weteran3 Chłopcy i dziewczynki w jednej ławce.... 07.09.06, 16:11 tak nasza pani wymyśliła w 1961 roku dając początek walki z sexizmem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zocha To samo było w Szczecinie... IP: 217.116.110.* 07.09.06, 16:11 ... gdzie publiczna podstawówka i gimnazjum dzieliły budynek z filią British International School, aż wreszcie rodzice zmusili dyrekcję do wypowiedzenia umowy najmu. Smutne, że zachodnie instytucje, pilnując swoich standardów, u nas ich kompletnie nie przestrzegają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: Ściana dzieli szkołę IP: *.netia.pl 07.09.06, 16:53 Słusznie, a niby czego moje dziecko ma chodzić do klasy z małymi dresami, terroryzującymi otoczenie i nauczycieli - niby to szkoła życia i przetrwania ale wolę nie !!!! Popieram. Odpowiedz Link Zgłoś
adjektiv TheCinnamon 07.09.06, 17:04 na stronie reklamujacej klub cinnamon www.pora.pl/pages/rid_7075_t_2_skin_2_miasto_7/The_Cinnamon.html znajdujemy taki text: Elegancki klub w biurowcu Metropolitan na Starym Mieście Wystrój stanowią wymyślne konstrukcje z drewna, podświetlone na różne kolory. W Cinnamonie można wypić każdego, nawet najbardziej wymyślnego drinka. Można również dobrze zjeść. Na stałe działa tu 7 kucharzy, którzy dbają o podniebienia gości. W podwórzu biurowca znajduje się ogródek, z którego można podziwiać fontannę. SELEKCJA PRZY WEJSCIU. moze by o TEJ SELEKCJI tez cos napisac. (to takie przemyslenia nt. polskiego jezyka) Odpowiedz Link Zgłoś
maciej_florek Lepiej dzielić wspólną biedę niż komuś dać szanse 07.09.06, 17:10 To jest polska mentalność. jeśli w tej szkole bedą sie uczyć za pieniądze inne dzieci to jest szansa że kiedyś i ta niedofinansowana szkoła zrobi remont drugiej części. Kogo to obuża ten jest po prostu zazdrosny i gorycz bije mu z serca. Jesli ktos uważa ze jak nie ma pieniedzy to jest gorszy to mu nic nie pomoże. Wg niektorych lepiej dzielic wspolną biede po równo. To idiotyzm gorszy od komunizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: Ściana dzieli szkołę - no nie gadaj IP: *.sympatico.ca 07.09.06, 17:23 o czym ty mowisz?! skoro oni placa i chca sie nauczyc jezyka polskiego i poznac nasza kulture,to nie ladnie ich odgradzac? Odpowiedz Link Zgłoś
timoszyk Re: Ściana dzieli szkołę 07.09.06, 17:27 Zdaniem autora artykulu zlo polega na tym, ze biedne polskie dzieci dzieli od zamoznych zagranicznych tylko sciana. Gdby to byl inny budynek, albo jeszcze lepiej, inna dzielnica, to juz by bylo dobrze. Co z oczu, to z serca! Coz, swiat jest pelen roznic w poziomie zycia i byc moze nie jest rzecza az tak naganna, by dziatwa dowiedziala sie o tym jak najwczesniej. Moze to byc doskonaly temat roznej masci lekcji wychowawczych: dlaczego jedne narody sa biedniejsze, inne bogatsze, dlaczego w koncu dotyczy to takze jednostek? Jesli nauczyciele szkoly nie chca na takie pytania odpowiadac, albo nie sa w stanie, to nalezy sprowadzic innych, lepiej pasujacych do tego miejsca. To sa pasjonujace tematy, a sugestia, ze wszyscy powinni zyc tak samo prowadzi na manowce, czego historia uczy nieustannie. To takze jest wdzieczny temat dla nauczyciela, a zapewne i rodzicow. Mozna roznie reagowac na fakt, ze ktos tam zyje lepiej od nas. Mozna zamknac oczy i udawac, ze tak nie jest, co wydaje sie sugerowac autor artykulu. Mozna skonstatowac, ze niektorzy wprawdzie zyja lepiej, ale wielu zyje gorzej, a wiec to normalny stan rzeczy. Mozna tez pomyslec o przyczynach tych roznic i pomyslec, czy by tych bogatszych w jakis sposob nie nasladowac. Moze lepiej pracuja, moze lepiej sie ucza, moze w koncu potrafia kumulowac kapital? A moze po prostu usmiechnela sie do nich Historia, co jednak w przypadku np Koreanczykow trudno by bylo wyjasnic? Wiele mozliwosci wychowawczych, wiele pytan, wiele mozliwych odpowiedzi, czyli zaczyn intelektualny. W sumie dzieci powinny zrozumiec, ze swiatem rzadzila i rzadzi sila, a wyraza sie ona na wiele sposobow. Moga byc to czolgi i armaty, ale moga to byc tez konta bankowe. Wiec ta bliskosc silnych moze te dzieci pobudzic do myslenia, a moze w przyszlosci i do jakichs dzialan. Wac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p.j. Ściana dzieli szkołę IP: *.chello.pl 07.09.06, 17:39 Przepraszam, a jeśli w jednym biurowcu jest kilka firm, z których część dba o lokal, warunki itd, a część nie, to też jest segregacja? Ludzie, opamiętajcie się! Segregacja by była, gdyby w jednej szkole (= jednej instytucji) uczyły się dwie grupy dzieci, i tylko jedne miały wstęp do lepszych kibli. Jeśli podzielono budynek między dwie instytucje, to niestety w tych dwóch częściach mogą być inne warunki. Można by co najwyżej poprosić tych Japończyków i Koreańczyków o zasponsorowanie remontu albo jego części, ale nie można ich winić za to, że polska budżetówka nie ma pieniędzy. O to proszę pretensje do rządu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patthecat Azjatów w rzyć możemy pocałować :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.09.06, 17:53 Komuś tu chyba coś umknęło uwagi. Mianowicie 4 tyś. czesnego miesięcznie. Czyli 200% procent tego, co polski student wpłaca za pół roku studiów wieczorowych przeciętnie. I w tym momencie te wszystkie 'co oni sobie wyobrażają', 'dyskryminacja' ble, ble i tak dalej można sobie wsadzić. Najwyraźniej japończycy i koreańczycy trochę bardziej cenią edukację i solidnie za nią płacą, a nie dają na nią ochłapy i jeszcze twierdzą, że nauczyciele to nieroby które powinny pracować za jeszcze mniej. I może dlatego to LG stawia fabryki u nas, a nie Unitra w Japonii. Zapłaćcie misiaczki te 4 tyś. złotych, to was wpuszczą do tej szkoły. Jak macie odpowiednią ilość kasy, to nawet was wpuszczą do Cambridge potem. A jak dalej wam się wydaje, że państwo wydaje na edukację tyle ile powinno, to chodźcie sobie dalej do rozlatujących się slumsów i wychowujcie pociechy, które nauczycielom kubły na głowy zakładają. Następny etap życia - ławeczka na osiedlu i pół litra bryżdżowej za kilka złotych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uczeń szk. publicz [...] IP: 152.75.142.* 07.09.06, 18:25 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziggi o co Wam ludzie chodzi??? jaka segregacja? IP: *.chello.pl 07.09.06, 18:29 przecież nikt nie segreguje dzieci z JEDNEJ szkoły - to są dwie odrębne szkoły, dwie odrębne "firmy" i to chyba normalne że mają dwa ODRĘBNE lokale??? jedyny zgrzyt to to że szkoła wynajmuje pomieszczenia komercyjnie a ich "własne" dziec się gnieżdżą. ale w tym nie ma żadnej segregacji - MYŚLCIE trochę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mela Re: o co Wam ludzie chodzi??? jaka segregacja? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.09.06, 18:43 Nie mozna ich polaczyc bo dzialaja na kompletnie roznych systemach. Brytyjska szkola zajmuje tylko 5 klas a nie pol szkoly. Pozostale male klasy powstaly z czesci szkoly gdzie nigdy nie bylo lekcji.W szkole sportowej zawsze byly lekcje na zmiany. Szkoly sie integruja, mialy wspolne rozpoczecie roku, planuja wspolne zajecia. Czesne musi byc wysokie bo nauczyciele z zagranicy musza miec motywacje zeby sie tu przeniesc. Czesne pokrywa ksiazki i materialy szkolne.Jesli ktos szuka sensacji to prosze bardzo ale polaczenie tych szkol to utopia. Rozumiem ze idealnie byloby gdyby szkola polska mogla sie sama utrzymac, ale jest zbyt duza i potrzebuje dodatkowych srodkow.To korzysc obustronna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snc Re: Ściana dzieli szkołę IP: *.ppwk.pl 07.09.06, 18:45 tak... jasne to lepiej juz zlikwidowac szkołę, skoro jest niz demograficzny, a kuratorium nie przeznacza wystarczająco dużo pieniedzy na remonty i edukacje. Gdyby prywatna szkoła wynajęła oddzielny budynek, nikt by nawet nie się nie zająknął, że dzieci są dzielone na te, które chodzą do prywatnej szkoły i te z państwówki. A tak od razu wielka tragedia! Dyrekcja robi wszystko żeby utrzymać szkołe. Rodzicom z prywatnej jest wszystko jedno, komu płacą, chcą żeby ich dziecko było bezpieczne i żeby miało dobre warunki do nauki, i takie zostały im stworzone. To co może nie dość, że płacą za remont szkoły, to jeszcze mają płacić za prywatną edukację wszystkich dzieci z tej szkoły?? Odpowiedz Link Zgłoś
callafior No ciekawe jak wyglądałaby nauka 07.09.06, 18:52 w klasach polsko-koreańskich. Chyba tak jak fabryka dełu-fso... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcel Re: No ciekawe jak wyglądałaby nauka IP: 217.96.28.* 07.09.06, 19:22 Ty, callafior masz chyba 100% racji. Może nawet więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Ściana dzieli szkołę IP: 217.96.3.* 07.09.06, 19:19 Dla mnie sytuacja jest trochę zawikłana. Rodzice dzieci polskich chciałyby, aby wszystko było wspólne, a z drugiej strony, aby zagraniczni uczniowie płacili, bo wtedy szkoła będzie lepiej stała pod względem zaplecza (wyremontowane toalety, lepsze wyposażenie). Ale tego nie da się tak pogodzić, bo pewnie Koreańczycy i Japończycy wybraliby całkiem prywatną szkołę - dobre warunki, ale bez 500 dzieci, tłoku i hałasu czy przeludnionych klas. Rozumiem poczucie krzywdy dzieci, wrażenie nierównego traktowania u dzieci, ale to jedynie wynik nie do końca przemyślanej decyzji władz oświatowych i gminy, która zezwoliła, aby kosztem dobra dzieci miejscowych, które teraz mają na dwie zmiany, utworzyć klasy prywatne w szkole publicznej. To naprawdę musi być przemyślane. Do no.nie.gadaj: Japończycy i Koreańczycy pisze się wielką literą. Mam wrażenie, że w ogóle nie do końca tolerujesz Azjatów, a to przecież nie ich wina, jak rozwiązały ten problem władze oświatowe. Moje imię piszę na forum małą literą, żebym się odróżniała, ale to mój wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Bardzo słusznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 19:26 Niech się dzieci od najmłodszych lat uczą że w kapitalizmie równości nie ma Są lepsi i gorsi od urodzenia Aby do następnej rewolucji Odpowiedz Link Zgłoś
onlyoner No tak, segregacja 07.09.06, 19:31 Segregacja, bo przedzielono ścianą jakieś pomieszczenie. Więc jeśli po jednej stronie ściany ucza się jedne dzieci a po drugiej drugie - to jest segregacja. Ale gdyby te same dzieci uczyły się po przeciwnych stronach ulicy to segregacji by nie było ! Do dziś nie mogę zrozumieć jak to jest możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arizona1 Re: Ściana dzieli szkołę IP: *.honeywell.com 07.09.06, 19:35 Rodzice placa 4000zl miesiecznie by dziecko sie szkolilo 4000zl to wiecej niz srednie place mamy i taty typowej Polskiej rodziny .Za takie pieniadze maja prawo do czegosc wiecej niz reszta .Jest to bolesne lecz zupelnie sluszne. Odpowiedz Link Zgłoś
taborex Ściana dzieli szkołę 07.09.06, 19:58 Cuż niedługo edukacja bedzie dobrem luksusowym juz teraz nauczyciele w wiekszosci maja gdzies poziom kształcenia ... ,, ..A TAKIE BEDA RZECZPOSPOLITE JAKIE MLODZIEZY CHOWANIE..." Odpowiedz Link Zgłoś
nijaki20 Re: Ściana dzieli szkołę 07.09.06, 20:01 Na zachodzie sa wszedzie szkoly dla elity i nikt nie protestuje! A ze sa akurat pod jednym dachem to co? W szkole publicznej za wszystko placi panstwo, a tam rodzice sami placa ... Czyzby ZAZDROSC, ze inni lepiej zarabiaja? Odpowiedz Link Zgłoś
sasanka2411 Re: Ściana dzieli szkołę 07.09.06, 20:16 Chcesz zarabiac na szkole Zbuduj ja wyposaz i utrzymaj Wynajeie budynkow w panstwowych szkolach Bizns nad biznesy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pi Gnojki - w doopę włążą IP: *.233.udn.pl 07.09.06, 20:15 Przypomina to komunistyczne czasy u ruskich i np. specjalne poczekalnie dla 'innosttańców'. Czy pewexy prl-u. W ramach wyrównania szans/przyjaźni dadzą chołocie lizaki? Odpowiedz Link Zgłoś
patthecat Pisz dalej doopa, to twoje dzieci też będą jęczały 07.09.06, 20:52 Gość portalu: Pi napisał(a): > Przypomina to komunistyczne czasy u ruskich i np. specjalne poczekalnie > dla 'innosttańców'. > Czy pewexy prl-u. > W ramach wyrównania szans/przyjaźni dadzą chołocie lizaki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeeee Re: Ściana dzieli szkołę IP: *.wolfson.cam.ac.uk 07.09.06, 20:19 osobiscie nie mam nic przeciwko segregacji, bo po to czlowiek zarabia pieniadze, zeby stac go bylo wlasnie na oddzielenie sie murem od biedoty; to cecha gospodarek kapitalistycznych; natomiast skandalem jest fakt, ze placowka publiczna wynajmuje czesc pomieszczen szkolnych kosztem dzieci, ktore zmuszane sa tym samym do przychodzenia na dwie zmiany; pomieszczenia powinny byc wynajmowane tylko wowczas, gdy sa nieuzytkowane; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antoni Re: Ściana dzieli szkołę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 20:30 I o to chodzi! Podatki wrocławian są źle wydawane, bo dzieciaki uczą się na dwie zmiany - ot i cała filozofia. Powinni jeszcze wstrzymywać ruch na skrzyżowaniu, gdy młodzi Azjaci wchodzą do szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Firek Re: Ściana dzieli szkołę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 20:20 Tylko w głupim PRL było równo, i obiady dostawali wszyscy jednakowe.Teraz jest kapitalizm- stać mnie aby dziecko chodziło do elitarnej szkoły wiec chodzi.Ale to nie tylko w szkołach materialny podział.Np.chcesz kupić tanią śmietanę do cię nie stać, kupujesz w supermarkecie i po promocji, tylko mały szkopuł musisz mieć zdrowy żołądek , bo sraczka murowana.Tak samo i ze szkołami, te państwowe uczą na niewolnika.Praca za 500-600złotych miesięcznie.A dlaczego ma być równość?Teraz jest Bóg,Honor, Ojczyzna. Odpowiedz Link Zgłoś
sasanka2411 Re: Ściana dzieli szkołę 07.09.06, 20:45 Firek czy dobrze zrozumiales Ja nie mam nic ---niech zbuduja wyposaza i rdzice zaplaca Ale bazowac na panstwowych budynkach tablicach kredach itd... Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 lewacka awantura o nierówność rodziców 07.09.06, 20:33 Jak słyszę nauka na dwie zmiany nie jest tam niczym nowym, a chodzi głównie o czyste kible! To niech się samorząd weźmie i wyczyści kible, żeby Polacy mieli tak samo jak goście z zagranicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dpf Re: Ściana dzieli szkołę IP: *.e-wro.net.pl 07.09.06, 21:22 chodziłem do tej szkoły :) Odpowiedz Link Zgłoś
wydra40 Re: Ściana dzieli szkołę 07.09.06, 21:45 A swoją droga jak to jest ze władze miasta finansuja remont pomieszczen z naszych podatkow? Bo to calkiem prywatna firma, ktora ma zarejestrowana dzialalnosc gospodarcza i dziala dla zysku. Przeciez jesli zostal sfinansowany remont siedziby tej firmy - czyli budynku SP 72 , to wlasciciele z prowadzenia szkoly czerpia nie male zyski - to czy to jest zgodne z prawem zeby miasto az tak gorliwie wspieralo prywatna dzialalnosc!! Odpowiedz Link Zgłoś
rrosemary to nie mogli po prostu wybudowac sobie szkoly?? 07.09.06, 21:56 skoro takie kwoty?? z jednej strony rozumiem, ze nie kazdego stac,a ten kogo stac nei musi tak naprawde doplacac innym,to juz kwestia jego prywatnego wyboru, ale w takiej sytuacji w szkole albo po równo albo dwie oddzielne szkoly w innych miejcach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolita Ściana dzieli szkołę IP: *.44-151.net24.it 07.09.06, 21:59 Nie ma sie co oburzac. Przeciez Giertych zaproponowal rowniez segregacje na normalnych i matolkow. Odpowiedz Link Zgłoś
xegar Popieram Dyrektor! 07.09.06, 22:24 Zacznę od tego, że chodziłem do tej szkoły i obecnie mój dzieciak również tam chodzi, więc nie teoretyzuję. Szkoła jest duża, składa się z dwóch budynków, które miały różne dyrekcje i w różnych okresach się dzieliły i łączyły. Obecnie jest to jedna szkoła nr 72. Ponieważ to duży obiekt, argumentację, że z powodu wydzielenia części, inne dzieci muszą się uczyć na 2 zmiany uważam za nieuzasadnioną. Tam jest dość miejsca. A nawet jeśli, to sam kiedyś chodziłem tam w bardzo dziwnych godzinach (na początku nawet 6 dni w tygodniu!) i mi nie zaszkodziło. Przynajmniej w pewne dni mogłem się wyspać... Od momentu kiedy opuściłem tą szkołę jako absolwent, do momentu, kiedy się tam pojawiłem znowu jako rodzic, minęło 20 lat. Byłem zaskoczony, że tak niewiele się zmieniło. Te same szafki, korytarze, klasy, okna - tylko bardziej zniszczone. Zaskoczony zauważyłem, że w toaletach nadal są krany wyłącznie z zimną wodą, wszystko wygląda tak samo i panuje ten sam charakterystyczny smrodek, który przypomniał mi szczenięce lata. Sala gimnastyczna: duża, taka sama jak kiedyś, ten sam parkiet, kolorowe linie, tablica elektroniczna... tylko zdjęto cieżką kotarę, przy pomocy której kiedyś rozdzielano salę na dwie części, tak by w jednej mogli ćwiczyć chłopcy, a w drugiej dziewczęta. Popsuła się i widać nie miał kto i za co naprawić. Te same napisy na szybach... Na basenie klimaty identyczne jak kiedyś, pojawił się tylko napis, którego treść zacytuję, z pamięci i w uproszczeniu: "Sport uczy żyć bez narkotyków i papierosów". Gdy ja pływałem na tym basenie, to nawet nie wiedziałem co to są narkotyki... O tempora! O mores! Basen może nie imponuje przy pięknych aquaparkach, jakie się buduje teraz (na marginesie, Wrocław nie ma jeszcze żadnego czynnego, wstyd!) ale do nauki dzieci jest wystarczający i nawet taki jaki jest, może być obiektem marzeń większości innych, współczesnych podstawówek. Decyzję Dyrektor uważam za dobrą. Jest szansą na zmianę klimatu tej szkoły i dlatego wszelkie kontrowersje uważam za mniejsze zło. Gratuluję refleksu i wyczucia. Oddzielenie "komercyjnej" części od "publicznej" jest zrozumiałe z powodów ekonomicznych (liczę, że za uzyskane pieniądze później odrestauruje się pozostałą część), ale jest też inny aspekt, o którym chyba nikt nie wspomniał: skutki kontaktów naszych dzieci z tymi "obcymi" jest trudny do przewidzenia, jeżeli strony nie znają się i nie są odpowiednio przygotowane i przyzwyczajone. Mogłoby się zdarzyć, że "nasze" (polskie) dzieci "brałyby Koreańca na stronę" i robiły mu jakąś krzywdę wykorzystując fakt, że biedak polskiego nie zna. Dzieci potrafią być okrutne wobec siebie, jest to cecha tej fazy rozwoju, a nie narodowości czy wychowania. A teraz te obce dzieci są w jakiś sposób chronione i mają czas na nauczenie się polskiego, co obiecywano przy okazji otwarcia roku szkolnego, w którym brały udział obie strony. Nieprawdą jest również, że komputery będą wyłącznie dla wybrańców. Szkołą miała i ma pracownię komputerową (chyba nawet dwie - Mac i PC) i nikt nic nie straci. Uważam, że to co się stało, stanowi dobry początek do zmian we właściwym kierunku, tzn. otwarcia się szkoły na Świat i jego standardy. Sam artykuł, niestety, dowodzi, że Wyborcza stała się tabloidem i żeruje na najniższych emocjach. Czytelnikom takich artykułów radzę pamiętać: prasa fałszuje obraz i przerysowuje fakty. Zwłaszcza te złe, bo takie najlepiej się sprzedają. Sam z dużym zainteresowaniem będę śledził losy [swojej niegdyś] szkoły i dopiero za rok zamierzam oceniać... Xe. Odpowiedz Link Zgłoś
life_ever Re: Popieram Dyrektor! 08.09.06, 09:37 Wyważona opinia Xegara to właściwie jedyna, pod którą mogę się podpisać w 100%. Swoje dziecko posyłam do szkoły prywatnej. Na początku czesne było dla nas dużym wyrzeczeniem, teraz lepiej zarabiamy, więc to przestał być wydatek. A jesteśmy z mężem spokojni, że nikt małemu w szkole nie ukradnie kurtki czy komórki. Niestety, w państwowej szkole takie rzeczy są na porządku dziennym. Jednak istota rzeczy tkwi w tym, żeby dziecku wytłumaczyć najważniejszą rzecz: że świat nie dzieli się na bogatych i biednych, ale na mądrych i głupich. Mądrzy kombinują, jak zrobić, by wszystkim było za kilka lat lepiej. Głupi nie muszą mieć lepiej. Za to nóż im się w kieszeni otwiera, jak lepiej ma kto inny. Zasada psa, sam nie zjem, drugiemu nie dam. A tak na marginesie: Szkoda, że nie wypowiada się żaden miejscowy psycholog. Najlepiej taki, który zobaczyłby tę szkołę przed wydaniem swojej opinii. Gada warszawski profesor, w dodatku wg gazety codziennie ma inne nazwisko. Troszkę przebija się tu brak rzetelności. Odpowiedz Link Zgłoś