Dodaj do ulubionych

Co jeszcze sprzedasz...

14.03.03, 13:16
... Robercie L.?
Gazeta Telewizyjna po zakończeniu pierwszej edycji Idola:
"Na pewno nie będę członkiem jury w drugiej edycji programu".

Teraz ta reklama Hyundaia...

Smutne, bo to facet, którego pisanie przez długi czas bardzo sobie ceniłem.

a.
Obserwuj wątek
    • Gość: cygan To zwykły LESZCZ!! (n/t) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.03.03, 13:22
    • Gość: !!!!!!!!promilek Re: Co jeszcze sprzedasz... IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 15.03.03, 00:41
      acho napisał:

      > ... Robercie L.?
      > Gazeta Telewizyjna po zakończeniu pierwszej edycji Idola:
      > "Na pewno nie będę członkiem jury w drugiej edycji programu".
      >
      > Teraz ta reklama Hyundaia...
      >
      > Smutne, bo to facet, którego pisanie przez długi czas bardzo sobie ceniłem.
      >
      > a.


      kurdupel nadęty
      miernota przeklęty
      z rybą w nazwisku bliźniemu
      po pysku z pretensjami
      do tronu tronu po Napoleonu
      ostatni z miotu bez
      krzty polotu przez świat
      nie doceniony bez szansy
      na żonę a po co mu żona
      przecież żadna niegodna
      bo każda kobieta ma
      w sobie cos z dziwki
      zadasz się z taką oskubie
      do-centa na te wszystkie
      smutki z nienawiści do
      sztuki on został krytykiem
      pewnie jest tutaj dzisiaj
      i jad mu się leje
      i z jadu kałuża

      (NOSOWSKA+KAZIK=ZOIL)



      !!!!!!!!promilek

      ********************
      Żyje! Żyje ten, który umarł!
      - Dotknął go końcówką skrzydła i przywrócił mu życie! Syn Wielkiej Mewy!
      - Nie! On temu zaprzecza! To diabeł ! DIABEŁ! Przyszedł, żeby zniszczyć
      STADO !!!


    • Gość: hyhy Re: Co jeszcze sprzedasz... IP: *.lumc.nl 15.03.03, 11:46
      jak pogoda na Ostrowie? ;-)
    • krisqu Re: Co jeszcze sprzedasz... 15.03.03, 22:40
      No coz takie czasy...Dziala psychologia grupy - wszyscy to robia czemu nie ja.
      Ale to smutne - widocznie same dredy nie wystarczaja...
      • Gość: obserwator Re: Co jeszcze sprzedasz... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.03, 23:04
        krisqu napisał:

        > No coz takie czasy...Dziala psychologia grupy - wszyscy to robia czemu nie
        ja.
        > Ale to smutne - widocznie same dredy nie wystarczaja...


        No prosze,kolejny autorytet moralny przedstawił nam swoje zdanie.Żal wam d...
        sciska?
        • Gość: Krisqu Re: Co jeszcze sprzedasz... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 12:53
          Gość portalu: obserwator napisał(a):

          > krisqu napisał:
          >
          > > No coz takie czasy...Dziala psychologia grupy - wszyscy to robia czemu nie
          >
          > ja.
          > > Ale to smutne - widocznie same dredy nie wystarczaja...
          >
          >
          > No prosze,kolejny autorytet moralny przedstawił nam swoje zdanie.Żal wam d...
          > sciska?

          Obserwatorze kochany - Ty znow aby tylko komus dokopac za jego opinie. Ja twoja
          szanuje - tylek mnie boli - nie wiedzialem dlaczego - teraz dzieki Tobie sie
          dowiedzialem - zal mi ja sciska.
    • seledynowa POZWÓLCIE LUDZIOM ZARABIAĆ PIENIĄDZE 15.03.03, 22:50
      Czy naprawdę komuś powinno przeszkadzać, że znana twarz z popkultury wspomaga
      reklamę czegokolwiek???!!!
      Każdy ma prawo do podejmowania decyzji w zakresie własnego życia.
      Dlaczego Robert Leszczyński miałby być za to krytykowany?
      A przy okazji obrywa mu się za ...dredy.
      Czy to znaczy, że w odwecie za udział w reklamie samochodu, ci którym sie to
      nie podoba, przestaną czytać jego teksty o muzyce??!!
      PARANOJA!!!
      Jak nam jeszcze daleko do ucywilizowania stosunków interpersonalnych...
      sel
      • zdrowy-rozsadek POZWÓLCIE LUDZIOM WYRAZAC SWOJE OPINIE 16.03.03, 17:40
        PARANOJA!!!
        • Gość: kolano Re: POZWÓLCIE LUDZIOM WYRAZAC SWOJE OPINIE IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.03.03, 18:11
          acho krytykuje innego dziennikarza z gazety ? świat się przewraca
        • Gość: seledynowa opiniowanie po polsku IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.03.03, 18:13
          owszem, ploty, złośliwości, ośmieszanie i krytykanckie uwagi to w końcu też
          jakiś rodzaj opinii ...ale jakże małostkowych
          • Gość: frustracja Re: opiniowanie po polsku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.03, 18:38
            Twój wybuch jest małostkowy, bardzo chcesz okazać jaka to jesteś wielkoduszna,
            ale trochę przesadziłaś ze swoją nadinterpretacją zwykłej wypowiedzi o kimś
            tam. Żałosne!!
            • Gość: seledynowa Re: opiniowanie po polsku IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.03.03, 18:45
              Gość portalu: frustracja napisał(a):

              > Twój wybuch jest małostkowy, bardzo chcesz okazać jaka to jesteś
              wielkoduszna,
              > ale trochę przesadziłaś ze swoją nadinterpretacją zwykłej wypowiedzi o kimś
              > tam. Żałosne!!

              Cóż, wiedząc, że frustracja zakłóca jasność widzenia i wnioskowania ...wybaczam
              pomówienia o wybuch, wielkoduszność, przesadę itd.
              Ale trwam przy swoim, że czepianie się ludzi o znanych twarzach jak np. R.L. to
              typowa dla nas intruzja w prywatność (zapewne dyktowana prostacką zwiścią o
              popularność i dochody) - a nie ...eleganckie "wyrażanie opinii"
              sel
              • Gość: frustracja Re: opiniowanie po polsku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.03, 19:52
                > Ale trwam przy swoim, że czepianie się ludzi o znanych twarzach jak np. R.L.
                to
                >
                > typowa dla nas intruzja w prywatność (zapewne dyktowana prostacką zwiścią o
                > popularność i dochody) - a nie ...eleganckie "wyrażanie opinii"

                a może acho, tak jak ja, czuł do RL sympatię i uważał go za osobę, która się
                nie sprzeda do reklamy, itp. i RL go zawiódł? tyle i tylko tyle,

                to, że nie widzisz innych przyczyn poza zawiścią, a w ogólności doszukiwanie
                się jak najgorszych intencji, świadczy bardziej o tobie niż o acho

                ale bawi mnie ta auto-parodystyczna powaga twoich wypowiedzi, az chce mi sie
                krzyknac: "Robercie L., pozwalam ci zarabiać pieniądze!"
                • seledynowa kończąc mój podwątek 16.03.03, 20:03
                  Gość portalu: frustracja napisał(a):

                  > a może acho, tak jak ja, czuł do RL sympatię i uważał go za osobę, która się
                  > nie sprzeda do reklamy, itp. i RL go zawiódł? tyle i tylko tyle,
                  >
                  > to, że nie widzisz innych przyczyn poza zawiścią, a w ogólności doszukiwanie
                  > się jak najgorszych intencji, świadczy bardziej o tobie niż o acho
                  >
                  > ale bawi mnie ta auto-parodystyczna powaga twoich wypowiedzi, az chce mi sie
                  > krzyknac: "Robercie L., pozwalam ci zarabiać pieniądze!"

                  ok ok ok

                  miło mi, że udało mi się rozbawić czyjąś frustrację (jesli nawet styl
                  wypowiedzi może byc powodem zarzutów i kpin dla "intruzantów"),

                  z życzeniuami dalszych sukcesów w ćwiczeniach z psychoanalizy dyskutantów na
                  podstawie ich postów

                  PS. A sprzedaje to się Rumunka przy polskiej drodze, a Polka przy niemieckiej.
                  Natomiast ludzie pozycji RL zarabiaja uczciwie pieniądze (a na dodatek wcale
                  nie są to lekkie pieniądze, bo narażają się na pretensje tych, którym nigdy
                  nikt nie zaproponuje reklamy samochodu, chipsów, czy choćby lekarstwa na
                  hemoroidy)
                  • Gość: frustracja Re: kończąc mój podwątek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.03, 20:16
                    > nie są to lekkie pieniądze, bo narażają się na pretensje tych, którym nigdy
                    > nikt nie zaproponuje reklamy samochodu, chipsów, czy choćby lekarstwa na

                    dlaczego to wciąż powtarzasz???
                    (nie żebym coś tam złego o tobie myślała...)
    • seledynowa Re: Co jeszcze sprzedasz... 16.03.03, 20:24
      acho napisał:

      > ... Robercie L.?
      > Gazeta Telewizyjna po zakończeniu pierwszej edycji Idola:
      > "Na pewno nie będę członkiem jury w drugiej edycji programu".
      >
      > Teraz ta reklama Hyundaia...
      >
      > Smutne, bo to facet, którego pisanie przez długi czas bardzo sobie ceniłem.
      >
      > a.

      Występy publiczne złamały mu pióro? Stracił styl? Zapomniał ortografii? A może
      kulfoni zamiast kaligrafować?
      Co ma piernik do wiatraka?
      sel
      • Gość: frustracja Re: Co jeszcze sprzedasz... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.03, 10:55
        > Występy publiczne złamały mu pióro? Stracił styl? Zapomniał ortografii? A
        może
        > kulfoni zamiast kaligrafować?
        > Co ma piernik do wiatraka?

        RL pisze o ludziach/zespołach, którzy zarabiają dużo więcej od niego. Zawiść
        zapewne wypacza jego sądy.
      • acho Re: Co jeszcze sprzedasz... 17.03.03, 11:22
        seledynowa napisała:

        > Występy publiczne złamały mu pióro? Stracił styl? Zapomniał ortografii? A
        może
        > kulfoni zamiast kaligrafować?
        > Co ma piernik do wiatraka?

        Ma bardzo wiele. Są takie rzeczy jak wiarygodność dziennikarza, kodeks etyczny
        obowiązujący w spółce Agora i zwykła odpowiedzialność za własne słowa. Oraz
        mnóstwo innych, o których nie ma sensu pisać, bo i tak się rozumiemy.

        A do osobnika o wdzięcznym (i do tej pory niespotykanym na tym forum :-)
        nicku "kolano" - dlaczego uważasz moją krytykę byłego kolegi z pracy za cos
        niezwykłego?
        • Gość: seledynowa Re: Co jeszcze sprzedasz... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.03.03, 11:38
          na młość b.!!!
          przecież RL to dziennikarz od świata muzyki (nawet nie ...poważnej)

          Niech mi ktoś wytłumaczy, w jaki sposób reklamowanie auta może zniszczyć
          wiarygodność speca od muzyki???

          i to w kraju, w którym nawet prezydenckie namotanie w kwestii wykształcenia,
          nie było w stanie naruszyć, w oczach wiekszości obywateli, image głowy państwa?

          ... czy to czasem nie chodzi o tę popularność, którą oficjalnie tak wielu
          pogardza, a w skrytości o niej marzy?

          Wciąż straszą nasze narodowe kompleksy: "biednie ale z honorem", "o wodzie i
          chlebie, ale z duszą w niebie", "intelektualista nie jada kawioru", i "łaty
          naszyte na przetarte sweterki ludzi kultury", "jak biedny to uczciwy", itd.

          PS. A o kodeksie etycznym pracowników spółki Agora to chyba ...dyplomatycznie
          byłoby na razie głośno nie trąbić?
          ;-)
          sel
          • acho Re: Co jeszcze sprzedasz... 17.03.03, 12:07
            > Niech mi ktoś wytłumaczy, w jaki sposób reklamowanie auta może zniszczyć
            > wiarygodność speca od muzyki???

            Tak samo, jak reklamowanie margaryny, damskich majtek albo hipermarketów... Ty
            tego nie przyjmujesz do wiadomości, ja mam inne zdanie, stanowisk chyba nie da
            się uzgodnić.


            > Wciąż straszą nasze narodowe kompleksy: "biednie ale z honorem", "o wodzie i
            > chlebie, ale z duszą w niebie", "intelektualista nie jada kawioru", i "łaty
            > naszyte na przetarte sweterki ludzi kultury", "jak biedny to uczciwy", itd.

            Znowu się nie rozumiemy. Chodzi mi o zwykłą przyzwoitość. Nie miałbym nic
            przeciwko, gdyby RL napisał w GTV po pierwszej edycji Idola: "Nie sądzę, że
            będę w jury w drugiej edycji... no, chyba, że mi lepiej zapłacą". Ale on sobie
            najnormalniej zakpił z tysięcy czytelników ("Na pewno nie będę w jury"), podbił
            stawkę i... na koniec dał się kupić. Po prostu.

            > PS. A o kodeksie etycznym pracowników spółki Agora to
            chyba ...dyplomatycznie
            > byłoby na razie głośno nie trąbić?

            Nie rozumiem, ale pachnie mi to aluzją do afery z Lwem w tytule... A takiej
            aluzji też nie rozumiem...

            Pozdrawiam nieustająco
            a.
            • Gość: seledynowa Re: Co jeszcze sprzedasz... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.03.03, 12:23
              acho napisał:

              > Tak samo, jak reklamowanie margaryny, damskich majtek albo hipermarketów...
              Ty tego nie przyjmujesz do wiadomości, ja mam inne zdanie, stanowisk chyba nie
              da
              > się uzgodnić.
              Ale, czego ja nie przyjmuję do wiadomości?! Dla mnie to 2 różne światy. Nie
              widzę podstaw, aby podejrzewać kogokoliwek, że mu na poglądy dot. np. muzyki
              wpłynie fakt reklamowania margaryny.
              Udział w reklamie nie jest dla mnie aktem nieczystości etycznej - przecież, to
              mniej angażuje niż np. występ w filmie.
              Czy to znaczy, że Linda przestał byc wiarygodny jako cżłowiek, bo zagrał parę
              razy brutala???

              >> Znowu się nie rozumiemy. Chodzi mi o zwykłą przyzwoitość. Nie miałbym nic
              > przeciwko, gdyby RL napisał w GTV po pierwszej edycji Idola: "Nie sądzę, że
              > będę w jury w drugiej edycji... no, chyba, że mi lepiej zapłacą". Ale on
              sobie najnormalniej zakpił z tysięcy czytelników ("Na pewno nie będę w jury"),
              podbił stawkę i... na koniec dał się kupić. Po prostu.

              A Ty jesteś tego pewna? Tych pobudek RL? Czy tylko domniemywasz? Bo jesli nie
              wiesz tego na pewno - to właśnie postąpiłaś NIEPRZYZWOICIE przypisując komuś,
              coś czego nie było. Na dodatek oskarżając go o kpiny. Najprościej byłoby
              zapytać RL o powody zmiany decyzji. Przeciez on ma prawo zmieniać swoje plany.
              A poza tym co jest złego w negocjowaniu jak najlepszych warunków dla siebie?
              Czy Ty zapomniałaś, ze żyjemy w czasach wolnego rynku.


              > Nie rozumiem, ale pachnie mi to aluzją do afery z Lwem w tytule... A takiej
              > aluzji też nie rozumiem...

              ;-) bez komentaża, czekając na dalszy rozwój wypadków w dziedzinach etyczno-
              prawnych, których jednym z bohaterów jest Agora.

              > Pozdrawiam nieustająco
              Ja równiez pozdrawiam :-)

              sel
              • Gość: frustracja Re: Co jeszcze sprzedasz... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.03, 12:35
                > to właśnie postąpiłaś NIEPRZYZWOICIE przypisując komuś,
                > coś czego nie było.

                ups!
              • acho Seledynowa - ja jestem FACETEM! :-) 17.03.03, 12:42
                > Udział w reklamie nie jest dla mnie aktem nieczystości etycznej

                A dla mnie jest. I mógłbym tutaj podeprzeć się zdaniem niekwestionowanych
                autorytetów dziennikarskich, ale po co... Dla MNIE jest i już.

                > Najprościej byłoby
                > zapytać RL o powody zmiany decyzji. Przeciez on ma prawo zmieniać swoje plany.

                Przepraszam za taki niefajny argument ad personam, ale jesteś troszkę naiwna,
                jesli tak myślisz.

                > A poza tym co jest złego w negocjowaniu jak najlepszych warunków dla siebie?
                > Czy Ty zapomniałaś, ze żyjemy w czasach wolnego rynku.

                Nie życzę sobie, żeby takie negocjowanie odbywało się za pośrednictwem łamów
                Gazety Telewizyjnej, Wyborczej, ani żadnej innej, której RL jest pracownikiem i
                która płaci mu za teksty w niej publikowane. Wiem, że jako zwykły szaraczek
                mogę sobie "nie życzyć" wielu spraw, ale cóż...

                > ;-) bez komentaża, czekając na dalszy rozwój wypadków w dziedzinach etyczno-
                > prawnych, których jednym z bohaterów jest Agora.

                Wybacz, ale chyba tym pozytywnym bohaterem... no, chyba, że wiesz coś, czego
                nie wiem ja, reszta Polaków i komisja śledcza :-)

                acho płci męskiej
                • Gość: seledynowa przepraaaaaszam!!! acho!!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.03.03, 13:12
                  Wybacz mi to ukobiecowienie - acho skojarzyło mi się z echo, a to była
                  nimfa...i stało się (nieuzasadniona, nadmierna interpretacja)

                  Wiesz, rozumiem Twoje (chyba?) rozczarowanie. Jak kiedyś podobnie czułam, gdy
                  Niemen wyśpiewywał jakieś pieśni na festiwalu w NRD ...bo prysły złudzenia i
                  rzeczywiście wiarygodność jego oryginalności i niezależności artystycznej też.

                  Autorytetom już tak nie ufam jak niegdyś - moja intuicja etyczna mówi mi, że
                  nic złego się nie stało i teksty RL na tym nie ucierpią.
                  Może spadnie jego popularność i sympatia - ale to już sa jego koszty, a nie
                  nasz problem.

                  To nie moja naiwność, ale nieufność do nadmiernych atrybucji przyczyn ludzkich
                  zachowań.A także nadwrażliwość może na punkcie ograniczania wolności wyborów
                  ludziom (w tym osobom publicznym).


                  Mam wrażenie, że identyfikujesz się dość silnie z firmą, w której pracujesz -
                  to rzadkie, cenne i potrzebne. Nie mam nic wielkiego do zarzucenia GW (sama nie
                  czytuję nawet innych dzienników), ale nie wierzę w czyste ręce osób
                  zanieszanych w afery. Zostawmy to jako kwestie mojej wiary - bez dyskusji.

                  PS. Oczy bolą patrzec na błąd - komentarz (rz, rz, rz!!!). Należę do tej
                  mniejszości, która się wstydzi gdy popełni gafę ortograficzną.

                  pozdrawiam PANA ACHO
                  sel


                  • brezly Do Seledynowej i Acho 17.03.03, 15:18
                    Wlasciwie to bardziej jestem sklonny opowiedziec sie za opinia Seledynowej niz
                    Acho. Kazdy moze przyjac oferte sprzedania swojej geby, a kazda krytyka tegoz
                    przez Szeroka Publicznosc budzi podejrzenia ze narzekaja ci ktorym nigdy tego
                    nie zaproponowana. Nie znaczy to ze te podejrzenia sa zawsze sluszne.
                    Tyle ze, i tu wezme strone Acho, jakos slabo mi reklamowanie jakichs samochodow
                    ukalda sie w calosc z dredami i Szeroko Pojeta Niezaleznoscia. Nawiasem mowiac
                    czy RL bedzie mogl spokojnie pisac o plycie albo trasie koncertowej
                    sponsorowanej przez to autko? Ale tez wychodzi tu ze mnnie pewna sympatia do
                    ruchu, z ktorym wiaza sie dredy i do tegoz ruchu sentyment. Babilon jakos nie
                    chce upasc :-) :-((
                    Ale z trzeciej strony, Seledynowa ma racje: to jest tylko dziennikarz od
                    muzyki, uczestnik cyrku pod nazwa kultura masowa, nie dziennikarz "Tygodnika
                    Powszechnego", do cholery. Zaden material na Autorytet Moralny, zreszta jaki
                    dzis na nie popyt?
                    Problem w tym wreszcie, ze rock (z malej litery), ktory ongis byl oddolnym
                    ruchem, ktory zmienial kulture globu zostal zaprzegniety do systemu robienia
                    pieniedzy (w tym takze pracy na przyszle emerytury, wiec tylko rpzyklasnac)
                    nawet bunt dzis mozna sprzedac. Dlaczego wymagac od jednego malego
                    niedokonczonego socjologa zeby odwracal trendy? Hendrix niczego nie reklamowal,
                    ale nikt mu anwet tego nie proponowal. Nikt wtedy na to nie wpadl.
                    Pozdr.
                  • Gość: frustracja Re: przepraaaaaszam!!! acho!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.03, 15:25
                    > To nie moja naiwność, ale nieufność do nadmiernych atrybucji przyczyn
                    ludzkich
                    > zachowań.A także nadwrażliwość może na punkcie ograniczania wolności wyborów
                    > ludziom (w tym osobom publicznym).

                    hahaha,
                    zachowałaś się, jak przewrażliwiona idiotka,
                    dobrze, że przynajmniej umiesz się zreflektować i wycofać
                    (ekwilibrystycznie i prawie zachowując twarz)

                    "nieufność do nadmiernych atrybucji" ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka