Buziaczki

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.09.06, 10:10
Serdeczne pozdrowienia dla rowerzystki, która wczoraj o 19:30 na placu
Legionów wjechała bez zwalniania z chodnika na przejście dla pieszych, na
czerwonym świetle, przede mnie skręcającego tam w prawo na zielonym, z
włączonym, jak zwykle, kierunkowskazem. Ciekawe czy pojawi się tutaj jęczeć,
jak to niedobry kierowca na nią złośliwie trąbił.
    • sledzik4 Re: Buziaczki 04.09.06, 11:38
      Oraz dla rowerzystki kłamczuszki. ;-)
      Stwierdziła ona, że na chodniku, niedaleko bramy głównej cmentarza
      osobowickiego jest ścieżka rowerowa. Chciała rozjechać pieszych (klientów).
      Przed nią tego samego próbował dokonać inny rowerzysta. :(
      Pamiętajcie rowerzyści - na chodniku jesteśmy gośćmi!
      • Gość: woo-cash Re: Buziaczki IP: *.wroc.zigzag.pl 04.09.06, 16:12
        Generalnie się oczywiście przychylam, choć chciałbym zauważyć nieśmiało, że
        potencjalnymi i przyszłymi klientami Cmentarza Osobowickiego jesteśmy wszyscy -
        nie tylko piesi, a tychże klientów już raczej rozjechać nie można (w każdym
        razie im już to nie zaszkodzi). ;)

        Pozdrower,
        Woo.
        • sledzik4 Re: Buziaczki 05.09.06, 09:06
          Gość portalu: woo-cash napisał(a):
          > ... tychże klientów już raczej rozjechać nie można... <

          Można. To są piesi/klienci sklepików/straganów ze zniczami, kwiatami... .
          Inna sprawa, że towar ów, handlujący rozkładają na bardzo dużej powierzchni
          chodnika. Niewiele zostaje dla... rowerzystów. ;-)
      • Gość: sputnik Re: Buziaczki IP: *.os1.kn.pl 04.09.06, 20:05
        > Pamiętajcie rowerzyści - na chodniku jesteśmy gośćmi!

        powiedz to pieszym chodzącym po ścieżkach rowerowych :|
    • kasia_rowerowa Re: Buziaczki 04.09.06, 20:47
      Gość portalu: ! napisał(a):

      > Serdeczne pozdrowienia dla rowerzystki, która wczoraj o 19:30 na placu
      > Legionów wjechała bez zwalniania z chodnika na przejście dla pieszych

      A już myślałam, że dyskusja z ! nie ma sensu. Jednak nasza nauka nie poszła w
      las. W imieniu nieznanej rowerzystki, dziekuję za pozdrowienia. I to jest
      właśnie, mój drogi !, ważne - pogoda ducha i życzliwość w czasie prowadzenia
      pojazdu, nawet gdy rowerzystka wjeżdża bez zwalniania.
      A trąbienie, zapewne ta młoda dama, odebrała jako komplement zauroczonego
      kierowcy jej figurą i - co tu kryć - niewątpliwym temperamentem.
      Ileż znaczeń straciłaby ta historia, gdyby to był rowerzysta :)
      Również Cię pozdrawiam !, dzwoniąc do Ciebie serdecznie.

      Kasia
Pełna wersja