensie emocjonalnym) ich co
            > dzieje sie np. we Wrocławiu, niz w ich miasteczku , do ktorego przyjechali.

            Nie zaczęłam włazić na polskie fora po kilku miesiącach, tylko moja obecność na
            nich była nieprzerwana. Zaczęłam tylko włazić na forum GW, bo musiałam sobie
            znaleźć zastępstwo na czas kłopotów z dostępem do polskiego usenetu.
            A co do tęsknoty - mieszkałam dwa lata w Niemczech, jako dziecko. W Hanowerze.
            Jak rodzina wróciła do Polski i ja z nimi, to strasznie tęskniłam za Hanowerem,
            do dziś mam sentyment i też zaglądam na niemieckie serwisy i jak coś się dzieje
            w Hanowerze, to mnie to żywo interesuje. Do każdego miejsca, gdzie człowiek się
            na dobre osiedlił i wrósł (jako ośmiolatce na to wrośnięcie wystarczyły mi wtedy
            dwa lata) ma się sentyment i posiadanie większej ilości takich miejsc, do
            których ma się szczery sentyment, tylko człowieka wzbogaca. Co mam według Ciebie
            zrobić, spalić mosty, odciąć się od informacji z kraju i nie przyznawać się do
            polskości? Nie cenię ludzi, którzy tak postępują.

            nz.pasnik.pl
    • Gość: ziutek_wi_fi test IP: 195.229.242.* 23.08.06, 06:51
      atakse sprawdzam ip
      • robak_wroc Re: test 23.08.06, 10:06
        a to jeszcze ci pomoge zebys wiedzial dokladnie kogo chachnales ;p

        inetnum: 195.229.240.0 - 195.229.255.255
        netname: EMIRNET-EMIRNET
        descr: Emirates Internet
        descr: Public Internet Service
        descr: Emirates Telecommunications Corporation
        descr: P.O. Box 1150, Dubai, UAE
        country: AE
        remarks: For any kind of abuse orignating from our network please
        remarks: email abuse@emirates.net.ae
        admin-c: AH1223-RIPE
        tech-c: SMA3-RIPE
        tech-c: SAS88-RIPE
        status: ASSIGNED PA
        mnt-by: ETISALAT-MNT
        source: RIPE # Filtered
    • Gość: mac Re: Co nowego we Wrocławiu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 10:24
      Co się zmieniło we Wrocku przez ostatenie 6 miesięcy? Wszystko w każdej dziedzinie. Powstały nowe biurowce i osiedla, rozpoczęły się nowe roboty drogowe na kilkudziesięciu ulicach, przyszły nowe inwestycje (LG Philips!!!) ale i te o wartości mniejszej niż za 3.5 mld złotych ;);). W międzyczasie były Futurallia i festiwal Era Nowe Horyzonty(największy festiwal filmowy w Polsce).Był także WrocławNonStop jak i kilka mniejszych imprez;). Arkady Wrocławskie wypięły się do góry, prace wrą także w Pasażu Grunwaldzkim, Galerii Legnickiej i Aquaparku.Poltegor ze swoją działką został kupiony przez najbogatszego Wrocławianina i powstaną tam 3 wieżowce (1 to wyremontowany i powiększony poltegor). Poza tym to miasto bardzo dynamicznie się rozwija i się po prosty dobrze żyje... ;);)
      • Gość: Łoś_bimbacz Re: Co nowego we Wrocławiu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 23:01
        >Powstały nowe biurowce i osiedla

        masz na myśli te 1900 mieszkań, krajowe dno w tej konkurencji?

        >przyszły nowe inwestycje (LG Philips!!!)

        nie we Wrocławiu, tylko w Kobierzycach i do tego tarnobrzeskiej strefie
        ekonomicznej

        >Poza tym to miast> o bardzo dynamicznie się rozwija i się po prosty dobrze
        żyje... ;);)

        te zaklęcia już dobrze znamy
        • Gość: mac Re: Co nowego we Wrocławiu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 00:25
          > >Powstały nowe biurowce i osiedla
          >
          > masz na myśli te 1900 mieszkań, krajowe dno w tej konkurencji?

          ok, mieszkań niestety troche za mało. ale biurowców wiele powstaje, no i bedą następne, "trochę" wyższe :D:D. ale to już wkrótce.

          > >przyszły nowe inwestycje (LG Philips!!!)
          >
          > nie we Wrocławiu, tylko w Kobierzycach i do tego tarnobrzeskiej strefie
          > ekonomicznej

          Czym by były całe Kobierzyce bez Wrocławia ?(z całym szacunkiem dla Kobierzyc)
          chyba nie trzeba przekonywać nikogo że to praktycznie integralna część...

          > >Poza tym to miast> o bardzo dynamicznie się rozwija i się po prosty do
          > brze
          > żyje... ;);)
          >
          > te zaklęcia już dobrze znamy

          a co zaprzeczysz?;> ;);)
        • sztuk6mistrz Re: Co nowego we Wrocławiu? 26.08.06, 16:23
          Gość portalu: Łoś_bimbacz napisał(a):

          > >Powstały nowe biurowce i osiedla
          >
          > masz na myśli te 1900 mieszkań, krajowe dno w tej konkurencji?
          >
          > >przyszły nowe inwestycje (LG Philips!!!)
          >
          > nie we Wrocławiu, tylko w Kobierzycach i do tego tarnobrzeskiej strefie
          > ekonomicznej
          >
          > >Poza tym to miast> o bardzo dynamicznie się rozwija i się po prosty do
          > brze
          > żyje... ;);)
          >
          > te zaklęcia już dobrze znamy

          robakom i innym malkontentom żyje się coraz gorzej, szczególnie kiedy muszą
          wymyślać głupoty, by mieć na co narzekać. biedni...
    • sztuk6mistrz Re: Co nowego we Wrocławiu? 26.08.06, 16:19
      Festung Breslau Marka Krajewskiego - ostatnia książka z czterotomwego cyklu o
      Eberhardzie Mocku - rewelacja! Polecam.
      • Gość: ii Wrocław jest sławny IP: *.jetstream.xtra.co.nz 27.08.06, 02:10
        sztuk6mistrz napisał:

        > Festung Breslau Marka Krajewskiego - ostatnia książka z czterotomwego cyklu o
        > Eberhardzie Mocku - rewelacja! Polecam.

        Mnie przyjemnie zaskoczyło ujrzenie w Borders, czyli tutejszym Empiku (i to tym
        głównym, w centrum) książki Daviesa o Wrocławiu i to wyeksponowanej tak, jak
        sklep eksponuje rzeczy, które chce szczególnie polecić. Może zamiast mówić, że
        jestem z Polski, będę mówić, że jestem z Wrocławia - całkiem możliwe, że
        miejscowa ludność będzie lepiej to kojarzyła.
        • sztuk6mistrz Re: Wrocław jest sławny 27.08.06, 12:09
          pozdrawiam ciepło droga Wrocławianko i wyspę z której postujesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka