signals
13.09.06, 12:35
Niestety wrocławskie zoo już od ładnych paru lat zatrzymało się w miejscu.
Oprócz nowego wybiegu dla tygrysów tak na prawdę nie wiele się w nim
zmieniło . W tj chwili jest skansenem i pamiątkę przedwojennego Breslau.
Pawilony w których żyją słonie ,hipopotamy oraz nosorożce pamiętają czasy
przedwojenne i niestety zwierzęta wielkich przestrzeni ( słoń, nosorożec)
muszą w nich wegetować mimo tego ,że standart prezentowania zwierząt już
dawno się zmienił. W tym pawilonie jak i na wybiegach panują naprawdę
dramatyczne warunki. Kolejny zabytek to wybiegi dla dzikich kotów. Teraz żyją
w nich pumy i inne koty drapieżne. Warunki podobne do tych w jakich żyje ten
nieszczęsny niedźwiedź. Wybiegi dla ptaków ( pustułki ,sępy , sowy, pawie) to
typowe klatki w których zwierzęta nie mają tak naprawdę możliwości swobodnego
ruchu. Patrząc na pawie upchane w klatce robi się naprawdę żal. Ptak który
powinien swobodnie eksponować swój piękny ogon jest zamknięty w jak kogut z
kurami. Następny jest ryś . Trzeba się nie żle naszukać klatki –wybiegu na
którym jest ten kot ( lub w zastępstwie np. wydry ) eksponowany. Wybieg to
ponura nora !!! . Takie przykłady można mnożyć .Małpy w zabytkowych
przedwojennych klatkach , konie , które muszą wegetować koło walącej się
szopy, Kapibary a ostatnio nutrie które dzielą najstarszy chyba w naszym zoo
wybieg z dziko żyjącymi szczurami. Do zoo przychodzę od dzieciństwa a teraz
zabieram tam kilka razy w roku moją małą córke, i niestety mam wątpliwości
czy dobrze robię. Obiekt ten coraz gorzej wygląda. Pozarastane i dziurawe
ścieżki nie zachęcają do spacerów. Nie uprzyjemnia tego także brud i smród.
Kiedyś aż tak dramatycznie nie było. Dyrekcja przespała kilkanaście lat i
zapuściła ogród do tego stopnia ,że z wizytówki miasta stał się jego anty
reklamą. Czas najwyższy na zmiany ! Nowe wybiegi i porządek to w tej chwili
najważniejsze wyzwania jakie czekają NOWĄ dyrekcję ogrodu.